to prawda, wszystkie totalitaryzmy były budowane na nienawiści i walce z Kościołem. Szczególnie faszyzm. Efekty każdy zna, jak Pan napisał:
"ZAWSZE niosły ze sobą bestialstwo, zezwierzęcenie, głód, krew, łzy i miliony ofiar, często okrutnie mordowanych, nigdy nie tylko nie osiągając zakładanych celów, ale nawet o milimetr do nich nie przybliżając..."
"Może nie zauważasz, ale w Polsce niektórzy ludzie już głoduja".- Ufka
"Bez przesady." _ Mr. Spock
gdzieś wyżej napisał Pan o tym, że innym brak argumentów. To: "bez przesady" to Pana argumenty? Hę?
Pracuję w pomocy społecznej i zapewnima jest dramat. Nie będę opisywac przypadków, proszę zajrzeć do odpowiednich raportów mówiących o poziomie życia Polaków. Ile z nich żyje w skrajnej biedzie. Ile jest zwyczajnie głodujących rodzin z dziećmi.
a Tusk to jeszcze pracuje w Sejmie, ma tam swój gabinet? Pamiętam, że hucznie się tam przeprowadzał, żeby zwiakszyć tempo prac, potem nie było mnie przez jakiś czas w Polsce i nie śledziłam wtedy poczynań tego sympatycznego aktora.
"Używanie przemocy do zmuszenia dziennikarza do zaniechania opublikowania materiału prasowego? Zabronienie nagrywania posła nie ma nic wspólnego z ze zmuszeniem do zaniechania publikacji"
proszę pomalutku przeczytać jeszcze raz artykuł. Wiem, że artkuły prawne mogą być trudne, ale śmiało. Szczególnie zwolnij czytając po wyrazie "albo", tylko pamietaj: trzeba to połączyć z początkowym zapisem artkułu.
Do dzieła, nie łam się. Nie każdy musi być w normie.
"Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej
- podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
dobrze, że Autor zwrócił na to uwagę. Od tego są blogerzy, żeby kazde niedociągnięcie wyciągać na światło dzienne.
Co do projektu: ma głównie minusy. Moim zdaniem oczywiście.
Sprowokowanie szczucznej rotacji na rynku mieszkań komunalnych.
"Patolgia" i tak dobrych mieszkań komunalnych nie dostanie, bo swoje straciła głównie przez zadłużenia. Teraz to tak się odbywa, że jak ktoś długu nie płaci, to zrywa się z nim umowę najmu i podaje do sądu o ekmisję. Sąd ekmisję zasądza, bo musi, po czym nakazuje rodzinę, czy osobę umieścić w lokalu socjalnym (czyli komunalnym, ale o niższym standardzie). Tych socjałek oczywiście nie ma, więc osoba nadal sobie w mieszkaniu, do którego nie ma już prawa przebywa. W myśl projektu nie będzie obowiązku zapisywania w wyroku sądowym o nakazie pzryznania socjałki.
Natomiast widzę niebezpieczeństwo takie, że rodziny, które nieco przekroczą próg dochodowy, albo metrażowy będą z dobrych lokali usuwani. No i najczęściej w rodzinach większych umowa najmu podpisana jest na dziadków. Jeśli oni umierają to rodzice ze swoimi z kolei dziećmi będą przeniesieni.
Pan Miki napisał tak o progach dochodowych, jakby sugerował, że to coś innego niż zwykłe kryterium. Pisze on: "Owa "minimalność" odnosi się do wysokości progu, a nie do wymagania, by najemca przynajmniej tyle zarabiał." Jest dokładnie odwrotnie. Próg dochodowy to zwykłe kryterium, czyli wymaganie, żeby przynajmiej tyle zarabiał.
Rzeczywiście zazwyczaj progi ustalane dla celów pomocy społecznej są ustalane jako te najwyższe. To znaczy np. że pomoc osobie się należy jeśli uzyskuje dochód (dla osoby samotnej) w wys. do 477zł/m-c. Jeśli ma więcej to może dostać, ale nie musi.
Natomiast w tym projekcie... musi to być błąd. Nie ma takiej możliwości, żeby przyznawano mieszkania komunalne osobom, które mają minimum jakiegoś tam dochodu. No ale tak teraz wygląda zapis i Autor ma rację.
Rozumiem, że ta ustawa miałaby zmienić bardzo trudną sytuację związaną z niewydolnoącią gmin w przyznawaniu i operowaniu mieszkaniami. Autor podał przykład, który w rzeczywistości może się wydarzyć. Do spraw dochodowych dorzuciłabym kwestię kryterium metrażowego, w mieszkaniach komunalnych wynosi 6 m.kw. powierzchni użytkowej na osobę :-) zatem nawet jak wdowa zmieści się w kryterium dochodowym to już niekoniecznie w metrażowym.
Poza tym, nawet jeśli przyjąć, że trzeba mieć dochód do tysiąca złotych na głowę (a więc zakładam, że w projekcie jest błąd) to na warszawskie warunki nieco okrutna opcja. Co jeśli matka ma 3100zł na trzy osoby. Co za to wynajmie w Wawie? Obskurną kawalerkę za 1500 i za resztę ma żyć?
rozumiem.
Każdego pracownika - również kierowcę - obowiązuje dyskrecja i poufność dotycząca danych osobowych. Nikt nie ma zaprzysiężenia, to wynika z ustawy.
Rozumiem też kwestię bezpieczeństwa. Jeszcze alkoholicy to pół biedy, ale bywają też przecież zaburzenia psychiczne...
Generalnie pracownik socjalny może powinien mieć takie przywileje jak służby mundurowe?...:-D
"Gdyby twoja żona głąbie, musiała często bywać w patalogicznych miejscach - odwoził byś ją tam, samą swoją obecnością tonując nastrój wizyty, no chyba, że chucherko jesteś."
Głąbie, jestem kobietą, i pracuję na co dzień z patologicznymi rodzinami.
"Chucherko" to twój mózg. ...
"samą swoją obecnością tonując nastrój wizyty" - dobre! widać, że nie wiesz o czym piszesz. zostaw temat, głąbie. ośmieszasz się.
może przedstawi Pan szczegółowe porównanie, przynajmniej głównych założeń, reformy emerytalnej w Niemczech i Polsce?
A także procedurę jej wprowadzenia (łącznie z czasem, jaki był wymagany na konsultacje).
Takie puste stwierdzenie, że w Niemczech "rozpoczelo sie podnoszenie wieku emerytalnego do 67 roku zycia" i "ani w niemczech ani w szwecji specjalnych niepokojow spolecznych nie bylo" niewiele tłumaczy.
"Gostki piszące o łamaniu prawa w kwestii znajomości adresów pod które wozisz pracownika kuratorium nie mają pojęcia jak bredzą."
pracownika kuratorium??? wiesz o czym piszesz głąbie? Pan Miki pisał o tym, że wozi żonę do klientów pomocy społecznej. Jeśli żona powiedziała mu adres klienta to złamała prawo - i tyle w temacie. No chyba, że pan Miki jest pracownikiem OPS, ale tu już chyba wyjaśniliśmy, że nie.
Nie ma Pan wiedzy.
"Po objęciu przez moją żonę rejonu podopieczni pisali skargi, że ich nachodzi w mieszkaniach, a poprzedni pracownik tego nie robił. Resztę sobie dopowiedz."
no to sumienny pracownik.
I żona w takim razie się ze mną zgodzi, że nie zawsze jest tak, że tylko ludzie żerujący na wsparciu (tak miernym, ale jednak) korzystają.
Proszę przeczytać przyklad, który podałam autorowi. To jest właśnie ten bajzel. Facet nie być pasożytem, chce wynająć od państwa lokal (może być wyższy czynsz), a nie na rynku komercyjnym, bo go nie stać, i nie chce przenosić się z synami z jednego miejsce na drugie. I tak dużo chłopcy złego przeżyli. No i choroba jednego z nich.
Ten kraj jest chory. A rządy Platformy tego nie leczą. Niestety.
"patologia z zasady spełnia kryteria. To normalni, starający się zarobić na siebie i swoje dzieci mają problemy."
no właśnie Panie Miki. Ludzie, którzy się starają, ale mimo tego nie zawsze mają dobrą sytuację i potrzebują wsparcia Państwa, dostają najbardziej po d...
I o tym jest ten wpis autora. Już jest źle, będzie jeszcze gorzej, jesli nowe zpaisy wejdą w życie. Niech pan je poczyta.
"O tym, że mamusi od dwóch tygodni nie było, wiem nieoficjalnie - pojawiła się dopiero w kilka godzin po pożarze w szpitalu. Były konkubent był w papierach oficjalnym ojcem jednego czy dwójki."
No dobra, historia, którą Pan przedstawił uległa znacznej modyfikacji. Najpierw Pan pisał, że matka "nie stawiała się" do sądu sugerując, że miało to miejsce kilkakrotnie.
Rozumiem, że rodzina była pod opieką pracownika socjalnego i kuratora, ale nie było tak źle, żeby dzieci natychmiast odbierać tylko normalnym trybem zawnioskowano o odebranie praw rodzicielskich (bo była mało wydolna wychowawczo). No ok. Tyle, że dzieci przez dwa tygodnie były z konkubentem, który jest ojcem tylko części z nich - jednego lub dwojga. I co przez te dwa tygodnie? Echo? Zero kuratora, zero pracownika? W czasie, gdy sprawa jest na wokandzie? O kurcze, niezły bajzel. W Warszawie (nie wszędzie), ale jednak w większości dzielnic, w takiej sytuacji, jeśli pracownik nie jest w stanie stwierdzić zaniedbania i odebrać dzieci natychmiast, to odwiedza rodzinę minimum raz w tygodniu (lub dwa) plus kurator minimum raz w tygodniu - w sytuacji takiej jak ta - wyjątkowej, gdy nalezy monitorować intensywnie sytuację dzieci. Nie doszłoby do tragedii.
"Lokale przydziela komisja, ale burmistrz ma na nią wystarczający wpływ"
Lokale przyznaje zarząd, po zasiegnięciu opinii komisji, ktora z kolei ten ma swoje procedury. Burmistrz ma wpływ? Co to znaczy? Platforma przecież trzyma standardy, chyba nikt bez kolejki nie wejdzie na lokal z zasobów gminy.
To miło, że wozi pan żonę. Obowiązkiem pracownika socjalnego jest przeprowadzanie wywiadu w środowisku. Nie wolno go robić przy buirku, więc żadna chwała. Ale chyba mieszka Pan w małej gminie, więc rozumiem, że takie uchybienia mają tam miejsce. Nie powinien Pan wiedzieć pod jaki adres jedzie żona, bo to przestępstwo, za które może być ona zwolniona.
w kolejny kwiatek z czasów dawniejszych jestem w stanie uwierzyć. Chociaż nie dokłanie tak wygladała pewnie procedura, ale sama kwestia przydzialu węgla do mieszkania, które nie ma pieca była możliwa.
Niech Pan zobaczy jaką nędzę (nie w sensie biedy) tego kraju Pan obnaża.
"Odbierano nie za przemoc, tylko za niewydolność."
Ustawa o przeciwdzialaniu przemocy nie dotyczy tylko spraw przemocowych. Chodzi też o zaniedbania dzieci np. pozostawienie bez opieki. Bo jak rozumiem zostawiła dzieci z byłym konkubentem, który nie był formalnym opiekunem, zatem je w świetle prawa opuściła. Poza tym, jeśli niewydolość wychowawcza jest drastycznie mocna, traktowana jest z mocy tej samej ustawy jako zaniedbanie i sory, ale odbiera się dzieci, i to szybciutko. Więc kłamie Pan, albo tam u Pana nawet ten chory system nie działa.
Rodziną zastępczą została napita babcia? Gdzie Pan żyje? Niech pan się nie ośmiesza? I kto wydał zgodę na taką rodzinę? Jaki sąd, jaki PCPR?
Kłamczuszek dalej brnie. Jak przewidywałam.
Trzeba było zaznaczyć na początku, że nie zna Pan do końca sprawy.
"I nader często wygrywa, bo burmistrz dla świętego spokoju każe przydzielić."
system opiekuńczy naszego Państwa jest katastrofą, ale mimo wszystko obowiązują jakieś procedury. Żaden burmistrz nie zrobi nic wbrew prawu dla świętego spokoju. Burmisrz sam nie przydziela lokalów.
Kłamczuszku.
nie wpadnę do Pana, dzięki za zaproszenie. Wiem, że nie jest Pan pracownikiem socjalnym, bo takich głupot nikt pracujący w tym zawodzie by nie pisał.
Nie wpadnę do Pana, bo nic mi Pan nie powie. Obowiązuje ochrona danych osobowych i dziwię się, że Pana "gorsza połowa" opowiada Panu o sprawach zawodowych.
Poza tym myślę, że celowo wprowadza Pan ludzi w błąd, a z kłamcami nie ma sensu rozmwiać. Kłamie Pan tu jak najęty i będzie Pan to robił nadal.
Mi wystarczy informacja podana przez Pana:
"Kurator występuje do sądu po raz kolejny o odebranie pozostałej przy życiu dwójki - całej piątki nie udało się odebrać wcześniej, bo mamusia nie stawiała się w sądzie."
Biedne to Państwo co to bandziora może siłą do Sądu sprowadzić, a mamusi nie. Pomijam obowiązującą ustawę o przeciwdziałaniu przemocy, na mocy której można mamusi odebrać dziecko bez jej zgody natychmiast. Są też inne przepisy, ktore nie dopuściłyby do takiej sytuacji. Tyle, że ta sytuacja JEST NIEPRAWDZIWA.
Pan to ZMYŚLIŁ, a teraz Pan głupio pisze, że MÓGŁ SIĘ POMYLIĆ.
ło mój Boże, idź Pan popracuj za swoją kierownicą, nie pisz bzdur.
@moher.do.bulu
"ZAWSZE niosły ze sobą bestialstwo, zezwierzęcenie, głód, krew, łzy i miliony ofiar, często okrutnie mordowanych, nigdy nie tylko nie osiągając zakładanych celów, ale nawet o milimetr do nich nie przybliżając..."
Autorze, proszę odpowiedzieć na pytanie @Beem.Deep
@Mr.Spock
"Bez przesady." _ Mr. Spock
gdzieś wyżej napisał Pan o tym, że innym brak argumentów. To: "bez przesady" to Pana argumenty? Hę?
Pracuję w pomocy społecznej i zapewnima jest dramat. Nie będę opisywac przypadków, proszę zajrzeć do odpowiednich raportów mówiących o poziomie życia Polaków. Ile z nich żyje w skrajnej biedzie. Ile jest zwyczajnie głodujących rodzin z dziećmi.
@Janusz40
@Marek Zegarek
proszę pomalutku przeczytać jeszcze raz artykuł. Wiem, że artkuły prawne mogą być trudne, ale śmiało. Szczególnie zwolnij czytając po wyrazie "albo", tylko pamietaj: trzeba to połączyć z początkowym zapisem artkułu.
Do dzieła, nie łam się. Nie każdy musi być w normie.
"Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej
- podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
@Halo
@Halo
Co do projektu: ma głównie minusy. Moim zdaniem oczywiście.
Sprowokowanie szczucznej rotacji na rynku mieszkań komunalnych.
"Patolgia" i tak dobrych mieszkań komunalnych nie dostanie, bo swoje straciła głównie przez zadłużenia. Teraz to tak się odbywa, że jak ktoś długu nie płaci, to zrywa się z nim umowę najmu i podaje do sądu o ekmisję. Sąd ekmisję zasądza, bo musi, po czym nakazuje rodzinę, czy osobę umieścić w lokalu socjalnym (czyli komunalnym, ale o niższym standardzie). Tych socjałek oczywiście nie ma, więc osoba nadal sobie w mieszkaniu, do którego nie ma już prawa przebywa. W myśl projektu nie będzie obowiązku zapisywania w wyroku sądowym o nakazie pzryznania socjałki.
Natomiast widzę niebezpieczeństwo takie, że rodziny, które nieco przekroczą próg dochodowy, albo metrażowy będą z dobrych lokali usuwani. No i najczęściej w rodzinach większych umowa najmu podpisana jest na dziadków. Jeśli oni umierają to rodzice ze swoimi z kolei dziećmi będą przeniesieni.
@ironiczny anglosas @Miki
Rzeczywiście zazwyczaj progi ustalane dla celów pomocy społecznej są ustalane jako te najwyższe. To znaczy np. że pomoc osobie się należy jeśli uzyskuje dochód (dla osoby samotnej) w wys. do 477zł/m-c. Jeśli ma więcej to może dostać, ale nie musi.
Natomiast w tym projekcie... musi to być błąd. Nie ma takiej możliwości, żeby przyznawano mieszkania komunalne osobom, które mają minimum jakiegoś tam dochodu. No ale tak teraz wygląda zapis i Autor ma rację.
Rozumiem, że ta ustawa miałaby zmienić bardzo trudną sytuację związaną z niewydolnoącią gmin w przyznawaniu i operowaniu mieszkaniami. Autor podał przykład, który w rzeczywistości może się wydarzyć. Do spraw dochodowych dorzuciłabym kwestię kryterium metrażowego, w mieszkaniach komunalnych wynosi 6 m.kw. powierzchni użytkowej na osobę :-) zatem nawet jak wdowa zmieści się w kryterium dochodowym to już niekoniecznie w metrażowym.
Poza tym, nawet jeśli przyjąć, że trzeba mieć dochód do tysiąca złotych na głowę (a więc zakładam, że w projekcie jest błąd) to na warszawskie warunki nieco okrutna opcja. Co jeśli matka ma 3100zł na trzy osoby. Co za to wynajmie w Wawie? Obskurną kawalerkę za 1500 i za resztę ma żyć?
@Starosta Melsztyński
Po prostu pan nie wie.
@Miki
Każdego pracownika - również kierowcę - obowiązuje dyskrecja i poufność dotycząca danych osobowych. Nikt nie ma zaprzysiężenia, to wynika z ustawy.
Rozumiem też kwestię bezpieczeństwa. Jeszcze alkoholicy to pół biedy, ale bywają też przecież zaburzenia psychiczne...
Generalnie pracownik socjalny może powinien mieć takie przywileje jak służby mundurowe?...:-D
@contri
Głąbie, jestem kobietą, i pracuję na co dzień z patologicznymi rodzinami.
"Chucherko" to twój mózg. ...
"samą swoją obecnością tonując nastrój wizyty" - dobre! widać, że nie wiesz o czym piszesz. zostaw temat, głąbie. ośmieszasz się.
@Starosta Melsztyński
A także procedurę jej wprowadzenia (łącznie z czasem, jaki był wymagany na konsultacje).
Takie puste stwierdzenie, że w Niemczech "rozpoczelo sie podnoszenie wieku emerytalnego do 67 roku zycia" i "ani w niemczech ani w szwecji specjalnych niepokojow spolecznych nie bylo" niewiele tłumaczy.
@contri
pracownika kuratorium??? wiesz o czym piszesz głąbie? Pan Miki pisał o tym, że wozi żonę do klientów pomocy społecznej. Jeśli żona powiedziała mu adres klienta to złamała prawo - i tyle w temacie. No chyba, że pan Miki jest pracownikiem OPS, ale tu już chyba wyjaśniliśmy, że nie.
Nie ma Pan wiedzy.
@Miki
no to sumienny pracownik.
I żona w takim razie się ze mną zgodzi, że nie zawsze jest tak, że tylko ludzie żerujący na wsparciu (tak miernym, ale jednak) korzystają.
Proszę przeczytać przyklad, który podałam autorowi. To jest właśnie ten bajzel. Facet nie być pasożytem, chce wynająć od państwa lokal (może być wyższy czynsz), a nie na rynku komercyjnym, bo go nie stać, i nie chce przenosić się z synami z jednego miejsce na drugie. I tak dużo chłopcy złego przeżyli. No i choroba jednego z nich.
Ten kraj jest chory. A rządy Platformy tego nie leczą. Niestety.
@Miki- już tak na koniec
no właśnie Panie Miki. Ludzie, którzy się starają, ale mimo tego nie zawsze mają dobrą sytuację i potrzebują wsparcia Państwa, dostają najbardziej po d...
I o tym jest ten wpis autora. Już jest źle, będzie jeszcze gorzej, jesli nowe zpaisy wejdą w życie. Niech pan je poczyta.
@Miki
No dobra, historia, którą Pan przedstawił uległa znacznej modyfikacji. Najpierw Pan pisał, że matka "nie stawiała się" do sądu sugerując, że miało to miejsce kilkakrotnie.
Rozumiem, że rodzina była pod opieką pracownika socjalnego i kuratora, ale nie było tak źle, żeby dzieci natychmiast odbierać tylko normalnym trybem zawnioskowano o odebranie praw rodzicielskich (bo była mało wydolna wychowawczo). No ok. Tyle, że dzieci przez dwa tygodnie były z konkubentem, który jest ojcem tylko części z nich - jednego lub dwojga. I co przez te dwa tygodnie? Echo? Zero kuratora, zero pracownika? W czasie, gdy sprawa jest na wokandzie? O kurcze, niezły bajzel. W Warszawie (nie wszędzie), ale jednak w większości dzielnic, w takiej sytuacji, jeśli pracownik nie jest w stanie stwierdzić zaniedbania i odebrać dzieci natychmiast, to odwiedza rodzinę minimum raz w tygodniu (lub dwa) plus kurator minimum raz w tygodniu - w sytuacji takiej jak ta - wyjątkowej, gdy nalezy monitorować intensywnie sytuację dzieci. Nie doszłoby do tragedii.
@Miki
Lokale przyznaje zarząd, po zasiegnięciu opinii komisji, ktora z kolei ten ma swoje procedury. Burmistrz ma wpływ? Co to znaczy? Platforma przecież trzyma standardy, chyba nikt bez kolejki nie wejdzie na lokal z zasobów gminy.
To miło, że wozi pan żonę. Obowiązkiem pracownika socjalnego jest przeprowadzanie wywiadu w środowisku. Nie wolno go robić przy buirku, więc żadna chwała. Ale chyba mieszka Pan w małej gminie, więc rozumiem, że takie uchybienia mają tam miejsce. Nie powinien Pan wiedzieć pod jaki adres jedzie żona, bo to przestępstwo, za które może być ona zwolniona.
w kolejny kwiatek z czasów dawniejszych jestem w stanie uwierzyć. Chociaż nie dokłanie tak wygladała pewnie procedura, ale sama kwestia przydzialu węgla do mieszkania, które nie ma pieca była możliwa.
Niech Pan zobaczy jaką nędzę (nie w sensie biedy) tego kraju Pan obnaża.
@Miki
Ustawa o przeciwdzialaniu przemocy nie dotyczy tylko spraw przemocowych. Chodzi też o zaniedbania dzieci np. pozostawienie bez opieki. Bo jak rozumiem zostawiła dzieci z byłym konkubentem, który nie był formalnym opiekunem, zatem je w świetle prawa opuściła. Poza tym, jeśli niewydolość wychowawcza jest drastycznie mocna, traktowana jest z mocy tej samej ustawy jako zaniedbanie i sory, ale odbiera się dzieci, i to szybciutko. Więc kłamie Pan, albo tam u Pana nawet ten chory system nie działa.
Rodziną zastępczą została napita babcia? Gdzie Pan żyje? Niech pan się nie ośmiesza? I kto wydał zgodę na taką rodzinę? Jaki sąd, jaki PCPR?
Kłamczuszek dalej brnie. Jak przewidywałam.
Trzeba było zaznaczyć na początku, że nie zna Pan do końca sprawy.
Rusznikarz? jakaś jaśniejsza Pana strona :-)
@Miki
system opiekuńczy naszego Państwa jest katastrofą, ale mimo wszystko obowiązują jakieś procedury. Żaden burmistrz nie zrobi nic wbrew prawu dla świętego spokoju. Burmisrz sam nie przydziela lokalów.
Kłamczuszku.
@Miki
Nie wpadnę do Pana, bo nic mi Pan nie powie. Obowiązuje ochrona danych osobowych i dziwię się, że Pana "gorsza połowa" opowiada Panu o sprawach zawodowych.
Poza tym myślę, że celowo wprowadza Pan ludzi w błąd, a z kłamcami nie ma sensu rozmwiać. Kłamie Pan tu jak najęty i będzie Pan to robił nadal.
Mi wystarczy informacja podana przez Pana:
"Kurator występuje do sądu po raz kolejny o odebranie pozostałej przy życiu dwójki - całej piątki nie udało się odebrać wcześniej, bo mamusia nie stawiała się w sądzie."
Biedne to Państwo co to bandziora może siłą do Sądu sprowadzić, a mamusi nie. Pomijam obowiązującą ustawę o przeciwdziałaniu przemocy, na mocy której można mamusi odebrać dziecko bez jej zgody natychmiast. Są też inne przepisy, ktore nie dopuściłyby do takiej sytuacji. Tyle, że ta sytuacja JEST NIEPRAWDZIWA.
Pan to ZMYŚLIŁ, a teraz Pan głupio pisze, że MÓGŁ SIĘ POMYLIĆ.
ło mój Boże, idź Pan popracuj za swoją kierownicą, nie pisz bzdur.