zebpas

komentarze użytkownika

  • 17.04.2012 13:28

    @autor

    Witam!
    Bardzo fajny komentarz do całej sytuacji.
    Mazurek w swoim artykule, w pierwszej części celnie opisuje całą sytuację. W drugiej - błądzi. I ten błąd właśnie Ty, Gadający Grzybie, doskonale pokazujesz... Szkoda tylko, że Ciebie przeczyta klikuset czytelników, jego natomiast conajmniej kilkaset tysięcy...
    pozdr.
    PS.Zajrzyj na PW
    GADAJACYGRZYB: Zniesmaczeni 2012
  • 12.04.2012 13:04

    @autor

    Bardzo fajny tekst. Doskonale pasujący do wielu moich dobrych znajomych, którzy od 10.04.10 są jakby trochę "mniej znajomymi".
    Nie możemy dojść do wspólnego zdania. Nastąpił podział, który
    chyba się już nie da skleić... Niestety...
    Wiersz na końcu notki - prima! Serce roście, że jeszcze są tacy
    "młodzi wykształceni z wielkich miast", którzy racjonalnie myślą, wyciągają wnioski i używają własnego mózgu, a nie tylko bezmyślnie powtarzają medialne manipulacje.
    Pozdrawiam
    Niewykształcony, niemłody już, z małego miasteczka :)))
    SED3AK: W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej
  • 04.04.2012 10:23

    @autor i wszyscy czytający tego autora...

    Ciekawie już kiedyś pisał o tym Aleksander Ścios:

    http://cogito.salon24.pl/187651,cyberpulapka-estonia-gruzja-polska

    Chyba coś w tym jest...
    PIOTR GOCIEK: Kto hakował Polskę 10 kwietnia 2010
  • 02.04.2012 21:35

    @autor

    Witaj GG!

    Bardzo cenię ks.Isakowicza-Zaleskiego. Jednak z tą książką - wg mnie - w zły czas trafił. Nie wiem czy przypadkiem ale właśnie w ostatnim czasie nastąpił właśnie ten atak na Kościół o którym piszesz.
    I ta jego książka do tego bombardowania też się dołącza.
    Źle się stało, że ten niezłomny ksiądz jest używany przez tzw.mendia do ataku na tę instytucję Kościoła.
    I byłem nawet zły, zwłaszcza czytając blog księdza, a zwłaszcza tę stronę:

    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=5858

    Rajd po mendiach niechętnych kościołowi i prawicy, a już ta Superstacja to już w ogóle - jeszcze tylko Wołka tam brakuje!
    Do kompletu mógł być jeszcze Lis i Wybiórcza, Wprost i FiM, które chętnie by takie kąski o homosiach księżach by zamieściło!
    Tego nie mogę zrozumieć. Chyba o lans książki jemu chodziło, nie wiem i nie rozumiem...

    Pozdrawiam
    Zbyszek

    PS. Blog czytam - nie komentuję. Ale tu mnie "ruszyło".

    GADAJACYGRZYB: Klecha kontra kardynał
  • 14.02.2012 08:38

    @autor

    Bardzo ciekawy artykuł.
    Ciekaw jestem opinii autora w kwestii podpisania umowy ACTA przez polską grupę rządzącą. Dobrze zrobili czy źle? Chyba dobrze, jeśli ACTA jest skierowane m.in. przeciw nadużyciom rosyjskich hakerów (powiązanych jak zresztą wszystko w Rosji z reżimem Putina).
    Jeśli źle - to dlaczego by mieli nie podpisywać?
    Wiem o tym, że polskie rozwiązania idą w kierunku totalnej inwigilacji internetu, więc ACTA jest jakoby tylko uzupełnieniem i legitymizowaniem pod przykrywką międzynarodowej umowy tej kontroli.
    Proszę więc o pochwałę bądź krytykę Tuska. Z krótkim uzasadnieniem.

    Pozdrawiam
    ALEKSANDER ŚCIOS: ŻOŁNIERZE INFORMACJI
  • 13.02.2012 22:58

    @autor

    Piękny tekst. No i ten wpleciony Herbert...

    Proszę odczytać PW.
    ARTUR LEWCZUK: Estetyka hałasu
  • 15.12.2011 09:21

    @autor

    Dziękuję za tę notkę, Twoje wspomnienia.

    30 lat to dużo czasu. Na tyle dużo, że można się pokusić o pewne
    podsumowania. Jak wiele się zmieniło od tego czasu - a jakby się nic nie zmieniło.

