Ja naprawdę nie używam raczej w dyskusjach wulgaryzmów, ale osobom takim jak córka Peszka, Nergal, czy paru innych speców od żalenia się w wywiadach jak to w Polsce jest źle, udzieliłbym jednej rady - wypierdalać.
A co do tekstu - zwracasz uwagę na ciekawą rzecz, i na szczęscie coraz więcej ludzi to dostrzega- mamy tak w tzw szołbiznesie, że im bardziej ktoś się kreuje na buntownika, obrazoburcę, enfant terrible - tym bardziej okazuje się że to ugładzony, poprawny politycznie i zgadzający się z "trydnami" i "intelektualnymi modami" kabotyn, komediant i pozer, zupełnie wykastrowany z tak zwanej zajebistości.
Gdy umarł papież, płakali a w tygodniu żałoby obchodzili żałobę, bo nie było prikazu, żeby robić inaczej. Dopiero później pojawiło się "nie płakałem po papieżu" i teraz te cyrki z "zimnym Lechem" i tak dalej.
To w przeważającej większości nie są ludzie, którzy mają jakieś zdefiniowane poglądy, trzymają się jakiejś ideologii. Tacy - być może - nakręcają to środowisko, ale gros tych ludzi to tacy, którzy "idą tędy, kędy idą trendy". To nawet w dużej części, podejrzewam, nie są źli ludzie - tylko potwornie głupi i konformistyczni. Nie lubię tego określenia "lemingi", bo się już przejadło, ale zdaje się że to najlepsze porównanie.
Bez herbu trudno by było zgadnąć. A tak to już prosto - imię jasne, bo z tej dynastii co drugi miał tak na imię. Ten kapelusz mniej więcej wskazuje na epokę, i wszystko jasne.
a to ciekawe, przedwczoraj rowniez wracajac z koncertu w rowniez, powiedzialbym, dziurze mialem tak samo.
Moze to jakas oferta dla wracajacych z koncertow w zapadlych dziurach?:D
Praktyka, przynajmniej na uczelni na której studiuję (jeden z dość znanych polskich Uniwersytetów), wygląda tak, że osoby prowadzące zajęcia powiązane z gender studies (przynajmniej te w ramach literaturoznawstwa) mają jakiekolwiek rozważania metodologiczne w głębokim poważaniu. Sam w nich regularnie nie uczestniczę, to nie mój kierunek, wygląda to u mnie podobnie jak Grim wyżej opisał, ale o ile zdążyłem się zorientować, to niestety tak to wygląda.
W ogóle widzę wśród pracowników naukowych w instytutach humanistycznych sporą grupę takich, co powiedziawszy w jednym zdaniu słowa "kurwa" i "metodologia" przeprosili by za brzydkie słowo... to drugie.
Siemomysł pomorski, który również urwał się jak z choinki, nie wiadomo o nim nic - co pokazuje że wiedza o tamtym okresie jest dość licha;-)
Taki Bezprym też - niewiele brakowało - a mógłby zostać "zapomniany".
Nie jestem jakimś twardym zwolennikiem istnienia Bolesława Mieszkowica. Wiadomo, że trudno w ogóle rozmawiać o kimś, kto w ogóle nie figuruje w źródłach z epoki. Ale też nie do końca lekceważyłbym postulatów Borawskiej.
A z pozycji "anty-" rozpisał się prof Labuda w niedawno wydanej biografii Mieszka II, jak kogoś te sprawy interesują to polecam.
Trudno oczekiwać żeby w Rosji ci od przykładania luf do potylicy odeszli. To jest umiejętność która w Rosji może uchodzić za dość przydatną, jeśli nie niezbędną dla budowania ich silnej pozycji. I obym się w tym mylił.
A takich przykładów jak owe Miedniki czy styczniowe wydarzenia w Wilnie można by mnożyć... pierwsze co mi przychodzi do głowy to walki na Naddniestrzu i w Górskim Karabachu, że o Czeczenii nawet nie wspomnę. Jeśli chodzi o moją ocenę to niewiele te akcje wojsk "demokratycznej" Rosji różniły się od akcji RKKA.
Te niby nazistowskie, niby pogańskie, niby satanistyczne, niby niewiadomo jakie (bo nie podejrzewałbym Vikernessa o jakieś szczególne ideowe zaangażowanie w cokolwiek) były widoczne już przed morderstwem i więzieniem.
Swoją drogą ten pierdolec który w latach 90-tych ogarnął norweskich blackmetalowców powinien doczekać się jakiejś sensownej analizy... bo to ciekawe, wszędzie był blackmetal, kawałki o zabijaniu i szatanie, ale tylko w Skandynawii (albo wśród naśladowców "norwegian black metalu") przeszło od słów do czynów. Dlaczego?
I znowu trzeba by panu pisać laurki za pomysłowość i celność komentarza. To już nie tylko fajne notki, historyjki, ale satyra na poziomie rzadko w Polsce spotykanym.
Co do sprawy z tablicą mam trochę inne zdanie, ale nie da się pod wpływem tego tekstu nie zastanowić się nad tym. Świetnie.
o tempora, o mores, kto wpuszcza na antenę taką hołotę jak ta widownia, i kto tak hołubi buca Lisa, bo dziennikarz z niego jak z koziej dupy rajzentasza.
Gdyby nie oni, dyskusja byłaby może nie najwyższych lotów ale jak na warunki telewizyjne normalna.
@autor
A co do tekstu - zwracasz uwagę na ciekawą rzecz, i na szczęscie coraz więcej ludzi to dostrzega- mamy tak w tzw szołbiznesie, że im bardziej ktoś się kreuje na buntownika, obrazoburcę, enfant terrible - tym bardziej okazuje się że to ugładzony, poprawny politycznie i zgadzający się z "trydnami" i "intelektualnymi modami" kabotyn, komediant i pozer, zupełnie wykastrowany z tak zwanej zajebistości.
@alergia
To w przeważającej większości nie są ludzie, którzy mają jakieś zdefiniowane poglądy, trzymają się jakiejś ideologii. Tacy - być może - nakręcają to środowisko, ale gros tych ludzi to tacy, którzy "idą tędy, kędy idą trendy". To nawet w dużej części, podejrzewam, nie są źli ludzie - tylko potwornie głupi i konformistyczni. Nie lubię tego określenia "lemingi", bo się już przejadło, ale zdaje się że to najlepsze porównanie.
@PW
http://blueslover.salon24.pl/35002,kansas-joe-memphis-minnie-oraz-led-zeppelin-kiedy-waly-pekaj
@PannaWodzianna
Nie psuje quizu, ale wiem, że wiem ;-)
@Wodzianna
trochę offtopując...
@autor
Moze to jakas oferta dla wracajacych z koncertow w zapadlych dziurach?:D
@autorka
@acmd
W ogóle widzę wśród pracowników naukowych w instytutach humanistycznych sporą grupę takich, co powiedziawszy w jednym zdaniu słowa "kurwa" i "metodologia" przeprosili by za brzydkie słowo... to drugie.
@kunigas17
Taki Bezprym też - niewiele brakowało - a mógłby zostać "zapomniany".
Nie jestem jakimś twardym zwolennikiem istnienia Bolesława Mieszkowica. Wiadomo, że trudno w ogóle rozmawiać o kimś, kto w ogóle nie figuruje w źródłach z epoki. Ale też nie do końca lekceważyłbym postulatów Borawskiej.
A z pozycji "anty-" rozpisał się prof Labuda w niedawno wydanej biografii Mieszka II, jak kogoś te sprawy interesują to polecam.
@autor
A takich przykładów jak owe Miedniki czy styczniowe wydarzenia w Wilnie można by mnożyć... pierwsze co mi przychodzi do głowy to walki na Naddniestrzu i w Górskim Karabachu, że o Czeczenii nawet nie wspomnę. Jeśli chodzi o moją ocenę to niewiele te akcje wojsk "demokratycznej" Rosji różniły się od akcji RKKA.
@autor
@autor
@pandada
@adarbores
Swoją drogą ten pierdolec który w latach 90-tych ogarnął norweskich blackmetalowców powinien doczekać się jakiejś sensownej analizy... bo to ciekawe, wszędzie był blackmetal, kawałki o zabijaniu i szatanie, ale tylko w Skandynawii (albo wśród naśladowców "norwegian black metalu") przeszło od słów do czynów. Dlaczego?
@autor
Co do sprawy z tablicą mam trochę inne zdanie, ale nie da się pod wpływem tego tekstu nie zastanowić się nad tym. Świetnie.
@Chłodny Żółw
Gdyby nie oni, dyskusja byłaby może nie najwyższych lotów ale jak na warunki telewizyjne normalna.
tunelbana?
@autor
@autor