wizz

komentarze użytkownika

  • 11.11.2010 14:45

    @30-06.

    Która specyfikacja?

    WiFi ma do tego wszystko, szczególnie medium, które wykorzystuje (fale radiowe). Jak biedny AP ma rozpoznać ile nadajników wysyła tą samą kombinację MAC/IP?

    Te 10 komputerów na jednej kombinacji MAC/IP w labie działało całkiem nieźle. A w rzeczywistości, to w ten sposób można korzystać z WiFi w hotelach, gdzie nie ma szyfrowania WPA/WPA2, a trzeba wykupić dostęp.
    KRZYSZTOF LESKI: PiS Ikarus
  • 10.11.2010 19:49

    @30-06.

    W jednej sieci mogę mieć 10 komputerów z tym samym IP i MAC. Co Ty na to?

    Wskazówka: sieć bezprzewodowa

    Przykładów jest więcej...
    KRZYSZTOF LESKI: PiS Ikarus
  • 29.06.2010 19:29

    @asterix

    "Głębsza informacja byłaby sensacyjna - niech Pan mi wierzy."

    Wierzę, tylko na głębszą informację potrzeba czasu, a tego szkoda, skoro można się wykpić "tanią" (czasowo i finansowo) sensacją. Oczywiście w dużym stopniu jest to uproszczenie, bo są również media bardziej dociekliwe (i zazwyczaj niestety niszowe). Jednak popularność tabloidów i prasy kolorowej pokazuje podejście, jakie ma duża część naszego społeczeństwa. Pokazuje na jaką informację jest zapotrzebowanie.

    "Gdzie Ci dziennikarze którzy zadają ważne pytania rządzącym, czy to nudne?"
    Tutaj moglibyśmy się pospierać, co to są te ważne pytania ;) Zakładam, że piszemy tutaj o nie tylko wizji (która jest ważna), ale również o konkretnych planach, ale popartych porządnymi analizami. I chciałbym, żeby dziennikarze o tym pisali, a ja bym to z chęcią przeczytał. I nie da się ukryć, że takie analizy dla większości społeczeństwa będą nudne. Bo ludzie w dużym stopniu kierują się emocjami przy wyborach politycznych. Politycy to wiedzą i wykorzystują.

    "Istnienie i popularność takich miejsc jak salon24.pl przeczy tezie"
    Niestety, salon24.pl jest niszowy, ponieważ większość tzw. "zwykłych ludzi" (cokolwiek to nie oznacza) nie ma o tym miejscu pojęcia.
    KRZYSZTOF LESKI: Rozpacz
  • 29.06.2010 13:10

    @asterix

    Moim zdaniem podstawowy wniosek wynikający z faktu rządzenia mediami przez księgowych jest taki, że media informują o tym co się dzieje w sposób "sensacyjny" i powierzchowny. Dzieje się to z między innymi z dwóch poniższych powodów.

    1. Na głębszą refleksję nie ma miejsca, bo to nuda i się nie sprzeda. A jak się nie sprzeda, to się nie opłaca i nie należy tego robić.

    2. Rzetelne podejście do tematów zajmuje czas, bo trzeba znaleźć źródła, sensownie materiał opracować, etc. Jest to sprzeczne z wymaganiem, żeby szybko wygenerować nowego "sensacyjnego niusa", bo jak się spóźnimy, to nie my na tym zarobimy.
    KRZYSZTOF LESKI: Rozpacz
  • 29.04.2010 16:03

    @Cezary Krysztopa

    Gdy się tak głębiej nad tym rysunkiem (i tekstem) zastanowić, to jest jeszcze bardziej zabawny, niż zdawało mi się na początku.

    Szczególnie to piekiełko w komentarzach pokazuje, że masz Autorze racje. ;)

    Pozdrawiam!
    CEZARY KRYSZTOPA: Gaz z głupków (nowy rysunek)
  • 31.03.2010 17:47

    @Michał Rachoń

    Michał,

    Nie ma podstaw aby twierdzić, w sensie procesowym, że nagranie może być materiałem dowodowym. Zastosowana przez Sławomira Julke metoda kopiowania skutecznie uniemożliwia stwierdzenie, czy nagranie zostało zmanipulowane czy nie.

    Metoda przegrania, jak przyznał sam Sławomir Julke, była następująca: dzwięk odtwarzany z położonego na dywanie dyktafonu z oryginalnym nagraniem nagrywał drugi dyktafon.

    Analiza ciągłości nagrania polega w dużej mierze na analizie dzwięków tła i ich ciągłości. Powyższa metoda kopiowania tworzy nowe tło, więc siłą rzeczy nie da się orzec o braku manipulacji.

    Pozostają pytania, które aż proszą się, żeby je zadać:
    - Czy Sławomir Julke świadomie wybrał taką metodę kopiowania?
    - Dlaczego Sławomir Julke zniszczył oryginalne nagranie?

    Żeby było jasne, nie bronię Karnowskiego. Jednak coś w mojej profesjonalnej (zajmuję się zawodowo bezpieczeństwem informacji i informatyką śledczą) duszy się burzy, gdy widzę tak stanowcze stwierdzenia o wiarygodności kiepskiej jakości kopii.

    Pozdrawiam!
    MICHAL RACHON: Opinia Miażdżąca i WSI w Sopocie.
  • 28.03.2010 22:58

    @Krzysztof Leski

    Jak najbardziej słusznie, że odrzuca. De facto adresat jest znany (no bo IP docelowe jest naszego komputera), ale dane połączenie nie. W związku z tym, takie pakiety odrzuca. Czyli dobrze kumasz :)
    KRZYSZTOF LESKI: Zemsta będzie słodka
  • 27.03.2010 22:03

    @Krzysztof Leski

    Gdy dostanie pakiet SYN+ACK czy ACK (lub każdy inny), który nie jest częścią jakiegoś nawiązanego połączenia, to po prostu po cichu ignoruje (chociaż, jeśli dobrze pamiętam niektóre wersje wysyłały RST).

    Generalnie, wpływ na użytkownika "oryginalnego" żaden.
    KRZYSZTOF LESKI: Zemsta będzie słodka
  • 27.03.2010 21:41

    @Krzysztof Leski

    Dokładnie tak. Pod linuksem łatwizna (ifconfig), pod Windows ciut trudniej (trzeba w rejestrach pogrzebać), ale dalej całkiem łatwo.
    KRZYSZTOF LESKI: Zemsta będzie słodka
  • 27.03.2010 21:40

    @follow

    Polecam pobawić się tą metodą :) Drugi MAC byłby "psujem" w kablowym ethernecie. W sieci bezprzewodowej Windows z rozkoszą ignoruje pakiety TCP, które nie należą do niego. Być może pojawi się jakiś komunikat z firewalla, ale to też raczej rzadko.

    Kwestie etyczne pominąłem zupełnie, zająłem się tylko kwestią techniczną. Osobiście włamuję się tylko legalnie, w trakcie testów :)

    A co do sankcji, to najpierw musieli by mnie złapać. Jako, że nie korzystam ze swojego adresu MAC - ciężko będzie ;)
    KRZYSZTOF LESKI: Zemsta będzie słodka
  • 27.03.2010 15:07

    @Krzysztof Leski

    Ten artykuł to instrukcja tylko dla sieci, które konfigurowane są przez ludzi nie mających pojęcia o temacie. Przynajmniej takie mam doświadczenia z audytów hot spotów do tej pory. Porządnie postawiona sieć blokuje cały ruch do momentu uzyskania uwierzytelnienia. Jedyny dozwolony ruch, to dostęp do strony z płatnością (czasami też np. do portalu właściciela).

    Jest skuteczna metoda korzystania z takich sieci za darmo, ale wymaga, żeby ktoś był do owej sieci już zalogowany. Do tego sieć nie może być szyfrowana WPA/WPA2 (WEP to nie problem, przy odrobinie wiedzy). Potrzebny jest sniffer, dzięki któremu znajdujemy podłączonego klienta. Spisujemy adres MAC i adres IP, identyfikujemy router i serwery DNS. Mając te dane zmieniamy adres MAC naszej karty sieciowej, ustawiamy odpowiedni adres IP, serwery DNS, dodajemy routing i możemy hulać po sieci.

    Można też zrezygnować z serwerów DNS i zamiast tego skorzystać z jakiegoś znanego nam serwera proxy (lub tunelować się przez SSH, ale do tego potrzebne jest konto na serwerze).
    KRZYSZTOF LESKI: Zemsta będzie słodka
  • 07.10.2009 15:21

    Oddaję głos na:

    Krzystof Leski
    KRZESIMIR: Konkurs na Najuczciwszego Intelektualnie Blogera Salonu24
  • 15.09.2009 14:48

    @Autor

    Zapomniałem odpowiedzieć.

    Były pyszne, i same i z babką.
    ŁASUCH: Kurki w sosie serowym
  • 11.09.2009 11:57

    @Autor

    Przepis brzmi pysznie. Dzisiaj spróbuję ;)

    Zdaje mi się, że babka ziemniaczana może być z tymi kurkami doskonała. Zobaczymy :)
    ŁASUCH: Kurki w sosie serowym
  • 27.07.2009 12:42

    @Autor

    Krzysztof, nie przejmuj się. Za jakiś czas (nieokreślony, niestety) zawrą rozejm. Potem nastąpi niechętna akceptacja, być może potem pojawi się przyjaźń.

