screwdriver

komentarze użytkownika

  • 19.12.2010 20:38

    @Norbert Maliszewski

    Szczerze mowiac w zaden sposob nie jestem w stanie dostrzec tych rzekomych pozytywnych efektow konkurencji pomiedzy podzielonym na mnostwo spolek PKP. Wrecz przeciwnie, osiagnieto niezwykly poziom zdublowania funkcjonalnosci i zbednego powielenia roznych czynnosci. Kilka kas na jednym dworcu, panie przebiegajace pomiedzy okienkami, kilka razy wiecej menadzerow i konflikty, ktore wolaja o pomste do nieba. Szczegolnie utkwila mi w pamieci sprawa konfliktu o kwote, jaka Przewozy Regionalne mialyby placic za prawo do korzystania z loga PKP. Gdziez przejawia sie ta konkurencja? W konfliktach o dotacje? PKP zostalo zwyczajnie rozwalone. Na rynku, ktory i tak musi byc dotowany (nie wiem czy w jakims kraju Europy na zachodzie osobowe przewozy kolejowe rozwijaja sie bez pomocy dotacji albo jakiejs specjalnej ustawowej ochrony) konkurencja to fikcja. A co bedzie jak siec drog zostanie w Polsce zmodernizowana, to juz w ogole nie jestem sobie w stanie wyobrazic. Chyba tylko znaczny wzrost cen paliw plynnych moze uratowac koleje. Tak czy inaczej moim zdaniem powinny zostac ponownie zintegrowane w jedna calosc.
    NORBERT MALISZEWSKI: Kolej - na wojnę plemienną czy problemową?
  • 26.11.2010 00:42

    @Marek Migalski

    Jak na poczatek, to slabo Wam idzie to promowanie merytorycznej dyskusji i zajmowanie sie prawdziwymi problemami tego kraju. Pana dzialalnosc blogerska bardziej jest skierowana na wewnetrzne sprawy PiSu, choc na zdrowy rozum patrzac, to pieniadze Pan bierze za to zeby pilnowac naszych interesow w PE. Osiagniecia dyplomatyczne w tym zakresie wydaja mi sie najwlasciwszym tematem na bloga posla, ktory chce dowiesc swojego politycznego profesjonalizmu. Niestety na tematy to moge sobie jak widac poczytac na blogu Pana Marka Siwca z SLD, bo Pan Marek Migalski z PJN ma wazniejsze sprawy. Mieliscie sie odrozniac od innych, a tak naprawde slysze tylko, kto komu podstawial noge, kto komu zazdroscil, kto ma wybujale ambicje, a kto zapedy dyktatorskie. Nie dociera do Pana, ze wiekszosc wyborcow bedzie raczej zniesmaczona tym wszystkim. Mozliwe, ze uda Wam sie wybic PiSowi pare zebow, pozbawic kilku procent poparcia. Nie wiem jednak na jakiej podstawie Pan przypuszcza, ze te procenty splyna do PJN.
    MAREK MIGALSKI: Co wydarzyło się wczoraj na klubie PiS? Skąd ta panika?
  • 20.11.2010 12:35

    @Gniewomir

    Gdyby oddzielic mlodych i wyksztalconych, ktorzy maja pelna swiadomosc roli takich portali jak Facebook i wszystkich tego konsekwencji, od mlodych i wyksztalconych, ktorzy potrafia z pomoca klawiatury wpisac login i haslo oraz umieszczac na portalu zdjecia z wakacji, to predko doszlibysmy jednak do wniosku, ze wiekszosc rzekomo wyksztalconych jest w dziedzinie Facebooka rownie wyksztalcona, jak w dziedzinie definiowania endecji. Roznica miedzy czlowiekiem, ktory potrafi konstruowac telewizory, a czlowiekiem, ktory potrafi posluzyc sie pilotem, jest zaiste ogromna. Pieknym przykladem sluzyla ostatnio corka ministra Jacka Rostowskiego, prawda? Perfekcyjny przyklad osoby mlodej i wyksztalconej.

    Druga sprawa, to kwestia tego, jakie informacje sa w zyciu potrzebne, a jakie niekoniecznie. Oczywiscie mozna funkcjonowac bez pewnej wiedzy i bez pewnej swiadomosci historycznej. Niemniej jednak historia dostarcza cudownej bazy wiedzy na temat ludzkosci. Na temat jej potrzeb, instynktow i zachowan w roznych sytuacjach. Oczywiscie mozna ta wiedze ignorowac i cyklicznie popelniac te same bledy. Niejeden dzisiejszy mlody czlowiek ogladajac film propagandowy z czasow PRLu zasmiewa sie do lez i nie moze uwierzyc, ze ludzie mogli byc tak naiwni w tamtych czasach. Nie dostrzega zupelnie, ze w dzisiejszych czasach ulega manipulacji w stopniu nawet wiekszym, a sztuka tejze rozprzestrzenila sie na niemal wszystkie obszary spolecznego zycia. Niemal kazdy mlody czlowiek mysli, ze teraz wszystko jest inne. Bo Google, bo Facebook... Owszem, narzedzia sa inne ale natura ludzka zmianie nie ulegla. Kto w demokracji chce wladze madrze wybierac musi miec baze wiedzy historycznej. Ta wiedza, jak zadna inna, chroni czlowieka przed zewnetrzna manipulacja.

    Nie zgadzam sie tez, ze do funkcjonowania w dzisiejszym swiecie Facebook jako taki jest bardzo potrzebny. Nalezysz do osob, ktore w tym swiecie funkcjonuja i popelniasz ten sam blad, za ktory chlostasz w tym wpisie "SWzMiW". Przeceniasz skale zjawiska, tak jak oni go nie doceniaja. Facebook pozwala ludziom sie odnajdywac ale tak naprawde ich nie laczy. Watpliwy pozostaje na przyklad przyszly wplyw takich portali na polityke. Przede wszystkim z biznesowego punktu widzenia Facebook jest narzedziem do ksztaltowania metod i kanalow dystrybucji dla dobr konsumpcyjnych. Wykorzystywanie go do innych celow (np polityki) bedzie zwalczane przez administracje portalu, bo zagraza celom biznesowym. Rynek portali spolecznosciowych jest w fazie konsolidacji (podobnie jak bylo z rynkiem przegladarek internetowych). Prawdopodobnie Facebook polknie udzialy takich portali jak "nasza-klasa" ale nie jestem przekonany, ze nastapi jakis masowy naplyw nowych ludzi do tego typu portali. Mozna oczekiwac, ze do takich spolecznosci beda regularnie dolaczac kolejne roczniki mlodych ludzi ale to tez moze sie zmieniac. Mowimy o zjawiskach, ktore trwaja zbyt krotko aby cos wyrokowac dlugoterminowo. Owszem, stoja za Facebookiem wielkie pieniadze ale tez rosnie swiadomosc ochrony prywatnosci, co moze ekspansje takich portali zahamowac. W takiej sytuacji moze sie okazac, ze wplyw tego medium ograniczy sie do roli czysto marketingowej i zadnej rewolucji w sensie spolecznym nie bedzie. Jesli Facebook uzyska w Polsce udzial w rynku zblizony do krajow, w ktorych jego ekspansja juz sie dokonala, to co z tego tak naprawde wynika?

    W zasadzie z calego Twojego wpisu zgadzam sie zaledwie z jednym postulatem - z pewnoscia ignorancja w jakiejs kwestii nie daje wlasciwych podstaw do wypowiadania sie na jej temat i dotyczy to rowniez niektorych "SWzMiW" wypowiadajacych sie na temat Facebooka.
    GNIEWOMIR ŚWIECHOWSKI: "Matolstwo jest siłą" w wersji Web 2.0
  • 12.08.2010 17:03

    Ciekawe pomysly ale...

    Nie moze Pan przeznaczac pieniedzy pochodzacych ze skladek rentowych na kredyty dla studentow, przedsiebiorcow, czy cokolwiek innego. Po to wlasnie rozdzielamy budzety na rozne cele aby bylo wiadomo za co obywatel placi. Skladki rentowe zostaly obnizone, bo spadla ilosc pieniedzy potrzebna na ten konkretny cel.
    ROBERT SMOLEŃ: Jak wydać 5 miliardów na naukę i jeszcze zaoszczędzić 20
  • 21.06.2010 00:09

    Mlody elektorat Napieralskiego nie jest elektoratem socjalnym.

    Mlody elektorat rzadko jest elektoratem socjalnym. Elektorat socjalny to na ogol elektorat zlozony z ludzi, ktorym zycie sprzedalo juz kilka solidnych kopniakow, czyli ludzi w srednim wieku i starszych. Mlody elektorat stawia na pierwszym miejscu wartosci ideowe i na ogol sa to wartosci liberalne. Oslone socjalna doceniaja ludzie, ktorzy zrozumieli, ze nie kazdy moze odniesc wielki sukces, ze ilosc miejsc na wysokich stanowiskach jest ograniczona i ze nie jest tak, ze caly swiat i wszelkie mozliwosci stoja przed ambitnym mlodym czlowiekiem otworem. Ostatecznie w przypadku mlodych ludzi zdecyduje sfera ideowo-emocjonalna.
    Zgadzam sie jednak, ze Napieralski nie poprze ani Komorowskiego ani tym bardziej Kaczynskiego. To byloby niemadre. Grzegorz Napieralski swoim wynikiem zdolal sie wyzwolic od wplywow Kwasniewskiego. Poparcie Komorowskiego byloby ruchem z powrotem w ta pulapke. Ruchem calkowicie z jego punktu widzenia niepotrzebnym, bo przeciez Platforma nie ma mu nic do zaoferowania. Jesli chce w przyszlosci utrzymac swoich wyborcow to musi obecnie zaakcentowac iz jego pomysl na Polske rozni sie znacznie zarowno od pomyslu Kaczynskiego jak i Komorowskiego. Nie zmieni to faktu, iz elektorat Napieralskiego zaglosuje w drugiej turze na Komorowskiego. Ogolnie uwazam, iz spora czesc tego elektoratu juz w tej turze mogla nalezec do Platformy, gdyby jej kandydat nie byl tak slaby.
    Zeby wygrac Jaroslaw Kaczynski musialby znalezc licznych nowych wybrocow w grupie tych, ktorzy postanowili sie nie fatygowac na wybory. Nie bardzo jednak widze, co moglby zrobic aby ich przekonac.
    ANTONI DUDEK: Pierwsza tura
  • 14.06.2010 00:11

    @Lukasz Warzecha

    Pomysl z wystawianiem roznych dziennikarzy "przeciwko" roznym kandydatom generalnie mi sie podoba ale z tych potencjalnych kandydatur, ktore Pan podal zdecydowanie wolalbym pare Tomasz Lis - Bronislaw Wildstein. Jacak Zakowski przepytujacy Kaczynskiego to moim zdaniem kiepski pomysl. To juz prawie jakby Kaczynskiego odpytywal Palikot. Tomasz Lis to przynajmniej potrafi dobrze docisnac goscia pytaniami, a Jacek Zakowski to chyba tylko tyradami i pelnym potepienia wyrazem twarzy.
    ŁUKASZ WARZECHA: To ma być debata?!
  • 13.06.2010 20:38

    @autor

    Wypadaloby przy tych koncowych rachunkach jednak zatrzymac sie na wyliczaniu tylko w grupie uprawnionych do glosowania. Wliczanie niepelnoletnich aby obnizyc mandat spoleczny do kilkunastu procent to jednak zbyt naciagana manipulacja.

    Co do samej lewicy, to jej ksztalt w Polsce jest wynikiem jej historii i nie moze dziwic jej niespojnosc ideowa. Mowimy o ludziach, ktorzy "klase robotnicza" trzymali mocnym chwytem za pysk. Trudno to porownywac z lewica na zachodzie, do ktorej chce nasza lewica nawiazywac. Skoro bowiem wspomnial Pan o "ksenofobii pelnej historycznych lekow" to ciekawy jestem, gdzie na tej skali widzi Pan prezydenckiego kandydata niemieckiej SPD? Mnie sie wydawalo, iz pastor Gauck to wrecz podrecznikowy przyklad "ksenofobii pelnej historycznych lekow".
    JACEK ZDROJEWSKI: 3 x NIE
  • 16.05.2010 23:32

    Dlaczego mielibysmy pamietac W. Bartoszewskiego innym niz jest?

    Po pierwsze nie przypuszczam aby W. Bartoszewski wstydzil sie kiedys tego, co teraz mowi. Nie widzialem go jeszcze przyznajacego sie do bledu, wiec nie przypuszczam abym kiedys zobaczyl. Nie znaczy to, iz nie uwazam, ze sie wstydzic pewnych wypowiedzi nie powinien.

    Po drugie w zyciorysie jednej osoby moga stac obok siebie uczynki szlachetne i niegodne. Widac taka jest natura ludzka, ze ten sam czlowiek moze miec dwie twarze. Dlaczego mielibysmy zaklamywac ten obraz?

    Po trzecie wcale nie uwazam, iz Pana sugestia jest wobec Bartoszewskiego jakas wielkoduszna. W pewnym sensie chce go Pan ubezwlasnowolnic. Chce Pan powiedziec - nie pokazujcie starego schorowanego czlowieka, ktoremu sie pomieszalo w glowie. Takie zachowanie nie jest wyrazem szacunku, a pogardy. Szczegolnie, ze pisze Pan ten apel publicznie. Prosze sie tego wystrzegac, bo jak mowia - pogarda gorsza od nienawisci.

    Sugeruje Pan, iz Bartoszewski jest wykorzystywany (i nieswiadomy tego) przez sztab wyborczy Platformy. Nie widze zadnych przeslanek, ktore pozwalalyby snuc takie domniemania. Platforma jak do tej pory zawsze byla zdolna do prowadzenia umiejetnej polityki medialnej. Sam Pan zauwazyl, ze slowa Bartoszewskiego PiSowi nie zaszkodza. Nie ma powodow aby zakladac, ze sztab wyborczy PO jest mniej spostrzegawczy niz Pan. A zatem wypowiedzi Bartoszewskiego nie sa bynajmniej inspirowane przez sztab PO.

    Powstrzymac sie od komentowania W.Bartoszewskiego warto tym bardziej, ze jego zachowanie komentuje sie samo. Naprawde. Ludzie, ktorzy nie sa calkiem zaslepieni to widza, a ci, ktorzy tego nie widza i tak nie zobacza dzieki temu, co Pan tu napisal.
    MAREK MIGALSKI: Apel do sztabu PO - nie wykorzystujcie W. Bartoszewskiego
  • 03.07.2009 16:55

    @Cezary Krysztopa

    Niestety ale Buzka Tusk nie moze juz odpuscic. To jest gra o prezydenture. Z Buzka zrobiono ikone skutecznej polityki rzadu w UE. Teza rzadu brzmi: nasza polityka jest skuteczna i jestesmy w Europie szanowani, w przeciwienstwie do tego co mialo miejsce za rzadow PiS. Donald Tusk nie jest w stanie sie wycofac z kandydatury Buzka bez powaznych strat na polskiej arenie politycznej. Rowniez politycy PiS wykorzystaliby wycofanie Buzka do podwazenia tezy o skutecznosci polityki PO, choc wielu z nich ma swiadomosc, ze akurat taka decycja Tuska bylaby zgodna z polska racja stanu.

    Odnosnie "czlowieka, ktory mial odwage podjac sie powaznych reform", to powiedzialbym, iz ignorancja i odwaga w tej materii bardzo czesto chodza w parze. Wrecz trudno je odroznic. Funkcja przewodniczacego PE jest moim zdaniem wrecz stworzona dla Buzka, bo tam wystarczy elokwentnie sie wypowiadac i ladnie usmiechac ale na szczescie nie za bardzo mozna o czymkolwiek decydowac. Z tego wzgledu mimo iz uwazam Buzka za najgorszego premiera III RP, to pasowalby mi jako szef PE.
    CEZARY KRYSZTOPA: Odpuśćmy Buzka
  • 25.06.2009 19:35

    @maruti

    Pytanie czy rzeczywiscie wstepujac do Zielonych przedstawiciel PP wzmacnia swoja pozycje. Poparcie jednych bedzie mialo mozliwa cene w postaci niecheci innych. Nie jestem pewny, czy to naprawde jest dobra droga do walki z rozrastajacymi sie monopolami patentowymi i autorskimi. Sprawa jest na tyle neutralna, ze mozna za nia lobbowac w kazdym ugrupowaniu, ponadpartyjnie.
    To nie jedyny ciekawy news dotyczacy PP z ostatnich dni. W Niemczech tamtejsza PP zyskala poniekad swojego przedstawiciela w Bundestagu - posla, ktory opuscil szeregi SPD. Mniej budujace jest natomiast to, ze toczy sie sledztwo w sprawie posiadania przez tego posla zdjec pedofilskich.
    MARUTI: Piraci zzielenieli...
  • 22.06.2009 01:51

    @Kuman

    "Irytuje to, że np. katolickie prawo zakazuje pokazywania nagości za dnia w telewizji, a nie zakazuje pokazywania przemocy, morderstw, wojen, itp."

    Zapewniam, iz jesli pragnie Pan zakazywac promocji przemocy w mediach, to akurat w srodowisku chrzescijanskim znajdzie Pan najwiecej sprzymierzencow. Znaczy sie o ile chce Pan dzialac w kierunku ograniczania ilosci przemocy, a nie popularyzowania pornografii.

    "Zasady nauki prawią, że udowadnia się istnienie czegoś, a nie nieistnienie."

    Pan chyba uprawia inny rodzaj nauki niz wszyscy. Ot, na przyklad - dowod Cantora na nieistnienie zbioru wszystkich zbiorow. Zeby nie bylo, ze to tylko jakas teologia, to prosze popatrzec, nawet racjonalisci o tym slyszeli: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,139931

    "Oni żyją ponad wyznaniami..."

    No wlasnie, cos w tym jest. Rzecz niestety w tym, ze ja jako chrzescijanin nie mam bynajmniej ochoty akceptowac Twojej ateistycznej filozofii, jako jakiegos sprawiedliwego i jedynego obiektywnego pogladu, ktory jest "ponad" i wedle ktorego maja byc poustawiane stosunki spoleczne.
    EINE: Ateistów marsz na wojnę
  • 21.06.2009 23:45

    @Michal Piatek

    "...Rafał uczestniczył w realizacji filmu dokumentalnego poświęconego Radiu Maryja."

    Nie to stalo sie przyczyna zajscia. Maszkowski rozdawal ulotki, a zatem byl AKTYWNYM, a nie pasywnym uczestnikiem zajscia. Co zrobi nastepnym razem? Podpali kosciol aby naukowo zbadac reakcje sluchaczy RM na potrzeby swojego filmu? Co ten film ma w tym momencie do rzeczy? Maszkowski parl do konfrontacji i chcial sprowokowac zadyme.
    Rozumiem, ze prowadzi sobie strone na temat RM i fajnie. Tylko co to ma do rzeczy w kontekscie tego zajscia? Mnie w tej chwili mogloby interesowac jedynie ustalenie na podstawie nagran, ktore jak rozumiem istnieja, jak sie ma do faktow opis wydarzen z GW w kontekscie odmiennego opisu tego samego wydarzenia na forum Frondy.
    ŁUKASZ WARZECHA: O wariatach i bojownikach, czyli przypadek p. Maszkowskiego
  • 07.05.2009 21:57

    @Krzysztof Leski

    Ja tam mysle, ze nie chodzi wcale o jakies bezpieczenstwo, czy mozliwosc zrobienia wielkiej zadymy przez stoczniowcow. Nie przypuszczam tez aby stoczniowcy chcieli w tym dniu robic cos agresywnego i w ogole uwazam za skandal porownywanie ich do alterglobalistycznych zadymiarzy. Mysle, ze po prostu rzad obawia sie jak odebrany zostalby na swiecie obraz, w ktorym ci ludzie, ktorzy wzieli na siebie najwieksze ryzyko i ciezar sprzeciwienia sie systemowi komunistycznemu, zostali w procesie transformacji systemowej wystawieni do wiatru, oszukani i pozbawieni pracy. Obecnosc tej grupy pokrzywdzonych ludzi w centrum obchodow rocznicy upadku komunizmu bylaby medialnie bardzo nieestetyczna, a Donald Tusk dba najbardziej wlasnie o wrazenia estetyczno-medialne.
    KRZYSZTOF LESKI: W Gdańsku i nie w Gdańsku
  • 16.04.2009 16:17

    @Ziggi

    Niemal ze wszystkim moge sie zgodzic ale nie z tym:

    "Niemniej jednak - co do meritum, to jednak mieli rację."

    Fakty sa takie, ze eurodeputowani innych innych zdecydowanie lepiej rozumieja kto ich wybiera i gdzie lezy ich powinnosc. Nie zdarzaja im sie podobne wpadki w takich sytuacjach. Mimo iz jestem sklonny sie zgodzic, iz pomysl z Pileckim nie mial szans na przejscie przez PE, to bylo jasne, jak powinni glosowac polscy deputowani. Pomysl z Pileckim wcale nie byl jakis ekstremalny, a postac bohatera bardzo dobrze wybrana. Zapewniam, ze europoslowie innych krajow raczej patrzyli na zachowanie odcinajacych sie od sprawy europoslow polskich ze zdziwieniem, niz z podziwem dla ich proeuropejskiej delikatnosci. Przecietny posel francuski, niemiecki, czy brytyjski w takim momencie zachodzi w glowe jak to mozliwe iz Polacy takiego polityka wybrali i zastanawia sie jak dlugo taki polityk utrzyma sie w PE. Gorszy pokaz politycznej zapieklosci i glupoty dali swojego czasu tylko poslowie UW/PD popierajac rezolucje potepiajaca Polske jako kraj ksenofobiczny, antysemicki itp. Szczesliwie wiekszosc Polakow wlasciwie ocenia takie zagrywki, co odzwierciedla obecny poziom popularnosci PD. Jak sam napisales - sposob glosowania eurodeputowanych PO z punktu widzenia przepchniecia sprawy absolutnie nie mial znaczenia. Tym samym stanowi on tylko polityczna deklaracje przynaleznosci do pewnego obozu. Jednoczesnie wobec przytoczonych przez Ciebie liczb chcialem zauwazyc, ze PE liczy aktualnie 785u poslow, wiec mimo zdecydowanej przegranej bynajmniej nie bylismy sami. Wybacz ale jesli posel innego kraju (bynajmniej nie pojedynczy) uwaza Pileckiego za postac zaslugujaca na szczegolne upamietnienie, to zdziwienie musi budzic fakt, iz spora grupa polskich eurodeputowanych wybiera ten moment na odciecie sie od rzekomych nacjonalizmow. Tutaj chodzilo o deklaracje lojalnosci, a nasi eurodeputowani wyraznie zgubili kompas. Chcieli wyraznie dac do zrozumienia, iz dobro jakiejs wirtualnej zjednoczonej Europy jest dla nich istotniejsze niz interes Polski. Nie przewidzieli tylko, ze w Polsce zostanie to naglosnione. Coz... Pora zaplacic polityczna cene. Najzabawniejsze w tym jest to, ze poniesli podwojna strate.  Stracili punkty u wszystkich i tylko probuja rozpaczliwie redukowac koszty. Nie  uwazam wcale, iz zastawiono na nich jakas pulapke. To nie jest jakas inicjatywa ostatniej chwili i mieli duzo czasu aby sobie przemyslec podejscie do tematu.

    ZIGGI: Zawodowi mąciciele - sprawa Pileckiego
  • 16.04.2009 11:38

    @Ziggi

    W calej sprawie idzie o to, czy nasi europoslowie bardziej czuja sie zwiazani z frakcjami paneuropejskimi niz z narodowym interesem swoich panstw. Moge zapewnic przy tym, ze stanowimy w tym zakresie pewien wyjatek. Buzek gra o fotel przewodniczacego PE i usiluje byc w swojej europejskosci bardziej papieski od papieza. Reszta europoslow PO go w tym wspiera. Mamy do czynienia z zabawna sytuacja, w ktorej europoslowie PO znalezli sie miedzy mlotem krajowych wyborow do europarlamentu (w ktorych trzeba wykazac iz ugralo sie w tej Brukseli cos wartosciowego dla Polski) a kowadlem poziomu ponadnarodowej "europejskosci" (ktora jest im potrzebna do robienia kariery w Brukseli). Pamietajmy tez, ze im mniej PO zdola zdobyc mandatow do PE, tym mniejsze szanse Buzka, bo wlasna sila polityczna tez sie liczy. Z tego samego powodu mimo iz ciagle slyszelismy unijne peany pod adresem Geremka, to na zadna z najwyzszych funkcji szans nie mial. Trzeba miec wlasne zaplecze polityczne zeby tam sie liczyc. Samotnika, chocby najbardziej proeuropejskiego, nikt tam na przewodniczacego PE nie wybierze. To jest punkt, w ktorym wyjasnia sie dlaczego europoslowie PO wpadli w panike.



    To wszystko rodzi pytanie, gdzie lezy zloty srodek w prowadzeniu polityki w PE. Coz nam bowiem z tego, iz Polak zostanie przewodniczacym PE jesli bedzie de facto zakladnikiem uwiarygodniajacym decyzje, ktore sa niezgodne z polskim interesem? Nie byloby dobrze gdyby powtorzyla sie ta sama sytuacja, co  w przypadku Danuty Huebner, ktora wielokrotnie zajmowala wyjasnianiem dlaczego stanowisko KE jest sluszne i dlaczego dobra sa dla nas niektore jej decyzje, ktore tak naprawde wcale dobre dla nas nie byly. Wystarczy przypomniec sobie wypowiedzi Huebner w sprawie stoczni.

    ZIGGI: Zawodowi mąciciele - sprawa Pileckiego
  • 15.04.2009 18:52

    @Nusmith

    No nie... To jak najlepiej swiadczy o Staszewskim, ze widzi wielka roznice miedzy dobrze udokumentowanymi pracami Irvinga, a cwaniaczkami w rodzaju Farfala i ze potrafi dokonac glebszej klasyfikacji ludzi niz na lewicowych i prawicowych. Co do Austriakow to sie wcale nie dziwie, ze srednio im smakowala tworczosc Irvinga. Po pierwsze unikneli defaszyzacji podszywajac sie pod ofiary Hitlera, a po drugie im wiecej winy samego Hitlera, tym mniej winy do rozdzielenia miedzy wszystkich pozostalych. Irving zaledwie kwestionuje teze (ktora dla Niemcow i Austriakow jest wielce wygodna) iz wszelkie zbrodnie nazistowskie zrodzily sie w glowie Hitlera, a reszta Niemcow tylko zastraszona wykonywala rozkazy. Wypowiedz Evansa tylko ukazuje nierzetelnosc oceny. Sam material zrodlowy zgromadzony przez Irvinga (w tym imponujaca ilosc zrodel do ktorych nie dotarl przed nim nikt inny) czyni "Wojne Hitlera" wyjatkowym dzielem historycznym. Spiesze poinformawac, ze choc na wielu uniwersytetach na ksiazke Irvinga patrzy sie niechetnie albo i calkiem wrogo, to nie brakuje na swiecie i takich, gdzie ta pozycja nalezy do obowiazkowych lektur na temat II wojny swiatowej. Oswiadczenie Evansa jest nic niewarte jesli nie jest poparte solidna lista bledow rzeczowych jakie Irving w swojej pracy mialby popelnic, a rzeczonej listy nie mialem przyjemnosci widziec. Kolejny "argument przez autorytet". U nas typ argumentu bardzo popularny.
    A to zdanie:
    "Ponadto Irving był oskarżany o sympatyzowanie z neonazistami."
    To juz czysta manipulacja. Pewie jeszcze o antysemityzm tez byl oskarzany. I co niby ma z tego wynikac? Ze nie ma dymu bez ognia?

    NUSMITH: Staszewski bojkotuje TVP za neonazistów czytając...Irvinga!
  • 29.01.2009 13:21

    @Ryszard Czarnecki

    Oczywiscie nalezy miec za zle Tuskowi i Rostowskiemu, ze ukrywali skale problemow. Szczegolnie z tego powodu, ze ludzie majacy dostep do takich informacji mieli nad innymi przewage - ot, na przyklad mozna byloby wiedzac kiedy rzad oglosi informacje o dziurze niezle zarobic na roznicach kursow walut.

    Za malo powazne uwazam natomiast twierdzenie iz rzad mogl jakos szczegolnie przygotowac kraj do kryzysu. Jak do tej pory w krajach dotknietych kryzysem politycy robia albo rzeczy glupie albo proboja samymi slowami zlagodzic nastroje ale nikt nie ma pojecia co tak naprawde nalezy robic. Wykonuje sie wiec rozne ruchy tylko po to aby zapewnic opinie publiczna, iz rzady tematem sie zajmuja. Ludzie bowiem w sposob zupelnie naturalny oczekuja iz rzad cos zrobi nawet jak niemal nic nie moze zrobic.

    RYSZARD CZARNECKI: Donald "Sokole Oko" dostrzegł kryzys
  • 16.01.2009 13:25

    @Autorka

    Bardzo prosze o padanie definicji uczciwosci intelektualnej.

    MAGDA ZENA SADURSKA: Gdzie się robi dziennikarzy?
  • 13.12.2008 11:21

    @Varia

    Jesli naprawde tak jest, to nie jest tak tragicznie jak sie obawialem. 60mld Euro to jest ogromna suma i mozna za te pieniadze wybudowac sporo. Chociaz i tak mam watpliwosci, czy to nam zrekompensuje straty.
    VARIA: Yes Yes Yes BIS
  • 13.12.2008 11:17

    @ppor Dub

    Czy ja wiem... To nie tylko cecha socjalizmu. Z reszta problem czesto obiektywnie istnieje, tylko ze nie ma dobrych pomyslow na jego rozwiazanie. Jest tylko "wola polityczna", ktora objawia sie powolywaniem kosztownych komisji psudoekspertow, ktorzy przeprowadzaja na spoleczenstwie legislacyjne eksperymenty. Ponadto jak juz jakas grupa politykow skupi sie na jednym problemie, to zaczyna im sie wydawac, ze jest on niezwykle powszechny i wazny i przestaja sie ogladac na to ile innych problemow generuja proponowane srodki zaradcze. Tak czy inaczej ten pakiet klimatyczny bedzie nas kosztowal straszne pieniadze. Tak naprawde grozi nam wewnetrzny kryzys energetyczny i powinnismy otwierac nowe bloki weglowe. Brak na to funduszy, a przeciez to technologia dla nas najtansza i mamy w niej ogromne zaplecze i licznych ekspertow. Jak wiec bedzie z innymi technologiami? Ponadto w dobie kryzysu spada cena i popyt na wegiel, a my jeszcze kopniemy w nasze kopalnie spadkiem popytu wewnetrznego. I to ma byc sukces...
    VARIA: Yes Yes Yes BIS

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij