Dobrze, że o tym przypominasz. Tydzień temu słuchałam Trójki, gdy był akurat reportaż o polskim wojsku i mówiono, że kawaleria ma teraz odzyskać dawne miejsce w naszej armii. Wynikało z tego, że konnica była dotąd traktowana jako taki "dodatek", relikt, a teraz ma się to zmienić.
Też się nad tym ostatnio zastanawiałam. Czasem odnoszę wrażenie, że z "dialogiem" jak z "tolerancją" - słowo wytrych. Wszystko zależy od celu dialogu i świadomego nim kierowania.
Podpowiedź: rozmawiałam tydzień temu z Wiktorią i wymieniła Pana nazwisko, które następnie skojarzyłam z Osobą aktywną w Salonie. Nie wiem, czy nie spotkaliście się Państwo w IEN?
Pozwalam sobie skorzystać z ciszy pod tekstem i wtrącić 3 grosze nie na temat. Chcę zauważyć, że Pan i ja mamy wspólnych znajomych... są oni obecnie w Sydney. Proszę zgadnąć, kto to...
Odpowiadam na zaproszenie i stawiam się na Blogu ;-)
Cóż. Nasz Dziennik jest codziennikiem, a newsy sprzedają się widocznie lepiej niż sprawozdania z całego tygodnia. Czytam wszystkie te pisma, każde jest zupełnie inne. Niedziela niestety, zrobiła się marudnie tendencyjna pod względem sympatii do pewnej partii (felietony) i to w sumie jedno, co mnie w niej nuży. Nasz Dziennik czytam, bo też jest bardzo ciekawy, ale też nuży ta jednomyślność we wszystkim. Zdaje się, że Gość Niedzielny jest z nich wszystkich najspokojniejszy, taki, jakim pamiętam go z wczesnego dzieciństwa ("Mały Gość Niedzielny", wywawany na szorstkim, szarym papierze, z pomarańczowym nagłówkiem, ech..).
Złociste confetti.. Wiesz co, Łyżeczko, codziennie jeżdżę rowerem, przez taki duuży dziki, park. Dzisiaj też podziwiałam, jak deszcz złocistych blaszek sypie się na ukos, przez drogę. Struny światła przecinały mrok, a ja byłam szczęśliwa, bo godzinę wcześniej dowiedziałam się, że w dalszym ciągu jestem zdrowa. Jak dobrze, żyć pod słońcem.
Serdeczności!
O tym wyzwalaniu przez podpalanie mało nam mówiono w szkole. Dopiero w LO historyk zauważył, jak wiele dzielnic Wrocławia byłoby ocalało, gdyby nie ta niszczycielska działalność czerwonych (a potem, niestety i rodzimych szabrowników).
komentarz
@Asieńka
komentarz
komentarz
komentarz
O!
@Arkadiusz Robaczewski
Out of topic
komentarz
komentarz
@giz 3miasto
komentarz
i ja także dziękuję
+
komentarz
komentarz
komentarz
komentarz
komentarz
komentarz