Ta cała Rada Etyki Mediów, to też osobliwe towarzystwo: wbrew nazwie sugerującej, iż pochodzi ona z jakichś środowiskowych przynajmniej wyborów, grupuje ona osoby wyznaczone przez pracodawców, tzn. właścicieli stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych, wydawców prasowych i stowarzyszenia dziennikarskie.
Wśród tych ostatnich jest również towarzystwo skupiające dawnych komunistycznych propagandzistów stanu wojennego, którzy wspólnie z autorytetami moralnymi wyznaczają standardy etyczne w III RP. Kiedy więc dowiedziałem się o tym oskarżeniu, zadzwoniłem do członka REM, red. Iłowieckiego, ale okazało się, że nie ma on „aktu oskarżenia”.
Zasugerował, że może go mieć przewodnicząca REM, pani Bajer. Okazało się jednak, że i pani Bajer go nie ma, a kiedy wyraziłem wątpliwość, czy ten dokument w ogóle istnieje, wydobyła z komputera pani Kowalik jakiś nie podpisany przez nikogo świstek. Ano, na bezrybiu i rak ryba, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
Tknięty jednak podejrzliwością, zacząłem wypytywać panią Bajer, jak też podejmowane są w Radzie Etyki Mediów decyzje w sprawach takich, jak, dajmy na to, moja. Czy istnieje np. jakiś regulamin i tak dalej. Pani Bajer zapewniła mnie, że istnieje, jakże by inaczej, ale nie potrafiła mi go pokazać.
Wobec tego chciałem wiedzieć, jakie są tam zasady; czy np. decyzje zapadają jednomyślnie, czy też wiekszością głosów, a jeśli większością, to jakie obowiązuje quorum i tak dalej. Pani Bajer oświadczyła mi, że decyzje zapadają wiekszością głosów, natomiast co do quorum – że musi być co najmniej połowa. Poprosiłem tedy o jakiś protokół z tego głosowania; kto był za, kto przeciw, a kto się wstrzymał, no i w ogóle – kto był, ale okazało się, że tego protokołu jeszcze bardziej nie ma, niż „aktu oskarżenia”.
Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił wszelako, że już wkrótce przekonałem się, iż dociekliwość moja nie była bezpodstawna. Pani Anna Pietraszak, też członkini REM, oświadczyła publicznie, że o rozpatrywaniu sprawy mojego felietonu w Radio Maryja nic nie wiedziała, co jest kłopotliwe o tyle, że jej zdaniem dotychczas decyzje Rady zapadały jednomyślnie. Mamy zatem dwie możliwości: albo pani Bajer zwyczajnie mnie oszukała, albo pani Pietraszak nie zna sposobu podejmowania decyzji w REM.
(http://www.michalkiewicz.pl/np_05-09-2006.php)
12 marca 2009 r. Teresa Bochwic złożyła rezygnację ze stanowiska wiceprzewodniczącej Rady Etyki Mediów z powodu jak twierdzi notorycznego nie informowania jej o decyzjach rady. W oświadczeniu dla mediów dodaje,że nie była poinformowana w sprawie ukarania przez REM prof. Bogusława Wolniewicza za rzekome treści antysemickie wygłoszone w lutym podczas audycji Minął miesiąc na antenie Radia Maryja.
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Etyki_Medi%C3%B3w#Kontrowersje)
Polecam wątek w którym nasz salonowy erudyta Barbur (ach, jak można tak wyksztalconego i kulturalnego człowiena nazwać "żydowskim łobuzem") rozprawiał się z antysemityzmem Michała Anioła i świętego Hieronima.
Zarzucić "systematyczną krytykę rządu, za pomocą sztucznie dobieranych argumentów, i podrywanie zaufania narodowego do Naczelnego Wodza" można każdej opozycyjnej gazecie. Czy sugeruje Pan, że cała opozycja w II RP była opłacana przez sowiecką ambasadę?
A jeśli chodzi o Dachau - jakie widzi Pan różnice w standardach między Berezą a Dachau w okresie 1934-1939?
Czy Pan sobie zdaje sprawę, za co można było trafić do Berezy? Niech Pan poczyta np. o sprawie Stanisława Cywińskiego.
"To że przy okazji posadzono parę osób za dużo i że zdarzały się nadużycia wynikające z donosów czy nadgorliwości policji jest oczywiście smutne, ale trudno oczekiwać że reakcja na zorganizowany terror bolszewicki mogłaby być inna."
Może i by to miało jakiś sens, gdyby do Berezy trafiali ludzie tylko za komunizm. Tymczasem ludzie niedorośli do rządzenia zrobili sobie z Berezy wygodne narzędzie do walki z całą opozycją.
Czy Pana zdaniem, "systematyczną krytkę rządu, za pomocą sztucznie dobieranych argumentów, i podrywanie zaufania narodowego do Naczelnego Wodza" można określić jako "terror bolszewicki"?
"Sama liczba ofiar śmiertelnych Berezy jednoznacznie pokazuje, że mimo wszystko jakichś standardów przestrzegano"
W Dachau też przestrzegano "jakichś" standardów.
"Należy jednak pamiętać, że osoby tam osadzone prowadziły działalność terrorystyczną."
Należy także pamiętać, że do Berezy trafiało się nie na podstawie wyroku sądowego, tylko decyzji administracyjnej.
Zatem bliższe prawdy by było: "osoby podejrzane o prowadzenie działalności terrorystycznej" (co zresztą nie pasuje ani do więźniów kryminalnych, ani do przestępców gospodarczych).
"Ale czytałem jak pomstowałeś na Ewe Wanat ze Cię delikatnie mówiąc, wykopsała z Tok-Fm.
Gorycz lała się ze Twoich naprawdę chamskich w stosunku do kobiety postów."
A teraz proszę o odpowiedni cytat z Ziemkiewicza.
A skąd czerpiesz wiedzę na temat owej "spółki zarządzającej stadionem"?
Sądząc po Twoich dotychczasowych wypowiedziach, przypuszczem, że albo z sufitu albo z palca.
@autor
@autor
A o której MO piszesz?
O tej co wykorzystuje małe dzieci (http://krzysztofleski.salon24.pl/108496,zly-giertych-nie-odniosl)?
Czy też może o tej:
http://pawelpomianek.salon24.pl/112650,lekcja-manipulacji-wg-moniki-olejnik?
A może tej:
http://kataryna.salon24.pl/2457,monika-olejnik-obciach?
Starsze sprawy REM
Wśród tych ostatnich jest również towarzystwo skupiające dawnych komunistycznych propagandzistów stanu wojennego, którzy wspólnie z autorytetami moralnymi wyznaczają standardy etyczne w III RP. Kiedy więc dowiedziałem się o tym oskarżeniu, zadzwoniłem do członka REM, red. Iłowieckiego, ale okazało się, że nie ma on „aktu oskarżenia”.
Zasugerował, że może go mieć przewodnicząca REM, pani Bajer. Okazało się jednak, że i pani Bajer go nie ma, a kiedy wyraziłem wątpliwość, czy ten dokument w ogóle istnieje, wydobyła z komputera pani Kowalik jakiś nie podpisany przez nikogo świstek. Ano, na bezrybiu i rak ryba, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
Tknięty jednak podejrzliwością, zacząłem wypytywać panią Bajer, jak też podejmowane są w Radzie Etyki Mediów decyzje w sprawach takich, jak, dajmy na to, moja. Czy istnieje np. jakiś regulamin i tak dalej. Pani Bajer zapewniła mnie, że istnieje, jakże by inaczej, ale nie potrafiła mi go pokazać.
Wobec tego chciałem wiedzieć, jakie są tam zasady; czy np. decyzje zapadają jednomyślnie, czy też wiekszością głosów, a jeśli większością, to jakie obowiązuje quorum i tak dalej. Pani Bajer oświadczyła mi, że decyzje zapadają wiekszością głosów, natomiast co do quorum – że musi być co najmniej połowa. Poprosiłem tedy o jakiś protokół z tego głosowania; kto był za, kto przeciw, a kto się wstrzymał, no i w ogóle – kto był, ale okazało się, że tego protokołu jeszcze bardziej nie ma, niż „aktu oskarżenia”.
Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił wszelako, że już wkrótce przekonałem się, iż dociekliwość moja nie była bezpodstawna. Pani Anna Pietraszak, też członkini REM, oświadczyła publicznie, że o rozpatrywaniu sprawy mojego felietonu w Radio Maryja nic nie wiedziała, co jest kłopotliwe o tyle, że jej zdaniem dotychczas decyzje Rady zapadały jednomyślnie. Mamy zatem dwie możliwości: albo pani Bajer zwyczajnie mnie oszukała, albo pani Pietraszak nie zna sposobu podejmowania decyzji w REM.
(http://www.michalkiewicz.pl/np_05-09-2006.php)
12 marca 2009 r. Teresa Bochwic złożyła rezygnację ze stanowiska wiceprzewodniczącej Rady Etyki Mediów z powodu jak twierdzi notorycznego nie informowania jej o decyzjach rady. W oświadczeniu dla mediów dodaje,że nie była poinformowana w sprawie ukarania przez REM prof. Bogusława Wolniewicza za rzekome treści antysemickie wygłoszone w lutym podczas audycji Minął miesiąc na antenie Radia Maryja.
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Etyki_Medi%C3%B3w#Kontrowersje)
Kto powiedział "Admin dupa"?
@autor
Polecam wątek w którym nasz salonowy erudyta Barbur (ach, jak można tak wyksztalconego i kulturalnego człowiena nazwać "żydowskim łobuzem") rozprawiał się z antysemityzmem Michała Anioła i świętego Hieronima.
@autor
@Paweł Krawczyk
@Paweł Krawczyk
@as1981
@amstern
@domicela
@autor
@salonik
@sralonik240
@salonik
@Dziewanowski
@kawaler-kawalarz
@kawaler-kawalarz
@chsh
@autor