Jestem zgorszony modą na przepraszanie, to jeden z przejawów politycznej poprawności, która wywołuje u mnie odruch wymiotny. Pan Komorowski wyrządził mi kolejną przykrość tymi przeprosinami. Ani ja, ani nikt z mojej rodziny nie mamy nic wspólnego z tą okropnością.W czasie sławetnego mordu miałem 5 lat, jak przypuszczam, nie miałem nawet pojęcia o istnieniu narodu żydowskiego, a tym bardziej o niechlubnym zachowaniu się niektórych jego członków w czasie sowieckiego napadu na Polskę. W tym czasie mój ojciec był uwięziony w niemieckim obozie koncentracyjnym i tam zamordowany przez Niemców w ostatnich dniach przed wyzwoleniem obozu. To, że przeżył do tych dni, kiedy panował tam już niezły bałagan. spowodowało, że systematyczni oprawcy nie sporządzili stosownej dokumentacji. Jej brak w obozowych archiwach uniemożliwił mojej matce uzyskanie jakiegokolwiek odszkodowania. Nie pamiętam, żeby ktoś nas za to przepraszał, a nawet jak to by uczynił, nie dałoby nam żadnej satysfakcji. Nie mam pretensji do narodu niemieckiego. Winię za to bezpośrednich wykonawców i niemieckie rządy. Na przeprosinach mi nie zależy. Może, gdybyśmy po wojnie mieli jakiś rząd, który troszczyłby się o swoich obywateli, nie mielibyśmy tych pretensji.
Podatek ten wylicza się przy pomocy skomplikowanego algorytmu. Podatek ten jest odwrotnie proporcjonalny do wysokości lokalnych podatków. Jęli podatki te są bliskie dolnej granicy widełek, określonych w odgórnym rozporządzeniu, janosikowe jest wyższe. Ogranicza to wpływ lokalnych władz na rozwój np. działalności gospodarczej. Zwiększa także grabież mieszkańców, właścicieli własnych domów.
Trzeba mieć umysł do czysta wyprany przez "niezależne media", żeby porównywać ten tekst z wystąpieniami Palikota i jego lateksowego sobowtóra. Pan Migalski słusznie uważa, że nad sprawą śledztwa nie można przejść do porządku, nawet jeśli to zburzy wymarzony spokój w czasie ostatnich 500 dni Tuska.
W niektórych krajach są co prawda wciąż uważani za ludzi chorych, ale już na przykład Francja uznała, że osoby transseksualne nie są chore.
Pewnie w drodze głosowania. Jak demokracja to nie wypadało inaczej.
Dziwi mnie, że autor dopiero teraz przeczytał Suworowa. Książki jego ukazały się już dawno. Była to pierwsza próba odkłamania oficjalnej sowieckiej wersji "wojny ojczyźnianej". Nie wiadomo czy S. miał dostęp do wielu źródeł, czy często kierował się niepotwierdzoną źródłami wiedzą. Zwolennicy liczb powinni poczytać Sołonina, tam znajdą źródła i liczby. Jego prace, wspomniane przez kilka osób, powstały znacznie później i są szczegółowo udokumentowane. Potwierdzają ogólną tezę Suworowa. Zupełnie nie rozumiem autora, kiedy mianuje Suworowa ulubieńcem polskiej prawicy. Skąd mu się to wzięło, może jakieś badania prowadził?
Pederastia to wstydliwa skłonność. Kiedyś jej ulegający mieli trudności w pełnieniu różnych funkcji publicznych, ponieważ mogli być podatni na szantaż. Obecnie niektórzy pederaści przestali wstydzić się swojej słabości, nazwali się gejami. Uwalnia ich to od szantażu, tak jak ujawnionych agentów tajnych służb. Może to i dobrze, jeśli im to nie przeszkadza. Niemniej jest to obrzydliwy sposób załatwiania swoich seksualnych potrzeb i demonstrowanie swoich skłonności publicznie, może budzić sprzeciw. Powoływanie się na decyzję Światowej Organizacji Zdrowia, gdzie w drodze głosowania ustalono, że pederastia nie jest chorobą, może budzić tylko wyrozumiały uśmiech. Prawdy nie ustala się głosując. Wielu poważnych naukowców dalej uważa, że można i należy tę skłonność leczyć.
Za publiczne szkoły płacimy wcale nie mało. Nie pociesza fakt, że nie bezpośrednio. W mojej mieścinie w jej budżecie około 43% stanowią wydatki na "oświatę i wychowanie", co stanowi około 1300zł na jednego mieszkańca. Rodzice płaca dodatkowo na komitet rodzicielski i inne ekstra okazje. Pieniądze te w ich rękach pozwoliłyby im posyłać dzieci do wybranych przez siebie szkół prywatnych. Rząd nie może jednak na to pozwolić, straciłby możliwość indoktrynacji najbardziej bezbronnych charakterów. Jest to najpewniejszy sposób kształtowania "nowego człowieka", bez którego nie można stworzyć tak wymarzonego raju na ziemi.
Większość informacji zawartych w Pana tekście jest mi znana. Jednak zgromadzone w jednym miejscu, kiedy ciurkiem spływają do świadomości, jest wstrząsająca. Widzę, że jako naród nie mamy szans na odnowę, nie pozwolą nam. Cieszę się, że jestem już stary i nie dane mi będzie uczestniczyć w ostatecznym upadku. Nawet Kościół nie daje nadziei. Serdeczne dzięki.
Pani Anna widać też chce być sławna. Pozwólmy jej spróbować. Co prawda obudziła się dosyć późno, ale jakoś o Wałęsach zaczęło być cicho i zdecydowali coś zrobić. Dzieci mają prawo dochodzić szacunku dla swoich przodków. Skorzystał z tego prawa wnuczek Stalina, niech skorzysta Wałęsówna.
Myśli Pani, że da radę? Chociaż, kto wie? Powrócilibyśmy do tradycji, że prezydent z agenturalną przeszłością to nasza narodowa specjalność.
Pozdrawiam.
Sytuacja Kamińskiego przypomina mi perypetie Szwejka, po tym jak zauważył, że portret Najjaśniejszego Pana obsrały muchy. Próbowałem swoją uwagę zamieścić na rp.pl, ale nie puścoli
Czy nie jest tak, że sądzi się na podstawie przepisów prawa, a nie na podstawie norm moralnych?
Czy Polański, gdyby nie miał dużych pieniędzy, nie zdołałby skutecznie unikać osądzenia?
Czy słusznie kojarzy mi się sprawa Polańskiego ze słynną sprawą wierchuszki Samoobrony?
Autorytety tak mi namieszały w głowie, że nie wiem co myśleć. Jak się od tego oswobodzić?
Pamiętasz co to się działo jak Korwin Mikke kiedyś proponował prywatne szkoły i zawodowe wojsko? A teraz czy nie ma burdeli, czy ludzie nie narkotyzują się i to czym? Czy jesteś za utrzymywaniem przemysłu, do którego dopłaca się z Twoich podatków? Czy potrzebne są spółki skarbu państwa, nie przynoszące dochodu, które służą do zapewnienia fuchy politykom, miernym ale wiernym? Wymieniłeś najbardziej radykalne postulaty UPR, pomyśl o innych, tych umiarkowanych. Państwo silne, które swą siłę wykorzystuje do pozbawiania wolności swoich obywateli, tego Ci potrzeba?
Pozdrawiam.
Cóż autentyczna prawica może zaproponować polskiemu wyborcy. Czy któraś z jej propozycji będzie atrakcyjna dla narodu, który, jak pisze Michalkiewicz, rozgląda się tylko za tym, gdzie tu za darmo wypić i zakąsić? Mnie się wydaje, że czasy dominacji prawicy, niestety, odeszły do przeszłości. Popatrzcie co się dzieje na świecie, wszędzie lewizna. Prawicy pozostało istnieć, jeśli pozwolą, tylko w postaci partii kadrowej, która będzie szczypać sumienia i nadzieja, że po latach wyniknie z tego dobrego.
Serce rośnie, internauci zaczęli walczyć z chamstwem. Masowo zaczęli walczyć. No bo jak nie nazwać chamstwem zrobienie aluzji do nazwiska biednej kobiety, na którą znienacka, bez jakiegokolwiek działania z jej strony, spadły tysiące publicznych złotych. Pomimo słabego zdrowia pofolgowała sobie. Skąd mogła wiedzieć coś o bezpiecznym seksie, przecież za jej czasów nie wychowywali seksualnie od przedszkola. Mamusie też nie powiedziała. Każdy inny z pokorą zniósłby swoje gapiostwo. Ona też by pewnie zniosła, ale te feministki upatrzyły ją sobie i zrobiły z niej sztandar. Oliwy do ognia dolała pani sędzia, oczywiście niezawisła, jakżeby inaczej, ze swoją siermiężną filozofią. Teraz kobieta cierpi, musi znosić chamstwo różnych tam: internautów, posłów, dziennikarzy. Pocieszające mogą być tylko pieniądze, może nie ostatnie no i wsparcie moralne tych co to chamstwem się brzydzą.
Chciałbym żyć w państwie, gdzie ludzie ponosiliby konsekwencje swoich decyzji, w szczególności, jeśli chodzi o te, które dotyczą wyboru rozrywki. Organizator rozrywki ponosi odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo. W przypadku seksu, który w założeniu nie służy prokreacji, a jest on niewątpliwie rozrywką, mamy do czynienia z dwoma osobami, które są odpowiedzialne za ewentualne nieszczęścia. Bezczelnością jest domaganie się od społeczeństwa rekompensaty, wynikłych stąd nieszczęść.
Każda praca niesie w sobie zagrożenie dla zdrowia, a czasem i dla życia. Jednak praca, oprócz korzyści osobistych, sprawia, że żyjemy w świecie cywilizowanym, jest źródłem korzyści dla ogółu. Z czyjejś pracy wymierne korzyści czerpie pracodawca i on powinien przede wszystkim ponosić odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo. Nie można tego powiedzieć o przyjemnościach, chociaż często też stwarzają podobne zagrożenia. Korzyści z nich czerpią tylko biorący w nich udział. Ryzyko z nimi związane powinni ponosić tylko biorący w nich udział, nie zaś społeczeństwo, które nic z tego nie ma.
Polskie sądy, w ferowaniu wyroków, przestają kierować się obowiązującym u nas prawem. Często podstawą wyrokowania stają się modne trendy. Śledząc wydawane ostatnio wyroki, niepokoję się, że grozi nam tyrania sądów. One decydują co jest moralne, narzucają nam poprawność, nadają nowe znaczenie przyjętym dawno określeniom, nie podlegają krytyce i społecznej kontroli. Jeśli ktoś użyje określenia "niezawisły sąd", wiadomo, że kpi. Jak się bronić przed tym trędowatym tyranem?
Daremny trud przepraszania.
Skandaliczny podatek.
@ciekawy123
Francuzi jak zawsze w czołówce
Pewnie w drodze głosowania. Jak demokracja to nie wypadało inaczej.
ISZBIN
Wstydliwa skłonność
O czym tu marzyć?
Próbowałem zrobić
Wstrząsające
@trzykroki
Czcij ojca swego
Powrót do tradycji?
Pozdrawiam.
Jak u Haszka
Nadmiar autorytetów
Czy Polański, gdyby nie miał dużych pieniędzy, nie zdołałby skutecznie unikać osądzenia?
Czy słusznie kojarzy mi się sprawa Polańskiego ze słynną sprawą wierchuszki Samoobrony?
Autorytety tak mi namieszały w głowie, że nie wiem co myśleć. Jak się od tego oswobodzić?
@Edmund Dantes
Pozdrawiam.
Marzenia o autentycznej prawicy
Wiadomo, TP to nie katolickie pismo
Chamstwu mówimy stop
Pijmy piwo, któreśmy sobie nawarzyli
Przyjemności - na własny rachunek
Polskie sądy, w ferowaniu wyroków, przestają kierować się obowiązującym u nas prawem. Często podstawą wyrokowania stają się modne trendy. Śledząc wydawane ostatnio wyroki, niepokoję się, że grozi nam tyrania sądów. One decydują co jest moralne, narzucają nam poprawność, nadają nowe znaczenie przyjętym dawno określeniom, nie podlegają krytyce i społecznej kontroli. Jeśli ktoś użyje określenia "niezawisły sąd", wiadomo, że kpi. Jak się bronić przed tym trędowatym tyranem?