Jan Książek

komentarze użytkownika

  • 22.05.2009 22:15

    Major? Raczej sierżant na froncie walki ideologicznej

    I po coż te wszystkie wyrafinowane wywody czemuś tam służace? Już prawie gotów jestem zastanawiać się nad tekstem, gdy widzę "Kłopotowscy ... i inni": to intelektualne wzloty Podrygującego Sierżanta? Pewnie jest nieco młodszy ode mnie, inaczej wystrzegałby się (jak inni, nieco starsi od niego, "publicyści" typu Passenta, którzy dziś dworują sobie z tego wiedząc, że prawie nikt nie pamięta ich samcyh tekstów) progpagandowych fraz "Trybuny Ludu" itp. aktorów frontu ideologicznego. Mimowolne, zapewne, sięganie do takiej argumentacji, jest bardzo wymowne.
    GALOPUJĄCY MAJOR: O katarynie miód z łyżką dziegciu
  • 22.05.2009 20:06

    pandada kłamczuch

    Panie "pandada" jesteś Pan obrzydliwy kłamczuch i na potrzeby ewentualnego procesu o zniesławienienie, który zechciałby mi Pan wytoczyć zobowiązuję się "ujawnić". Byłem świadkiem "burdy" wszczętej przez Ikonowicza. Jest na pewno zapis tego spotkania (debata Dziennika) i niezależnie od tego jak wielkim miłośnikiem lewackich zadym Pan jesteś, dla mnie obrzydliwe jest takie pachnące komuszym zakłamaniem przekłamywanie, bezczelne opisywanie zdarzeń i faktów wbrew rzeczywistości.
    IGOR JANKE: Wstyd mi za "Dziennik"
  • 29.04.2009 22:53

    @Ulpian

    Gdyby musiał Pan borykać się z sądem (sędziammi) i to nie bynajmniej w charakterze oskarżonego, to nie nabawiłby Pan się większych urazów. Majestat, powaga Sądu? Niech Pan pójdzie na jakąkolwiek rozprawę i posłucha sędziów. Jak ta "młoda dam", która odezwała się tak "Pan [a zwracała się do posła, to mniejszy majestat i powaga??] może tu występować w charakterze publiczności". Mam wrażenie, że sędzia-młoda dama (już wkrótce pewnie gwiazda wszystkich kolorowych magazynów)nie nauczyła się tego języka, bo fascynowały ją filmy Barei.
    ŁUKASZ WARZECHA: Sędziowie jako święte krowy, czyli minister Czaja poucza
  • 29.04.2009 22:27

    @MiddleFinger

    Czyżby Pan MiddleFinger należał do grupy (niewielkiej miejmy nadzieję) ludzi owładniętych obsesją poszukiwania prawdy w kalumniach produkowanych przez IPN (ta ohydna instytucja pewnie nawete numerami Peselami manipuluje).
    Dane np. Frasyniuka też by Pan sprawdzał w dokumentach ublikowanych przez IPN?
    JAROSŁAW FLIS: Problem z Różą


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij