Mirador

komentarze użytkownika

  • 26.06.2009 14:06

    Ark

    O ile dobrze zrozumiałem intencje Einego, to nie chodzi o to czym jest prawdopodobieństwo, tylko czym jest prawdopodobieństwo w tym szczególnym wypadku. Ściślej, a krócej - czy obliczone prawdopodobieństwo jest użyteczne we wnioskowaniu?

    Pozdrawiam
    EINE: Fizycy liczą i liczą,ale czy wiedzą,co liczą?
  • 26.06.2009 13:58

    autor

    Panie Flis, bez uwzględnienia frekwencji, cała ta pańska analiza jest G warta. tzn. wnioski końcowe.
    Frekwencja jest czynnikiem statystycznie istotnym w analizie wyników wyborów.
    JAROSŁAW FLIS: Partie i ludzie
  • 25.06.2009 15:01

    "Stłucz pan termometr, to gorączka zniknie."

    Powiedział ktoś panu to otwarcie, że grafomania jaką pan uprawia w salonie może być oznaką ciężkiego uszkodzenia przodomózgowia. Ponoć Lenin miał to samo, ale on te wszystkie swoje wypociny chował w szufladzie, a nie wystawiał na publiczny widok.
    STARY: Szarość
  • 25.06.2009 14:36

    "Jestem więc myślę"

    Chyba ino tylko jesteś.
    STARY: Szarość
  • 25.06.2009 14:29

    Eine

    "Coś złego podkusiło mnie by zapytać autora, a co to jest “prawdopodobieństwo” jakiegoś zdarzenia?".

    No, nieźle. Chyba faktycznie coś złego, bo to pytanie brzmi jakby się go pan zapytał, mniej elegancko: Czy on jest głupkiem czy tylko głupka udaje?

    Pozdrawiam
    EINE: Fizycy liczą i liczą,ale czy wiedzą,co liczą?
  • 26.05.2009 14:21

    pw1979

    "... prawo do anonimowości jest przepustką do chamstwa... "

    Wniosek zbyt pochopny. Wystarczy wspomnieć publiczne występy Niesiołowskiego czy Palikota, które potwierdzają raczej tezę, że cham nie musi być anonimowy. Wystarczy, że jest się chamem z silnym zapleczem politycznym.
    ŁUKASZ WARZECHA: O leceniu w kulki
  • 26.05.2009 11:01

    Futrzak - To mówi liberał?

    Oczywiście. Liberał wychowany na Państwie Platona. Historyk idei, przecie.
    WOJCIECH SADURSKI: O polityce mόwi także idiota. Ale jakże inaczej
  • 26.05.2009 09:51

    autor

    Kiepski to intelektualista, który nie potrafi rozpoznać otaczającej go rzeczywistości. Walka z blogosferą w internecie, wymianą w niej poglądów, świadczy tylko o jednym: M.Król i jemu podobni odlatują coraz dalej od rzeczywistości i sami lokują się w wirtualnej przestrzeni tworzonej na użytek własnego chciejstwa. Do tej samej kategorii można również zaliczyć tych nieszczęśników, którzy sądzą, że sieć internetu da się w pełni kontrolować, a jej użytkowników można ujarzmić.

    Nie będą ludzie blogować na tym serwerze, to będą blogować na innym, nie jako anonimowi, to pod fikcyjnymi danymi jako nie anonimowi itd. Z czym chce walczyć M. Król? Włączy jakieś zagłuszarki? Będzie tropił z policją i ciągał internautów po sądach jak w Chinach i Iranie? Czy rządy państw 'demokratycznych' są zainteresowane ograniczaniem wolności wypowiedzi w internecie? No chyba nie, jeśli zauważymy, że dla nich samych internet jest środkiem walki elektronicznej i propagandy (vide wojna w Jugosławii i obie wojny irackie).

    Z czym walczy M.Król i jego poputczicy? - Z Rzeczywistością otaczającego go świata, którego nie rozpoznaje i nie potrafi zdefiniować, po zmianach technologicznych jakie zaszły w ostatnim 30-leciu.

    PS. Co do anonimowości. Delikatnie szacując to Marcin Król jest anonimem dla 90% ludzi zamieszkujących Polskę.
    WOJCIECH SADURSKI: O polityce mόwi także idiota. Ale jakże inaczej
  • 12.05.2009 14:53

    autor

    "Uważam, że jest to obowiązek każdego obywatela..."

    Obowiązek????

    Kpisz człowieku czy o drogę pytasz?

    Obowiązek to był w PRLu i jest na Kubie

    W demokratycznym państwie to jest podstawowe PRAWO każdego obywatela. Tym prawem wolny obywatel może dysponować swobodnie.
    STANISŁAW ŻARYN: Przedwyborczy szantaż
  • 12.05.2009 14:47

    autor

    "O jaką solidarność chodzi?"

    Na dzień dzisiejszy to chyba oczywiste, że chodzi przede wszystkim o solidarność organizatorów nocy długich noży nad rządem Olszewskiego: Wałęsa, Tusk, Pawlak. A w tle teczki "Bolka".
    WIKTOR KORNHAUER: Solidarność?! Jaka solidarność?!?
  • 12.05.2009 14:23

    FYM

    Jest oczywistym, że podstawą trzymania władzy w III RP jest socjotechnika. Tym bardziej, że ta władza nie ma już marchewek i zostają jej w ręku same kije. Historia się powtarza jak z komunistami w PRLu.

    Jedynym co byłoby w stanie mocno potrząsnąć namiestnikami w Warszawie to masowe i gremialne olanie wyborów do PE. To byłoby groźniejsze odpalonych opon i huku petard. Oznaczałoby po prostu, że motłoch wymyka się spod kontroli magików socjotechniki i czar pryska.

    Wtedy zostaną tej władzy tylko pałki oddziałów prewencji.
    FREE YOUR MIND: Technologia władzy w Polsce
  • 12.05.2009 14:07

    amir HunTurk

    Tylko, czy zinfiltrowana opozycja to jeszcze opozycja?
    RYBITZKY: Rok później
  • 12.05.2009 12:25

    autor

    "W tej chwili toczy się spor przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, gdzie Polska jest pozywana a rząd nie umie zająć jednoznacznego stanowiska"

    O święta naiwności! Chyba p.Zawisza nie sądzi, że rząd ujawni swoje stanowisko przed wyborami do UE. Bo niewątpliwie odnotuje w tej sprawie kolejny 'sukces', podobny do tego jak w obronie polskich stoczni.
    WOJCIECH WIERZEJSKI: Libertas: Otwarcie rynków pracy, obrona aktywów OFE


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij