odpowiedź jest prosta. Z tego samego powodu, z którego pan nie dostał i nigdy nie dostanie. Suski góruje jednak nad panem w jednym - podczas gdy pan prędzej czy później dostanie jakiegoś "bambulca" z rak redaktora Michnika, i skrycie marzy pan o tym po nocach, on ma to - zapewniam pana posła - gdzieś.
Co za różnica? Lubią sobie poukrywać. Gdybym był prawdziwym zwolennikiem spiskowej teorii, oskarżyłbym ich o antysemityzm, bo z pochodzenia jestem Żydem, do czego się na forum kilkakrotnie przyznałem. Tak czy siak, to dla mnie komplement. Pozdrawiam :)
Nie wie lewica, co czyni prawica. Robiąc hałas wokół datku w wysokości paru złotych danych raz w roku, uczyniłbym moją motywację wątpliwą. Dlatego wolę pomagać tak, aby nie robić z tego widowiska. I tak włśsnie pomagam; różnym ludziom, w miarę moich możliwości. Raz daję czas, innym razem wiedzę, jeszcze innym pieniądze. Co to jest warte, wiedzą tylko ci którym pomagam i tak jest dobrze. Płacę na fundacje, od TVN-owskiej i Polsatowskiej po Caritas, bez różnicy, ale zawsze zdecydowanie wolę pomagać konkretnym ludziom.
Od ładnych kilku lat nie płacę na wielką orkiestrę. Razi mnie odpustowa krzykliwość imprezy Owsiaka. Razi mnie sam Owsiak, pustka jego przekazu, pozerstwo, namolne gramolenie się na pomnik i bezkrytyczne uwielbienie jego wyznawców, na granicy jakiegoś sekciarstwa. Nie płacę, bo nie chcę, żeby za moje pieniądze organizowano te owsiakowe piwno-błotne radości; a na sprzęt medyczny daję rocznie kilkanaście tysięcy złotych w moich podatkach.
Nie chcę wdawać się w dyskusje o Lisie czy innych podobnych postaciach. Żyję w świecie bez Lisa, Wołka, Paradowskiej i innych Knapików i lepiej mi w nim, niż w świecie, w którym miałbym o nich dyskutować.
Do samozachwyconych proowsiakowych salonowych bojowników mam apel:
Poszukaj, bracie, kogoś, kto będzie ci wdzięczny za kilka konserw mięsnych, trochę węgla albo buty dla dziecka. Nie masz na to czasu? Nie stać cię na kupno dziecinnych butów, dziecinnej kurtki albo 100 kg węgla - pooszczędzaj kilka miesięcy i załatw rzecz jak trzeba. Jak nie umiesz, kup sobie samozachwyt wrzucając w puszkę swoje zakichane dwa złote i przyklej sobie serduszko. Ale nie dyskutuj o pomocy bliźnim.
...Na tle jego jajec Kaczyński prezentuje się mizerniutko.
Tutaj się w zasadzie zgadzam. Z jednym zastrzeżeniem. Jak już stosujemy tego typu komparatystykę, niech pan czasem nie próbuje porównywać się z Kaczyńskim, chyba, że ma pan do dyspozycji elektronowy mikroskop.
Być może tak by zrobił, chociaż fakty dawania przez Piłsudskiego w mordę komukolwiek nie zostały nigdzie odnotowane.
Natomiast z absolutną pewnością zrobiłby to, co już raz zrobił, a co zostało udokumentowane doskonale - rozpędziłby naszą ukochaną elitę władzy na cztery wiatry, a zdecydowana większość jej telewizyjnych celebrytów brylujących w TVN24 powierzyłby czułej opiece pana pułkownika Kostka-Biernackiego. Ten raz-dwa przekonałby ich, że wybieranie gołymi rękami gówien dla Polski i poruszanie się żabką jest największym zaszczytem, jaki może ich spotkać. Jestem pewien, że po jednym turnusie u pana pułkownika zapomnieliby o tym, że polskość to nienormalność. A sprawozdania z zajęć resocjalizacyjnych byłyby w TVN większym hitem niż "Big Brother". Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)
Gdyby doszli do jakichś ciekawych konkluzji w tej dyskusji - np. zbiorowo potępili Marksa i Engelsa albo stan wojenny, nie omieszkaj nas powiadomić, będziemy wdzięczni. Bo myślę, że skończy się na stwierdzeniu, że rola lewicy w Polsce jest dla naszej przyszłości kluczowa, ważna, niezbywalna, itd, itp.
Nikt się tutaj specjalnie o pana Arłukowicza nie martwi, proszę pana. Taka jest kolej rzeczy, kiedy traci rozum człowiek traci ogłupiony przez kolegów, chorą ambicję czy kłamliwe media. Każdy bałwani się na własny rachunek. Dotyczy to w równym stopniu pana ministra Arłukowicza, co pana, jako autora tego komentarza.
Po prostu najlepiej udawać, że postaci takie, jak Renata Rudecka-Kalinowska albo Tessa po prostu nie istnieją. To najprostsze i najskuteczniejsze. Bez ich krzyku nasz świat będzie o wiele przyjemniejszy i bardziej uporządkowany.
Życzę pogody ducha i wszystkiego dobrego w tym roku:)
A co będzie, jak na tamtym świecie Najwyższy zapyta Pana, czym się Pan w życiu zajmował? Odpowie Pan - Panie Boże, analizowałem twórczość Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej?
Gdyby to była uchwała Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Krasnali Domowych, ubolewaliby w niej, że Jaruzel, choć w ramach stanu wojennego mógł, nie wprowadził ustawowo czerwonych czapeczek za darmo.
Poza tym, proszę Pana, podział na prawicę i lewicę, jako narzucony przez lewicę dwieście lat temu jest przestarzały, naiwny i w jednej piątej nie oddający istoty rzeczy. Poczytać trochę na ten temat nie zawadzi:)
Otóż to wlasnie! Refundując koszty nie koncernom ani aptekarzom, tylko chorym na podstawie faktury zakupu. I problem rozwiązany.
Ale niestety - nie jest to możliwe, bo wtedy państwo nie mogłoby kontrolować, który z kolegów i w którym koncernie jest beneficjentem. I to jest cała tajemnica tego arcyprostego zagadnienia.
Portugieser Weissherbst, z okolic Ahrweiler w Nadrenii.
Cudowny, lekko matowy posmak, łagodny aromat. Czubkiem języka wyczuwa się ten cukier, który odłożył się w czerwonych gronach podczas pierwszych chłodów. Polecam, ale tylko z Ahrweiler!
Smoleńsk się już wyczerpał
To bełkot.
Dlaczego Suski nie dostał Nobla?
@grazss
@grazss
Uczono mnie zawsze, że pomagając potrzebującym trzeba to robić po cichu i bez rozgłosu.
Od ładnych kilku lat nie płacę na wielką orkiestrę. Razi mnie odpustowa krzykliwość imprezy Owsiaka. Razi mnie sam Owsiak, pustka jego przekazu, pozerstwo, namolne gramolenie się na pomnik i bezkrytyczne uwielbienie jego wyznawców, na granicy jakiegoś sekciarstwa. Nie płacę, bo nie chcę, żeby za moje pieniądze organizowano te owsiakowe piwno-błotne radości; a na sprzęt medyczny daję rocznie kilkanaście tysięcy złotych w moich podatkach.
Nie chcę wdawać się w dyskusje o Lisie czy innych podobnych postaciach. Żyję w świecie bez Lisa, Wołka, Paradowskiej i innych Knapików i lepiej mi w nim, niż w świecie, w którym miałbym o nich dyskutować.
Do samozachwyconych proowsiakowych salonowych bojowników mam apel:
Poszukaj, bracie, kogoś, kto będzie ci wdzięczny za kilka konserw mięsnych, trochę węgla albo buty dla dziecka. Nie masz na to czasu? Nie stać cię na kupno dziecinnych butów, dziecinnej kurtki albo 100 kg węgla - pooszczędzaj kilka miesięcy i załatw rzecz jak trzeba. Jak nie umiesz, kup sobie samozachwyt wrzucając w puszkę swoje zakichane dwa złote i przyklej sobie serduszko. Ale nie dyskutuj o pomocy bliźnim.
Lewica będąca jaskinią wszelkich zboczeń, dewiacji i europejskości. Tak zwani wyznawcy (phi!) "poprawności politycznej".
@Alex_Disease
Tutaj się w zasadzie zgadzam. Z jednym zastrzeżeniem. Jak już stosujemy tego typu komparatystykę, niech pan czasem nie próbuje porównywać się z Kaczyńskim, chyba, że ma pan do dyspozycji elektronowy mikroskop.
@Alex_Disease
Natomiast z absolutną pewnością zrobiłby to, co już raz zrobił, a co zostało udokumentowane doskonale - rozpędziłby naszą ukochaną elitę władzy na cztery wiatry, a zdecydowana większość jej telewizyjnych celebrytów brylujących w TVN24 powierzyłby czułej opiece pana pułkownika Kostka-Biernackiego. Ten raz-dwa przekonałby ich, że wybieranie gołymi rękami gówien dla Polski i poruszanie się żabką jest największym zaszczytem, jaki może ich spotkać. Jestem pewien, że po jednym turnusie u pana pułkownika zapomnieliby o tym, że polskość to nienormalność. A sprawozdania z zajęć resocjalizacyjnych byłyby w TVN większym hitem niż "Big Brother". Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)
Rzeczywiście informacja mało znacząca.
@Zet Over
Naprawdę szkoda mi Pani rozgoryczenia...
Życzę pogody ducha i wszystkiego dobrego w tym roku:)
Już sam tytuł notki skutecznie zniechęca do czytania.
A co będzie, jak na tamtym świecie Najwyższy zapyta Pana, czym się Pan w życiu zajmował? Odpowie Pan - Panie Boże, analizowałem twórczość Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej?
No i co z tego?
Poza tym, proszę Pana, podział na prawicę i lewicę, jako narzucony przez lewicę dwieście lat temu jest przestarzały, naiwny i w jednej piątej nie oddający istoty rzeczy. Poczytać trochę na ten temat nie zawadzi:)
Sylwestrowe serdeczności załączam:)
Nie ma to jak
@osasunna
Ale niestety - nie jest to możliwe, bo wtedy państwo nie mogłoby kontrolować, który z kolegów i w którym koncernie jest beneficjentem. I to jest cała tajemnica tego arcyprostego zagadnienia.
A ja dostałem dzisiaj skrzyneczkę pysznego
Cudowny, lekko matowy posmak, łagodny aromat. Czubkiem języka wyczuwa się ten cukier, który odłożył się w czerwonych gronach podczas pierwszych chłodów. Polecam, ale tylko z Ahrweiler!
@teesa
Wysoki sąd ubrał to w nieco bardziej kurtuazyjną formę wyrazoną w języku kauzyperdów,
@Sartre