    Piszesz: miałem dostać mieszkanie. A dziś? Ile się dziś czeka, żeby mieć swoje własne M? Dziś nikt nie daje mieszkań, dziś nielicznych na to stać, stać na kredyt na mieszkanie, które się spłaca całe swoje dorosłe życie.

    Piszesz: karierowicze z PZPR (doskonałe określenie). Bo to w większości wcale nie byli komuniści tylko po prostu karierowicze, wybierający taką drogę, bo było łatwiej, mieli chleb z masłem i szynką a nie tylko zwykły razowiec.

    Piszesz: legitymacja PZPR otwierała możliwości. A dziś? Dziś to Platforma trzyma lejce w naszym państwie. Kto z PO, ten ma konfitury władzy, kto nie z PO (lub jej formalnymi lub nieformalnymi koalicjantami) ten przeciw "nam", czytaj: wyautowani,
    odstawiani, wręcz stygmatyzowani, wstrętni pisowcy.

    Jak dużo miał reacji Jarosław Kaczyński mówiąc słowa: oni stoją tam, gdzie kiedyś stało ZOMO. Jaką furię w elitkach władzy te słowa wywołały. Co to oznacza? Że miał i ma rację Kaczyński.

    Zwłaszcza w kontekście wydarzeń związanych z Marszem Niepodległości z 11.11.11 oraz groźbami skierowanymi w stronę uczestników marszu 13.12.11.

    Zwłaszcza patrząc na wszechobecny współczesny przekaz medialny, który nawet nie wiem kiedy zaczął mi przypominać propagandę telewizyjną lat 80-tych (powtórki Dziennika na TVP Historia!).

    Zwłaszcza patrząc na wartości i ludzi promowanych w massmediach (Nergal, Palikot, Wanda Nowicka, wiecznie żywy Miller - każdy z nich to człowiek-symbol). I tu nasuwa mi się hasło, które ktoś, gdzieś, kiedyś powiedział: szatan zwyciężył!
    To powiedzenie mi przyszło na myśl, jak zobaczyłem wyniki tegorocznych wyborów.

    No i ostatni kontekst - najważniejszy! Suwerenność Polski.
    Tak, znowu jest to podważane. Kiedyś, 30 lat temu - wiemy co to była za suwerenność.
    Dziś - wraca temat, znowu może być i będzie
    ograniczona suwerenność, znowu będzie protektorat, jakiś inny suweren, który będzie nam układał w Polsce sprawy:
    jak mamy żyć, jak pracować, w co wierzyć i jakie wartości mają być najważniejsze (poprzez media i instrumenty władz - a te są ogromne).
    I oczywiście wszystko jest pięknie wytłumaczone, wysuwane
    poważne i niepodważalne argumenty, wypowiadają się autorytety,
    profesorowie, dziennikarze, politycy, że nie ma innej drogi,
    że to jest dla nas najlepsze etc.etc. A kto inaczej myśli,
    to się myli, jest oportunistą, jest antyeuropejski, przeciw wartościom europejskim, oszołomem wręcz...

    30 lat minęło. I co? I nic! Tak dużo się zmieniło, że prawie
    nic się nie zmieniło...

    Pozdrawiam serdecznie
    ANDRZEJ LEJA: Na szczytach schodów jakby wciąż ci sami...
  • 15.11.2011 21:23

    @autor

    Bardzo trafny artykuł.
    Medialnie rozegrane perfekcyjnie. Nie oglądam TV, jednak wieczorem zerknąłem wtedy na TVP Info. Wrażenie murowane! Znów ci tzw. pseudopatrioci wymyślili jakiś marsz i znooowu zamieszki.
    Pytanie co będzie dalej, bo opinia publiczna jest już urabiana, w kierunku zaostrzenia publicznych zgromadzeń, ze szczególnym uwzględnieniem tych patriotycznych. Oj, ale matrix... Niech ich cholera jasna weźmie...
    Pozdr.

    PS. Szkoda, że nie skomentowałeś poprzednich moich komentów...
    GADAJACYGRZYB: Zwycięstwo prowokacji
  • 15.11.2011 20:54

    @autor

    Proszę zerknąć na PW.
    Pozdr.
    SOWINIEC: Niech Nowy Sącz weźmie dobry przykład z Krakowa
  • 03.11.2011 14:19

    @autor

    Witam!

    Kapitalny tekst. Nic dodać nic ująć!

    Swego czasu zastanawiałem się jak potężny jest układ w naszym kraju.
    Teraz już wiem, że układ może zmusić zagranicznego udziałowca
    do sprzedaży swojej firmy.
    Bo cóż innego miało miejsce jak właśnie nie to, o czym piszesz.
    Skarb Państwa (czyt.rząd) nie chciał sprzedać swoich udziałów Brytyjczykom. Za to nowemu udziałowcowi - proszę bardzo - od ręki.

    I tu teraz pojawia się pytanie - co z dziennikarzami niepokornymi (pisowskimi - cytując klasyka polskiej polityki).
    Jeśli mają kredyty w CHF lub PLN - to do roboty i pisać jak waadza każe.
    Jeśli są niezależni finansowo - muszą znaleźć sobie jakąś jaskiniową niszę (od jaskiniowego antykomunizmu lub antysemityzmu).
    Ziemkiewicz już gdzieś wspominał, że on tam jakoś z tych swoich
    hektarów wyżyje. Wildstein pewnie też ma trochę zaskórniaków, które mu jeszcze zostały jak prezesował TVP. Ale inni?
    Nie wiem czy wytrzymają, mogą się złamać - bo kredyty, bo rodziny na utrzymaniu, bo trzeba pracować, rozwijać się i po prostu żyć!
    I rozpirzą zespół redaktorski.
    Nieciekawą mają pozycję chłopaki. Szkoda tej prawej strony dziennikarstwa. Z portalu WPolityce też się wyżyć nie da.

    Mam praktycznie wszystkie numery URze (chyba od 3 n-ru do 1.11.11)
    Co ciekawe - ostatni numer o Wołyniu! Pięknie o nim pisze Ziemkiewicz, i p.Siemaszko i we wstępie sam Paweł Lisicki.
    Może to ostatni TAKI numer... Może to ostatnia szansa na nagłośnienie w prasie wielkonakładowej tego tematu zamilczanego i niechcianego, i wielokrotnie zniekształcanego, relatywizowanego etc.etc.

    Chwała chłopakom niepokornym za URze!

    Wracając do przejęcia gazet - nie liczy się biznes, liczy się władza i wiedza w głowach ludzi. To tam jest największe zagrożenie dla układu.
    Ludzie wiedzący, świadomi, znający swoją historię i realia polityki zarówno historycznej jak i współczesnej - to ludzie groźni, którzy mogą chcieć coś zmieniać. Najlepiej by jednak było
    żeby to byli odbiorcy typowo telewizyjnej papki TVN-owskiej lub teraz TVP-owskiej, którzy się podniecają tańcem na lodzie z gwiazdami w tle, śpiewającymi razem z uczestnikami vojs of polend bądź przeżywającymi traumatyczne losy bohaterów seriali...

    To tyle w kwestii "polskiej prasy".

    Pozdr.
    Zbyszek :)
    GADAJACYGRZYB: Krajobraz po przejęciu – domknięcie
  • 28.10.2011 14:16

    @autor

    Drogi Seawolfie!
    O ile zakład, że posłowie przez Ciebie wymienieni nie będą sprawowali swojej funkcji posła?
    U nas - tzn. w tej republice bananowej - wszystko jest możliwe.
    Oczekuję propozycji zakładu!


    Pozdr.
    Zbyszek :)
    SEAWOLF: Ludwik Dorn wygasi Schetynę?
  • 25.10.2011 20:40

    @all


    Film jak każdy film, ma swoich zwolenników i krytyków.
    Oczywiście zawsze się znajdą maruderzy, którzy wszystko kontestują.

    Mi się podobał przede wszystkim z jednego względu - pierwszy film
    w ostatnich latach pokazujący z takim rozmachem jedyne polskie zwycięstwo
    nad bolszewikami. Czy zna ktoś inny? Tak rozreklamowany i promowany?
    Ostatnie 20 lat to wielka mizeria w polskim filmie. A i wcześniej to też różnie z tym bywało.

    Oczywiście w faktografii jest sporo niedomówień i nieścisłości.
    Ale przecież to jest tylko wizja reżysera, który jak dla mnie
    pięknie pokazał wartości związane z Polską - wielki patriotyzm,
    wielką wiarę i wielką bitność naszego narodu.
    Można mieć pewne zastrzeżenia (moje to np. zbyt dużo scen musicalowych),
    ale główne przesłanie jest bardzo, bardzo czytelne.

    Jeśli chodzi o władzę sowiecką, to rzeczywiście nie ma tam tego za dużo,
    jednak dla kogoś kto interesuje się historią, zwłaszcza Rosji i Polski
    Kresowej - potrafi to sobie wyobrazić i dopowiedzieć. Nie przypadkiem
    wspomniałem właśnie o Pożodze Zofii Kossak-Szczuckiej (zamilczanej w PRL-u,
    a i dziś niezbyt znanej pisarce), gdyż to ona pięknie opisała ten czas.

    No i najważniejsze - czy znacie historię powstawania pomnika ku czci
    bolszewików w Ossowie? Nie - to poszukajcie w necie i skonfrontujcie
    to z filmem... Zaciśnięcie pięści to mało!

    Motyw miłosny w filmie? Jak to w życiu - życie pisze chyba nawet lepsze
    scenariusze.
    Motyw niezwykłych przygód Szyca - życie nie takie pisało
    scenariusze.
    Motyw Bończaka - trochę sztuczny i naciągany.
    Motyw Ferencego - jeden z lepszych w filmie.
    Muzyka - przepiękna.
    Zdjęcia - mistrzostwo.

    Generalnie - nie było lepszego filmu historycznego, mimo jego niewielkich
    ułomności i wad.

    Pozdr.
    ARTUR LEWCZUK: "Bitwa Warszawska 1920" - film ku pokrzepieniu serc
  • 25.10.2011 09:26

    @autor i wszyscy czytający tego autora...

    Pozwolę sobie przepisać komentarz, który kiedyś napisałem u Rolexa.
    Napisany świeżo po oglądnięciu filmu. Z emocjami, które towarzyszyły mi przez większość seansu.

    ------------------------------------------------------------------

    Warto iść!

    Byłem wczoraj wieczorem. Z pewną jednak nieśmiałością i nastawieniem, że Hoffman zrobił film będący w warstwie podskórnej jednak antypatriotyczny, antypolski i probolszewicki...

    Jakże się pomyliłem!

    Nieważni aktorzy, Urbańska która grała aktorkę kabaretową (w końcu nią jest), Szyc, Olbrychski, - to tylko role, całkiem dobrze zagrane, i trzeba rozróżnić to, kim jest aktor w życiu prywatnym, a jak gra rolę, którą mu przyszło odtwarzać. Na początku myślałem, że to jest wręcz musical, dużo było tego śpiewania i występowania.

    Jednak później było coraz lepiej! No i pokazanie tej wielkiej zarazy, czym była bolszewia! Jeszcze do teraz mam obrazy przed oczyma, opisywane przez Zofię Kossak-Szczucką w książce Pożoga. I te sceny z filmu wspaniale to odtwarzają.

    A niesamowitą wręcz wściekłość i bezsilność we mnie wbudzały, powodując ukradkiem lecące łzy, fakty i działanie współczesnych nam apologetów Armii Czerwonej, których mamy u władzy, którzy tak skutecznie i uparcie lansują stawianie pomnika bolszewikom w Ossowie... Tak, tak! W tym Ossowie i tym bolszewikom! Tak, tak, z tymi bagnetami wystającymi na zachód!
    No żesz ty twoja mać!

    I mam takie wrażenie, że pokazano tam czym był komunizm, i że trzeba pamiętać jak to się zaczęło, kim byli ci ludzie, i jak to się dalej potoczyło, ten system aż do 1989 roku, a nawet do dnia dzisiejszego - kim byli protoplaści wspólczesnych wszelkiej maści postkomunistów, post SB-eków, post KGB-owców etc.etc. W Rosji i Polsce!

    I dużym dla mnie zaskoczeniem było pokazanie tego wątku religijnego. Te krzyże wybuchające w powietrzu! Przepiękna metafora! I ta niesamowita scena z ks.Skorupką! Dreszcze szły po plecach!
    I pokazane to w pięknym patriotyczno-religijnym kontekście!
    A nie w tonie prześmiewczo-szyderczym, jak to dziś w czasach nergalowsko-jewropejskich, ma w wielkim medialnym przekazie miejsce...

    dla mnie: RE-WE-LA-CJA

    Wzruszenia gwarantowane!

