Słuchaj, ale kolejne cztery lata rządów, które chcesz podarować obecnej ekipie, z jej krewnymi i znajomymi, to moim zdaniem spory błąd (o ile nie należy Twojej notki traktować humorystycznie). Może i w ciągu kolejnej kadencji ludzie się ockną, może faktycznie 80% czy 90% Polaków zobaczy w co dali się wpuścić, tyle tylko, że wtedy będzie już za późno na poprawę. "Mądry Polak po szkodzie" - znów tak powiedzą. Co z tego że paru chłoptasiów i jakiś ciamciaramcia odpowiedzą przed sprawiedliwym i niezawisłym sądem, jeśli połowa Polaków będzie bez pracy, a reszta żeby utrzymać siebie i swoje rodziny będzie pod Londynem na kasie w Tesco siedzieć 20 godzin na dobę. Spójrz na tzw. koszty społeczne. Wydaje mi się, że to nie przelewki. Że są rzeczy ważne, ale są ważniejsze...
Ja wciąż mam nadzieję, że jeśli teraz wygrają ludzie odpowiedzialni, będą w stanie coś jeszcze z naszą sytuacją ekonomiczną zrobić. Oczywiście, zaciśniemy pasa, część z nas straci pracę, będziemy może więcej płacić podatków czy datków, ale może uda się jeszcze uniknąć totalnej zapaści. No ale do tego potrzeba ludzi z jajami. Oby tacy zostali przez Polaków wybrani i oby tacy w rezultacie nami rządzili.
"A tak na poważnie - nie mamy mediów. I to jest problem polskiej demokracji, z którym sobie nie radzimy. Jeśli narzekamy, że PiS i PO wykorzystują katastrofę smoleńską, warto zapytać o interes mediów."
Podpisuję się pod tym stwierdzeniem oburącz. Masz pełną rację.
ratunku! co też Pan wypisuje? czy aż taki poziom osiągnęło już Newsweek-owe dziennikarstwo? sądziłem, że jeśli już nie powstrzymuje Pana przyzwoitość, to chociaż może tytuł tygodnika i jego bądź co bądź jakaś renoma w świecie. chyba się jednak myliłem.
Kabaret czy nie to sprawa dla mnie drugorzędna. Nie do niej się odnoszę, a do Twojej notki. Dobierając do niej cytaty dałeś przykład... no właśnie, czego? Na pewno tego, że potrafisz się ponabijać wplatając wyrwane z kontekstu wypowiedzi. Jest to oczywiście fajna umiejętność, ale czytając wcześniej Twoje wpisy nabrałem przekonania, że potrafisz więcej :)
teoretycznie po 4 latach takich "rządów" wyborcy powinni pokazać takiej PO czerwoną kartkę. pytanie czy karmieni medialną papką byliby w stanie się na to zdobyć. pozostaje praca u podstaw. a konkretnie, na bieżącą chwilę, budowanie niezależnych mediów z prawdziwego zdarzenia. tak to widzę.
Tak tendencyjny dobór cytatów, że aż kłuje w oczy. Można się pośmiać, ale na poziomie. Naciąganie rzeczywistości, wybiórcze cytowanie jest poniżej pewnego poziomu, którego od Ciebie bym oczekiwał...
"Wielce niestosowne, wręcz bezczelne, byłoby domagać się ekspiacji ze strony Najwyższego Stratega. On już wyraził był ubolewanie: 'powiedziałem oczywiście w życiu kilka niepotrzebnych słów. Nie chcę do tego wracać'. Jest to aż nadto dobitny - choć tak lakoniczny - akt skruchy"
Chwilę później w artykule, na który się powołujesz jest również inny cytat:
'Przypomnę, że na kongresie w Krakowie rok temu ja przeprosiłem za moje słowa'
Tyle że, ten już nie bardzo pasował chyba do Twojej notki.
"I wchodzę do tego pomieszczenia, jest pan minister Parulski i od razu no, powiedziałbym dosyć ostro, powiedział mi, że ja w ogóle nie potrafię działać, ja utrudniam pracę prokuraturze, a w ogóle ja ustawiłem…, przyjąłem jako załącznik 13 do procedowania i działam na szkodę Polski. To były bardzo mocne słowa i ja sobie je zapisałem zaraz wieczorem. Więc w tej sytuacji nie wiem, o co chodzi. Ja mówię, ja muszę procedować według załącznika 13 i wymaga tego ode mnie pan Morozow. On mówi: nie przyjmuję tego do wiadomości."
Myślę, że to hasło ("zło dobrem zwyciężaj") nie musi dotyczyć tylko katolików. Ich szczególnie, ale nie wyłącznie. Warto szukać moim zdaniem innego sposobu rozmawiania o naszej ojczyźnie niż ten narzucany przez pana P. Taka postawa jest moim zdaniem lepsza. Co więcej, jak najbardziej realna. Gdybyśmy tak zaczęli od siebie, kto wie, jak by się sprawy potoczyły :)
"wiele osób może i ma prawo mieć problem z okazywaniem szacunku prezydentowi, który nie okazywał swojemu poprzednikowi. [...] granice szacunku dla siebie samego wyznaczył już dość dawno temu Bronisław Komorowskigo sam"
cóż, jak to było, "zło dobrem zwyciężaj" czy jakoś tak ;)
"Obawiam się bardzo serio, że JOW-y są ślepą uliczką, która może załatwić nas na następne dziesięciolecia. [...] Korupcja polityczna zeżarłaby nas doszczętnie. A pieniędzy na to od sąsiadów poszłyby całe wory. Bo i tak by im się opłaciło to bardziej niż zbrojne zagarnianie 'tego kraju'."
@autor
Ja wciąż mam nadzieję, że jeśli teraz wygrają ludzie odpowiedzialni, będą w stanie coś jeszcze z naszą sytuacją ekonomiczną zrobić. Oczywiście, zaciśniemy pasa, część z nas straci pracę, będziemy może więcej płacić podatków czy datków, ale może uda się jeszcze uniknąć totalnej zapaści. No ale do tego potrzeba ludzi z jajami. Oby tacy zostali przez Polaków wybrani i oby tacy w rezultacie nami rządzili.
@
Dziękuję
@Autor
Podpisuję się pod tym stwierdzeniem oburącz. Masz pełną rację.
Piotr Śmiłowicz
@Maniek Gwizdor
@autor
@gsp
@Halka
ostre. myślę że nie tylko "ten ks. Isakowicz-Zaleski".
@Chevalier
No i jeszcze to "Amen"...
@bravor
@antypolitic
@Piotr Smolanski
@Chevalier
"Wielce niestosowne, wręcz bezczelne, byłoby domagać się ekspiacji ze strony Najwyższego Stratega. On już wyraził był ubolewanie: 'powiedziałem oczywiście w życiu kilka niepotrzebnych słów. Nie chcę do tego wracać'. Jest to aż nadto dobitny - choć tak lakoniczny - akt skruchy"
Chwilę później w artykule, na który się powołujesz jest również inny cytat:
'Przypomnę, że na kongresie w Krakowie rok temu ja przeprosiłem za moje słowa'
Tyle że, ten już nie bardzo pasował chyba do Twojej notki.
Więcej prawdy.
Pan prokurator Parulski - szacun
@Karolina S.
@Łukasz Warzecha
cóż, jak to było, "zło dobrem zwyciężaj" czy jakoś tak ;)
Dziękuję panie Aleksandrze
@Aspiryna
ciekawa uwaga. dzięki. pomyślę o tym.
@pawelch