Na wyżyny hipokryzji wzbija się Wojciech Czuchnowski
"Wyobraźmy sobie teraz, że pod gazetowymi artykułami dziennikarze zaczynają podpisywać się pseudonimami. Publikując komentarze, teksty śledcze, ujawniając afery, nie firmują tego własnym nazwiskiem a redakcje oświadczają, że wara wszystkim od tożsamości autora.
Taka sytuacja jest dopuszczalna tylko w kraju totalitarnym, gdzie za pisanie prawdy dziennikarze ponoszą cenę utraty pracy, wolności, a nawet życia."
J. Flis: "Oznacza ono „tylko”, że prezydent jest „trzecią izbą” parlamentu – bez jego akceptacji można wprowadzić tylko takie prawo, które popiera w Sejmie większość 2/3".
Konstytucja RP: "Po ponownym uchwaleniu ustawy przez Sejm większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu 7 dni podpisuje ustawę i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej".
darzę Pana ogromną sympatią, ale jednej rzeczy nie rozumiem. Czy powołanie się na ks. Chrostowskiego i jego zmodyfikowaną wersję tej antycznej bajki było celowe? Czy nie należałoby raczej powołać się na źródło - czyli Ezopa i pierwotną wersję z młodym pasterzem wołającym dla zabawy "Wilk, wilk!"? Poza wszystkim nierozważny pasterz brzmi bardziej akuratnie niż błazen.
Do układanki:
"Sławomir Julke nowym Prezesem Młodych Konserwatystów"
"Zwycięzcą okazał się nasz kolega - kandydat z Regionu Pomorskiego - SŁAWOMIR JULKE, prezentując najlepszy i najrzetelniejszy program rozwoju Stowarzyszenia Młodych Konserwatystów."
"Sławek wspomniał, że największym jego sukcesem jest 8-miesięczny syn Fryderyk oraz własna firma, którą budował od podstaw przez ostatnie 10 lat."
"Następnie głos zabrał gospodarz miasta - JACEK KARNOWSKI. Prezydent podkreślił, że najpierw należy „nabrać masy wewnętrznej"- najlepiej założyć własną firmę, a dopiero później zaangażować się politycznie."
(źródło: http://www.mkpomorze.pl/?page=news&ShowOne=214&fpage=1)
Jednak prawda...
Czuchnowski
"Wyobraźmy sobie teraz, że pod gazetowymi artykułami dziennikarze zaczynają podpisywać się pseudonimami. Publikując komentarze, teksty śledcze, ujawniając afery, nie firmują tego własnym nazwiskiem a redakcje oświadczają, że wara wszystkim od tożsamości autora.
Taka sytuacja jest dopuszczalna tylko w kraju totalitarnym, gdzie za pisanie prawdy dziennikarze ponoszą cenę utraty pracy, wolności, a nawet życia."
http://wyborcza.pl/1,75248,6644164,Smutna_sprawa_Kataryny.html
To teraz zapytajmy - jak się ma powyższe do niejakiego Andrzeja Zagozdy? Albo Bibianny Roy-Rokicińskiej?
@autor
Konstytucja RP: "Po ponownym uchwaleniu ustawy przez Sejm większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu 7 dni podpisuje ustawę i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej".
Trochę Panu wstyd, prawda?
@autor
Panie Redaktorze,
darzę Pana ogromną sympatią, ale jednej rzeczy nie rozumiem. Czy powołanie się na ks. Chrostowskiego i jego zmodyfikowaną wersję tej antycznej bajki było celowe? Czy nie należałoby raczej powołać się na źródło - czyli Ezopa i pierwotną wersję z młodym pasterzem wołającym dla zabawy "Wilk, wilk!"? Poza wszystkim nierozważny pasterz brzmi bardziej akuratnie niż błazen.
@kataryna