Czy Kataryna powinna przepraszać "Dziennik" za wulgarnych blogerów, bo jest blogerką?
Czy Polacy powinni przepraszać Żydów za Jedwabne, bo są Polakami?
Czy mój kuzyn powinien przepraszać mnie za to, że inny mój kuzyn okazał się świnią, a obaj, było nie było, są moimi kuzynami?
Panie Adamie, wydawało mi się zawsze, że istotą konserwatyzmu i jednym z fundamentów naszej cywilizacji jest m. in. odpowiedzialność indywidualna. To "kontrkultura", "cywilizacja śmierci", czy jak ją tam nazwać, w tym totalitaryzmy, stosują odpowiedzialność zbiorową.
Dlaczego Pana zdaniem zwolennicy PiS powinni Pana przepraszać za zachowania innych zwolenników PiS?
Prawica w Polsce (i, o ile pamiętam, Pan także) narzeka, że wpływ lewicy na dyskurs społeczny jest tak przemożny, bo potrafiła narzucić społeczeństwom swój paradygmat, zmienić znaczenie słów, odwrócić wartości. Ale kiedy Pana coś tam zaczyna uwierać, to zwraca się Pan ku tymże lewicowym paradygmatom.
>>Twój głos w sprawie ZUS jest czystej wody propagandą "pod publiczkę".
To zaś nazywa się "ustawianie sobie przeciwnika do bicia". Co mam odpowiedzieć? Że to nie jest czysta propaganda pod publiczkę?
A cały problem i tak w tym, że mnie nie zrozumiałeś. Oczywiście wiem, że pracownicy ZUS "nie są winni" temu, że ZUS jest, jak to nazywasz, "bardzo fatalnie zaprojektowaną od strony ustrojowo-ekonomicznej instytucją państwową". Zauważ jednak, że ja nigdzie nie napisałem o "złodziejstwie pracowników ZUS". Wiem, że wielu z nich ciężko pracuje (a wielu - nie; roi się tam od tzw. "niewyp*erdalalnych"). Napisałem coś innego: że kto pracuje w instytucji, która kradnie (a przynajmniej, jak to się chyba nazywa, jest sprawcą "niekorzystnego rozporządzenia mieniem"), musi liczyć się z tym, że będzie uważany za złodzieja i że będzie budził agresję. A to co innego, prawda?
Napisałem także, że jest na to sposób: można sobie znaleźć inną pracę.
Jeśli pracujesz w instytucji, która znana jest z tego, że kradnie, nie możesz się dziwić, że inni uznają Cię za złodzieja.
Jeśli na dodatek opowiadasz okradzionym, jak to zrobić, żeby czuć się okradzionym nieco mniej, a jednocześnie twierdzisz, że kraść musisz, bo Ci to nakazuje ustawa, to tym bardziej nie możesz się dziwić, że stajesz się przedmiotem agresji.
Jeśli przy tym wszystkim uważasz, że pracujesz ciężko, a zarabiasz mało, to spełnione są chyba wszystkie przesłanki, żeby zmienić pracę.
Gdybyż tak wszyscy pracownicy ZUS doszli do tego wniosku!
Na marginesie: znam kilku, którzy TAM pracują i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że są pasożytami. Mówią to na dzień dobry, żeby nie musieć się tłumaczyć przed znajomymi, że ich okradają.
Pozdrawiam
Szanowny Panie Profesorze, mam do Pana pytanie w związku z Pana powyższym tekstem.
Otóż pisze Pan tam tak:
"co nie jest zabronione, jest dozwolone, a co jest dozwolone, staje się przedmiotem ludzkiego uprawnienia – tzn. wchodzi w sferę swobodnego, autonomicznego działania ludzkiego. Państwo z kolei ma obowiązek chronić obywateli w realizacji ich uprawnień przed tymi, którzy chcieliby im to uniemożliwić."
Moje pytanie zaś brzmi następująco:
Czy w świetle powyższego zdania uprawniony jest następujący wywód:
W Polsce nie jest zabronione wydawanie własnych pieniędzy na dowolnie wybrany przez siebie cel. Takie wydawanie pieniędzy jest więc przedmiotem uprawnienia obywatela polskiego, tj. wchodzi w strefę jego swobodnego, autonomicznego działania. Przymusowe ubezpieczenie społeczne, w tym przymusowa opłata na państwową służbę zdrowia, wydaje się ograniczać prawo człowieka do dysponowania swoimi pieniędzmi. Ponieważ zaś państwo ma obowiązek chronić obywateli w realizacji ich uprawnień przed tymi, którzy chcieliby im to uniemożliwić, więc państwo powinno uniemożliwić ZUSowi pobieranie przymusowych składek.
Czy też w moim wywodzie tkwi jakiś logiczny błąd? Jaki?
Z wyrazami szacunku
Panie poruczniku, czy w Polsce istnieje przemysł wydobywczy złota? Nie? To może go uruchomimy? W Polsce wprawdzie nie ma tyle złota, by wydobywać je na skalę przemysłową, czyli żeby to się opłacało, ale za to znajdzie się praca dla robotników i będą oni tworzyć PKB, czyli przyczyniać się do bogactwa kraju.
Czy może coś mi się pomyliło?
To, że w jakimś kraju nie ma jakiegoś przemysłu, panie poruczniku, nie świadczy o tym, że kraj ten się nie rozwija i nie "wytwarza PKB". Natomiast kraje, które utrzymują nieopłacalne gałęzie przemysłu, rozwijają się wolniej albo dochodzą do zapaści gospodarczej, jak na przykład taki duży i potencjalnie najbogatszy kraj świata, jak Związek Sowiecki.
Wolne wybory...
Był bardzo zdziwiony, kiedy przypomniałem mu, że "wolne wybory" oznaczały 35 % wolności.
Propaganda działa.
@Adam Wielomski
Czy Kataryna powinna przepraszać "Dziennik" za wulgarnych blogerów, bo jest blogerką?
Czy Polacy powinni przepraszać Żydów za Jedwabne, bo są Polakami?
Czy mój kuzyn powinien przepraszać mnie za to, że inny mój kuzyn okazał się świnią, a obaj, było nie było, są moimi kuzynami?
Panie Adamie, wydawało mi się zawsze, że istotą konserwatyzmu i jednym z fundamentów naszej cywilizacji jest m. in. odpowiedzialność indywidualna. To "kontrkultura", "cywilizacja śmierci", czy jak ją tam nazwać, w tym totalitaryzmy, stosują odpowiedzialność zbiorową.
Dlaczego Pana zdaniem zwolennicy PiS powinni Pana przepraszać za zachowania innych zwolenników PiS?
Prawica w Polsce (i, o ile pamiętam, Pan także) narzeka, że wpływ lewicy na dyskurs społeczny jest tak przemożny, bo potrafiła narzucić społeczeństwom swój paradygmat, zmienić znaczenie słów, odwrócić wartości. Ale kiedy Pana coś tam zaczyna uwierać, to zwraca się Pan ku tymże lewicowym paradygmatom.
Jeszcze ciekawsze jest to...
http://www.jungefreiheit.de/Single-News-Display.154+M534c3ed23a7.0.html?&tx_ttnews[backPID]=&tx_ttnews[mode]=single
@ 35stan
Do 35stan
Pytanie do profesora Sadurskiego
@ppor Dubb