grzeralts

komentarze użytkownika

  • 22.05.2012 15:46

    @melgibson @łyżka i inni

    Coś mi zeżarło, więc jeszcze raz.
    Mołdawia to przesada, ale już Słowacja, Rumunia czy Bułgaria tak - jesteśmy postrzegani na tym z grubsza poziomie. Pytanie tylko, czy nie jest li tylko naszym nadymaniem się uważanie, że powinniśmy być wyżej? Ja jakoś powodu (z punktu widzenia Niemiec) nie widzę. A czy te negatywne stereotypy są aby tylko stereoptypami? Czy fatalne postrzeganie braci Kaczyńskich jest winą Niemiec, czy jednak naszą? Kto z nich głównie robił antyniemieckich wieśniaków? Die Welt, czy jednak bardziej GW?
    Nie umiemy z Niemcami rozmawiać, nawet specjalnie nie próbujemy. Gesty wyciągniętej ręki (wizyta prezydenta Gaucka, przychylne wypowiedzi Benedykta XVI) odbieramy jako potwierdzenie dla naszego nadęcia, nie zaproszenie do rozmów. Pomyślcie realnie, po co Niemcom Polska? Jeśli my nie wykazujemy im korzyści z posiadania nas jako sąsiada, to kto ma to zrobić? Te wieki wojen i konfliktów to nie przypadek, od zawsze konkurowaliśmy ze sobą (choć w sumie wojna polsko-niemiecka była tylko jedna, II Światowa, w pozostałych albo nie było Niemiec, albo Polski).
    Nadszedł wreszcie czas, kiedy możemy współpracować, tylko dlaczego uważamy, że na naszych warunkach? Są jakieś realne, polityczne i gospodarcze powody ku temu? Mają nas bezwarunkowo popierać z poczucia winy za II WŚ? Kruche podstawy...
    CEZARY KRYSZTOPA: Schwerin: ZDF nam wyjaśni (+filmik)
  • 19.05.2012 19:27

    Tak mi sie skojarzyło

    Wiem, że ta dyskusja już wieki temu zamknięta, ale czytając Pana ostatni post (o drogach) jakoś mi się nasunęło: jest Pan inteligentym i wykształconym człowiekem, a dał się Pan wziąć na lep manipulacji. Zakaz aborcji żadnej z przedstawionych przez Pana sytuacji nie dotyczy. Jeśli chce Pan o tym porozmawiać, zapraszam :)
    POLSKIEDROGI: Do pana Terlikowskiego i Cezarego K.
  • 15.05.2012 09:18

    @Ufka

    To jest piękna idea, ale problem wcale nie leży w organizacji państwa, tylko w naszej mentalności. U nas ciągle "Miś" wiecznie żywy, nie wiem ilu pokoleń będzie trzeba, żeby to zmienić. Receptę na naprawę kraju miał już Prymas Wyszyński: "trzeba, żebyśmy wszyscy przestali kraść" - bardzo nam do tego daleko, nie wiem czy nie dalej nawet niż wtedy, gdy to mówił.
    UFKA: Damy radę!
  • 10.05.2012 20:46

    @Pyzol

    Tak, Rosjanom też, zresztą Rosjanie z Niemcami nie mają większego problemu. Bo to nie ci Niemcy, ani Rosjanie, z którymi dzisiaj rozmawiamy mordowali naszych przodków. To nie z nimi walczył mój dziadek i to nie przez nich niektórzy z nazistowskich zbrodniarzy wiedli dostatnie życie jako szanowani obywatele. To zrobili ich przodkowie, a często pomagali im w tym np. Amerykanie, w tym amerykańscy Żydzi (widać przedkładając interes kraju nad osobiste krzywdy). Niemcy są też całkiem przykładnie douczeni w zakresie zbrodni na Polakach (oczywiście zachowując proporcje). Nie przykładają jednak do tego takiej wagi, jak my, bo nas po prostu niezbyt poważają (jak zresztą większość świata) - to tu jest rzeczywisty problem w naszych wzajemnych relacjach. I wcale nie mamy nad nimi lamentować, po prostu uświadamiać im na każdym kroku, że nazizm to zguba, nie tylko dla nas, ale i dla nich. Że niedopuszczenie do odrodzenia się go jest w interesie nie tylko naszym, ale i ich. Bo on się łatwo odrodzić może - te cechy narodowe, które pośrednio umożliwiły Hitlerowi dojście do władzy wcale nie zanikły, co więcej, one i dziś są podstawą niemieckiego sukcesu. A my tymczasem znów robimy po swojemu, nie próbując nawet wejść w buty drugiej strony. Tak, byliśmy ofiarami brutalnej agresji, i co w związku z tym? 3 miliony Niemców ma się teraz oddać w nasze ręce, żebyśmy ich mogli zagazować? Mają nam oddać pół Saksonii? Przecież to wszystko stało się i już się nie odstanie. Ten naród dał się prawie 80 lat temu porwać zbrodniczej ideologii, my nie, i chwała Bogu, ale dbać musimy przede wszystkim o to, żeby nie dał się porwać nigdy więcej, a nie żeby nasze współczesne relacje były naznaczone krzywdami naszych dziadków. Mój zresztą od innych Polaków też wycierpiał swoje, podobnie jak wielu.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 10.05.2012 18:17

    @Pyzol

    Mieli, ale dlaczego tego nie zrobili, to problem znacznie bardziej złożony niż to, że finalnie wielu dostało solidnie w tyłek. I to w zasadzie jest jedyny punkt debaty historycznej, który powinniśmy stale przypominać - że nazizm nie tylko nas, ale i same Niemcy doprowadził do katastrofy. My mieliśmy niestety mniej szczęścia (aczkolwiek to nie tylko o szczęście chodziło). Splotowi układów po wojnie zawdzięczają Niemcy dobrobyt RFN. Równie dobrze jednak państwo niemieckie mogłoby po II WŚ przestać istnieć. Temu zaś, że z II WŚ nie wyszliśmy jako tryumfujący zwycięzcy nie są winni Niemcy.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 10.05.2012 17:08

    @Marcin Kacprzak

    Dlatego nie nazywałbym tego tabu. Wszyscy o tym mogą swobodnie mówić, i mówią. Natomiast, że Niemcy nie chcą przesadnie wspominać swojej niechlubnej historii to akurat dziwne nie jest. My też raczej niechętnie mówimy o niektórych aspektach naszej. Czego natomiast nie dość akcentujemy (my i oni) to fakty: nazistowskie Niemcy rozpoczęły i przegrały wojnę okrutną wojnę, utraciły przez to znaczną część terytorium, ludzie zostali z tych terenów wypędzeni. Mają jednak prawo do pamięci o tym. Nie powinni tylko zapominać, że winny temu był w pierwszej kolejności nazizm. Inaczej mówiąc, i my, i oni jesteśmy finalnie jego ofiarami (choć to w Polsce źle jest odbierane).
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 10.05.2012 06:23

    @Marcin Kacprzak

    Żyje i ma się w pewnych kręgach dobrze, wspiera też finansowo ekstremistów na wschodzie (tych łysych z pałami). Po wojnie alianci potrzebowali niemieckiego know-how, chcieli też mieć przeciwwagę dla komunizmu, więc przymykali oko. Sami zaś Niemcy woleli nie pytać (z różnych powodów), podobnie jak my woleliśmy nie pytać kto nami rządzi w latach 50'. Pamiętaj, że po wojnie to był kraj okupowany (i my, i oni). To zresztą nawet nie jest tabu, po prostu element kultury Zachodu. Ludzie przecież wiedzieli, że to są byli naziści, ale może woleli uważać, że się zmienili. Popatrz zresztą co rozbił Gauck w DDR - on nie wyplewił z korzeniami pracowników Stasi, po prostu zakazał im na 10 lat pełnienia funkcji publicznych. Skuteczne społecznie i nie niszczące człowieka, dające możliwość poprawy.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 10.05.2012 06:17

    @Reytan24

    Podobnie jak Oda uważam, że zostaliśmy w tym przemówieniu szczególnie wyróżnieni. Nie tylko w języku niemieckim szczególnie ważnym osobom (np. promotorowi doktoratu) dziękuje się na końcu, a nie na początku podziękowań, wyróżniając podziękowanie jakimś szczególnym dodatkiem, choćby "vor allem". Drogi Reytanie, popełniasz typowy dla nas błąd oceny - nie dostrzegasz, że z punktu widzenia Niemiec (podobnie zresztą jak i reszty świata) jesteśmy niewiele znaczącym kraikiem, z nieco warcholskim społeczeństwem. Nie mamy większego znaczenia niż Czesi, czy Bułgarzy. Owszem mamy piękną historię i kiedyś byliśmy mocarstwem, ale nikt o tym nie wie, a my sami nic nie robimy żeby wiedzieli. Dodatkowo każdy z zewnątrz widzi (wierz mi, to widać) co się u nas wyprawia. Jak rządzą u nas niekompetentni prostacy albo podli oszuści, na co pozwalamy. Jak nie szanujemy wspólnej własności, jak niefrasobliwie obchodzimy się z naszym krajem. Nie szanujemy się sami, więc i nas nikt szanował nie będzie.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 09.05.2012 18:55

    @Marcin Kacprzak

    Nazistów rozliczono bardzo skrupulatnie (zwykle stryczkiem) w DDR. A w RFN to niestety sami alianci pozwolili nazistom na normalne życie. Stąd nazizm odradza się wbrew pozorom na Zachodzie, nie na Wschodzie, choć pozory wskazują na coś innego.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 09.05.2012 18:50

    @Marcin Kacprzak

    Mamy skłonność do przypisywania Niemcom niechęci do nas z powodów historycznych. A to jednak nie jest prawda. Nie lubią nas (jeśli nie lubią) z całkiem trywialnych i bieżących powodów (bo kradniemy, hałasujemy, śmiecimy, a przede wszystkim kłamiemy i oszukujemy). Mimo wielkiej bliskości kulturowej różnimy się w wielu sprawach - i to dopiero są zaszłości historyczne, tzn. to jacy jesteśmy jako ludzie wynika z uwarunkowań historycznych. Słynna kwestia "polnische KL" - to naprawdę w języku niemieckim znaczy co innego jeśli napiszesz "polnische" z małej, a z dużej litery (przynajmniej dla Niemca). Nasze wzburzanie się o to jest dla przeciętnego Niemca mało zrozumiałe - ot, lapsus, każdy przecież wie o co chodzi. Wbrew powszechnemu mniemaniu, i my, i oni, jesteśmy niezbyt tolerancyjni, mamy kompleksy maskowane poczuciem wyższości i na wielu polach od stuleci konkurujemy ze sobą. Programy o II wojnie światowej, o hitlerowskich zbrodniarzach w niemieckiej publicznej telewizji lecą codziennie i są dobrej jakości. Z punktu widzenia Niemiec zbrodnie popełnione na Polakach są mniej znaczące (o wiele więcej popełnili ich na Żydach i Rosjanach) więc i w szkołach o tym mało uczą (w ogóle mało uczą, ale my już też).
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: III Rzesza – M. Kacprzak (Polska) v.s. JuliKa (Niemcy)
  • 09.05.2012 18:29

    @Alex_Disease

    Alex, do cholery, ile ty masz lat, 16? Podejmowałeś kiedyś w życiu decyzje dotyczące życia i śmierci innych ludzi, czy tylko tak marudzisz z fotelika przed komputerkiem? Używasz dziecinnej analizy post-hoc, a w każdym nieszczęśliwym wypadku są punkty, których "gdybyniebyło" do katastrofy by nie doszło. Możliwe, że w Modlinie wylądowaliby i ktoś by przeżył, ale to tylko spekulacja, nie wiemy jak by było. Życie to nie gra komputerowa, nie można zrobić save i spróbować innej opcji. Kapitan na podstawie posiadanych informacji podjął decyzję, która wydawała mu się najlepsza (i wg obiektywnych kryteriów miał podstawy tak uważać) i z pewnością była trudna. To właśnie ewentualna decyzja o lądowaniu w Modlinie (a najlepiej w Gdańsku) byłaby decyzją na "jakoś to będzie", nie rozumiem, jak można tego nie rozumieć.
    TRESCHARCHI: 30 minut umierania na "Kościuszce"
  • 07.05.2012 19:25

    Śliczności notka :)

    Z radością zauważyłem, że też jestem SNzMM :) i nawet z naprawdę małej miejscowości (choć bardzo blisko bardzo dużej). A jak definiujemy starość? Przekroczona połowa średniej oczekiwanej długości życia wystarczy?
    SEAWOLF: Ziobro załatwiony?
  • 07.05.2012 18:58

    trochę off-topic

    Ktoś mi kiedyś powiedział, że jeśli kto w Polsce ma korzenie mieszczańskie, rzemieślnicze lub kupieckie to znaczy, że Żyd albo Niemiec - Polacy parali się rolą, czy to jako chłopstwo, czy ziemianie ;)
    RYUUK: Soczewica, koło, miele, młyn – test polskości?
  • 07.05.2012 18:51

    Zdecydowanie

    To w ogóle byłby najlepszy sposób walki z prostytucją - karać korzystającego, nie prostytutkę. Ale jakoś nie znajduje on wsparcia decydentów, sami korzystają?
    Nie wiem już od kogo zapożyczyłem, może od pana, argument w dyskusji o nieszkodliwości pornografii: "Wyobraź sobie, że na rozkładówce jest twoja córka i właśnie jakiś spocony, nieogolony i nieumyty gościu struga w kiblu gruchę nad jej zdjęciem" - bardzo zmienia punkt widzenia...
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: A może fotografować klientów prostytutek?
  • 21.02.2012 19:09

    Do Alexa, jego alter ego i Ksawerego

    Ludzie, czy was pogięło? Żonie też nie powiesz, że ją kochasz bo tak mówiono do Stalina?
    Ok, tekst Ufki ckliwy i sentymentalny, ale chyba właśnie taki miał być. I co w tym złego?
    Może i to są zwykłe postawy normalnych ludzi, ale w mediach współczesnych bynajmniej normą one nie są. I na jakiej podstawie zakładasz, że nie znała osobiście opisywanych osób? Nijak to z tekstu nie wynika.
    UFKA: O Braciach - inaczej
  • 01.02.2012 22:15

    Jazda pod wpływem

    Problem z maryśką jest taki, że trudniej jest w czasie kontroli drogowej wykryć, że ktoś jest najarany niż że się nachlał. Trudniej też zmierzyć poziom najarania. A zagrożenie na drodze powodują obaj. I to jest dość istotny argument za nielegalnością trawy.
    A dodatkowo, po jakiego grzyba legalizować używki? Jakaś korzyść z tego jest? Dla jednostki lub społeczeństwa? Przecież to wariactwo i absurd, zresztą kto chce i tak się najara, mimo że to karalne. Ale póki karalne, to przynajmniej zwykle w domu (czyimś), we w miarę bezpiecznym środowisku. Szansa przysporzenia społeczeństwu problemów mniejsza. A wyobraźcie sobie jakich idiotyzmów mógłby nadokonywać ujarany poseł.
    ALEX.SORGA: Kłopoty z Maryśką
  • 26.01.2012 06:18

    @alex.sorga

    Młodość to raczej kwestia psychiki niż metryki. Zresztą dziś mało który mężczyzna dojrzewa przed 40ką (niektórzy nigdy) ;)
    A xel ma o tyle rację, że ACTA to nie tylko (i nie głównie) kwestia ściągania fimików z netu, ale tego jakoś nikt nie widzi i w hasłach się nie pojawia. A to, że można w PL filmiki i muzykę piracić, to nie kwestia prawodawstwa tylko niewydolności państwa. Możliwości prawne, żeby za to ścigać i karać już dawno są (mówię o rozpowszechnianiu, żeby nie było niedomówień).
    I źle, że polityka młodych nie interesuje, bo przez to wybieracie takich patałachów jakich mamy - gdy słucham opinii moich znajomych, to naprawdę włos się jeży, wykształceni (wysoko) ludzie potrafią zagłosować na kogoś bo ma miłą prezencję, albo wypowiedział się ciepło o schronisku dla zwierząt.
    ALEX.SORGA: Hołdysa wiatr odnowy...
  • 23.01.2012 21:28

    @rozi78

    Po pierwsze dlaczego dziecko ma odpowiadać za to, że jego ojciec jest bydlakiem? Zabij tego ojca-gwałciciela, nie dziecko, to dużo bardziej uzasadnione.
    Ok, to jest sytuacja psychicznie straszna, nie może być mowy o karaniu takiej ofiary, gdyby jednak to dziecko prenatalnie zgładziła. Nawet gdyby zabiła je już po urodzeniu, sąd by pewnie odstąpił od wymierzenia kary z uwagi na szczególne okoliczności. Ale czy prawo ma zmuszać kilka innych osób do współudziału w tejże akcji? Obecnie w takiej sytuacji nie możesz odmówić udziału w tegoż dziecka zabijaniu (w najlepszym wypadku masz wskazać kto to zrobi). Czym innym jest prawne uznanie aborcji za niedopuszczalną, a czym innym ściganie i wymierzanie kary. Zresztą w ogóle nikt się chyba przy karaniu za aborcję specjalnie nie upiera, po prostu ma nie być przyzwolenia.
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: Jesteś wierny przysiędze Hipokratesa? Nie możesz być ginekologie
  • 23.01.2012 18:09

    Bajki o żelaznym wilku

    Abstrahując od stanu psychiki pani dr Smajdor, jest to czysta science-fiction. Od możliwości przez nią sugerowanych jesteśmy bardzo daleko, nie wiadomo nawet czy to w ogóle jest możliwe. Ludzie, którzy o tym mają pojęcie są raczej zdania, że nie - za dużo jest w rozwoju płodowym czynników, których nie jesteśmy w stanie emulować poza organizmem matki.
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: Sztuczne macice narzędziem wyzwolenia kobiet
  • 22.01.2012 12:22

    @autor

    Panie Aleksandrze, czytuję Pana chętnie, ale nie wróżę Pana misji sukcesu - chłopaki nie odpuszczą koryta. Chyba że zobaczą w nim dno. A opozycja słaba i zdezorganizowana, nie poradzi sobie z pustym korytem. Wychowanie, język, historia, kultura - to trzeba pielęgnować (jak zawsze zresztą).
    ALEKSANDER ŚCIOS: CO DALEJ ?

12 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij