Gdybyś poczciwa kobieto poszła od ulicy Farbiarskiej nie musiałabyś brnąć w błocie. Ale wtedy nie byłoby tak poruszającego wstępu notki. To jednak charakterystyczne - zawsze cały świat przeciwko nam. A wystarczyło sprawdzić w Zumi.
Proszę uprzejmie napisać ilu posłów musi głosować w Sejmie za JOW-ami, żeby je wprowadzić. Potem podać ilu posłów w obecnym Sejmie ma PO. Proszę również podać jakie ugrupowania sejmowe poza PO są za wprowadzeniem JOW-ów. Porównanie tych liczb nie przekracza chyba umiejętności przeciętnego fizyka. A potem proszę przestać p...ć.
Dawno nic tu nie komentowałem- dla hygieny psychicznej.
Tym razem się nie powstrzymam.
Po miesiącu snucia insynuacji o zamachu na prezydenta, o udziale KBG, krwi na rękach Tuska, czołgania się przed Rosją, pretensji do rządu, że nie zajął Kremla.
Dziś prezes podziękował Rosjanom (za zamach?)
I nagle wszyscy prawi Polacy jak świetnie wytresowane pieski dalejże chwalić. Jakiż to mąż stanu! i och! i ach!
To co, nie było zamachu? nie zajmujemy Kremla?
Ileż jest warte o Wasze wzmożenie?
Groteska.
W mojej opinii Migalski powinien wylecieć za ten wpis z Salonu na zbity pysk. Nie ze względu na Gorbaczowa, ale ze względu na pamięć ofiar Auschwitz. Jest pewna granica w partyjnej łomotanie. To także test na wrażliwość właścicieli Salonu.
Jakoś nikt nie dostrzega, że nastąpiła rzecz znacznie groźniejsza niż rzekome podsłuchy dziennikarzy. Otóż redaktor Gmyz wykorzystuje media, wkręcając w to swoich kolegów dziennikarzy, do załatwienia swojej prywatnej sprawy. Dziennikarze niestety to też przykład polskiej sitwy. Uważaję się za czwartą władzę z tym, że bardzo dbają, aby nie była to władza weryfikowana i kontrolowana. Społeczeństwo jest bezradne wobec manipulacji dziennikarskich. Media tworzą obecnie alternatywną rzeczywistość, gdzie fakty nagina się do wymogów "oglądalności", "cytowalnośći", czy "klikalnośći". Mnie śmieszy i przeraża nagonka na pana Mąkę w sytuacji gdy jego procesowy adwersarz bez żenady korzysta z potęgi prasy i bezmózgiego owczego pędu środowiska dziennikarskiego, aby poprawic swoj a sytuacje procesową.
Zarówno autorowi jaki i komentującym wydaje się, że że inni współobywatele to nawiedzeni kibole partyjni. O niczym innym nie marzą za tym, tylko jak by tu dowalić znienawidzonej partii. Tymczasem kupcy z KDT to trzeźwo myślący ludzie, którym chodzi głównie o to by zarabiać pieniądze. Lokalizacja w Centrum to były kokosy, dlatego, choć bezprawnie próbowali do końca. Teraz jednak czas dalsze prowadzenie interesów. Jak się okazuje kupcy przygotowali sobie jednak plany awaryjne i blisko dwustu już się będzie przenosić do Landu. Nie liczcie,że ktokolwiek z kupców zamierza brać udział w paryjnej bijatyce. Za parę dni nie będzie sprawy i żadnego "grania na nosie" HGW. Zapomnijcie.
Wcale się nie dziwię Olejnik, bo Pana argumentacja była równie durna, jak Berlusconiego.
Bo Pana wypowiedź sugeruje, że Prezydent traktuje niepodpisywanie traktatu, jak swoiste wyznanie wiary.
Traktatu, który sam negocjował.
Zatem jest to wyraźne wskazanie, że ten facet powinien się od polityki trzymać jak najdalej, a co najwyżej za wskazaniem Marszałka kury szczać prowadzać.
Pan zaś popierając go w ten sposób, również powinien pomyśleć o takim zajęciu.
Zbytnio mnie zaszczycasz podejrzeniem, że mam z tą strategią coś wspólnego.
Natomiast grubo się mylisz, że "wszyscy" wiedzą o problemach tam przedstawionych. Jest takie powiedzenie: "sprawy oczywiste stają się oczywiste, kiedy się stają. Przedtem są daleko nieoczywiste".
Np. sprawa przejścia od państwa opartego na świadczeniach społecznych do państwa opartego na pracy jest całkowicie nieobecna w programach SLD i PiS-u. Małego tego, obydwie partie żerują na elektoracie "socjalnym". I maja głęboko w dupie, że utrzymywanie obecnego stanu rzeczy prowadzi nas do pięknej katastrofy gospodarczej. Bo ważniejsze są najbliższe wybory. Twoja argumentacja przypomina mi rodzinne obiadki, gdzie po paru głębszych wszyscy doskonale wiedzą co należy zrobić na miejscu premiera, bo przecież "wszyscy" wiedzą jak powinno być. Na tym polega dramat polskiej polityki, że nikt nie wyznacza strategicznych celów, tylko wszyscy reagują na bieżączki. Dlatego podtrzymuję swoją opinie, że Twój wpis do dowód skretynienia i używania cepa w sytacji, kiedy należy się zastanowić.
Ponieważ się dopominasz to Ci wytłumaczę, czemuś idiota.
Twój wpis to próba wykpienia, bez krzty merytorycznego odniesienia się do treści strategii.
Sam dokument z którego stroisz sobie żarty , zresztą nie oryginalne zbytnio, wylicza zupełnie realne bariery rozwoju, z jakimi przyjdzie się zmierzyć. Nie ma w nim na krztynę fikcji. Wyznaczanie długoterminowych celów to ABC w dobrym zarządzaniu czymkolwiek. To nie powód do kpin - chyba, że się jest właśnie patentowanym idiotą. To, że rząd myśli w perspektywie dłuższej niż od wyborów do wyborów, to powód do pochwał, a nie kretyńskicg dowcipów.
Twój wpis, jak i zgodny rechotliwy chórek komentarzy, to piękne usprawiedliwienie na określenie salonu jako psychiatryka24. To także powód dla którego tzw. prawica nie potrafi stworzyć niczego trwałego. Ani formacji politycznej, ani dobrej gazety.
Niemniej umieszczenie go w S24 to jak biblijne rzucanie pereł przed wieprze. Świadczą o tym zresztą pierwsze komentarze ("kto jest arendt wogole" sic!).
Bowiem S24 jest kwintesencją motłochu poza nielicznymi wyjątkami autorów heroicznie oświecających "ciemny lud".
Interesujący post.
Pomijam kwestie ortografii.
Czytając miałem wrażenie, że masz rację i jednocześnie jej nie masz. Wydaje mi się, dlatego, że wyjąłeś Holocaust z kontekstu kulturowego i historycznego.
Oczywiście zarówno współcześnie, jak i w historii ludzkości możemy łatwo znaleźć wydarzenia równie krwawe, jeśli mierzyć to ilością ofiar, równie okrutne, jeśli spojrzymy na to co ludzie potrafią zrobić ludziom. Znajdziemy też przykłady ekstreminacji całych narodów.
Ale Holocaust zdarzył się w Europie, gdzie od czasów antycznych rozwijało się rozumienie człowieka i jego praw odmienne niż na innych kontynentach. To Europa rozwinęła pojęcie humanizmu. Chiny na przykład do tej pory nie mogą pogodzić się z koncepcją praw człowieka.
To chrześcijańska Europa konsekwentnie nawoływała do miłości bliźniego, co powoli zakotwicza się w ludzkiej świadomości mimo, że jest to proces powolny (2000 lat).
W końcu Holocaust nastąpił na kontynencie świeżo doświadczonym krwawą jatką I Wielkiej Wojny.
Dlatego w tym kontekście przeprowadzony precyzyjnie zamysł wymordowania całego narodu, z pobudek paranoidalnych, angażujący w to rzesze Niemców, ludzi wychowanych w ojczyźnie wielkich filozofów, kompozytorów, pisarzy jest wydarzeniem tak niebanalnym.
Być może wspomniany przez Ciebie Azjata, powinien staranniej przestudiować historię Europy.
Inną kwestia jest natomiast pokusa, jakiej doświadczają różne środowiska żydowskie, aby z Holocaustu czynić maczugę na oponentów.
Ale tu powinniśmy ich rozumieć, bo wymachiwanie swoim cierpieniem jest "specjalnością polskiej kuchni".
To jakieś nieporozumienie. Można nauczyć podstaw makro i mikroekonomii, ale Pan wybaczy przedsięborczość to cecha charakteru człowieka. Byłaby pewna szansa, gdyby tego uczyli przedsiębiorcy, ale co może przekazać nauczyciel, który w życiu nie zaryzykował swoich pieniędzy w jakiekolwiek przedwsięwzięciu?
Dobrze, że umieszcza Pan takie wpisy.
Jedną z charakterystycznych cech antysemitów, jest obecnie to, że nie przyznają się do swojego antysemityzmu.
Każdy przytomny człowiek zdaje sobie sprawę, że ksenofobia i szczególnie antysemityzm nie są w Polsce zjawiskami marginesowymi. Pokutuje mit polskiej tolerancji, która skończyła się parę wieków temu. Komentujący odwołujący się do wieków średnich i renesansu, całkiem pomijają historię najnowszą. Jakby nie było pogromów, getta ławkowego...
Jakby nie zdawali sobie sprawy, że właśnie negatywny stereotyp Żyda umożliwił nazistom holokaust. Bo znieczulił ludzi, spowodował, że wyłączyła się empatia.
Niestety, my Polacy mamy jeszcze dużą lekcję do odrobienia.
Dlaczego paszkwil? Przecież Rydzyk stworzył sektę. Ruch wokół niego spełnia wszystkie kryteria jakimi charakteryzuje się sektę. Poczynając od osoby "guru", poprzez finansowe dojenie wyznawców, po wmawianie, że prawdziwa wiara jest tylko wewnątrz sekty. Jak wiadomo dla Rydzyka nawet biskupi nie są depozytariuszami wiary - chyba, ze są przez niego "namaszczeni". Trzyma też swoich wyznawców w poczuciu ciągłego zagrożenia. Tylko niezwykła słabość polskich biskupów powoduje, że Rydzyk ciągle może funkcjonować.
Ja rozumiem, że idiotyczne komentarze mogą zdenerwować, ale na litość po co to generalizowanie. Wszyscy niewierzący do jednego wora. Troszkę jak na intelektualistę nie przystoi. Po za tym cała argumentacja niedorzeczna. Weźmy sprawę naukowych fałszerstw. O ile wiem dali się na to nabrać wierzący i niewierzący, po równo, bo to nie ma nic do rzeczy.
Czy wierzący nie są w stanie uwierzyć w bzdurę? A kto z przeproszeniem wierzył (i wierzy), że Żydzi zabijają dzieci na macę?
No chyba, że sądzi Pan, że większość ludzi sądzących, że są wierzący, to faktycznie niewierzący. W takim razie wierzący to niewielka elitarna grupa do której jak sądzę Pan się sam zaliczył.
Reasumując: jako osoba wierząca (być może się mylę) nie mam ochoty, żeby Pan reprezentował mnie publicznie przed niewierzącymi i wierzącymi w coś innego.
Bo wstyd mi za wszystkie pierduły, które Pan wypisuje.
Nie chcę się wyzłośliwiać, ale czy kontakt z Rzepą daje tak po mózgu?
Czy też może widmo umykajacych synekur?
W sytuacji kiedy co najmniej połowa episkopatu nie kryje swoich sympatii politycznych i daje głośno wyraz swoim endeckim przekonaniom, nie mającym nic wspólnego z dziełem apostolskim, trzeba mie niezły tupet, żeby sie czepiać kardynała Dziwisza za spotkanie z Tuskiem.
Czy kardynał nawoływał potem do głosowania na PO?
Czy Tusk ogłosił, ze ma poparcie kardynała?
Trzeba panie Terlikowski znać umiar i przypomnieć sobie słowo przyzwoitość.
@Autorka
Szanowny Autor
ubaw po pachy
Tym razem się nie powstrzymam.
Po miesiącu snucia insynuacji o zamachu na prezydenta, o udziale KBG, krwi na rękach Tuska, czołgania się przed Rosją, pretensji do rządu, że nie zajął Kremla.
Dziś prezes podziękował Rosjanom (za zamach?)
I nagle wszyscy prawi Polacy jak świetnie wytresowane pieski dalejże chwalić. Jakiż to mąż stanu! i och! i ach!
To co, nie było zamachu? nie zajmujemy Kremla?
Ileż jest warte o Wasze wzmożenie?
Groteska.
do administracji Salonu
Prasa prywatna
Piotrusiu
Coś was kochani o...ło
Marek Migalski
Bo Pana wypowiedź sugeruje, że Prezydent traktuje niepodpisywanie traktatu, jak swoiste wyznanie wiary.
Traktatu, który sam negocjował.
Zatem jest to wyraźne wskazanie, że ten facet powinien się od polityki trzymać jak najdalej, a co najwyżej za wskazaniem Marszałka kury szczać prowadzać.
Pan zaś popierając go w ten sposób, również powinien pomyśleć o takim zajęciu.
@rosemann
Natomiast grubo się mylisz, że "wszyscy" wiedzą o problemach tam przedstawionych. Jest takie powiedzenie: "sprawy oczywiste stają się oczywiste, kiedy się stają. Przedtem są daleko nieoczywiste".
Np. sprawa przejścia od państwa opartego na świadczeniach społecznych do państwa opartego na pracy jest całkowicie nieobecna w programach SLD i PiS-u. Małego tego, obydwie partie żerują na elektoracie "socjalnym". I maja głęboko w dupie, że utrzymywanie obecnego stanu rzeczy prowadzi nas do pięknej katastrofy gospodarczej. Bo ważniejsze są najbliższe wybory. Twoja argumentacja przypomina mi rodzinne obiadki, gdzie po paru głębszych wszyscy doskonale wiedzą co należy zrobić na miejscu premiera, bo przecież "wszyscy" wiedzą jak powinno być. Na tym polega dramat polskiej polityki, że nikt nie wyznacza strategicznych celów, tylko wszyscy reagują na bieżączki. Dlatego podtrzymuję swoją opinie, że Twój wpis do dowód skretynienia i używania cepa w sytacji, kiedy należy się zastanowić.
@rosemann
Twój wpis to próba wykpienia, bez krzty merytorycznego odniesienia się do treści strategii.
Sam dokument z którego stroisz sobie żarty , zresztą nie oryginalne zbytnio, wylicza zupełnie realne bariery rozwoju, z jakimi przyjdzie się zmierzyć. Nie ma w nim na krztynę fikcji. Wyznaczanie długoterminowych celów to ABC w dobrym zarządzaniu czymkolwiek. To nie powód do kpin - chyba, że się jest właśnie patentowanym idiotą. To, że rząd myśli w perspektywie dłuższej niż od wyborów do wyborów, to powód do pochwał, a nie kretyńskicg dowcipów.
Twój wpis, jak i zgodny rechotliwy chórek komentarzy, to piękne usprawiedliwienie na określenie salonu jako psychiatryka24. To także powód dla którego tzw. prawica nie potrafi stworzyć niczego trwałego. Ani formacji politycznej, ani dobrej gazety.
@rosemann
Jesteś dogłębnym idiotą.
Ryszard Czarnecki - pierwszym durakiem
Tekst znakomity
@F.H.
Dialektyka martyrologii - do F.H.
@Autor
@ Eli Barbur i komentujący
???
Wstyd Panie Terlikowski
Do p. Terlikowskiego