    Pozdr.
    ARTUR LEWCZUK: "Bitwa Warszawska 1920" - film ku pokrzepieniu serc
  • 24.10.2011 15:40

    @autor

    Się nie boi.
    Mediodajnie już robią odpowiednie przygotowanie artyleryjskie dla "wyrobionego już odpowiednio" społeczeństwa odnośnie perspektywy Orbana.
    Oglądam kiedyś wiadomości i co widzę:
    - wykpiwanie Węgrów za ich język, pokazując fragment filmu z Krzysztofem Kowalewskim, który słuchając jakiejś Węgierki i nic jej nie rozumiejąc, robi oczy jak 5 zł (ha, ha, ha),
    - pokazywanie protestujących przeciw Orbanowi Węgrów, oczywiście masowe protesty,
    - w internecie i różnych fejsbukach - przerobiony Kaczyński a'la
    jakiś Węgier z CK Dezerterów (ha, ha, ha).

    Podsumowując: nieważnie co robi i planuje robić Kaczyński i jego formacja - rechot jest dalej podprogowo i bezczelnie jawnie kontynuowany.
    A już myślałem, że się to skończy po wyborach. Ale nie - Kaczyński będzie dobry wtedy, jak w tym powiedzeniu o Indianinie (chyba) - dobry Indianin to martwy Indianin...

    Pozdr.
    GADAJACYGRZYB: Krajobraz powyborczy
  • 07.10.2011 21:07

    @autor

    W przerwie pracy w komisji wyborczej:

    1. zagłosuję na PiS.

    Licząc do późna w nocy głosy dowiem się, że:

    2. Wygra PiS - ale niestety nie będzie rządził...
    Wygra koalicja kordonu sanitarnego - chyba :(

    Pozdr.

    PS. Zgadnij kotku, z jakiego komitetu jestem w komisji? :)
    ANDRZEJ LEJA: A kto zwyciężyłby wśród publicystów(blogerów) salonu 24?
  • 07.10.2011 20:56

    @autor

    Dziękuję za informacje i prawdopodobne wyjaśnienie.

    To wiele mówi o nas, o naszym państwie, jego władzach. O jego słabości, o słabej sile, gdzie - jak na te pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą - wszelkie nacje i mniejszości (narodowe, seksualne etc.) wyczyniają i działają jak chcą i kiedy chcą. Przykre to ale prawdziwe.

    I widzę to od 1989 r., który był przełomem między PRL, które twardą ręką wszystko kupy trzymało (łącznie z patriotyczną i niepodległościową częścią społeczeństwa), a III RP, gdzie od razu zaczęły wyłazić spod dywanu wszelkie ...ości.

    Modelowym przykładem układania nierównomiernych stosunków była kwestia uregulowania statusu mniejszości niemieckiej w Polsce i - no właśnie - czegoś polskiego w Niemczech.

    Przykład ukraiński - siła mniejszości ukraińskiej w Polsce i mizerne efekty polskiej dyplomacji na Ukrainie (np.Dom Polski we Lwowie a Dom Ukraiński w Przemyślu).

    Tak samo można by jeszcze napisać o Litwinach i co gorsza - o wszelkiej maści i wielkości grupach etniczno-folklorystycznych, mających aspiracje autonomii i działań "wyzwalających" od polskiego narodu... (RAŚ, Kaszebe, Łemki, Masuren itp.)

    Niestety, to wszystko jest przejawem słabości państwa, naszego państwa polskiego.

    Może czas to zmienić?
    MOHORT: Jak to się robi w Warszawie
  • 03.10.2011 08:54

    @autor i wszyscy czytający...

    Warto iść!

    Byłem wczoraj wieczorem. Z pewną jednak nieśmiałością i nastawieniem, że Hoffman zrobił film będący w warstwie podskórnej jednak antypatriotyczny, antypolski i probolszewicki...

    Jakże się pomyliłem!

    Nieważni aktorzy, Urbańska która grała aktorkę kabaretową (w końcu nią jest), Szyc, Olbrychski, - to tylko role, całkiem dobrze zagrane, i trzeba rozróżnić to, kim jest aktor w życiu prywatnym, a jak gra rolę, którą mu przyszło odtwarzać. Na początku myślałem, że to jest wręcz musical, dużo było tego śpiewania i występowania.

    Jednak później było coraz lepiej! No i pokazanie tej wielkiej zarazy, czym była bolszewia! Jeszcze do teraz mam obrazy przed oczyma, opisywane przez Zofię Kossak-Szczucką w książce Pożoga. I te sceny z filmu wspaniale to odtwarzają.

    A niesamowitą wręcz wściekłość i bezsilność we mnie wbudzały, powodując ukradkiem lecące łzy, fakty i działanie współczesnych nam apologetów Armii Czerwonej, których mamy u władzy, którzy tak skutecznie i uparcie lansują stawianie pomnika bolszewikom w Ossowie... Tak, tak! W tym Ossowie i tym bolszewikom! Tak, tak, z tymi bagnetami wystającymi na zachód!
    No żesz ty twoja mać!

    I mam takie wrażenie, że pokazano tam czym był komunizm, i że trzeba pamiętać jak to się zaczęło, kim byli ci ludzie, i jak to się dalej potoczyło, ten system aż do 1989 roku, a nawet do dnia dzisiejszego - kim byli protoplaści wspólczesnych wszelkiej maści postkomunistów, post SB-eków, post KGB-owców etc.etc. W Rosji i Polsce!

    I dużym dla mnie zaskoczeniem było pokazanie tego wątku religijnego. Te krzyże wybuchające w powietrzu! Przepiękna metafora! I ta niesamowita scena z ks.Skorupką! Dreszcze szły po plecach!
    I pokazane to w pięknym patriotyczno-religijnym kontekście!
    A nie w tonie prześmiewczo-szyderczym, jak to dziś w czasach nergalowsko-jewropejskich, ma w wielkim medialnym przekazie miejsce...

    dla mnie: RE-WE-LA-CJA

    Wzruszenia gwarantowane!

    Pozdr.
    RYBITZKY: "Bitwa Warszawska 3D": Już byłem. I... to naprawdę dobre!
  • 20.09.2011 11:10

    @autor i wszyscy czytający...

    Bo to taki nasz - kieszonkowy Talleyrand - jak to wdzięcznie ujął jeden blogerów.
    Takie wolty jakie on wyczynia - to tylko jego "wielki" poprzednik czynił.
    Poza tym bardzo polecam poczytanie o oryginalnym Talleyrandzie, książkę Waldemara Łysiaka. Nic się w tej polityce nie zmieniło
    od co najmniej 200 lat. Władza, seks i pieniądze! To właśnie politycy!
    Ciekawy jestem - jak dożyjemy tej chwili - jakie "kwiatki" politycznej kuchni z formacji politycznej pn. P(orozumienie)
    O(szustów) wyjdą na jaw po wyborach. Oczywiście jak się zmieni ekipa rządząca bądź gdy media wreszcie zaczną pełnić swoją funkcję kontrolną wobec panujących. Ale to chyba moje niedoczekanie...
    Bo jestem na 100 proc. pewny, że niezłe zabawy się tam odbywały i
    odbywają (do końca - jak na Titanicu), niezła kaska jest rolowana na prywatne konta, no i ta "waadza" - tej to chyba nigdy nie oddają.
    Ech, szkoda gadać.

    Pozdrowienia

    PS. Jeśli ktoś chce pożyczyć W.Łysiaka "Talleyrand" proszę o info na PW. Niech książka idzie w lud - niech zaświeca kaganek świadomości, co to jest polityka i po co się do polityki idzie.
    ANDRZEJ LEJA: Twitterowiec w akcji....
  • 02.09.2011 10:10

    @autor

    Gratuluję artykułu w Uważam Rze!
    Wspaniały temat, w najciekawszym wg mnie aktualnie tygodniku, który przeważnie czytam "od deski do deski".
    Dzięki tej publikacji Pańskie nazwisko trafiło do bardzo szerokiego kręgu odbiorców, nie ograniczając się tylko do internetowego świata np. Salonu24 i lokalnego, krakowskiego środowiska.
    Gratuluję i pozdrawiam
    Zbyszek
    Strzelce Opolskie
    SOWINIEC: Smok Wawelski mieszkał na Śląsku
  • 30.06.2011 08:43

    @autor i wszyscy czytający...

    Tu można posłuchać próbki wykonania zespołu!

    http://w185.wrzuta.pl/audio/6ZLIfGUyo7o/duet_bandurzystek_irena_i_natalia_jewtuszok_-_kochana_polsko

    Jeśli by ktoś chciał więcej utworów - piszcie na PW :)

    Dziękuję, pozdrawiam i liczę na pomoc!
    SEAWOLF: Równe - tam wciąż są „nasi”!

1234 następna

Ulubione blogi i lubczasopisma



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij