Ma Pan rację, ale... Piszę trochę w lokalnej, prowincjonalnej prasie. Nie jestem nazwiskiem z pierwszych stron gazet. Mam rodzinę, dzieci, pracę oraz własną działalność gospodarczą. W obecnej sytuacji już nie wiem, o czym pisać. Jakim tematem bym się nie zajął - otrzymuję ciosy z lewa i z prawa. Obrażani są wszyscy i wszystko wokół mnie. Z jednej strony mamy więc pełną Wolność, z drugiej - samoograniczenie. I co Pan na to?
Nie tak do końca