kobej

komentarze użytkownika

  • 25.05.2009 10:12

    Przeprosiny z wielką radością

    Tak oczywiście przepraszam Pana i Fakt, z wielką radością. Cieszę się, że ta pogłoska (pochodzącą od źródła, które wydawało się bardzo wiarygodne) okazała się nieprawdziwa. Mnie już po lekturze sms-a do Kasi wydawało się, że to niemożliwe, żeby się nią Fakt interesował, no ale nie wierzyłam też, że Dziennik ją "ujawni" bez jej zgody i wyszłam na kompletnego naiwniaka. Więc ostrzeżenie o planowanej publikacji Faktu tym razem wydawało się wiarygodne i logiczne.
    ŁUKASZ WARZECHA: „Dziennik” demaskuje Katarynę
  • 22.05.2009 19:58

    @west2

    "Czyli co, prosze dopisac do konca? Czyli za darmo szkolenia, za darmo dla kursantow, -owszem, ale kto bedzie WAS OPLACAC, tego kobej juz nie podaje.
    Wstretne to podwojnie, bo szloky tez sa bezplatne, ale nauczyciele platni. Taki to wstyd i ochrona katatyny, aby ...gdy sie mowi A, byc uczciwym do konca?"

    Bezpłatne szkolenia to znaczy, że nikt nie miał za nie brać pieniędzy, czyli prowadzenie, przygotowanie materiałow, etc. miało być za darmo!!! Czy słowo "misja" już dla nikogo nic nie znaczy? Nam chodziło o to, żeby dziennikarze się czegoś dowiedzieli o trzecim sektorze i byliśmy wszyscy (uczestnicy spotkań grupy z wielu różnych organziacji) gotowi włożyć w to własne zasoby. Ale i tak do tego nie doszło, bo się koniec końców TVP nie zgodziła. Teraz już wszystko jasne????
    KATARYNA: Jak to się robi w Dzienniku
  • 22.05.2009 19:46

    @infidel

    "To jest fundacja przejadania otrzymanych funduszy. Fundacja niestety w latach 2006-2007, za które dostępne są dane, nie zarabiała, lecz wydawała pozyskane środki, tak jak czyni to zwykły zakład utrzymywany z budżetu. Przychód z działalności gospodarczej jest śmiesznie niski - jakieś 15.000 euro w roku 2007."

    Fundacje są organizacjami non-profit. Realizują cele społeczne, za pieniądze własne i darczyńców. Więc w jaki sposób fakt niezarabiania przez fundację, w której pracuje Kataryna (ta fundacja nie jest jej własnością!) ma być hańbiący dla Kataryny i dla fundacji?
    IGOR JANKE: Wstyd mi za "Dziennik"
  • 22.05.2009 13:57

    Groźby się ziszczają

    Cieszę się, że stać było Pana na taki komentarz. Chociaż nie sądzę, by miał Pan wpływ na publikacje swojej gazety, informuję Pana, biorąc za dobrą monetę odruch Pana przyzwoitości, że weekendowy Fakt szykuje duży artykuł o Katarynie. I będzie powtarzał te same kłamstwa i insynuacje...
    ŁUKASZ WARZECHA: „Dziennik” demaskuje Katarynę
  • 22.05.2009 12:48

    Szkolenia dla TVP to kłamstwo

    A jednak kłamstwo przywiera do człowieka, jak błoto. Pracuję razem z Kataryną, w tej "ważnej warszawskiej fundacji" (to jedyny kawałek, który mi się "podobał", bo nasza fundacja jest dość skromna i jako żywo nie należy do żadnego establishmentu) i chcę wyjaśnić, o co chodziło z TVP.
    Kataryna reprezentowała naszą fundację w pracach grupy roboczej organizacji pozarządowych ds. telewizji. Uważaliśmy, że TVP nie wypełnia misji publicznej, nie informując lub informując błędnie o społeczeństwie obywatelskim. W planach grupy (która spotykała się też z prezesem TVP) było przygotowanie i przeprowadzenie BEZPŁATNYCH szkoleń dla dziennikarzy TVP o organizacjach pozarządowych i działalności społecznej. Wszystko w ramach naszej, pozarządowej misji edukacyjnej. Do realizacji tych szkoleń NIGDY NIE DOSZŁO, a my nie byliśmy nawet rozważani jako wykonawca. Kataryna kierowała po prostu pracami podgrupy ds. szkoleń dla telewizji. Cytowane tu notki dotyczyły RELACJI Z PRAC TEJ GRUPY. Nikt nie znalazł, i nie znajdzie żadnej informacji o prowadzeniu takich szkoleń. I na pewno nie poprzestaniemy tylko na takim sprostowaniu.

    Protestuję też przeciwko nazywaniu Kataryny tchórzem, etc. Jest jedną z najbardziej delikatnych i kruchych psychicznie osób, jakie znam, to prawda (tym większą KRZYWDĘ zrobił jej Dziennik). ALE NIE JEST TCHÓRZEM. Istnieje wiele innych powodów, dla których ktoś chce i ma do tego prawo, pozostać anonimowy!
    Kasiu, trzymaj się. Nie boimy się procesu jako fundacja, nie pozwolimy na tworzenie jakichś mętnych, podejrzanych konstrukcji, rujnujących nasz wizerunek, na który pracowaliśmy wiele lat. I ty też im nie odpuść! Jesteśmy i będziemy z tobą. My - twoi przyjaciele.
    KATARYNA: Jak to się robi w Dzienniku


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij