Tutaj nagranie z (podobno) CVRu Tu-154B2 węgierskich linii Malev:
http://www.youtube.com/watch?v=mzwPhkjf804
Cieżko o potwierdzenie autentyczności, bo nigdzie nie mogę znaleźć transkryptu żeby skonfrontować, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że jest to zapis z CVRu i wygląda na to, że z headsetu właśnie. Jakości nagrania nie podejmuję się oceniać - każdy sam może przesłuchać i wyciągnąć wnioski.
Nie - komunikaty "Terrain ahead" są z grupy komunikatów związanych z przewidywaniem terenu. Funkcje TAWS nie zostały "zinhbitowane" co w przypadku lotniska nie figurującego w bazie urządzenia oraz bodajże dla odczytu wysokości z referencją QFE a nie QNH nie powinno mieć miejsca.
Jeżeli rzeczywiście we wzmacniaczach rejestratora jest kompresja dynamiki, to powinna być chyba przed mikserem, dla każdego źródła dźwięku z osobna. Tak by przynajmniej było logicznie. Aczkolwiek jak posłuchać nagrań np. z katastrofy spod Irkucka to można mieć wątpliwości czy tam nie jest jednak wszystko nagrywane "jak leci" z możliwością przesterowania lub niedosterowania włącznie.
No ale po co mam po jakichś innych forach się rozbijać, skoro tu trafiłem na eksperta który mi z pewnością wytłumaczy, dlaczego dla PLF101 obowiązywały inne procedury niż dla reszty lotnictwa odnośnie tego kiedy można/należy przeskalowywać wysokościomierze z ciśnienia standardowego na lokalne i vice-versa ?
Patrząc na jeden i drugi oraz na nagrania z PLF101 z jednej strony widać, że przydźwięki w okolicach 400, 800 1600 i 2400 Hz to standard. Z drugiej strony jednak to "w okolicach" wcale nie znaczy "dokładnie" co najlepiej widać na drugim spektrogramie, gdzie mamy np. przydźwięki ok. 450, 750 a w wyższych częstotliwościach 2500, więc w tym przypadku faktycznie możnaby wykluczyć harmoniczne pochodzące z jednego źródła. Wygląda raczej na oddzielne asynchroniczne źródła bazujące najpewniej na mocno niestabilnych 400 Hz z głównej instalacji. Ale to taka trochę zgaduj-zgadula - z drugiej strony w PLF101 czy nagraniu spod Irkucka częstotliwości układają się ładnie w szereg.
Daj mi chociaż szansę na odniesienie się do tego podając jakieś referencyjne czasy dla tych fragmentów np. w prezentacji MAKu albo od końca zapisu CVR, cokolwiek. Naprawdę nie mam tyle czasu żeby po kształcie obwiedni wyszukiwać te miejsca.
Równie dobrze mogę wrzucić kilka widm od siebie z dysku:
"AP: nie było przepisu nakazującego odłączenie ABSU na DH/MDA; pilot robił to na takiej wysokości jaka wynikała z jego oceny sytuacji."
Z niekłamanym zaskoczeniem, ale w takim razie muszę przyznać że wygląda na to, że to Pan był bliższy prawdy w tej sprawie niż ja. O tyle to mnie zdziwiło, że we współczesnym lotnictwie takiego scedowania na widzimisię pilota raczej w tej sprawie nie ma. Z ciekawości - pilot wojskowy czy LOTu ?
"Jeśli pisząc "tło" ma pan na myśli ruskie buczenie-to potwierdzam. "
Jeżeli to do mnie miało być adresowane (zapewniam - nudna-teoria jest oddzielną jednostką), to nie - nie o "ruskie buczenie" chodzi a o zakłócenia szerokopasmowe - ponakładane trzaski, krzyki, szumy. "Buczenie" czyli przydźwięk sieciowy ma naturę harmoniczną tzn. jest ulokowany w bardzo konkretnych częstotliwościach które da się relatywnie łatwo odfiltrować. Zakłócenia w ostatnich sekundach nagrania CVR mają zupełnie inny charakter tzn. są rozłożone po całym rejestrowanym paśmie co w kombinacji z użyciem stratnej kompresji audio daje niestety kompletną kaszę dźwiękową. Ciężko powiedzieć, ile z tego da się odfiltrować w "oryginalnych" nagraniach - ten publicznie dostępny materiał to tragedia.
"Jak będziemy ufnie czekali, to w porze urlopów ktoś podpisze ekspertyzę, że słychać pijanego gościa przewracającego się na wolant."
Wtedy przynajmniej będzie można mieć uzasadnione, a nie tylko domniemane zastrzeżenia do tych ekspertyz. Póki co - nic takiego się nie stało. Podobnie z polskim raportem - jeszcze go nie wydano, a już gromy lecą takie, że aż uszy bolą.
"Czy interesował się Pan częstotliwością 2600hz w samej końcówce rozlicznych prezentacji?"
Niespecjalnie prawdę mówiąc. Tyle tylko, że u Millera to jest ok. 2400 (6-ta harmoniczna przydźwięku 400 Hz), u MAKu przeskalowana w dziedzinie częstotliwości jak z resztą i wszystko pozostałe. W nagraniu z komisji Millera utrzymuje się do końca, tyle że Oni obcięli kilka ostatnich sekund ze względu na drastyczność. U MAKu przez te ostatnich kilka sekund - niemal całkowicie zamaskowana przez tło. Powinienem się doszukiwać czegoś więcej?
"Rzeczywiście był taki ubolewania godny incydent z mojej strony. Przepraszam."
Przepraszam i ja. Teraz naprawdę jesteśmy kwita. W pozostałych kwestiach pozostanie nam się kulturalnie nie zgodzić - zarówno w sprawach techniki lotniczej jak i jurysdykcji FSB na terytorium RP.
Nie mam pojęcia - mam nadzieję że aż do uzyskania dostępu do oryginałów. Podobnie jak nie mam pojęcia na czym polegają gry np. z zapytaniami o częstotliwość prądu w Moskwie. Estymacja takiego parametru w nagraniu audio to może nie od razu banał, ale coś wykonalnego bez dziwnych zabiegów dyplomatycznych. Cała ta sprawa jest wg mnie znacznie bardziej skomplikowana i rozbudowana, a tymczasem my a temacie wiemy ułamek tego, co ludzi zaangażowani w te analizy. Dlatego szczerze mówiąc zwyczajnie nie chce mi się wdawać w spekulacje - wolę czekać na efekt końcowy.
"Bo "nie zabrania" = "zezwala". To akurat jest oczywiste."
Moim zdaniem myli się Pan w tym punkcie i to kolosalnie. Ale to tylko moje zdanie - nie liczę na to że jakikolwiek argument Pana przekona. Chyba że patrz punkt kolejny:
"Niestety żeby mieć 100% pewności należałoby spytać chociażby kapitana Więckowskiego."
Jeśli by Pan tylko miał taką możliwość - to nalegam. Zwłaszcza ten scenariusz z wpiętym ABSU aż do przyziemienia. Pan się czegoś nauczy, a może ja się przekonam jak bardzo nie miałem racji - w jedną czy w drugą stronę byłoby z pożytkiem dla wiedzy ogółu tutejszego "blogierstwa".
"Oj, Panie Portallo, nieładnie. Jesteś Pan manipulator. Proszę mi tu nie wkładać w klawiaturę słów których nie wpisałem."
Odpłacam się tylko pięknym za nadobne za wrzucanie mnie nie tak dawno do grona zwolenników teorii "apodyktycznego pierwszego pasażera" etc., również bez pokrycia w jakichkolwiek moich opiniach. Umówmy się, że jesteśmy kwita.
"specjaliści z IES, przed których dotychczasowymi osiągnięciami CHYLĘ CZOŁA, chcą żyć. "
No pięknie - polscy specjaliści od techniki kryminalistycznej zastraszeni przez Putina ludobójcę. W końcu to oczywiste (bo jak mniemam poza tą "oczywistością" przesłanek w postaci innych poszlak czy nie daj Boże dowodów nie ma?).
"No to jestem w szoku. Mamy tu specjalistów, którzy stają na ubitą ziemię o kilka stopni przechyłu,"
Mamy? Gdzie? Niech się ujawnią natychmiast wszyscy, którzy choć godzinę spędzili w kokpicie samolotu pasażerskiego lub podczas jego serwisowania. Czekam z niecierpliwością. A że każdy tutaj ma jakieś swoje poglądy na sprawę - no chyba Pan nie zabroni ludziom myśleć samodzielnie zamiast stadnie ?
"IMHO na zadane pytanie odpowiedź jest arcyboleśnie prosta"
Nie jest. Po pierwsze - ciężko jest znaleźć faktyczną zależność między jakością dźwięku na pierwszych dwóch kanałach CVRa a liczbą odzyskanych fraz w transkrypcie jeżeli nie można faktycznie ocenić czy w trakcie zapisu były jakieś zmiany w jakości / głośności tych kanałów.
Po drugie - nie wiadomo z jakiego tła IES wydobywał to "odchodzimy", bo z tego co słychać na dostępnej dla nas ścieżce, to nastąpiło to jednocześnie z fragmentem "ahead" z TAWSa i calloutem "100" od nawigatora, więc równie dobrze mogła to być kwestia jednoczesnego nagrania kilku fraz jednocześnie. Zanim zacznie Pan tą sprawę drążyć to od razu napiszę wyraźnie - scenariusz który przedstawiłem w poprzednim zdaniu to domysły, spekulacje - tylko tyle można stworzyć nie mając faktycznej wiedzy pod jakim kątem materiał był obrabiany przy uzyskiwaniu polskiego transkryptu.
A to że dla Pana sprawa jest prosta - nic dziwnego - pasuje do narracji, bynajmniej nie tej którą Pan tu raczył zamieścić. A ja, pozwoli Pan, że wciąż będę mimo wszystko miał większe zaufanie dla tych biednych zastraszonych speców od fonoskopii i ich opinię będę uznawał za wiążącą. Daj Boże żebyśmy mieli chociaż okazję się z nią zapoznać, bo inaczej snuciu domysłów nie będzie końca.
"Co do wyciagania wnioskow, chcialabym uslyszec panskie zdanie na temat ksiazki Osieckiego i spolki, oni tez przeciez wyciagali wnioski z "analizy" , materialu, ktorego na uszy nie slyszeli, ale widac w te strone wolno ."
A czy ja gdzieś napisałem, że tej stronie wolno? Powoływałem się na te materiały? Pisałem kiedykolwiek o naciskach, pijanym generale Błasiku, czy innych tezach "drugiej strony"? Proszę nie robić z tego zero-jedynkowej nawalanki, bo ja się nie piszę ani do jednych ani do drugich okopów. Dziękuję.
Odnośnie oceny książki nie wiem - nie czytałem, bo za bzdurę uważam publikowanie hipotez rzekomo opartych na faktach przed wydaniem jakiegokolwiek oficjalnego raportu. Ogólnie rewelacje dziennikarskie czy to spod znaku GW czy GP lub ND mam w zwyczaju olewać, bo mają tendencję do mijania się z prawdą w stopniu wyższym niż 50%.
Wg tego narzędzia (poprzednio podałem niepełny link):
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/
2,2 km od pasa wciąż występuje co najmniej kilkunastometrowe obniżenie z obu stron przechodzące w kilkudziesięciometrowy wąwóz. Ale widzę dokąd zmierza ta teza, więc spytam od razu - skoro odczyty były z baro, to w jaki sposób samolot mógł zatrzymać się całkowicie w opadaniu na wysokości 100m na dobre kilka sekund skoro w przedziałach 200-150m i 150-100m opadał z prędkością rzędu 8 m/s, co można sprawdzić dzieląc różnice wartości odczytów nawigatora przez czasy między odczytami. Policz sobie wielkość przeciążenia konieczną do całkowitego zatrzymania opadania w tak krótkim czasie (właściwie nie wiadomo kiedy, bo tuż przed odczytem 100 ŚREDNIO wychodziło ok. 8 m/s) bez przepadania w dół o kilkadziesiąt metrów przez co najmniej kilka sekund ?
"Cisnienie lotniska, na którym nie zamierza lądować w danej chwili nie jest mu do niczego potrzebne. "
Poza tym że daje zgrubne odniesienie do odległości od gruntu w okolicy lotniska - drobiazg. Wyzerowanie ciśnienia zabrałoby tylko pilotowi jeden z instrumentów oceny faktycznej wysokości samolotu. Bez sensu i o ile mi wiadomo bez pokrycia w jakichkolwiek faktycznych procedurach lotniczych. No chyba że masz źródło - chętnie poczytam.
Druga sprawa - decyzję o tym co robić dalej podejmuje się PO odejściu, a nie w trakcie - podczas manewru pełna koncentracja ma być na zagwarantowaniu wznoszenia samolotu.
"według kacapskiego raportu pilot zresetował ciśnienie do standardowej a więc rozpoczęto odejście."
Co ma piernik do wiatraka jeśli można wiedzieć ?
"Tam na tym kacapskim lotnisku są dwa miejsca na kursie gdzie "setki" baro i radio pokrywają się. "
Są - odpowiednio 5.5 i 6.5 km od progu pasa - w pozostałych miejscach wyrównanie jest dopiero przy samym progu, gdzie jak wiadomo już nie dolecieli. Jeśli nie wierzysz, to polecam:
http://www.geocontext.org
W "user topo profiles" znajdziesz przekrój terenu dla z kursu z grubsza pokrywającego się z trasą lotu PLF101.
@All
http://www.youtube.com/watch?v=mzwPhkjf804
Cieżko o potwierdzenie autentyczności, bo nigdzie nie mogę znaleźć transkryptu żeby skonfrontować, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że jest to zapis z CVRu i wygląda na to, że z headsetu właśnie. Jakości nagrania nie podejmuję się oceniać - każdy sam może przesłuchać i wyciągnąć wnioski.
Pozdrawiam!
@nudna-teoria
Nie - komunikaty "Terrain ahead" są z grupy komunikatów związanych z przewidywaniem terenu. Funkcje TAWS nie zostały "zinhbitowane" co w przypadku lotniska nie figurującego w bazie urządzenia oraz bodajże dla odczytu wysokości z referencją QFE a nie QNH nie powinno mieć miejsca.
Pozdrawiam!
@nudna-teoria
Pozdrawiam!
@BGM-109
Pozdrawiam!
@kaczazupa
Pierwszy spektrogram był oparty o fragment ścieżki stąd (zapis CVR z katastrofy Tu-154 RA-85845 pod Irkuckiem):
http://www.youtube.com/watch?v=y0NleLNgNLI
Drugi stąd (RA-85185 pod Donieckiem):
http://www.youtube.com/watch?v=9uJHIzXQWXk&feature=related
Patrząc na jeden i drugi oraz na nagrania z PLF101 z jednej strony widać, że przydźwięki w okolicach 400, 800 1600 i 2400 Hz to standard. Z drugiej strony jednak to "w okolicach" wcale nie znaczy "dokładnie" co najlepiej widać na drugim spektrogramie, gdzie mamy np. przydźwięki ok. 450, 750 a w wyższych częstotliwościach 2500, więc w tym przypadku faktycznie możnaby wykluczyć harmoniczne pochodzące z jednego źródła. Wygląda raczej na oddzielne asynchroniczne źródła bazujące najpewniej na mocno niestabilnych 400 Hz z głównej instalacji. Ale to taka trochę zgaduj-zgadula - z drugiej strony w PLF101 czy nagraniu spod Irkucka częstotliwości układają się ładnie w szereg.
Pozdrawiam!
@kaczazupa
Równie dobrze mogę wrzucić kilka widm od siebie z dysku:
http://img535.imageshack.us/img535/7296/cvrspectr.jpg
http://img850.imageshack.us/img850/4606/cvrspectr2.jpg
I bez słowa komentarza spytać co Waść o nich myślisz? Ciut bezproduktywe.
"wygląda na harmoniczne (2,3,6) tonu 433"
Mnie niemal zawsze wychodziły parzyste - 2,4,6 itp. Podaj proszę czasy fragmentów, to skonfrontujemy.
Co do brilliance enhancera - dobrze rozumiem, że poziom tego przydźwięku w okolicach 2.4 / 2.6 kHz uważasz za nietypowo wysoki?
Pozdrawiam!
@Marek Dąbrowski
Z niekłamanym zaskoczeniem, ale w takim razie muszę przyznać że wygląda na to, że to Pan był bliższy prawdy w tej sprawie niż ja. O tyle to mnie zdziwiło, że we współczesnym lotnictwie takiego scedowania na widzimisię pilota raczej w tej sprawie nie ma. Z ciekawości - pilot wojskowy czy LOTu ?
Pozdrawiam!
@BGM-109
Mam podejrzenia, że nic go nie zatrzymało.
"Idź na WSIowe forum i tam zapytaj "koleżków" czy jest to ważne czy też nie."
Idź do Pana googla i dowiedz się kiedy się zmienia odczyt BW z lokalnego ciśnienia do std - hasło klucz: "wysokość przejściowa"
Pozdrawiam!
@Marek Dąbrowski
To ja przepraszam (ależ wodzu, co wódz?)
Pozdrawiam!
@Marek Dąbrowski
Jeżeli to do mnie miało być adresowane (zapewniam - nudna-teoria jest oddzielną jednostką), to nie - nie o "ruskie buczenie" chodzi a o zakłócenia szerokopasmowe - ponakładane trzaski, krzyki, szumy. "Buczenie" czyli przydźwięk sieciowy ma naturę harmoniczną tzn. jest ulokowany w bardzo konkretnych częstotliwościach które da się relatywnie łatwo odfiltrować. Zakłócenia w ostatnich sekundach nagrania CVR mają zupełnie inny charakter tzn. są rozłożone po całym rejestrowanym paśmie co w kombinacji z użyciem stratnej kompresji audio daje niestety kompletną kaszę dźwiękową. Ciężko powiedzieć, ile z tego da się odfiltrować w "oryginalnych" nagraniach - ten publicznie dostępny materiał to tragedia.
Pozdrawiam!
@kaczazupa
Wtedy przynajmniej będzie można mieć uzasadnione, a nie tylko domniemane zastrzeżenia do tych ekspertyz. Póki co - nic takiego się nie stało. Podobnie z polskim raportem - jeszcze go nie wydano, a już gromy lecą takie, że aż uszy bolą.
"Czy interesował się Pan częstotliwością 2600hz w samej końcówce rozlicznych prezentacji?"
Niespecjalnie prawdę mówiąc. Tyle tylko, że u Millera to jest ok. 2400 (6-ta harmoniczna przydźwięku 400 Hz), u MAKu przeskalowana w dziedzinie częstotliwości jak z resztą i wszystko pozostałe. W nagraniu z komisji Millera utrzymuje się do końca, tyle że Oni obcięli kilka ostatnich sekund ze względu na drastyczność. U MAKu przez te ostatnich kilka sekund - niemal całkowicie zamaskowana przez tło. Powinienem się doszukiwać czegoś więcej?
Pozdrawiam!
@Marek Dąbrowski
Przepraszam i ja. Teraz naprawdę jesteśmy kwita. W pozostałych kwestiach pozostanie nam się kulturalnie nie zgodzić - zarówno w sprawach techniki lotniczej jak i jurysdykcji FSB na terytorium RP.
Pozdrawiam!
@KaNo
Pozdrawiam!
@KaNo
Pozdrawiam!
@Marek Dąbrowski
Moim zdaniem myli się Pan w tym punkcie i to kolosalnie. Ale to tylko moje zdanie - nie liczę na to że jakikolwiek argument Pana przekona. Chyba że patrz punkt kolejny:
"Niestety żeby mieć 100% pewności należałoby spytać chociażby kapitana Więckowskiego."
Jeśli by Pan tylko miał taką możliwość - to nalegam. Zwłaszcza ten scenariusz z wpiętym ABSU aż do przyziemienia. Pan się czegoś nauczy, a może ja się przekonam jak bardzo nie miałem racji - w jedną czy w drugą stronę byłoby z pożytkiem dla wiedzy ogółu tutejszego "blogierstwa".
"Oj, Panie Portallo, nieładnie. Jesteś Pan manipulator. Proszę mi tu nie wkładać w klawiaturę słów których nie wpisałem."
Odpłacam się tylko pięknym za nadobne za wrzucanie mnie nie tak dawno do grona zwolenników teorii "apodyktycznego pierwszego pasażera" etc., również bez pokrycia w jakichkolwiek moich opiniach. Umówmy się, że jesteśmy kwita.
"specjaliści z IES, przed których dotychczasowymi osiągnięciami CHYLĘ CZOŁA, chcą żyć. "
No pięknie - polscy specjaliści od techniki kryminalistycznej zastraszeni przez Putina ludobójcę. W końcu to oczywiste (bo jak mniemam poza tą "oczywistością" przesłanek w postaci innych poszlak czy nie daj Boże dowodów nie ma?).
"No to jestem w szoku. Mamy tu specjalistów, którzy stają na ubitą ziemię o kilka stopni przechyłu,"
Mamy? Gdzie? Niech się ujawnią natychmiast wszyscy, którzy choć godzinę spędzili w kokpicie samolotu pasażerskiego lub podczas jego serwisowania. Czekam z niecierpliwością. A że każdy tutaj ma jakieś swoje poglądy na sprawę - no chyba Pan nie zabroni ludziom myśleć samodzielnie zamiast stadnie ?
"IMHO na zadane pytanie odpowiedź jest arcyboleśnie prosta"
Nie jest. Po pierwsze - ciężko jest znaleźć faktyczną zależność między jakością dźwięku na pierwszych dwóch kanałach CVRa a liczbą odzyskanych fraz w transkrypcie jeżeli nie można faktycznie ocenić czy w trakcie zapisu były jakieś zmiany w jakości / głośności tych kanałów.
Po drugie - nie wiadomo z jakiego tła IES wydobywał to "odchodzimy", bo z tego co słychać na dostępnej dla nas ścieżce, to nastąpiło to jednocześnie z fragmentem "ahead" z TAWSa i calloutem "100" od nawigatora, więc równie dobrze mogła to być kwestia jednoczesnego nagrania kilku fraz jednocześnie. Zanim zacznie Pan tą sprawę drążyć to od razu napiszę wyraźnie - scenariusz który przedstawiłem w poprzednim zdaniu to domysły, spekulacje - tylko tyle można stworzyć nie mając faktycznej wiedzy pod jakim kątem materiał był obrabiany przy uzyskiwaniu polskiego transkryptu.
A to że dla Pana sprawa jest prosta - nic dziwnego - pasuje do narracji, bynajmniej nie tej którą Pan tu raczył zamieścić. A ja, pozwoli Pan, że wciąż będę mimo wszystko miał większe zaufanie dla tych biednych zastraszonych speców od fonoskopii i ich opinię będę uznawał za wiążącą. Daj Boże żebyśmy mieli chociaż okazję się z nią zapoznać, bo inaczej snuciu domysłów nie będzie końca.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.
@gini
A czy ja gdzieś napisałem, że tej stronie wolno? Powoływałem się na te materiały? Pisałem kiedykolwiek o naciskach, pijanym generale Błasiku, czy innych tezach "drugiej strony"? Proszę nie robić z tego zero-jedynkowej nawalanki, bo ja się nie piszę ani do jednych ani do drugich okopów. Dziękuję.
Odnośnie oceny książki nie wiem - nie czytałem, bo za bzdurę uważam publikowanie hipotez rzekomo opartych na faktach przed wydaniem jakiegokolwiek oficjalnego raportu. Ogólnie rewelacje dziennikarskie czy to spod znaku GW czy GP lub ND mam w zwyczaju olewać, bo mają tendencję do mijania się z prawdą w stopniu wyższym niż 50%.
Pozdrawiam!
@kaczazupa
Pozdrawiam!
@kaczazupa
Pozdrawiam!
@BGM-109
Wg tego narzędzia (poprzednio podałem niepełny link):
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/
2,2 km od pasa wciąż występuje co najmniej kilkunastometrowe obniżenie z obu stron przechodzące w kilkudziesięciometrowy wąwóz. Ale widzę dokąd zmierza ta teza, więc spytam od razu - skoro odczyty były z baro, to w jaki sposób samolot mógł zatrzymać się całkowicie w opadaniu na wysokości 100m na dobre kilka sekund skoro w przedziałach 200-150m i 150-100m opadał z prędkością rzędu 8 m/s, co można sprawdzić dzieląc różnice wartości odczytów nawigatora przez czasy między odczytami. Policz sobie wielkość przeciążenia konieczną do całkowitego zatrzymania opadania w tak krótkim czasie (właściwie nie wiadomo kiedy, bo tuż przed odczytem 100 ŚREDNIO wychodziło ok. 8 m/s) bez przepadania w dół o kilkadziesiąt metrów przez co najmniej kilka sekund ?
"Cisnienie lotniska, na którym nie zamierza lądować w danej chwili nie jest mu do niczego potrzebne. "
Poza tym że daje zgrubne odniesienie do odległości od gruntu w okolicy lotniska - drobiazg. Wyzerowanie ciśnienia zabrałoby tylko pilotowi jeden z instrumentów oceny faktycznej wysokości samolotu. Bez sensu i o ile mi wiadomo bez pokrycia w jakichkolwiek faktycznych procedurach lotniczych. No chyba że masz źródło - chętnie poczytam.
Druga sprawa - decyzję o tym co robić dalej podejmuje się PO odejściu, a nie w trakcie - podczas manewru pełna koncentracja ma być na zagwarantowaniu wznoszenia samolotu.
Pozdrawiam!
@BGM-109
Co ma piernik do wiatraka jeśli można wiedzieć ?
"Tam na tym kacapskim lotnisku są dwa miejsca na kursie gdzie "setki" baro i radio pokrywają się. "
Są - odpowiednio 5.5 i 6.5 km od progu pasa - w pozostałych miejscach wyrównanie jest dopiero przy samym progu, gdzie jak wiadomo już nie dolecieli. Jeśli nie wierzysz, to polecam:
http://www.geocontext.org
W "user topo profiles" znajdziesz przekrój terenu dla z kursu z grubsza pokrywającego się z trasą lotu PLF101.
Pozdrawiam!