Pawel S

komentarze użytkownika

  • 29.04.2012 23:50

    @giz 3miasto

    No to tak na dobranoc cytat z komentarza pod artykułem w die Zeit:

    Ich dachte, in Polen gab es damals nur die Guten und bei uns nur Nazi- Denke!
    So wird das jedenfalls immer in ZDF und ARD dargstellt.

    źródło:
    http://www.zeit.de/2010/35/Polen-Kriegsbeginn/seite-3?commentstart=1#cid-1049466

    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: Grudeq i Amstern
  • 29.04.2012 23:14

    @Amstern 3.0

    "Z tego prawa tez wynikalo, ze Niemiec musial doniesc na Zyda, bo takie mial przepisy. Abstrahujac od sumienia. Nagrody az to nie bylo, majatek zydowski zabieralo panstwo. Jedynie Polak donosil za glowe cukru i litr spirytusu. Oczywiscie donoszac dopiero wtedy, kiedy z Zyda juz wszystko wyszantazowal. Stad mozna sie klocic, kto tu byl bardziej niemoralny.
    Szczegolnie, ze po wojnie Niemiec siedzi ze swoja wina, a Polak czysty jak lza najczystsza, bo on byl pod okupacja, wina nie jego a okupanta. Przynajmniej tak sie niejednemu Polakow wydaje."

    No co nieco jednak przegiąłeś. Po pierwsze z tego co pamiętam np. z książki Nicolasa Franka to motyw finansowy był jednak bardzo istotnym motywem postępowania Niemców z Żydami. Pozbyć się konkurencji, przejąć sklep, mieszkanie, itp. - to było głównym motywem działania. A tych Żydów to potem "gdzieś wywożono na wschód i ja tam nie chcę wiedzieć co się z nimi dzieje". Paskudne, ale ważne, bo pokazuje, że motywacje są niestety "uniwersalne" i mogą się powtarzać w różnych miejscach i czasach.

    Jasne, że wielu Polaków w czasie wojny zachowywało się paskudnie i wielu ma na koncie zbrodnie. Jest jednak ciągle zasadnicza różnica między winami Polaków a Niemców. Otóż ci Polacy działali jednak za przyzwoleniem i zgodą niemieckich okupantów i na mocy niemieckiego prawa. Prawa, które nadał w Niemczech i terenach okupowanych demokratycznie wybrany wolą większości Niemców rząd.

    Rozliczając się z Jedwabnego i innych tego typu zbrodni dokonanych przez Polaków należy jednak o tym pamiętać.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: Grudeq i Amstern
  • 29.04.2012 23:02

    @giz 3miasto

    To jak będzie z tymi konkretami? Jaka jest ta niemiecka wersja historii? Bo sam wskazujesz na artykuły w niemieckiej prasie o tych zbrodniach jak na razie... Sorry, ale nie bardzo chyba znasz tak naprawdę obraz wojny w niemieckich mediach.

    A taka zbrodnia w Piaśnicy to akurat w Polsce też jest mało znana, bo komunistyczne władze niechętnie patrzyły na badania historyczne, z których wynikało, że ofiarami Niemców było duchowieństwo, kaszubi i... Niemcy - pacjenci szpitali psychiatrycznych.
    FUNDACJA WSPÓŁPRACY POLSKO-NIEMIECKIEJ: Grudeq i Amstern
  • 24.04.2012 22:10

    Sprzedam lożę cesarską

    Była loża na sprzedaż. Nazwano ją "prezydencką" bo reklama dźwignią handlu. Kupił ją bogaty rosjanin za 5 mln.

    Czy Pan naprawdę chce żeby nasze władze wydawały kilka milionów złotych na zakup jakiegoś miejsca na stadionie tylko dlatego, że jakiś specjalista od spraw sprzedaży nazwał go "loża prezydencka"? Litości...

    GADOWSKI: Czy ten mecz jest już rozstrzygnięty?
  • 17.04.2012 23:41

    Tak

    W sumie podoba mi się Pana wpis i nawet odczuwam pewną sympatię do Pana i PJNu. Pokusa jest jednak bardzo silna i nie odmówię sobie uwagi:

    "Dostrzegliśmy to, co Mazurek zobaczył dopiero przed tygodniem, już wiele miesięcy temu i mówiliśmy o tym głośno." Wie Pan, ja tam dostrzegałem to tak gdzieś 15 lat temu...
    MAREK MIGALSKI: Mazurek w PJN, czyli ciemność w południe. Zdradzić, by ocaleć
  • 26.12.2011 22:24

    Amen. Dobrze napisane

    Pan Bóg nakazał dzień święty święcić nie tylko dlatego, że "tak chciał", ale też dla dobra człowieka. Tak jak mamy odpocząć od pracy i nabrać dystansu do codziennych problemów zawodowych - żeby nie zwariować, tak samo powinniśmy odpocząć od sporów i waśni politycznych, nabrać do nich odrobiny dystansu i zająć się rzeczami ważniejszymi - bo swoim zbawieniem i swoimi najbliższymi. Dla swojego własnego dobra.

    Żal mi ludzi, którzy nie potrafią chociaż na te dni "wyluzować". Sami sobie szkodzą.
    PYZOL: Dzień Święty święcić - w odpowiedzi Rybitzkiemu
  • 17.10.2011 23:03

    Ignorancja to siła - podsumowanie dyskusji

    Na pytanie

    "Dlaczego zatroskanym i obiektywnym komentatorom tak gorliwie zależy na odejściu Jarosława Kaczyńskiego z aktywnego uprawiania polityki?"

    pan Gadowski dostał jedną sensowną odpowiedź od Wadamsa. Zaprzeczała jego tezom. Charakterystyczne jest to, że ją zignorował poświęcając za to kupę energii na pyskówki. Jak myślicie, dlaczego?

    Napisałbym coś jeszcze merytorycznie ale chyba nie ma sensu, głosy na temat chyba nie są mile widziane. Taki poziom.
    GADOWSKI: "Zabić Jarosława Kaczyńskiego!"
  • 24.08.2011 00:11

    Konsekwencja

    Podobnie jak pan Krzysztopa jestem i przeciw aborcji i przeciw karze śmierci. Nie zabijaj i tyle. Jakoś nie rozumiem jak można być jednocześnie za jednym a przeciw drugiemu.

    Nieco u nas w Polsce już zapomniany autor encykliki Evangelium Vitae (patrz punkty 55-63) miał podobne stanowisko, więc może jesteśmy w mniejszości, ale przynajmniej w dobrym towarzystwie.

    Uwaga na marginesie: pisząc "w społeczeństwie, które skądinąd oszalało na punkcie „uprzyjaźniania” świata żyjącym już osobom ułomnym na ciele lub umyśle"
    co nieco się Pan autor zagalopował. Chyba dawno Pan nie był w Polsce, prawda? Proponuje przejażdżkę na wózku inwalidzkim, albo choćby nawet z wózkiem dziecięcym po ulicach polskiego miasta.

    ROSEMANN: Koronny argument
  • 01.08.2011 19:31

    @Janina Jankowska

    Tak, mniej więcej o to mi chodziło. Dobrze, że Pani to właściwie odczytała.
    To pytanie nie ma sensu, więc go nie zadałem. Cena prawie dwustu tysięcy istnień (za co?!) jest za wysoka.
    Pozdrawiam.
    IGOR JANKE: Podstawowo interesuje mnie Polska
  • 01.08.2011 17:57

    @Janina Jankowska

    Proszę Pani...
    Jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości, ewentualnie niemoralnym, żeby NIE mówić o katastrofie w obliczu ponad 100 tysięcy ofiar? Których mogłoby nie być gdyby nie decyzja o powstaniu.
    Ale co tam ofiary, grunt, że była fajna organizacja państwa podziemnego i drukowano ustawy. Gratuluję dobrego samopoczucia. I bezmyślności.
    Życzę większzej umiejętności refleksji.
    IGOR JANKE: Podstawowo interesuje mnie Polska
  • 04.04.2011 21:24

    @Niegdysiejszy Blondyn

    "przypuszczam, że zaden z Pańskiech studentów nie był wówczas byłym premierem. Nie sądzę również, żeby Pan był.
    Czy nie zmienia to trochę układu odniesienia?"

    Nie rozumiem czemu miałoby zmieniać? Czy student, czy były premier, czy dziennikarz, czy uczeń podstawówki, czy menel - nie widzę powodu żeby warczeć na kogoś za zadanie mi pytania. Ani żeby na mnie ktoś warczał, obojętnie czy jest byłym premierem czy biskupem. To kwestia kultury, nie pełnionej funkcji.

    Pozdrawiam.

    IGOR JANKE: Mam nadzieję, że już takich uwag nie usłyszę
  • 03.04.2011 22:48

    @unukalhai

    Myślę, że nie ma Pan racji. Można było zarówno kiedyś jak i teraz znaleźć na uczelniach wykładowców chamów, którzy traktują (traktowali) studentów jak podludzi jak i takich, którzy potrafią z nimi normalnie porozmawiać i odpowiedzieć jak człowiek na pytania. Być może proporcje się zmieniają ale na uczelniach pracowali i pracują różni ludzie.

    Mój "protest" dotyczył zbytniej ogólności w Pańskim stwierdzeniu. Nigdy nie potraktowałem żadnego studenta w taki sposób jak prezes Kaczyński Igora Janke. Nawet jeśli zadawał głupie pytanie.
    IGOR JANKE: Mam nadzieję, że już takich uwag nie usłyszę
  • 03.04.2011 22:42

    @Niegdysiejszy Blondyn

    Moja reakcja? Wzruszenie ramionami. Ależ mnie zupełnie nie obchodzi co prezes Kaczyński mógłby odpowiedzieć.

    Natomiast publiczne besztanie partnera w rozmowie za zadanie niewygodnego pytania po prostu źle świadczy o kulturze tego pana i tyle. Można odmówić odpowiedz na pytanie na wiele innych, normalniejszych sposobów. I to już mnie obchodzi, bo nie lubię chamstwa.
    IGOR JANKE: Mam nadzieję, że już takich uwag nie usłyszę
  • 02.04.2011 22:46

    @unukalhai

    "A przeciez JK nie prowadził wykladu uniwersyteckiego, zaś Pan nie był studentem na takim wykładzie.

    Natomiast reakcja JK była, według mnie, w takiej własnie konwencji."

    O wypraszam sobie. Jestem wykładowcą i nigdy nie traktuję w ten sposób studentów. Jeśli zadają pytanie, nawet głupie, to raczej cieszę się, że zadali pytanie i jakoś im odpowiadam, bo to znaczy, że coś im się jeszcze chce - a to niestety coraz rzadsze przypadki.

    Była to ze strony prezesa Kaczyńskiego zwykła arogancja, nic więcej. Przykre.
    IGOR JANKE: Mam nadzieję, że już takich uwag nie usłyszę
  • 22.02.2011 10:25

    Pozdrowienia z Wałbrzycha

    Dobrze Pan napisał. Dla przykładu ja jestem z Wałbrzycha i ostatnie doniesienia o naszym mieście w mediach ogólnopolskich były właśnie typowe dla widzenia tzw. prowincji przez dziennikarzy z Warszawy czy Wrocławia.

    Dowiedziałem się więc, że u nas mieszkają tylko menele, pracy nie ma, wszędzie brudno, dziury, napady, itp. itd. Porażające. O tym, że Wałbrzych to też druga strona medalu (świetny teatr, szpitale, szkoły, piękne góry, wyższy szkoły, rozwijająca się strefa ekonomiczna) oczywiście ani słowa. Ale kto by się tam przejmował rzetelną informacją o jakimś zapyziałym Wałbrzychu. Lepiej zająć się politykami w Warszawie, a właściwie nawet nie wychylać nosa z sejmu i okolic. Tak łatwiej.

    Pełna zgoda - media nie zajmują się prawdziwym życiem. Ośmielę się zauważyć, że za granicą w Niemczech chyba jest trochę w tym temacie lepiej (więc można).
    GADOWSKI: Głos zza ściany
  • 21.02.2011 21:24

    Jeszcze raz

    Spróbuję jeszcze raz.

    Upadek (zrzucenie) ze schodów nie wyklucza pobicia, a pobicie upadku (zrzucenia) ze schodów. Mogli go przecież pobić, a potem zrzucić albo zrzucić i potem pobić (bo jeszcze żył).

    Co więcej, to wszystko (w tym upadek) mogło nastąpić w całkiem innym miejscu niż znaleziono ciało.

    W każdym razie poczekałbym na dokładniejsze informacje z IPNu zanim zacząłbym krzyczeć o zdradzie i oskarżać ludzi o różne rzeczy.
    GADOWSKI: Sprawa Pyjasa - kiedy zapłacimy esbekom odszkodowania?
  • 20.02.2011 12:49

    Nieścisłości

    Najpierw Pan pisze, że nie mógł znajdować się w miejscu, w którym go znaleziono jeżeli upadł ze schodów, a potem sam stwierdza, że ciało było przenoszone.

    Może jednak został zrzucony ze schodów, a potem przeniesiony. Być może panowie z SB działali dość chaotycznie?

    Dokładnie jak stwierdzili wyżej komentujący. W Pana wpisie są głównie emocje, nieco bez sensu. To, że pewne badania nie zgadzają się z Pańską wizją wydarzeń, nie oznacza od razu, że "sługusy Kremla" idą już po odznaczenia i pieniądze!
    GADOWSKI: Sprawa Pyjasa - kiedy zapłacimy esbekom odszkodowania?
  • 18.02.2011 23:42

    Pożegnanie

    [*]
    WALDEMAR PAWLAK: Pożegnanie Arcybiskupa Życińskiego
  • 01.02.2011 23:21

    @starychlop

    Dlaczego z samolotu zostala taka miazga jakby spadal z 5,000 m a nie z kilku?

    Wiesz co - zrób eksperyment: rozpędź samochód do 250 km/h i walnij nim w drzewo (ale lepiej żeby samochód był pusty, powiedzmy zdalnie sterowany, ok?), wtedy może zorientujesz się jak wyglądają różne przedmioty po zderzeniu z przedmiotem przy tej prędkości, nawet bez upadku z kilku metrów.

    WAWEL: KUTZ I PILCH: JAROSŁAW ZAPLANOWAŁ ŚMIERĆ BRATA...
  • 19.01.2011 22:22

    Trzeźwa opinia

    Premier Tusk mnie irytuje coraz bardziej ale dzisiaj jego głos zabrzmiał wyjątkowo sensownie gdy powiedział, że to właściwie sprawa Rosjan, że nie chcą zauważyć swoich zaniedbań i naprawiać swoich błędów - ich strata! Wyjątkowo dobra uwaga w tym całym zgiełku o raport MAKu.

    Gdybym jeszcze mógł wierzyć, że z błędów polskich zostaną wyciągnięte jakieś wnioski i coś się poprawi... Obawiam się, że naszym politykom (i dziennikarzom w większości) wszystko jedno czy jeszcze jakieś 100 czy 200 osób w przyszłości zginie przez podobne błędy, dla nich tylko ważne żeby ten cyrk się dalej kręcił.
    NEWSWEEK POLSKA: Tusk wygrał debatę o Smoleńsku

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij