Szanowny Autorze, dobry, emocjonalny przekaz doznań(bo w takim kontekście nie mógł być inny),po ostatnim występie S. Niesiołowskiego, wyraził Pan moje odczucia, łącznie ze stanowczym protestem.
Natomiast kuriozalna obrona tego osobnika nie zasługuje na żadną reakcję, poza litością. W przeciwnym razie była by to obrona plugawości, grubiaństwa, sprowadzenia kultury narodu i manier do rynsztoka etc.
Ktoś inny stwierdza tu, że Stefan Niesiołowski był kiedyś pozytywnie zapamiętany, a ja sądziłam, że juz wszyscy(przynajmniej interesujący się życiem publicznym)znają prawdę o nikczemnosci owego p. Stefana od czasów młodosci oraz przyczynie wielkiej nienawiści do J.Kaczyńskiego. Otóż, warto poznać życiorysy osób publicznych, (zwłaszcza przed wyborami!, tu materiał poznaczy:
http://www.youtube.com/watch?v=TNrKlsexW38
Dzieje się, dzieje... coraz paskudniej, perfidniej, nikczemniej... Rzesze zatroskanych, rozpaczliwie, nie rzadko ironicznie, z potężnym ładunkiem umysłów najwyższej miary i uczuć naczelnych(bo w sprawie Ojczyzny) siadają przy klawiaturach by przelać mistrzowsko wszystko to, co możemy przeczytać na niezależnych portalach, w salonie24, w paru wolnych gazetach, itp. Tutaj, na Facebooku, również spotykam coraz trafniej i piękniej sformułowane komentarze. I w tym momencie, uświadamiam sobie (i Czytelnikom), jak daleki od tych wspaniałych form i treści jest np. popełniony ostatnio tekścik dziennikarza Adama Michnika. Tenże artykuł, nie dotrzymuje kroku żadnemu z tekstów jego adwersarzy, które czytałam w ostatnich trzech dniach. Bełkot pana Michnika jest coraz bardziej zadziwiający, sporo słów, parę dawno skompromitowanych sloganów, nikczemny przekaz... Przypomniały mi się peerelowskie broszury propagandowe, pisane w siermiężnie ciężkim stylu, bez polotu, jakby bez wiary pisarza we własne myśli. Każdy z tych ww. Autorów "niezależnej klawiatury" ma lepsze, od A. Michnika, publikacje i prezentuje nie tylko dobre treści, ale świetniejszą pisarską formę.
Panie Grzegorzu, dobra treść, trafne wnioski...
Donald Tusk, tak dalece zabrnął w ukladaniu się z sąsiadami (z lewej i tej drugiej lewej strony),że ugrzązł w sytuacji b e z wyjścia. Gołym okiem widać, że Moskal pogrywa sobie coraz bezczelniej. Właściwie w tej chwili(to co czyni z naszą własnością, wrakiem samolotu, który pierwotnie złomował, teraz naprawia i pucuje)to już jest głośny (światowy) rechot. Żeby go zagłuszyć D.Tusk pokrzykuje na opozycję coraz bardziej trywialnym językiem(wcześniej o "pętakach"), teraz o...(!) "zdrajcach" (i kto to mówi... chciałoby się zapytać).Bowiem ten śmiech (postkagebowcy)to przede wszystkim spoliczkowanie partnera, który się z nim układał, który oddając śledztwo w najbardziej niepowołane ręce, w polskim parlamencie upominał, że trzeba zaufać rządowi Rosji, by nie poczuł sie dotknięty! Więc, po takich dezyzjach oraz takich mowach pochwalnych i obronnych (tow.) Putina, co "tu i teraz" pozostaje nieszczęsnemu Donaldowi Tuskowi, który juz i tak,(jak fama głosi) " ciągle korzysta ze wsparcia psychologicznego" .
- Szkoda tylko, że pod Pana tekstem momentami; magiel.
oto fragment:" -Mamy okres Wielkiej Nocny, której też nie miało być, która miała być epizodem, szybko zapomnianym skazaniem "niebezpiecznego" konkurenta, Jezusa z Nazaretu. Jego imię miało być zapomniane, stąd przed egzekucją sfabrykowano kłamliwe i obraźliwe "dowody" i poddano Go poniżającym udrękom.
Ten, który pozornie miał przestać istnieć, żyje do dziś i zmartwychwstaje w każdym niesprawiedliwie oczernionym, zdradzonym, wyszydzonym i uśmierconym . - Owi naiwni ludzie, tu i teraz, chcąc zafałszować i naszą tragedię smoleńską, sądzili, że potrafią więcej od Boga(którego unicestwili w swoich myślach), że potrafią ukryć prawdę.
Pani Małgorzato, prawda ich dopada i musimy zadbać, by nie udało się im wymknąć sprawiedliwości."
Natomiast,przy okazji tego wstrząsającego wywiadu,z Panią Małgorzata Gosiwską, chcę kolejny raz powrócić do nikczemności, które odbyły się zaraz, natychmiast, po komunikacie o katastrofie. Jednym z najobrzydliwszych obrazów jest to koszmarne ściganie się D.Tuska i odrażające wstrzymywanie jego podróży, nie mogę tego słuchać...!
Jedynie z tym stwierdzeniem mogłabym polemizować, bowiem znam w sejmie garstkę ludzi prawdziwe zatroskanych o losy Ojczyzny, niestety, są w zdecydowanej mniejszości. A to,jak wszystkie poruszane tu problemy społeczne, zawdzięczamy zmasowanemu atakowi(24godz/dobę)obcej polskiej kulturze, lewackiej,propagandzie agenturalnego światka.
Natomiast, kiedy mówimy o manifestowaniu patritycznych postaw narodu, rzewczywistego suwerena Polski, kiedy przypominamy nasze odwieczne wartości;"Bóg, Honor, Ojczyzna", a ktoś kwituje to "faszyzmem",wtedy twierdzę, że nie wie, co to jest faszyzm albo celowo szafuje owym hasłem. Podobnie reagują ludzie bez polskich korzeni, którzy są jedynie obywatelami RP, kosmopolitami, zazwykle o lewicowych (kryptokoministycznych)poglądch, zubożeni o polskość. Stąd; Bóg, Honor, Ojczyzna, to dla nich egzotyka, którą, jeżeli się nie chce przyjąć lub zaakceptować, należy zwalczać i straszyć nią.
Adamie, gratuluję wywiadu, W. Cejrowskiego warto słuchać!
Gratuluję Autorowi! Jeżeli nie wprost, to może kpiną będziemy wojować(jak w dawnej Polsce fraszkami)z paranoją, zidioceniem, nikczemnością, fałszem, społeczną krzywdą...
Tekst znakomity, bo celny!
Dzięki za informację i podtrzymanie debaty.
Zastanawia mnie tylko, skąd ta porzychylność miejscowych władz (Urzędu Marszałkowskiego)dlA RAŚ(czy osoby Gorzelika), skoro ma tak niewielkie poparcie ?
Przy okazji prostuję mój błąd(popełniony pod wpływem jednego z bohaterów wywiadu: Kazimierza Kutza), bowiem p.Gorzelikowi przypisałam literkę "K", a jak tu czytam, jemu nadali(na chrzcie świętym?)imię Jerzy.
K. Gorzelik odkrywa przed nami wielką niechęć do państwa, w którym żyje i to niezależnie od jego struktur, bo jak się okazuje ta niechęć(łagodnie mówiąc)jest od zawsze,w każdym razie od "sanacji" do dziś. Więc przeciwnikiem pana Gorzelika i jemu podobnych, jest RP, a czy nie jest tak, że dla Polski pan Gorzelik jest nieprzyjacielem...
nie wiedziałam, że polecany artykuł jest na wskazanym portalu, ale to dobra wiadomość.
Natomiast, co do pozywania "byłych" trockistów, (określenie zbliżone do; "spadkobierców Róży Luksemburg" wg Rymkiewicza), to pełna zgoda. Osobiście używam określenia Żydokomuna, od czasu, kiedy odkryłam, że sam Adam Michnik posługiwał się tą nazwą, która opisuje środowisko. Przypomnę słowa A. Michnika(tak na wszelki wypadek): "środowiskiem, z którego pochodzę, jest liberalna żydokomuna. To jest żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami".
Tymczasem, w rekomendowanym artykule, Bronisław Wildstein stwierdza, że na określenie "Żydokomuna" oburza się nie tylko J.Gross,"ale także ludzie dobrej woli" i tu mnie zdumiał... Bowiem osobiście,(chyba podobnie jak Michnik)mówiąc o Żydokomunie mam na myśli sprecyzowanie poglądów i określenie narodowości osoby bądź grupy. Czy można oburzać się na tego rodzaju fakty?
Jednocześnie polecam uwadze czytelników ostatni akapit z rozdziału: Żydokomuna(który zainspirował mnie do postawienia ww. pytania o pozew...), który przytoczę:
"Z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że to szeroko rozumiane środowisko „Gazety Wyborczej" uniemożliwiło Polakom rozliczenie się z własną historią, w tym z realnym antysemityzmem. Co więcej, ponosi ono odpowiedzialność za odradzanie się tego zjawiska."
Jutro,życzę wszystkim Rodakom pięknego świętowania.
-warto przeczytać wnikliwą rozprawkę autorstwa Bronisława Wildsteina w ostatnim zeszycie dwumiesięcznika "Arcana" o Polsce, antysemityzmie i lewicy. Autor rozpoczyna swoje rozważania od mocnego wstępu, przypominając wystąpienie na debacie (zorganizowanej przez "Teologię Polityczną"), francuskiego filozofa Alaina Finkielkrauta. Zacytuję za B. Wildsteinem: "Finkielkraut oświadcza, że problemem dla zachodnich intelektualistów jest polski antysemityzm. Wydawało się, że Polska przezwyciężyła go, ale zarówno ostatnie prace Jana Tomasza Grosa jak i, zwłaszcza, polskie na nie reakcje, mówią coś wręcz przeciwnego. Finkielkraut jest na bieżąco tych spraw dzięki relacjom swoich przyjaciół z "Gazety Wyborczej".
Dalej jest jeszcze ciekawiej... B. Wildstein demaskatorsko rozprawia się z niesprawiedliwym, umyślnie rozpowszechnianym fałszem o rzekomym polskim (a szczególniej- katolickim) antysemityzmie. Gorąco polecam ten artykuł, jak i cały dwumiesięcznik "Arcana", bowiem tego rodzaju treści n i e powinny być przemilczane,pozostawać bez odzewu, należy je szeroko propagować na portalach, w środowiskach prawdziwie zatroskanych stanem państwa i ducha narodu, zwłaszcza dziś w przededniu Święta Niepodległości.
Na koniec pokuszę się o retoryczne pytanie; czy Agora(GW, A. Michnik?) pozwie Bronisława Wildsteina przed sąd, jak to było w przypadku publikacji podobnych treści(np. z JM Rymkiewiczem)? /Ewakropkapl/
Dziękuję za troskę o byt narodu, bo przecież problem rolnictwa szczególnie dotyka wszystkich obywateli i gorąco zachęcam do częstszej formy wypowiedzi na internetowych forach.
Bowiem przy antydemokratycznych metodach rządu Donalda Tuska, każda inna forma wystąpień opozycji(poza dwoma lub trzema gazetami),zwłaszcza w tv, łącznie z telewizją publiczną(!) jest uniemożliwiana. W skandaliczny sposób jest to forma zbliżająca obecną III RP do systemów dyktatorskich, gdzie zamyka się usta ludziom o odmiennych poglądach poprzez niedopuszczanie przed kamery lub zagłuszanie, odbieranie głosu, zakłamywanie, przez serwilistycznych dziennikarzy( na czele z M.Olejnik, T.Lisem, J.Paradowską itp.). Stąd, w oczywisty sposób wystąpienie p. Zbigniewa Ziobry na forum parlamentu UE, w tym miejscu i czasie oceniam jako celne. Stąd, kiedy wreszcie obudzi się ta "nieczynna wyborczo" część społeczeństwa, UE nie powinna być zdziwiona kierunkim zmian w Polsce.
Pozdrawiam Pana i życzę niezłomności w ciężkiej pracy dla dobra ojczyzny i narodu,co Pana wyróżnia (od obecnych "u władzy", którzy mają na uwadze szczególnie własne korzyści) .
Szanowny Autorze. I ten utwór, ci sami adresaci będą "drwiną pustą głuszyć sumienia", może grafomanem okrzykną. Ale "ludzie czujący historyczną zmowę", silni mądrością doświadczeń przodków, powiedzą, że w ich imieniu Pan pisze.
Za co dziękuję, z głębi wolnego jestestwa.
Panie Łukaszu, ten tekst udał się Panu nadzwyczajnie! Może poza tym: "Jeżeli nie ustąpicie, będę musiał, także dla uspokojenia nastrojów, sięgnąć po inne środki, a wtedy mogą wyjść różne niemiłe sprawy."
W najśmielszych obrazach science-fiction, nie mogę sobie wyobrazić, że D. Tusk, ośmieliłby się..., mógłby się porwać na TAKĄ odwagę, przed bądź, co bądź ex-kagebowcem, (w tej rzeczywistości) z aspiracjami na cara.
Natomiast co do tego:"Władimirze Władimirowiczu, na pewno się jakoś dogadamy”. To był Pan p r o r o k i e m! Już mamy odpowiedź! Rosyjska komisja d/s katastrofy smoleńskiej p o n o w n i e przesłucha świadków! Wow!!!
@ CZARNALIMUZYNA
Celna notka.
O czystej przewrotności możemy mówić, kiedy autor,tutaj W.Sadurski,próbuje przemycać do polemicznych treści, w istocie zbędną, informację(jak ta o żydowskich korzeniach), błahą z pozoru, a w istocie zmieniającą meritum dysputy. Ponadto fantasmagorią tego Pana(i jemu podobnie myślących) jest dostrzeganie, w dzisiejszych, nowoczesnych narodowcach(czy patriotach)podziału na pochodzenie.
kandydata Bronisława, jak tu niektórzy sugerują.
Obawiam się, że to było pierwsze sondowanie opinii publicznej,a jego inspiracji szukałabym w "przyjaźni" polsko-radzieckiej(?} polsko-rosyjskiej{?}... Zainteresowanym polecam: http://bezdekretu.blogspot.com/2010/06/peryskop-komorowskiego.html
Natomiast komentarzem do tego oraz doskonałego tekstu pana Łukasza, niech będą słowa Wojciecha Wencla (poety}, a`propos tych wyborów:
"Rosja czeka. Tak jak czekała w 1944 roku na przeciwległym brzegu Wisły. Czeka na to, co w jej mniemaniu musi nastąpić: porażkę Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich i uzyskanie pełnej kontroli nad państwem przez Platformę Obywatelską."
Szanowni Państwo, wobec powyższego i wcześniejszych słów A.Wajdy, wzywam pospolite ruszenie! Brońmy naszej polskości, Rodacy głosujmy niezwykle rzetelnie, bo Polska jest najważniejsza...
Ewakropkapl http://eiwie.pl.tl/
Kluczowe zdania cytowanego wywiadu: "Aleksander Grad: Kampania rządzi się różnymi prawami
Konrad Piasecki: Ale nie rządzi się prawami oszukiwania wyborców." Rządy PO to jedno wielkie pasmo niedotrzymywania obietnic, nagłych zmian zdania itp. wykrętów (łagodnie mówiąc).
Kuriozalna wypowiedź Tuska, a szczególnie pierwsze zdanie:"Nie może być tak, że ktoś jest ofiarą powtarzanego ciągle kłamstwa i że będzie taką bezradną ofiarą", jakoś mi proroczo zabrzmiało... Chciałoby się powiedzieć; tak, panie Tusk, po niezliczonych kłamstwach, Pana ekipy wraz z medialnym światkiem, na temat prezydentury Lecha Kaczyńskiego, a także PiS-u, d ł u ż e j "nie może być tak, że ktoś jest ofiarą ciągle powtarzanego kłamstwa"!
Oj, dużo się czyni, by jakoś poprawić ten nieszczęsny wynik sondażowy... Aż strach, co będzie w tym ostatnim, przecież, tygodniu! Dlatego, tym, którzy mają na uwadze rzetelny przebieg wyborów polecam podpisywanie petycji o obserwatorów z OBWE. Jedna z nich mieści się na stronie- http://pis-sympatycy.pl/
Może w tym tkwi przyczyna unikania, przez B. Komorowskiego, publicznej debaty... Pozostaje dylemat czy sam kandydat zdaje sobie sprawę ze swoich umiejętności, czy przyjaciele odradzili ?
www.eiwie.pl.tl
Panie Premierze.
-Z goryczą i podziwem myślę,o tym, jakiego trzeba samozaparcia, by w obliczu tak wielkiej, osobistej straty i żałoby, podjąć się misji, dla wartości zasadniczych, dla Polski.
-Mówi Pan: "...myśleć o przyszłości. Jest ku temu d o b r y moment." A ja, nie wspominając o kosztach, dodam: mam taką nadzieję. Bo w tym momencie, znowu z goryczą, przypominają mi się słowa, zmarłego tragicznie Prezydenta,który w ostatnim wywiadzie dla dwutygodnika Arcana, powiedział(m.in.):"Moim problemem nie jest to, żeby coś wymyślić, tylko to, żeby ze swoimi inicjatywami p r z e b i ć się przez swoisty medialny wulkan kłamstw na temat mojej prezydentury".
Podobnie jak Autor, mam wrażenie, że tego człowieka "ktoś niegdyś dla żartu zrobił profesorem"
Natomiast kuriozalna obrona tego osobnika nie zasługuje na żadną reakcję, poza litością. W przeciwnym razie była by to obrona plugawości, grubiaństwa, sprowadzenia kultury narodu i manier do rynsztoka etc.
Ktoś inny stwierdza tu, że Stefan Niesiołowski był kiedyś pozytywnie zapamiętany, a ja sądziłam, że juz wszyscy(przynajmniej interesujący się życiem publicznym)znają prawdę o nikczemnosci owego p. Stefana od czasów młodosci oraz przyczynie wielkiej nienawiści do J.Kaczyńskiego. Otóż, warto poznać życiorysy osób publicznych, (zwłaszcza przed wyborami!, tu materiał poznaczy:
http://www.youtube.com/watch?v=TNrKlsexW38
Przed chwilą właśnie dodałam na FB, o pisarzach i pisaniu...
Autor
Donald Tusk, tak dalece zabrnął w ukladaniu się z sąsiadami (z lewej i tej drugiej lewej strony),że ugrzązł w sytuacji b e z wyjścia. Gołym okiem widać, że Moskal pogrywa sobie coraz bezczelniej. Właściwie w tej chwili(to co czyni z naszą własnością, wrakiem samolotu, który pierwotnie złomował, teraz naprawia i pucuje)to już jest głośny (światowy) rechot. Żeby go zagłuszyć D.Tusk pokrzykuje na opozycję coraz bardziej trywialnym językiem(wcześniej o "pętakach"), teraz o...(!) "zdrajcach" (i kto to mówi... chciałoby się zapytać).Bowiem ten śmiech (postkagebowcy)to przede wszystkim spoliczkowanie partnera, który się z nim układał, który oddając śledztwo w najbardziej niepowołane ręce, w polskim parlamencie upominał, że trzeba zaufać rządowi Rosji, by nie poczuł sie dotknięty! Więc, po takich dezyzjach oraz takich mowach pochwalnych i obronnych (tow.) Putina, co "tu i teraz" pozostaje nieszczęsnemu Donaldowi Tuskowi, który juz i tak,(jak fama głosi) " ciągle korzysta ze wsparcia psychologicznego" .
- Szkoda tylko, że pod Pana tekstem momentami; magiel.
Przed paroma mniutami pisałam komentarz do wywiadu z Małgorzatą Wasserman
Ten, który pozornie miał przestać istnieć, żyje do dziś i zmartwychwstaje w każdym niesprawiedliwie oczernionym, zdradzonym, wyszydzonym i uśmierconym . - Owi naiwni ludzie, tu i teraz, chcąc zafałszować i naszą tragedię smoleńską, sądzili, że potrafią więcej od Boga(którego unicestwili w swoich myślach), że potrafią ukryć prawdę.
Pani Małgorzato, prawda ich dopada i musimy zadbać, by nie udało się im wymknąć sprawiedliwości."
Natomiast,przy okazji tego wstrząsającego wywiadu,z Panią Małgorzata Gosiwską, chcę kolejny raz powrócić do nikczemności, które odbyły się zaraz, natychmiast, po komunikacie o katastrofie. Jednym z najobrzydliwszych obrazów jest to koszmarne ściganie się D.Tuska i odrażające wstrzymywanie jego podróży, nie mogę tego słuchać...!
..."zawartość całego Sejmu? – hańbiąca dla Ojczyzny i urągająca Bogu."
Natomiast, kiedy mówimy o manifestowaniu patritycznych postaw narodu, rzewczywistego suwerena Polski, kiedy przypominamy nasze odwieczne wartości;"Bóg, Honor, Ojczyzna", a ktoś kwituje to "faszyzmem",wtedy twierdzę, że nie wie, co to jest faszyzm albo celowo szafuje owym hasłem. Podobnie reagują ludzie bez polskich korzeni, którzy są jedynie obywatelami RP, kosmopolitami, zazwykle o lewicowych (kryptokoministycznych)poglądch, zubożeni o polskość. Stąd; Bóg, Honor, Ojczyzna, to dla nich egzotyka, którą, jeżeli się nie chce przyjąć lub zaakceptować, należy zwalczać i straszyć nią.
Adamie, gratuluję wywiadu, W. Cejrowskiego warto słuchać!
Gorzki pamflet...
Tekst znakomity, bo celny!
@ESKA
Zastanawia mnie tylko, skąd ta porzychylność miejscowych władz (Urzędu Marszałkowskiego)dlA RAŚ(czy osoby Gorzelika), skoro ma tak niewielkie poparcie ?
Przy okazji prostuję mój błąd(popełniony pod wpływem jednego z bohaterów wywiadu: Kazimierza Kutza), bowiem p.Gorzelikowi przypisałam literkę "K", a jak tu czytam, jemu nadali(na chrzcie świętym?)imię Jerzy.
Nie ma to jak "własny wróg"...
Miłe zaskoczenie...
Natomiast, co do pozywania "byłych" trockistów, (określenie zbliżone do; "spadkobierców Róży Luksemburg" wg Rymkiewicza), to pełna zgoda. Osobiście używam określenia Żydokomuna, od czasu, kiedy odkryłam, że sam Adam Michnik posługiwał się tą nazwą, która opisuje środowisko. Przypomnę słowa A. Michnika(tak na wszelki wypadek): "środowiskiem, z którego pochodzę, jest liberalna żydokomuna. To jest żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami".
Tymczasem, w rekomendowanym artykule, Bronisław Wildstein stwierdza, że na określenie "Żydokomuna" oburza się nie tylko J.Gross,"ale także ludzie dobrej woli" i tu mnie zdumiał... Bowiem osobiście,(chyba podobnie jak Michnik)mówiąc o Żydokomunie mam na myśli sprecyzowanie poglądów i określenie narodowości osoby bądź grupy. Czy można oburzać się na tego rodzaju fakty?
Jednocześnie polecam uwadze czytelników ostatni akapit z rozdziału: Żydokomuna(który zainspirował mnie do postawienia ww. pytania o pozew...), który przytoczę:
"Z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że to szeroko rozumiane środowisko „Gazety Wyborczej" uniemożliwiło Polakom rozliczenie się z własną historią, w tym z realnym antysemityzmem. Co więcej, ponosi ono odpowiedzialność za odradzanie się tego zjawiska."
Jutro,życzę wszystkim Rodakom pięknego świętowania.
Przy tej okazji
Dalej jest jeszcze ciekawiej... B. Wildstein demaskatorsko rozprawia się z niesprawiedliwym, umyślnie rozpowszechnianym fałszem o rzekomym polskim (a szczególniej- katolickim) antysemityzmie. Gorąco polecam ten artykuł, jak i cały dwumiesięcznik "Arcana", bowiem tego rodzaju treści n i e powinny być przemilczane,pozostawać bez odzewu, należy je szeroko propagować na portalach, w środowiskach prawdziwie zatroskanych stanem państwa i ducha narodu, zwłaszcza dziś w przededniu Święta Niepodległości.
Na koniec pokuszę się o retoryczne pytanie; czy Agora(GW, A. Michnik?) pozwie Bronisława Wildsteina przed sąd, jak to było w przypadku publikacji podobnych treści(np. z JM Rymkiewiczem)? /Ewakropkapl/
Szanowny Panie Premierze.
Bowiem przy antydemokratycznych metodach rządu Donalda Tuska, każda inna forma wystąpień opozycji(poza dwoma lub trzema gazetami),zwłaszcza w tv, łącznie z telewizją publiczną(!) jest uniemożliwiana. W skandaliczny sposób jest to forma zbliżająca obecną III RP do systemów dyktatorskich, gdzie zamyka się usta ludziom o odmiennych poglądach poprzez niedopuszczanie przed kamery lub zagłuszanie, odbieranie głosu, zakłamywanie, przez serwilistycznych dziennikarzy( na czele z M.Olejnik, T.Lisem, J.Paradowską itp.). Stąd, w oczywisty sposób wystąpienie p. Zbigniewa Ziobry na forum parlamentu UE, w tym miejscu i czasie oceniam jako celne. Stąd, kiedy wreszcie obudzi się ta "nieczynna wyborczo" część społeczeństwa, UE nie powinna być zdziwiona kierunkim zmian w Polsce.
Pozdrawiam Pana i życzę niezłomności w ciężkiej pracy dla dobra ojczyzny i narodu,co Pana wyróżnia (od obecnych "u władzy", którzy mają na uwadze szczególnie własne korzyści) .
...
Za co dziękuję, z głębi wolnego jestestwa.
W 99%zgoda!
W najśmielszych obrazach science-fiction, nie mogę sobie wyobrazić, że D. Tusk, ośmieliłby się..., mógłby się porwać na TAKĄ odwagę, przed bądź, co bądź ex-kagebowcem, (w tej rzeczywistości) z aspiracjami na cara.
Natomiast co do tego:"Władimirze Władimirowiczu, na pewno się jakoś dogadamy”. To był Pan p r o r o k i e m! Już mamy odpowiedź! Rosyjska komisja d/s katastrofy smoleńskiej p o n o w n i e przesłucha świadków! Wow!!!
Interesująca debata o istocie, a jakby obok...
Celna notka.
O czystej przewrotności możemy mówić, kiedy autor,tutaj W.Sadurski,próbuje przemycać do polemicznych treści, w istocie zbędną, informację(jak ta o żydowskich korzeniach), błahą z pozoru, a w istocie zmieniającą meritum dysputy. Ponadto fantasmagorią tego Pana(i jemu podobnie myślących) jest dostrzeganie, w dzisiejszych, nowoczesnych narodowcach(czy patriotach)podziału na pochodzenie.
"Jeżeli można, proszę o krótkie odpowiedzi :-D"
Nie! Zdecydowanie n i e są to lapsusy, gafy czy (tym razem) też nie brak wiedzy
Obawiam się, że to było pierwsze sondowanie opinii publicznej,a jego inspiracji szukałabym w "przyjaźni" polsko-radzieckiej(?} polsko-rosyjskiej{?}... Zainteresowanym polecam: http://bezdekretu.blogspot.com/2010/06/peryskop-komorowskiego.html
Natomiast komentarzem do tego oraz doskonałego tekstu pana Łukasza, niech będą słowa Wojciecha Wencla (poety}, a`propos tych wyborów:
"Rosja czeka. Tak jak czekała w 1944 roku na przeciwległym brzegu Wisły. Czeka na to, co w jej mniemaniu musi nastąpić: porażkę Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich i uzyskanie pełnej kontroli nad państwem przez Platformę Obywatelską."
Szanowni Państwo, wobec powyższego i wcześniejszych słów A.Wajdy, wzywam pospolite ruszenie! Brońmy naszej polskości, Rodacy głosujmy niezwykle rzetelnie, bo Polska jest najważniejsza...
Ewakropkapl http://eiwie.pl.tl/
To już nasza powszedniość...
Konrad Piasecki: Ale nie rządzi się prawami oszukiwania wyborców." Rządy PO to jedno wielkie pasmo niedotrzymywania obietnic, nagłych zmian zdania itp. wykrętów (łagodnie mówiąc).
Kuriozalna wypowiedź Tuska, a szczególnie pierwsze zdanie:"Nie może być tak, że ktoś jest ofiarą powtarzanego ciągle kłamstwa i że będzie taką bezradną ofiarą", jakoś mi proroczo zabrzmiało... Chciałoby się powiedzieć; tak, panie Tusk, po niezliczonych kłamstwach, Pana ekipy wraz z medialnym światkiem, na temat prezydentury Lecha Kaczyńskiego, a także PiS-u, d ł u ż e j "nie może być tak, że ktoś jest ofiarą ciągle powtarzanego kłamstwa"!
Oj, dużo się czyni, by jakoś poprawić ten nieszczęsny wynik sondażowy... Aż strach, co będzie w tym ostatnim, przecież, tygodniu! Dlatego, tym, którzy mają na uwadze rzetelny przebieg wyborów polecam podpisywanie petycji o obserwatorów z OBWE. Jedna z nich mieści się na stronie- http://pis-sympatycy.pl/
O intelekcie kandydata...
www.eiwie.pl.tl
@Ewakropkapl
Z goryczą, ale też z podziwem i nadzieją...
-Z goryczą i podziwem myślę,o tym, jakiego trzeba samozaparcia, by w obliczu tak wielkiej, osobistej straty i żałoby, podjąć się misji, dla wartości zasadniczych, dla Polski.
-Mówi Pan: "...myśleć o przyszłości. Jest ku temu d o b r y moment." A ja, nie wspominając o kosztach, dodam: mam taką nadzieję. Bo w tym momencie, znowu z goryczą, przypominają mi się słowa, zmarłego tragicznie Prezydenta,który w ostatnim wywiadzie dla dwutygodnika Arcana, powiedział(m.in.):"Moim problemem nie jest to, żeby coś wymyślić, tylko to, żeby ze swoimi inicjatywami p r z e b i ć się przez swoisty medialny wulkan kłamstw na temat mojej prezydentury".