    U mnie kotki prały się 3 miesiące, zanim nastąpił rozejm. Faza akceptacji zajęła już tylko tydzień i przeszły do przyjaźni. Na koniec dodam, że w sumie dalej się biją, ale to już bardziej dla wprawy i zabawy ;)
    KRZYSZTOF LESKI: Smutne urodziny
  • 22.05.2009 07:56

    @kataryna

    Art. 6 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych stanowi:
    "1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące
    zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej."

    Artykuł Dziennika dostarcza danych umożliwiających jednoznaczne zidentyfikowanie Twojej osoby, co jest złamaniem zapisów ustawy, szczególnie w kontekście brzmienia art. 6 ust. 3:
    "3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli
    wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań."

    Może warto by sprawdzić, czy da się podjąć środki prawne na tej podstawie?
    KATARYNA: Jak to się robi w Dzienniku
  • 30.07.2008 16:30

    comment #1500610

    body of comment #1500610
    MACIEJ PAWLICKI 1: Kowalscy ginęli, by ratować Żydów
  • 11.01.2008 08:58

    J@no

    To nie są bzdury, piszę z doświadczenia. Wiem jak wygląda sprawa z dowodami cyfrowymi, bo zbieranie ich wchodzi w zakres moich obowiązków służbowych. Aplikacje dołączane do dyktafonów cyfrowych często dokonują kompresji pliku (np. z wav na mp3), co już wpływa na zawartość pliku audio (kompresja zazwyczaj jest stratna). Druga rzecz, to zbieranie dowodów cyfrowych. Załóżmy, że mamy ten dyktafon z oryginalnym nagraniem na karcie pamięci, która ciągle znajduje się w dyktafonie. Załóżmy również, że poniższe czynności wykona ktoś, kogo możemy uznać za obiektywnego biegłego. Pierwszy krok: opisanie nośnika (numer seryjny, cokolwiek co pozwoli jednoznacznie go zidentyfikować jako oryginalny nośnik) Drugi krok: zablokowanie możliwości zapisu na karcie (jeśli to możliwe) Trzeci krok: wkładamy kartę do czytnika, który blokuje możliwość zapisu i generujemy sumę kontrolną dla tego nośnika. Czwarty krok: za pomocą czytnika, który blokuje możliwość zapisu wykonuje się obraz (w sensie sektor po sektorze) oryginalnego nośnika. Czwarty krok: generuje się sumę kontrolną dla zgranego obrazu, powinna być taka sama jak dla oryginalnego nośnika. Piąty krok: sumy kontrolne i obraz zgrywamy na płytę CD. Szósty krok: oryginalny nośnik i płytę CD dostarczamy do prokuratury jako dowód. Oczywiście powyższe jest ciut uproszczone, ale tak to mniej więcej powinno wyglądać. Dowody cyfrowe bardzo łatwo zmodyfikować w taki sposób, żeby nie było możliwości stwierdzenia oryginalności. Co więcej, dowody cyfrowe można stosunkowo łatwo spreparować... Żeby była pełna jasność, nie zarzucam nikomu modyfikowania tego nagrania. Chodzi mi o wiarygodność procesową takiego dowodu. A ta jest conajmniej wątpliwa.
    FREE YOUR MIND: Kto kogo
  • 11.01.2008 01:03

    FYM

    Ziobro dał ciała z nagraniem swojej rozmowy z Lepperem. Konferencja prasowa (z 09.01.2008), na której twierdził, że kopia nagrania jest równie dobra jak oryginał była jego kompromitacją jako prokuratora. Podstawowa zasada jest taka, że prokuratura musi mieć oryginalny dowód (w tym przypadku dyktafon i nośnik na który nagrywał dyktafon). Dowody cyfrowe niezwykle łatwo podważyć, jeśli nie są zbierane w odpowiedni sposób. Skopiowanie nagrania na komputer zazwyczaj powoduje jego kompresję (albo rekompresję), co niszczy wszelkie ewentualne ślady, które mogłyby pokazać, że nagranie było autentyczne.
    FREE YOUR MIND: Kto kogo
  • 07.11.2007 13:26

    @autor

    Do trollowania mi daleko. Próbuję zrozumieć, w czym tkwi problem. A propos ślizgania, to nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
    STOJĘ Z BOKU I PATRZĘ: Leski się ślizga....

1234 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij