unukalhai - nie interesuję się specjalnie lustracją, nie wiem dokładnie kto to był TW, kontakt operacyjny itp. Na strony KAI trafiłem nie po to aby dowiedzieć sie czegoś o lustracji. Uważam, ze mali ludzie byli, są i będą. Należy w cywilizowany sposób rozliczyć małość ludzi dawnego systemu. Człowieka należy oceniać po tym co obecnie robi. Taką też opinię przedstawiam mojemu przyjacielowi doświadczonemu na zdrowiu po kilkumiesięcznym więzieniu w połowie lat 80-tych za to że przewoził ulotki. W tym czasie strach przed SBkami był doświadczeniem moim i mojej rodziny. Było dla mnie oczywiste, że system zakłamania i fałszu prędzej czy później padnie. Ale czy system nadal działa, czy to tylko ci mali ludzie jeszcze funkcjonują w pojedynkę i to w miejscach zaskakujących dla mnie, bo jak zrozumieć wyżej wspomnianą publikacje KAI i brak akceptacji dla mojego komentarza do niej o treści:
"Czy poziom intelektualny przekazywanych informacji po 15 latach działalności idzie w dobrym kierunku? Może jednak warto zacytować źródło informacji, czyli wywiad Ewy Czaczkowskiej z ks. Isakowiczem-Zalewskim a nie wredny komentarz do niego jakiejś pani z GW? Szczególnie gdy wywiad jest tylko uzupełnieniem dodatku "Zabić księdza" jaki ukazał się 20 stycznia w Rzeczpospolitej. A dodatek ukazał się w 20 rocznicę zamordowania księży Stefana Niedzielaka, Stanisława Suchowolca i Sylwestra Zycha."
Komentarz wpisałem wczoraj ok godz. 11- do dzisiaj nie zyskał akceptacji administratora.
na Wyborcza mozemy spuscić zasłonę miłosierdzia, ale co spuścić na Katolicka Agencję Informacyjną, która nie cytuje wywiadu Ewy Czaczkowskiej z ks. Isakowiczem Zalewskim ale cytuje Wyborczą, własnie tą panią ....http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x17716/z-prasy-polemika-z-artykulem-lustrowanie-nuncjusza/
Mali ludzie?
unukalhai - nie interesuję się specjalnie lustracją, nie wiem dokładnie kto to był TW, kontakt operacyjny itp. Na strony KAI trafiłem nie po to aby dowiedzieć sie czegoś o lustracji. Uważam, ze mali ludzie byli, są i będą. Należy w cywilizowany sposób rozliczyć małość ludzi dawnego systemu. Człowieka należy oceniać po tym co obecnie robi. Taką też opinię przedstawiam mojemu przyjacielowi doświadczonemu na zdrowiu po kilkumiesięcznym więzieniu w połowie lat 80-tych za to że przewoził ulotki. W tym czasie strach przed SBkami był doświadczeniem moim i mojej rodziny. Było dla mnie oczywiste, że system zakłamania i fałszu prędzej czy później padnie. Ale czy system nadal działa, czy to tylko ci mali ludzie jeszcze funkcjonują w pojedynkę i to w miejscach zaskakujących dla mnie, bo jak zrozumieć wyżej wspomnianą publikacje KAI i brak akceptacji dla mojego komentarza do niej o treści:
KAInaczej