Jest taki nowy film (jeszcze chyba w kinach) Tinker, Tailor, Soldier, Spy. Opowiada doskonałą historię szpiegowską w której Moskwa usadowiła na samym szczycie MI6 swojego człowieka. W filmie nazwanego molem.
Puśćmy trochę wodzy fantazji i załóżmy że po 10/4 takim molem został Edmund Klich. Osoba mająca kontakt z oboma stronami, mająca wpływ na całość śledztwa, badania katastrofy... Przerażające? Bardzo. I bardzo możliwe.
Z tym ciałem w kokpicie jest jak z 0,6 we krwi:) Tylko i wyłącznie jest to w rosyjskiej dokumentacji. Badania wątroby nie potwierdziły zawartości alkoholu.
Było wiele innych smaczków które można było punktować tak że głowa mała (tu minus dla sztabu JK).
- Lis wytykał że raport w sprawie WSI kosztował podatników lekko ponad 400 tysięcy złotych. Tu JK mógł go wypunktować mówiąc że jednocześnie nie przeszkadza Lisowi brać tyle za 3 wydania swojego programu. Również z publicznych pieniędzy (TVP, pieniądze z abonamentu). Piszę to za newsem z końca 2008 roku gdy podano że Lis za jeden odcinek bierze 148 tysięcy.
- wytkał sławetne "Pan". JK mógł mu odpowiedzieć że -ten zwraca się do niego "Panie Prezesie" zamiast "Panie Premierze" (do byłych premierów tak się właśnie mówi), -że sam DT jeszcze nie dawno zwracał się do niego "Panie Kaczyński" i jakoś nikomu to nie przeszkadzało.
Ogólnie zniszczył Lisa pogodnym uśmiechem i dowcipem. Chwilami jedynie dawał się sprowokować chamskim pytaniom Lisa. Lis natomiast cały czas spięty, mina jakby bronił doktoratu. Momentami wyglądało to na "Jarosław Kaczyński Zaprasza: dzisiejszym gościem jest Tomasz Lis, polityk Platformy Obywatelskiej"
Dokładnie! Zostawić Złotego, nie wprowadzać Ojro. Być dumnie niepodległym państwem, ostatnim w Europie eldorado dla przeróżnych spekulantów zarabiających ogrom na zabawie narodową walutą!
Mol
Puśćmy trochę wodzy fantazji i załóżmy że po 10/4 takim molem został Edmund Klich. Osoba mająca kontakt z oboma stronami, mająca wpływ na całość śledztwa, badania katastrofy... Przerażające? Bardzo. I bardzo możliwe.
@romb
Hehe
Punktowanie bzdur
- Lis wytykał że raport w sprawie WSI kosztował podatników lekko ponad 400 tysięcy złotych. Tu JK mógł go wypunktować mówiąc że jednocześnie nie przeszkadza Lisowi brać tyle za 3 wydania swojego programu. Również z publicznych pieniędzy (TVP, pieniądze z abonamentu). Piszę to za newsem z końca 2008 roku gdy podano że Lis za jeden odcinek bierze 148 tysięcy.
- wytkał sławetne "Pan". JK mógł mu odpowiedzieć że -ten zwraca się do niego "Panie Prezesie" zamiast "Panie Premierze" (do byłych premierów tak się właśnie mówi), -że sam DT jeszcze nie dawno zwracał się do niego "Panie Kaczyński" i jakoś nikomu to nie przeszkadzało.
Ogólnie zniszczył Lisa pogodnym uśmiechem i dowcipem. Chwilami jedynie dawał się sprowokować chamskim pytaniom Lisa. Lis natomiast cały czas spięty, mina jakby bronił doktoratu. Momentami wyglądało to na "Jarosław Kaczyński Zaprasza: dzisiejszym gościem jest Tomasz Lis, polityk Platformy Obywatelskiej"
zostawic zlotego!
Dokładnie! Zostawić Złotego, nie wprowadzać Ojro. Być dumnie niepodległym państwem, ostatnim w Europie eldorado dla przeróżnych spekulantów zarabiających ogrom na zabawie narodową walutą!