zukosa

komentarze użytkownika

  • 24.05.2012 21:01

    @eska

    A, jak Cię stac na parkowanie, to nie ma sprawy. Najblizszy od tego pubu parking bedzie pewnie kolo London ZOO. Najmarniej 4,5 GBP/godzina.
    ESKA: .......
  • 24.05.2012 12:45

    Ale jeszcze niedziela. ale jeszcze niedziela

    bedzie z nami.

    Warto nawet sie szarpnac na tanie linie wte i wewte. Raz sie zyje.

    ESKA: .......
  • 24.05.2012 12:26

    Mowimy obecnie

    "politykopatii" lub krocej "politopatii".
    I w zwiazku z tym "politopaci".

    Juz jutro Friday night. Mozna bez konsekwencji zachlac pale!

    ESKA: .......
  • 22.05.2012 22:01

    Ja tam ban-dziorow mam za bolszewie

    Wszystko jedno z ktorej opcji albo czy pani pobozna. Charakter taki. Wrednego cenzora i tyle. Lub eleganciej, "osobowosc autorytarna" (ktorej niby nie ma, ale jak nie ma, jak wszystkie kryteria spelnia).
    Boze bron, by tacy dostali do lap prawdziwa wladze,jak tu ktos westchnal.

    Ano coz, nie wszyscy mieli szczescie wychowywac sie na Kelusie,

    "Pytania, które nie zadam
    na trochę długich przyjęciach
    spotkania starych znajomych.
    Cześć Marku
    powiedz co robi naprawdę filozof w cenzurze?

    (...)i naprawdę żal mi Marka
    że pracuje jako cenzor
    i zabija ludzkie myśli jak zwierzęta".
    UFKA: Nie możesz komentować na tym blogu
  • 21.05.2012 14:05

    @elig

    Na temat coryllusa wypowiedzialam sie juz tyle razy, ze na kolejny szkoda czasu. Ale dodam cos na marginesie tej niedoszlej dyskusji z gizem.

    W Polsce w ogole poza siecia (coryllusa i jego kolko rozancowe im. Niesiola zostawmy samym sobie) trudno sie dyskutuje, czy nawet wcale, bym powiedziala. Ludzie panicznie sie boja roznicy pogladow i nie dotyczy to tylko polityki Boze bron.

    Nad przyczynami tego zjawiska warto sie chyba pochylic. Gdzies znalazlam (a nawet na s24 kiedys cytowalam) badania, z ktorych wynikalo, ze polscy rodzice w porownaniach m-narodowych naleza do najbardziej ceniacych konformizm u dzieci.

    Znow - dlaczego? Ano, pewnie dlatego ze widza, iz taka postawa lepiej sie oplaca zarowno w szkole, jak i w zyciu zawodowym. A rodzice oczywiscie nie chca dla dzieci przegranego z powodu nonkonformizmu zycia.

    Czy jest wyjscie z tego blednego kola? Teoretycznie poprzez uparte pokazywanie nowych wzorcow zachowan, uczenie prac w zespole, procedur demokracji itd. To dla cierpliwych. Niecierpliwi raczej niech wyjada tam, gdzie nonkonformizm - i towarzyszaca temu swoboda ekspresji - jest ceniony.

    Kiedys, jak zapewne pamietamy, modna byla koncepcja osobowosci autorytarnej (na tle nazimu). Ona zostala praktycznie obalona, ze wzgledu na slabe podstawy naukowe. Jednak moze do jej szerokiej definicji, bodajze Fromma - ze jest to osobowosc, ktora sie leka wolnosci - moze nalezaloby powrocic. Bo wydaje sie, ze ten strach przed wolnoscia - dla mnie np. szokujacy, kiedy w badaniach wychodzilo, ze wiekszosc Polakow dlugo popierala wprowadzenie stanu wojennego - dalej nami rzadzi.


    ELIG: "PlusMinus" - czy podchodzić jak "pies do jeża"? (link)
  • 19.05.2012 16:08

    @zukosa

    To jest wskaznik ONZ (UN), niezle zunifikowany (uczylam sie kiedys, ale zapomnialam). Tu np. troche objasnien:

    http://www.un.org/esa/sustdev/natlinfo/indicators/methodology_sheets/health/life_expectancy.pdf
    KASZTELANIA: Dlaczego czytelnicy Gazety Wyborczej będą żyli dłużej
  • 19.05.2012 15:55

    @Dociekliwy 2

    Nie wykluczam, choc wydaje mi sie, ze ten trend jest tez obeny w innych krajach, dla ktorych robi sie obliczenia - i wobec tego sie to zjawisko uwzglednia w szacunkach. Metodologia jest objasniana w sieci pod haslem life expectancy at birth. Metodologie sa dyskutowane przez rozne urzedy statystyczne i mam nadzieje, ze przynajmniej w UE ujednolicone. Jesli by tak nie bylo, porownania bylyby niewiele warte. Przypuszczam jednak, ze nawet z poprawka na rozne metody szacowania owej life expectancy, dane dla roznych krajow nie beda sie szokujaco roznic od wartosci podanych przez Feusette.
    KASZTELANIA: Dlaczego czytelnicy Gazety Wyborczej będą żyli dłużej
  • 19.05.2012 13:08

    Przecietna oczekiwana dlugosc zycia

    jest liczona wg tej samej metodologii dla wszystkich krajow. I jest ona taka jak podal Feusette. Zaklada sie, ze trendy umieralnosci dalej beda takie, jak juz obserwowano w dlugich seriach czasowych.

    Przezywalnosc po osiagnieciu wieku emerytalnego to inna sprawa. Dotyczy ona, jak latwo wydedukowac, tylko tych co dozywaja owego wieku. A jest ich okreslony procent w populacji. Te osoby juz zostaly zaliczone do ww. przecietnej, podnoszac ww. przecietna oczekiwana dlugosc zycia.

    Wojtek24 jest zapewne z tej statystycznej czesci POpulacji, ktora ominela matematyka. Funkcjonariusz GW niekoniecznie, ale wie do kogo sie zwraca...
    KASZTELANIA: Dlaczego czytelnicy Gazety Wyborczej będą żyli dłużej
  • 18.05.2012 19:10

    @zukosa

    Tak, ludzie probuja sie odlaczyc i spoldzielnie nie wyrazaja zgody (z sieci). Bo wowczas pozostali placiliby wiecej. Ponadto i tak odlaczony musialby ponosic oplaty stale za sam fakt, czyli infrastrukture i energie potencjalna.

    Co rowniez pokazuje metaforycznie, co mozna w danej, zastanej sytuacji zrobic indywidualnie.
    UFKA: Idzie sztorm?
  • 18.05.2012 18:53

    @TakToJa

    Byl jakis precedens. Blok sie probowal odlaczyc, to go Zarzad do sadu pozwal. Nie wiem na jakiej podstawie, ale wszak dajcie mi czlowieka...

    I jest to moze metafora tego, o czym Ufka.

    Nie wiem, jak to sie skonczylo. Z sadem - jak widac ostatnio - czasem sie zdarzy cud. Ale to raczej cud.
    UFKA: Idzie sztorm?
  • 18.05.2012 12:28

    @Art63

    Tak, to naturalne. A oczywisty wniosek z tego taki, ze za cholere nie wiadomo, o co tym Hiszpanom chodzi. Przeciez wszystko bylo takie naturalne.
    MARCIN KACPRZAK: Niezadowolony jak PiS-owiec?
  • 18.05.2012 11:40

    @Art63

    W Hiszpanii i dworce i lotniska sa jeszcze fajniejsze, slowo daje. Architekci sie wyzyli az milo popatrzec. W dodatku niezle dzialaja wszelkie elektroniczne systemy wspomagania ruchu, np. na dworcach. Nie wiem, moze tradycja Habsburgow nad poludniowytmi nawykami okazala sie silniejsza niz sie wydaje. Lub brytyjskie czy niemieckie konsorcja do przygotowania projektow.

    I co? I nico, jak mawialo moje dziecko w wieku 3 lat.
    MARCIN KACPRZAK: Niezadowolony jak PiS-owiec?
  • 18.05.2012 11:08

    Nie wiadomo, czy zyczyc solenizantowi 100 lat

    bo co rzadowi klopot bedzie sprawial:)

    Przeczytalam ostatnio 2 ksiazki J. Picoult: My sister's keeper oraz House rules (chyba w oryginale lepiej je czytac ze wzgledu na amerykanskie specyfiki, ale sa one wydane i u nas). To sa opowiesci tragiczne, to prawda. Mimo to warto je poznac, uwazam.

    Dlaczego o tym pisze w tak radosnych okolicznosciach przyrody? Bo widze pewne analogie. Zarowno jak chodzi o postacie glownych bohaterek - ktorymi sa mamy - jak i sposoby ujecia tematu. Moze nasza Lyzeczka moglaby stac sie polska Jodi (a chyba warto, bo ja tlumacza na kilkadziesiat jezykow)? Z wszystkimi roznicami ma sie rozumiec, choc uwazam, ze dobra ksiazka powinna miec "plot", korego nasi pisarze, poza kryminalnymi, nie potrafia konstruowac. Ale to dla Lyzeczki kaszka z mleczkiem, prawda?
    PANI ŁYŻECZKA: Rola matki?
  • 18.05.2012 10:33

    Argumenty "z autostrady"

    sa w ogole takie sobie, jesli chodzi o wnioskowanie z nich o potedze gospodarczej kraju, ktory je buduje (i w zwiazku z tym obywatele powinni byc zadowoleni, a jak nie, to sa z PiSu).

    Wszystkie PIGSy jak jeden maz je budowaly bo: a/tego wymagaja programy strukturalne i na to jest kasa UE, b/to najlatwiejsza droga do ozywienia gospodarki.

    Niestety nietrwalego, jak sie okazalo.

    Kazdy z tych krajow mial swoja specyfike upadku, zgoda, jednak model "zbudujemy drogi a potem sie zobaczy" byl wspolny. Siec drog w wiekszej czesci Hiszpanii czy Portugalii jest o wiele za gesta na ich potrzeby, co mozna sprawdzic osobiscie. Hiszpanie do tego zbudowali znakomite koleje, z ktorym jednak wyraznie przesadzili. Portugalczycy byli skromniejsi w tym wzgledzie, stosownie do kieszeni swoich obywateli.

    Byly przeciez okresy w latach duzej podazy funduszy europejskich ze wzrosty byly w tych krajach mocno powyzej 5%, co dopiero zapewnia znaczace zmniejszenie bezrobocia.

    Ze rzady (ogolnie, bo i samorzad jest czescia instytucji rzadzenia krajem) musialy sie zapozyczac na wspolfinansowanie infrastruktury - to oczywiste. Trzeba by zbadac dokladnie, jak ta spirala zadluzenia sie rozkrecala w poszczegolnych krajach. Ale i bez tego analogie rzucaja sie w oczy.

    Trwale podstawy wzrostu to: 1/dobra edukacja na wszystkich poziomach, 2/dobre instytucje (i prawo, i administracja, i sady, i kultura procedowania, np. umowy bez kolosalnych kosztow transakcyjnych), 3/ innowacyjny biznes 4/ instytucje finansowe, ktore dbaja o miejscowego klienta, a nie interesy centrali gdzies tam, 5/ jak sie dzis okazuje - zachowanie i rozwijanie wlasnego przemyslu, nie tylko call centres (nawet jesli jest tymczasowo slabo konkurencyjny - chodzi o zatrzymanie inzynierow, technikow, dizajnu, rodzimych marek).

    Nie ma co rozwijac, bo kon jaki jest.
    MARCIN KACPRZAK: Niezadowolony jak PiS-owiec?
  • 18.05.2012 00:03

    @PolskieDrogi

    "Ostatnio w autobusie smierdzialo. Do ktorego ministra mam pisac?"

    Pisac? Pisac to na Berdyczow.
    Wieszac. W szczegolnosci HGW. Jesli jestes ze stolycy; jesli nie to czekaj, czekaj ... twoja mac, przyjdzie i twoja kolej/cytat/.
    Wlasnie nastapila kolejna podwyzka cen wody.

    "Nic tak nie smierdzi jak moje onuce
    Od roku juz nie zmieniane."

    Wy tego nie znacie, stad te kretynskie teksty.
    No to poznacie.

    MARCIN KACPRZAK: Niezadowolony jak PiS-owiec?
  • 17.05.2012 21:16

    Chyba The Monkees

    tez sie mieszcza w tym nurcie. Jeden z nich (Tork) podobno mial Asperbergera. No i prosze.

    ZAJTENBERG: Mersey Sound (11)
  • 17.05.2012 11:42

    Eh, swinging London

    Tu Cilla jak nagrywa Alfiego na Abbey Road. Alfiem byl Michael Caine zdaje sie?


    ZAJTENBERG: Mersey Sound (11)
  • 15.05.2012 11:06

    Beda mocniejsze dezodoranty

    "Nic tak nie smierdzi jak moje onuce
    Od roku juz nie zmieniane..."
    LIDEKSYNUBEKA: Hurra!Znów drożeje woda w Warszawie.
  • 12.05.2012 23:25

    @teesa

    Obawiam sie, ze dziennikarz i rezyser moze uzywac kamery tak, jak dyktuje mu inwencja tworcza. Zadne bariery intymne nie zostaly tu przelamane. Krecenie ze zblizenia to normalna praktyka kamerzysty. POsel Niesiolowski jest osoba publiczna, oplacana z naszych podatkow i w tym wypadku nie filmowano go w zadnej sytuacji osobistej, tylko jak najbardziej publicznej i waznej dla praktycznie wszystkich Polakow, poza tymi co sobie emerytury juz zapewnili dzieki rajom podatkowym, Brukselom i Florydom.

    RYBITZKY: Niesiołowski: Śmieszny dziadek zamienia się w damskiego boksera?
  • 12.05.2012 22:50

    @Ieyasu Tokugawa

    Neron. Co tak skromnie. Dzyngis Chan, Hitler, Stalin, Pol-Pot bym powiedziala. O, Pol-Pot bedzie najodpowiedniejszy. Tez studia skonczyl.
    MARCIN KACPRZAK: Niesiołowski powinien zniknąć z polityki

123456789... następna

Ulubione blogi i lubczasopisma



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij