gdy w 2000 roku wyszło na jaw całowanie ziemi kaliskiej przez ministra Marka Siwca w wielu kościołach (m.in. w mojej parafii) odbyły się ekspiacyjne nabożeństwa różańcowe.
Moim skromnym zdaniem to, że mało elegancki wygłup (ale w końcu _tylko_ wygłup) doczekał się publicznych modlitw przebłagalnych w przeciwieństwie do rozmaitych, nieporównanie gorszych skandali, nie wystawia Kościołowi najlepszego świadectwa - zwłaszcza w świetle ewangelicznego ostrzeżenia przed szukaniem źdźbła w cudzym oku...
"czemu x.Zaleski nie zostal wyslany na studia do Rzymu?"
Ze wzmiankowanego przez katarynę wywiadu wynika, że nie dostał paszportu:
http://www.rp.pl/artykul/250727.html
"Rok później spotkała księdza kolejna szykana – odmowa paszportu.
Tak, w 1983 roku, od razu po skończeniu seminarium, zostałem skierowany na studia do Rzymu. Ale nie wyjechałem, bo nie dostałem paszportu. Na decyzji odmownej podano tylko numer paragrafu, nic więcej. Sprawdziłem. Paragraf brzmiał: „z powodu niepłacenia alimentów i innych ważnych powodów społecznych”.
...?
Byłem tym „ważnym powodem społecznym”. Kardynał Macharski kazał składać odwołania, licząc, że wcześniej czy później dadzą, ale nie skutkowało. Przez cztery lata odpowiadano mi tak samo: „podtrzymujemy poprzednią odpowiedź”. Aż do 1989 roku nie mogłem wyjechać za granicę."
Pozwolę sobie na małą dygresję...
@kraf101v1-1
@NEOspamin