To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i cząstki sumienia
Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach
Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu
Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie
Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów
Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Zbigniew Herbert
ja tez pozwole sobie po imieniu
masz u mnie pierwszy plus – jako tzw "czerwona" nie idziesz w zaparte, potrafisz przyznac racje innym np katarynie "niebieskiej" (juz wczoraj pisalam, ze z nia wygrac ... to ho!, ho! ): "OK. Niech już zostanie na pani, bo mi pani żyć nie da"
sprawa Sumlinskiego byla obecna w salonie od dawna (kilka wpisow kataryny, Aleksandra Sciosa, Wojciecha Wybranowskiego)
radze sie z nimi zapoznac
"Myśli pani ze im pomagam? A ja mysleże pomagają im ci którzy tworzą atmosferę histetii i przesady. Bardzo łatwo ich sądy falsyfikować."
jezeli myslala pani np o katarynie (jako tej ktora tworzy ta atmosfere), to niestety takie latwe to nie jest (jak zapewne juz sama pani zauwazyla)
hura! doczekalam sie, przyszly elegancko zapakowane i w worku Poczty Polskiej z Krakowa!
no, to teraz moge sie zabrac za czytanie "na powaznie"
a nie w odcinkach w salonie
pozdrawiam :)))
doskonale rozumiem
moje corki wychowaly sie na szczescie/nieszczescie w kraju kompletnie laickim i lewicowym
o, jak piszesz "pasjonujacych tematach", dowiedzialy sie juz w przedszkolu
oczywiscie tak samo jak Ty bylam tym wstrzasnieta
takich przykladow moglabym podac wiele
mysle, ze najwazniejsze jest jednak zaufanie do wlasnych dzieci
dopoki maja takie mamy jak biedronki i dobre kobiety, to szatanskie dzielo zniszczenia im nie grozi
i tak... przy okazji wyszla mi laurka na dzien matki :)))
to nie jest propaganda relatywizmu a wrecz odwrotnie
ironicznie zacytowalam zdania z powiesci, ktore sa (dla mnie przynajmniej) najwazniejsze akurat w tym odcinku
a Pan mnie zaraz chce smazyc w smole? :)
16.X.1956
@ autor
"Potęga smaku"
@ autor
@ autor
niepoprawni
dziekuje
@mariusz70
@ Agnieszka
@ autorka
@ autorka
@ autorka
@ AUTOR
@ autor
@biedronka
@Pawel Paliwoda
"Prawda to tylko opinia, prawda?"
@Pawel Paliwoda
"Prawda!? Jaka prawda? A wiesz na pewno, co to jest prawda? Każd
@Emisariusz IV RP