Вот, пожалуйста, уже польские политики серьёзнейшим образом обсуждают этот самый «стыд» и всяко ругают Путина.
http://www.tvn24.pl/0,1651176,0,1,przemowienie-putina-to-dyplomatyczna-nowomowa,wiadomosc.html
Ryszard Kalisz - choć dobrze ocenił dzisiejsze przemówienie i samą obecność Władimira Putina w Katyniu - zgodził się z Kazimierzem M. Ujazdowskim, że niestosowne były pierwsze słowa premiera Rosji (Putin oświadczył: "Zebraliśmy się tutaj w związku ze wspólną pamięcią i wstydem"). - To było bardzo niezręczne. Dla Polaków jest to nie do przyjęcia – ocenił Kalisz. Poseł SLD dodał, że Putinowi najprawdopodobniej chodziło o to, że obok Polaków, leżą też pomordowani przez Stalina i jego totalitarny system Rosjanie
– To taki dowód na brak serca w tym wszystkim – stwierdził natomiast Kazimierz M. Ujazdowski
Я, пожалуй, переведу эту статейку для Усадьбы – как пример замечательной работы польских переводчиков.
Боюсь, что Вы правы. Мне это кажется удивительным. Так поляки ждали речь Путина, так она – казалось бы – для них была важна, и вот переводчик бекает, мекает, запинается, пропускает слова и, наконец, просто грубо перевирает выступление российского премьера. И что? Ни возмущения, ни желания точно узнать, что сказал Путин. Ничего. Никакой реакции. Я сейчас просмотрела польскую прессу – ни единого слова на эту тему. Видимо, ни исправлений, ни извинений не будет. Даже не знаю, как это понимать.
Juz pisalam o niekompetentnym (bardzo ogledne okreslajac) tlumaczu, towarzyszacym priemierowi Tuskowi podczas jego wizyty w Moskwie. To byla prawdziwa kompromitacja. Dzisiaj znow mamy razacy przyklad niekompetencji – slowo скорбь (bol, żal, smutek) zostalo przetlumaczono jako wstyd. To tlumaczenie poszlo w Polske, i juz przeczytalam nie jedna pretensje o to, ze Putin wzywa Polakow wstydzic sie. Nie wiem, czy bedzie jakies sprostowanie i wyjasnienie.
Rozumiem, ze jezyk rosyjski nie jest w Polsce popularny i lubiany. Ale w dyplomacji i mediach profesjonalisci kieruja sie zazwyczaj nie emocjami, tylko dobrem sprawy. Chyba przydalo by sie Polsce kilka naprawde dobrych tlumaczy z rosyjskiego. No… ale Polska – to taki romantyczny kraj :-)))
Не Огорцов, а Огурцов. И не Юрий, а Игорь. И не христианские профсоюзы, а Всероссийский социал-христианский союз освобождения народа. Вполне политическая организация, которая ставила своей целью «строительство переходного варианта от советской империи к российской». Государственной религией должно было быть православие – без учёта всех других конфессий. «Члены ВСХСОН готовились возглавить антикоммунистическое движение в России и насильственную революцию против существующего порядка», то есть готовили государственный переворот. Интересно, в какой стране такая деятельность приветствуется?
Подробнее здесь
http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D1%81%D0%B5%D1%80%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B9%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9_%D1%81%D0%BE%D1%86%D0%B8%D0%B0%D0%BB-%D1%85%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9_%D1%81%D0%BE%D1%8E%D0%B7_%D0%BE%D1%81%D0%B2%D0%BE%D0%B1%D0%BE%D0%B6%D0%B4%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D1%8F_%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%B0
Игорь Огурцов жив-здоров, проживает в Санкт-Петербурге, возглавляет благотворительный фонд и какую-то политическую организацию – Российское Народное Собрание, не знаю, что такое.
Я вот всегда удивляюсь – прежде чем писать текст, неужто трудно заглянуть хотя бы в Википедию? Ну, скажем так, из уважения к читателям?
Wcale nie doglebnie. Jak by przede mna razlozyc wszystkie te widelce i lyzeczki i ustawic 17 kieliszkow do roznych trunkow, to by od razu zaplatalam sie, no i wydalo by sie moje pochodzenie chlopskie. :-(((
Mam dwa fakultety - filologie na uniwersytecie i dramaturgie w szkole filmowej. Wobec czego umiem bardzo wiele i bazdzo szybko czytac. Umiem tez szukac informacje. Aha, i jeszcze umiem zrobic wrazenie, ze to, co przeczytalam pred chwila, znam od zawsze i mam w malym palcu. A jak by inaczej zdalam tyle egzaminow? :-)))
Prosze Pana, jestem prosta kobieta, o polityce prawie nic nie mysle, bo za wysokie progi jak na moj maly kobiecy rozum, chcialam tylko wyjasnic kwestie przestrzegania przepisu... o, przepraszam, protokolu dyplomatycznego, nie wiem, czy mi sie udalo. Bo jak to kobita uwazam, ze jakis porzadek byc musi.
I tyle.
Tak, protokol dyplomatyczny jest wazny - wszedzie i zawsze. Lzy politykow tez sa wazne - ale w ramach protokolu. Dziekuje Panu serdecznie, przekonal mnie Pan, ze dla polskich wladz panstwowych protokol dyplomatyczny nic nie znaczy, moga postepowac w kazej chwili jak chca i zadac od swiata uznania ich dzialan za absolutnie legitymne. Podziwiam.
Ale wspolczuje ambasadorom rezydujacym w Polsce - maja bardzo urozmaicone i nienudne zycie. Niekiedy az zanadto.
Chyba Pan mnie nie rozumie. To normalnie. Pan jest taki filozoficznie-historyczny, caly w porywach i ideach epokowych. A tu Panu jakis protokol pod nogami placze sie, przeszkadza... Przecz z ucisnieniem, na pochybel glupich formalnosci!
A ja, prosze Pana, jezeli zaczne latac po kuchni filozoficznie i rzucac do garnka w porywach co mi sie pod reke nawinie, no... chyba nic dobrego z tego nie wyniknie. Bo, prosze Pana, wolnosc wolnoscia, ale przepis na szczi istnieje, i to dosc scisly.
Niestety dyplomacja miedzynarodowa o wiele blizej zboru przepisow kulinarnych niz romantycznego poematu. Oczywiscie Polska moze to nie przyjmowac do wiadomosci i zachowywac sie w tej kuchni jak natchniony poeta...
Zobaczymy, co z tego wyniknie... jaki placek...
Ochlapywanie blotem naszego ambasadora tez nie robi dobrego wrazenia, nie?
Prezydenta wrobila jego wlasna Kancelaria. A poniewarz on sam sobie dobieral pracownikow, no to wychodzi, ze sam sie wrobil. Polityka jest twarda gra. Jak ktos chce byc prezydentem, to musi znac zasady tej gry. Jesli by Kancelaria zrobila wrzystko prawidlowo wedlug protokolu (ciekawam, co im przeszkadzalo?), to niezaleznie od tego kto jaki ma stosunek do Prezydenta w Rosja, ju by mial to oficyalne zaproszenie - BO NIE BYLO BY ZADNYCH, ALEZ TO ZADNYCH POWODOW MU ODMOWIC! No, a teraz macie to co macie. I kto jest winny?
Juz wiem! Wredna Rosja!
Zaden prezydent, krol, cesarz, kanclerz nie ma prawa pisac komu chce, bo nie jest poprostu panem N, ale uosabia soba swoje panstwo, dla tego istnieje bardzo sztywny i szczegulowy regulamin, co, kiedy i jak ma robic, z kim rozmawiac, na jakim miejscu usiac na oficialnym przyjeciu, jaka ochrone miec i tysiace innych szczegolow. Polski Prezydent oczywiscie moze nie zwazac na protokol dyplomatyczny, ale reszta swiata zwaza.
Jezeli Pan mnie nie wierzy (ma Pan prawo), to prosze przeczytac artykul polskiego publicysty, ktory mysli mniej wiecej to samo co ja i protokol dyplomatyczny :-))
Pan nie czytal mojego postu powyzej?
No to powtarzam.
Protokol sztywnie trzyma sie hierarchii – zwrazac sie tylko do rownego siebie. Prezydent obcuje sie z prezydentem, premier – z premierem, minister z ministrem. Nigdy w historii Polski zadny krol, prezydent, sekretarz generalny nie uznawal ambasadora Rosji za rownego siebie albo za swego zwierzchnika. Bo to hanba dla panstwa i tegoz panstwa wladcy. Prezydent Kaczynski pierwszy zlamal te zasade. Czym postawil ambasadora w bardzo niezrecznej sytuacji, bo ambasador nie moze takich listow otrzymywac, czytac je i tym bardziej na nie odpowiadac. Bo protokol dyplomatyczny nic takiego nie przewiduje. Co zrobil ambasador? A co robi dyplomata, kiedy na przyjeciu ktos wywali zawartosc talerza na kolana sasiadowi albo zepsuje powietrze? Nic. Nie zwraca uwagi. Chyba mial nadzieje, ze ktos w kancelarii Prezydenta polapie sie i sprawa rozejdzie sie po kosciach. Nie rozeszlo sie. Zrobil sie szum, krzyk, ze ambasador klamie, ze wypiera sie, ze Rosja intryguje przeciwko Prezydentowi… Ambasador ciezko westchnal i powiedzial, ze byl list… no… taki ogolnikowy… BO NIE MOGL POWIEDZIEC, ZE DO NIEGO PISAL PREZYDENT!
Wedlug protokolu dyplomatycznego Prezydent zwracajac sie do ambasadora (rezydujacego we wlasnym Prezydenta kraju!), uznal go za rownego sobie, a co za tym idzie – zwierzchnika ambasadora uznal za wlasnego zwierzchnika. Formalnie rzecz biorac – pozbawil Polske suwerennosci i oddal w protektorat Rosji. Ezeli by ambasador oficialnie odpowiedzial na ten list, to wyszlo by ze on uznaje taka sytuacje za normalna i legalna. Niezly powod dla kryzysu dyplomatycznego.
Tak, jak to robi sie w dyplomacji na calym swiecie - uwazajac piramidalna gafe za niebyla. Ale Kancelaria Prezydenta i dyplomacja polska trzyma sie swoich gaf twardo.
Prosze Pana, protokol dyplomatyczny zostal zlamany i to powaznie. Ambasador rosyjski usilowal pomoc Prezydentowi (albo Kancelarii Prezydenta, jak Pan woli) zachowac twarz. Za co zostal zbesztany przez Prezydenta w bardzo ostrych wyrazach, a terzaz wszystkie polskie media mieszaja ambasadora z blotem. Dyplomacja polska, ktora zapewnie wie o co chodzi, milczy, chyba z zadowoleniem pogladajac na cale zamieszanie.
No coz. Ambasador po tym wszystkim pewnie pokocha Kancelarie Prezydenta i media polskie goraca (choc nieodwzajemniona) miloscia. Pan mysli, ze w MSZ Rosji nic nie widza i nie slysza? To pastwienie sie nad Boga duchu winnym dyplomata rosyjskim – to ma byc wyciagnieta reka? Droga ku pojednaniu? A uznac wlasny blad nie laska? Czy z tego zajscia nie wylania sie niczym nie zmacona pewnosc, ze Polska zawsze ma racje, a Rosja zawsze jest winowajca?
Oczywyscie mozna nie przestrzegac protokolu dyplomatycznego. Tylko jak to wplywa na miedzynarodowy wizerunek kraju?
Swietnie to Pan ujal. Coz, sercem ja tez raczej za ulanem :-)) Rozmawial Pan kiedys z zawodowym dyplomata? Bo ja tak. Kuzen mojego meza jest dyplomata. Alez nudy na pudy! Niby dlugo mowil, a nic nie powiedzial.
Ale ulanska fantazja w sprawach miedzynarodowych bywa niestety nieprzydatna a niekiedy wrecz niebiezpieczna. Albo kompromitujaca. Przytocze przyklad.
Kiedy premier Tusk przyjezdzal do Moskwy, ogladalam w tv reportaz z jego spotkania z Putinem. Zwrocilam uwage, ze tlumacz, mowiacy po polsku, mowil plynnie, bez akcentu (no, moze Polak ten akcent by uslyszal, ja nie) i tlumaczyl bardzo dobrze. Natomiast mowiacy po rosyjsku mowil z okropnym akcentem, zacinal sie i tlumaczyl z piatego na dziesiate, opuszczajac nawet cale zdania. Bylam wstrzasnieta. Zadzwonilam do tego kuzyna z krzykiem - ze co?! Juz tlumaczy nie mamy?! Bardzo cierpliwie wyjasnil mi, ze na spotkaniach na takim wysokim szczeblu obowiazuje zasada “swoj tlumaczy swojego”. Jezeli Pan troszeczke zastanowi sie, to pewnie zrozumie, ze ta zasada ma rece i nogi. Ja skadinad wiem, ze przekladac na obcy jezyk o wiele trudniej, niz z obcego na ojczysty. Ale zeby w calej Polsce nie znalazlo sie dobrego tlumacza?! Jakby dyplomacja rosyjska miala polska ulanska fantazje to zrobino by z tego niezly skandal – ze to zniewaga, ze ponizenie, ze afront, ze taki to stosunek Polacy maja do spotkania z premierem? Do jezyka rosyjskiego, do calej Rosji! Nic takiego. No, dyplomaci posmali sie w kulak sobie w kuluarach. Bo to zostalo odebrane jako przejaw ogolnego poziomu dyplomacji polskiej. Ale czy to byl zamierzony efekt ze strony polskiej? Bo taka kompromitacja musi miec powazny powod, zeby oplacac sie… Czy to byla tylko ulanska fantazja?
Hmm… Ale ja, prosze Pana, jestem gospodyni domowa – majaca troche wolnego czasu i dostep do Internetu. Kazdy moze pewnych rzeczy dowiedziec sie, bo protokol dyplomatyczny nie jest tajemnica panstwowa.
Nie ma za co :-))
Tyle ze to tak wyglada nie z rosyjskiej strony, a ze strony protokolu dyplomatycznego. Ktory jest miedzynarodowy. Zreszta moze polacy maja wlasny protokol, o tym nie wiem.
Pare slow o wizycie Prezydenta Kaczynskiego.
Przepraszam, zaczne cytatem z Puszkina:
« Предполагать унижение в обрядах, установленных
этикетом, есть просто глупость. Английский лорд,
представляясь своему королю, становится на колени и
цалует ему руку. Это не мешает ему быть в оппозиции,
если он того хочет. Мы всякой день подписываемся
покорнейшими слугами, и кажется, никто из этого не
заключал, чтобы мы просились в камердинеры. (…)
Конечно, государи не имеют нужды
в обрядах, часто для них утомительных; но этикет есть
также закон; к тому же он при дворе необходим, ибо
всякому, имеющему честь приближаться к царским
особам, необходимо знать свою обязанность и границы
службы. Где нет этикета, там придворные в
поминутном опасении сделать что-нибудь не
приличное. Не хорошо прослыть невежею; не приятно
казаться и подслужливым выскочкою».
Protokol dyplomatyczny skladal sie przez stolecia, dlatego sa w nim rzeczy archaiczne, dzisiaj niezrozumiale, ale calkiem bez protokolu uprawiac dyplomacje raczej niemozliwe, prawda?
Protokol sztywnie trzyma sie hierarchii – zwrazac sie tylko do rownego siebie. Prezydent obcuje sie z prezydentem, premier – z premierem, minister z ministrem. Nigdy w historii Polski zadny krol, prezydent, sekretarz generalny nie uznawal ambasadora Rosji za rownego siebie albo za swego zwierzchnika. Bo to hanba dla panstwa i tegoz panstwa wladcy. Prezydent Kaczynski pierwszy zlamal te zasade. Czym postawil ambasadora w bardzo niezrecznej sytuacji, bo ambasador nie moze takich listow otrzymywac, czytac je i tym bardziej na nie odpowiadac. Bo protokol dyplomatyczny nic takiego nie przewiduje. Co zrobil ambasador? A co robi dyplomata, kiedy na przyjeciu ktos wywali zawartosc talerza na kolana sasiadowi albo zepsuje powietrze? Nic. Nie zwraca uwagi. Chyba mial nadzieje, ze ktos w kancelarii Prezydenta polapa sie i sprawa rozejdzie sie po kosciach. Nie rozeszlo sie. Zrobil sie szum, krzyk, ze ambasador klamie, ze wypiera sie, ze Rosja intryguje przeciwko Prezydentowi… Ambasador ciezko westchnal i powiedzial, ze byl list… no… taki ogolnikowy… BO NIE MOGL POWIEDZIEC, ZE DO NIEGO PISAL PREZYDENT!
Mam takie wrazenie, ze nikt w Polsce tego nie rozumie. Czyzby Polska uniewaznila protokol dyplomatyczny?
PS Przepraszam za ewentualne bledy i brak znakow dyakrytycznych.
Вообще, должна сказать, словарь плохой. Там, где, скажем, англо-русский словарь даёт 10-15 значений, польский - 2-3. Но вариант "чествование" здесь подходит. Это торжественное мероприятие в честь кого-либо \ чего-либо. Что Вам не нравится?
@Cezary Krysztopa
wstydza Putina za ten "wstyd"
http://www.tvn24.pl/0,1651176,0,1,przemowienie-putina-to-dyplomatyczna-nowomowa,wiadomosc.html
Ryszard Kalisz - choć dobrze ocenił dzisiejsze przemówienie i samą obecność Władimira Putina w Katyniu - zgodził się z Kazimierzem M. Ujazdowskim, że niestosowne były pierwsze słowa premiera Rosji (Putin oświadczył: "Zebraliśmy się tutaj w związku ze wspólną pamięcią i wstydem"). - To było bardzo niezręczne. Dla Polaków jest to nie do przyjęcia – ocenił Kalisz. Poseł SLD dodał, że Putinowi najprawdopodobniej chodziło o to, że obok Polaków, leżą też pomordowani przez Stalina i jego totalitarny system Rosjanie
– To taki dowód na brak serca w tym wszystkim – stwierdził natomiast Kazimierz M. Ujazdowski
Я, пожалуй, переведу эту статейку для Усадьбы – как пример замечательной работы польских переводчиков.
@ Mongol
o przekladzie nieladnym
Rozumiem, ze jezyk rosyjski nie jest w Polsce popularny i lubiany. Ale w dyplomacji i mediach profesjonalisci kieruja sie zazwyczaj nie emocjami, tylko dobrem sprawy. Chyba przydalo by sie Polsce kilka naprawde dobrych tlumaczy z rosyjskiego. No… ale Polska – to taki romantyczny kraj :-)))
O rety!
Подробнее здесь
http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D1%81%D0%B5%D1%80%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B9%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9_%D1%81%D0%BE%D1%86%D0%B8%D0%B0%D0%BB-%D1%85%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9_%D1%81%D0%BE%D1%8E%D0%B7_%D0%BE%D1%81%D0%B2%D0%BE%D0%B1%D0%BE%D0%B6%D0%B4%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D1%8F_%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%B0
Игорь Огурцов жив-здоров, проживает в Санкт-Петербурге, возглавляет благотворительный фонд и какую-то политическую организацию – Российское Народное Собрание, не знаю, что такое.
Я вот всегда удивляюсь – прежде чем писать текст, неужто трудно заглянуть хотя бы в Википедию? Ну, скажем так, из уважения к читателям?
@Cezary Krysztopa
Mam dwa fakultety - filologie na uniwersytecie i dramaturgie w szkole filmowej. Wobec czego umiem bardzo wiele i bazdzo szybko czytac. Umiem tez szukac informacje. Aha, i jeszcze umiem zrobic wrazenie, ze to, co przeczytalam pred chwila, znam od zawsze i mam w malym palcu. A jak by inaczej zdalam tyle egzaminow? :-)))
@Cezary Krysztopa
I tyle.
@Cezary Krysztopa
Ale wspolczuje ambasadorom rezydujacym w Polsce - maja bardzo urozmaicone i nienudne zycie. Niekiedy az zanadto.
@Cezary Krysztopa
A ja, prosze Pana, jezeli zaczne latac po kuchni filozoficznie i rzucac do garnka w porywach co mi sie pod reke nawinie, no... chyba nic dobrego z tego nie wyniknie. Bo, prosze Pana, wolnosc wolnoscia, ale przepis na szczi istnieje, i to dosc scisly.
Niestety dyplomacja miedzynarodowa o wiele blizej zboru przepisow kulinarnych niz romantycznego poematu. Oczywiscie Polska moze to nie przyjmowac do wiadomosci i zachowywac sie w tej kuchni jak natchniony poeta...
Zobaczymy, co z tego wyniknie... jaki placek...
@Cezary Krysztopa
Prezydenta wrobila jego wlasna Kancelaria. A poniewarz on sam sobie dobieral pracownikow, no to wychodzi, ze sam sie wrobil. Polityka jest twarda gra. Jak ktos chce byc prezydentem, to musi znac zasady tej gry. Jesli by Kancelaria zrobila wrzystko prawidlowo wedlug protokolu (ciekawam, co im przeszkadzalo?), to niezaleznie od tego kto jaki ma stosunek do Prezydenta w Rosja, ju by mial to oficyalne zaproszenie - BO NIE BYLO BY ZADNYCH, ALEZ TO ZADNYCH POWODOW MU ODMOWIC! No, a teraz macie to co macie. I kto jest winny?
Juz wiem! Wredna Rosja!
@Cezary Krysztopa
Jezeli Pan mnie nie wierzy (ma Pan prawo), to prosze przeczytac artykul polskiego publicysty, ktory mysli mniej wiecej to samo co ja i protokol dyplomatyczny :-))
http://www.polityka.pl/swiat/komentarze/1503596,1,czy-ambasada-jest-wlasciwym-adresem.read
@Cezary Krysztopa
No to powtarzam.
Protokol sztywnie trzyma sie hierarchii – zwrazac sie tylko do rownego siebie. Prezydent obcuje sie z prezydentem, premier – z premierem, minister z ministrem. Nigdy w historii Polski zadny krol, prezydent, sekretarz generalny nie uznawal ambasadora Rosji za rownego siebie albo za swego zwierzchnika. Bo to hanba dla panstwa i tegoz panstwa wladcy. Prezydent Kaczynski pierwszy zlamal te zasade. Czym postawil ambasadora w bardzo niezrecznej sytuacji, bo ambasador nie moze takich listow otrzymywac, czytac je i tym bardziej na nie odpowiadac. Bo protokol dyplomatyczny nic takiego nie przewiduje. Co zrobil ambasador? A co robi dyplomata, kiedy na przyjeciu ktos wywali zawartosc talerza na kolana sasiadowi albo zepsuje powietrze? Nic. Nie zwraca uwagi. Chyba mial nadzieje, ze ktos w kancelarii Prezydenta polapie sie i sprawa rozejdzie sie po kosciach. Nie rozeszlo sie. Zrobil sie szum, krzyk, ze ambasador klamie, ze wypiera sie, ze Rosja intryguje przeciwko Prezydentowi… Ambasador ciezko westchnal i powiedzial, ze byl list… no… taki ogolnikowy… BO NIE MOGL POWIEDZIEC, ZE DO NIEGO PISAL PREZYDENT!
Wedlug protokolu dyplomatycznego Prezydent zwracajac sie do ambasadora (rezydujacego we wlasnym Prezydenta kraju!), uznal go za rownego sobie, a co za tym idzie – zwierzchnika ambasadora uznal za wlasnego zwierzchnika. Formalnie rzecz biorac – pozbawil Polske suwerennosci i oddal w protektorat Rosji. Ezeli by ambasador oficialnie odpowiedzial na ten list, to wyszlo by ze on uznaje taka sytuacje za normalna i legalna. Niezly powod dla kryzysu dyplomatycznego.
@Cezary Krysztopa
@Cezary Krysztopa
No coz. Ambasador po tym wszystkim pewnie pokocha Kancelarie Prezydenta i media polskie goraca (choc nieodwzajemniona) miloscia. Pan mysli, ze w MSZ Rosji nic nie widza i nie slysza? To pastwienie sie nad Boga duchu winnym dyplomata rosyjskim – to ma byc wyciagnieta reka? Droga ku pojednaniu? A uznac wlasny blad nie laska? Czy z tego zajscia nie wylania sie niczym nie zmacona pewnosc, ze Polska zawsze ma racje, a Rosja zawsze jest winowajca?
Oczywyscie mozna nie przestrzegac protokolu dyplomatycznego. Tylko jak to wplywa na miedzynarodowy wizerunek kraju?
@ Nemo49
Ale ulanska fantazja w sprawach miedzynarodowych bywa niestety nieprzydatna a niekiedy wrecz niebiezpieczna. Albo kompromitujaca. Przytocze przyklad.
Kiedy premier Tusk przyjezdzal do Moskwy, ogladalam w tv reportaz z jego spotkania z Putinem. Zwrocilam uwage, ze tlumacz, mowiacy po polsku, mowil plynnie, bez akcentu (no, moze Polak ten akcent by uslyszal, ja nie) i tlumaczyl bardzo dobrze. Natomiast mowiacy po rosyjsku mowil z okropnym akcentem, zacinal sie i tlumaczyl z piatego na dziesiate, opuszczajac nawet cale zdania. Bylam wstrzasnieta. Zadzwonilam do tego kuzyna z krzykiem - ze co?! Juz tlumaczy nie mamy?! Bardzo cierpliwie wyjasnil mi, ze na spotkaniach na takim wysokim szczeblu obowiazuje zasada “swoj tlumaczy swojego”. Jezeli Pan troszeczke zastanowi sie, to pewnie zrozumie, ze ta zasada ma rece i nogi. Ja skadinad wiem, ze przekladac na obcy jezyk o wiele trudniej, niz z obcego na ojczysty. Ale zeby w calej Polsce nie znalazlo sie dobrego tlumacza?! Jakby dyplomacja rosyjska miala polska ulanska fantazje to zrobino by z tego niezly skandal – ze to zniewaga, ze ponizenie, ze afront, ze taki to stosunek Polacy maja do spotkania z premierem? Do jezyka rosyjskiego, do calej Rosji! Nic takiego. No, dyplomaci posmali sie w kulak sobie w kuluarach. Bo to zostalo odebrane jako przejaw ogolnego poziomu dyplomacji polskiej. Ale czy to byl zamierzony efekt ze strony polskiej? Bo taka kompromitacja musi miec powazny powod, zeby oplacac sie… Czy to byla tylko ulanska fantazja?
@ Nemo49
@ Nemo49
Tyle ze to tak wyglada nie z rosyjskiej strony, a ze strony protokolu dyplomatycznego. Ktory jest miedzynarodowy. Zreszta moze polacy maja wlasny protokol, o tym nie wiem.
o wizycie Prezydenta
Przepraszam, zaczne cytatem z Puszkina:
« Предполагать унижение в обрядах, установленных
этикетом, есть просто глупость. Английский лорд,
представляясь своему королю, становится на колени и
цалует ему руку. Это не мешает ему быть в оппозиции,
если он того хочет. Мы всякой день подписываемся
покорнейшими слугами, и кажется, никто из этого не
заключал, чтобы мы просились в камердинеры. (…)
Конечно, государи не имеют нужды
в обрядах, часто для них утомительных; но этикет есть
также закон; к тому же он при дворе необходим, ибо
всякому, имеющему честь приближаться к царским
особам, необходимо знать свою обязанность и границы
службы. Где нет этикета, там придворные в
поминутном опасении сделать что-нибудь не
приличное. Не хорошо прослыть невежею; не приятно
казаться и подслужливым выскочкою».
Protokol dyplomatyczny skladal sie przez stolecia, dlatego sa w nim rzeczy archaiczne, dzisiaj niezrozumiale, ale calkiem bez protokolu uprawiac dyplomacje raczej niemozliwe, prawda?
Protokol sztywnie trzyma sie hierarchii – zwrazac sie tylko do rownego siebie. Prezydent obcuje sie z prezydentem, premier – z premierem, minister z ministrem. Nigdy w historii Polski zadny krol, prezydent, sekretarz generalny nie uznawal ambasadora Rosji za rownego siebie albo za swego zwierzchnika. Bo to hanba dla panstwa i tegoz panstwa wladcy. Prezydent Kaczynski pierwszy zlamal te zasade. Czym postawil ambasadora w bardzo niezrecznej sytuacji, bo ambasador nie moze takich listow otrzymywac, czytac je i tym bardziej na nie odpowiadac. Bo protokol dyplomatyczny nic takiego nie przewiduje. Co zrobil ambasador? A co robi dyplomata, kiedy na przyjeciu ktos wywali zawartosc talerza na kolana sasiadowi albo zepsuje powietrze? Nic. Nie zwraca uwagi. Chyba mial nadzieje, ze ktos w kancelarii Prezydenta polapa sie i sprawa rozejdzie sie po kosciach. Nie rozeszlo sie. Zrobil sie szum, krzyk, ze ambasador klamie, ze wypiera sie, ze Rosja intryguje przeciwko Prezydentowi… Ambasador ciezko westchnal i powiedzial, ze byl list… no… taki ogolnikowy… BO NIE MOGL POWIEDZIEC, ZE DO NIEGO PISAL PREZYDENT!
Mam takie wrazenie, ze nikt w Polsce tego nie rozumie. Czyzby Polska uniewaznila protokol dyplomatyczny?
PS Przepraszam za ewentualne bledy i brak znakow dyakrytycznych.
Slownik
Slownik