PiS jest rzeczywiście partią konserwatywną. Konserwuje socjalizm, ten siermiężny - w stylu Gomułki. Tylko nazwa jest teraz inna: Zamiast Polski socjalistycznej grozi nam Polska solidarna.
O prezydencji mówi cały świat - także półkula południowa, więc dlaczego jest to Najlepszy Rząd tylko na jednej półkuli? Na całej kuli ziemskiej!!! Trzeba jeszcze tylko opanować internet i bardziej skutecznie wdrażać założenia dr. Goebelsa.
To w końcu Michnik wyszedł z projekcji, czy nie wyszedł? Bo przecież to jest najważniejsze, a nie to, czy Michnik był zniesmaczony, czy też wyszedł demonstracyjnie. Obu Panom chyba puszczają nerwy.
Politykę zagraniczną robi się w ciszy gabinetów, a nie przed kamerami. Tak było, jest i będzie. Wysnuwanie pochopnych wniosków z tego, co politycy mówią przed kamerami, jest zwykłą naiwnością lub po prostu ignoranctwem.
Ale za to "Stolyca" uczciła terrorystę Maschadowa. Widocznie bardziej zasłużył się dla Polski. A pomyslodawcą tego był nie byle kto, bo największy Polak w dziejach - sam Lech Kaczyński.
Przecież traktat lizboński został wynegocjowany i podpisany przez samego Lecha Kaczyńskiego, po czym ogłoszony jako wielki sukces. O co więc chodzi? Pan Van Rompuy jest konsekwencją tego traktatu. Nie ustępuje mu w "charyzmie" p. Ashton, ministerka od spraw zagranicznych Unii. Równie dobrze mogłaby ją zastąpić p. Fotyga.
Wg mnie nie ma co narzekać. Takie władze Unii świadczą tylko o tym, że cała idea jednego europejskiego państwa legła w gruzach. Tak naprawdę nikt tego nie chce. I dobrze! Wystarczy unia ekonomiczna i traktat z Schengen.
Proszę się nie zniechęcać. Dużo ludzi czyta Pana teksty, lecz niekoniecznie je komentuje. Teksty są ciekawe, gdyż wpisują się w pewną lukę, wytworzoną niestety przez środki masowej dezinformacji. Wszystkiego dobrego i więcej optymizmu w przyszłym roku.
Najbardziej prawdopodobna jest grupa VII, czyli antykaczyści. Jeśli chodzi o poglądy ekonomiczne obaj panowie K. niewiele się różnią, obaj są też piłsudczykami, a więc socjalistami. Różnią się trochę w odniesieniu do spraw obyczajowych, ale te w Polsce niewiele znaczą, gdyż pod tym względem Polacy są konserwatywni. Chodziło o wybranie Nie-Kaczyńskiego. Najprawdopodobniej J. Kaczyński przegrałby z każdym innym kandytatem w drugiej turze. Przez 2 lata PiS miał wszystko: premiera, prezydenta, Bank Centralny, telewizję, o. Dyrektora i co? Zmieniło się coś? Wygląda na to, że to tylko kolejny teatrzyk kolesi spod Okrągłego Stołu. Ludzie przyzwyczaili się już do tego, że wyboru nie ma żadnego i szanse na realne zmiany są żadne. Kaczyński był zbyt kłótliwy, a większość ludzi tego po prostu nie lubi. On tego nie zrozumiał już po ostatnich wyborach.
Jak widać dla zwolenników PiS-u i braci Kaczyńskich jedynym wyjaśnieniem katastrofy jest zamach "ruskich" i współudział w nim Tuska. Tylko takie stwierdzenie oznaczałoby 100% wyjasnienie katastrofy.
Ze stenogramów natomiast wynika,że na wysokości 100 metrów piloci nie widzieli ziemi, więc nie mieli prawa podchodzić do lądowania. Powinni byli odlecieć, i tyle. W samolocie o wszystkim decyduje tan. Czy były naciski, czy nie, to sprawa drugorzędna. Kapitan podjął decyzje o lądowaniu i wina spada na niego. To, że niektórzy piloci nie wypowiadają się krytycznie o pilotach Tu-154, świadczy tylko o ich solidarności zawodowej. Lekarz na innego lekarza nic złego nie powie, podobnie prawnik na prawnika, nauczyciel na nauczyciela itp.
Lech Kaczyński nie był ani złym, ani dobrym prezydentem. Był po prostu przeciętny. Do negatywnej strony jego prezydentury należy zaliczyć traktat lizboński, który sam wynegocjował i podpisał ogłaszając ten fakt jako wielki sukces. Traktat ten, jeżeli już musiał być podpisany, to na znacznie lepszych warunkach. Druga sprawa to kompletne ignorowanie ludobójstwa na Wołyniu, przy jednoczesnym uwypuklaniu zbrodni katyńskiej. Bądź co bądź na Wołyniu zamordowano znacznie więcej naszych rodaków niż w Katyniu. Mordowano przy tym nie wojskowych, czyli swoich wrogów, lecz wszystkich jak leci. W tym wypadku p. Prezydent bał się słowa "ludobójstwo" jak przysłowiowy diabeł święconej wody, bo ważne było tzw. strategiczne partnerstwo z Ukrainą. W nagrodę takiego "miękkiego" traktowania Ukrainy było uhonorowanie Stefana Bandery przez prezydenta Ukrainy. Czy o to Lechowi Kaczyńskiemu chodziło?
Nieszczęście zbliża ludzi i łagodzi obyczaje. Miejmy nadzieję, że to tragiczne wydarzenie zmieni polską politykę na lepsze. Oby tylko nie było tak, jak po śmierci Jana Pawła II - atmosfera po Jego śmierci nie przetrwała niestety długo.
Uwagi Pana, to przykład rusofobii.
1. Rada Najwyższa Związku Sowieckiego już przeprosiła za mord katyński.
2. To Rosja i Rosjanie byli największymi ofiarami bolszewików i stalinistów.
3. Dlaczego ludobójstwo? Przecież polskich oficerów mordowano nie dlatego, że byli Polakami, lecz dlatego, że byli oficerami wrogiego państwa - przecież nie mordowali wszystkich Polaków. Skąd wzięłaby się armia Andersa? Chyba, że to była armia agentów. Katyń to morderstwo jeńców wojennych.
4. A może by tak Polacy przeprosili Rosjan za Dzierżyńskiego? Przecież to wybitny Polak. A Wasilewska, Róża Luksemburg i cała komunistyczna menażeria?
5. A Nordstream powstaje na życzenie Polaków! Ma Pan krótką pamięć. Wystarczy sięgnąć do rządów "charyzmatycznego" premiera Buzka i przypomnieć sobie jak to Polacy upierali się, żeby Jamal II był prowadzony przez Ukrainę, czego Rosja z wiadomych względów nie mogła zaaprobować. Gdzie są teraz ci polscy "eksperci", ktorzy twierdzili, że rury przez Bałtyk nie da się wybudować?
Tak się składa, że Pan też jest "stuprocentowo przewidywalny". Czy Pan się nad tym zastanawiał? Przecież każdy, kto ma sprecyzowane poglądy, jest przewidywalny. I jest to cecha pozytywna.
Polska jest teraz tylko gubernią, a Lech Kaczyński gubernatorem. Sam podpisał traktat lizboński, więc teraz zrobi to, co mu każe Bruksela. Mocarstwowe aspiracje musi odłożyć do lamusa.
Wszystko to jest piękne, ale bez euro. Wprowadzając taki system państwo powinno mieć własną walutę. Im więcej walut, tym lepiej. Dlaczego wolny rynek ma być tłamszony monopolem walutowym? Na dodatek obcym!
Ostatni akapit o CBA jest jak najbardziej słuszny. Natomiast analiza zeznań, na pewno znacznie ciekawsza niż same zeznania, jest nudna, jak cała zresztą komisja. Cała ta "afera" nie zasługuje na taki rozgłos i jej efekty będą mizerne. Ważniejsza jest komisja ds. Olewnika. Tam wychodzą na jaw interesujące nowe fakty świadczące o przenikaniu mafii do struktur państwa i wymiaru sprawiedliwości, czyli o gniciu państwa, jak to celnie kiedyś Pan określił. Tymi sprawami jednak "niezależni" dziennikarze zajmują się pobieżnie. Po prostu sprawa jest dość daleko od warszawki, więc nie ma się czym zajmować. Nawet p. Wasserman wolał komisję, w której można bić pianę i naparzać się z przeciwnikami politycznymi. Przypuszczam, że gdy wybuchnie afera stadionowa związana z Euro 2012, to znowu zobaczymy p. Wassermana w akcji. Parcie "na szkło" jest u tego gościa najważniejsze.
Ciekawy wpis na ten sam temat p. Waldemara Rajcy:
http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/
Coraz więcej ludzi ma podobne zdanie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku gwiazda p. Owsiaka zblednie. Jak długo ludzie dadzą się nabierać na takie proste chwyty?
Konserwtyzm PiS-u?
Najlepszy Rząd na Półkuli Północnej
Michnik
Polacy
Polityka zagraniczna
Nie ma Reagana
Traktat lizboński
Wg mnie nie ma co narzekać. Takie władze Unii świadczą tylko o tym, że cała idea jednego europejskiego państwa legła w gruzach. Tak naprawdę nikt tego nie chce. I dobrze! Wystarczy unia ekonomiczna i traktat z Schengen.
Życzenia
Antykaczyści
Zamach
Ze stenogramów natomiast wynika,że na wysokości 100 metrów piloci nie widzieli ziemi, więc nie mieli prawa podchodzić do lądowania. Powinni byli odlecieć, i tyle. W samolocie o wszystkim decyduje tan. Czy były naciski, czy nie, to sprawa drugorzędna. Kapitan podjął decyzje o lądowaniu i wina spada na niego. To, że niektórzy piloci nie wypowiadają się krytycznie o pilotach Tu-154, świadczy tylko o ich solidarności zawodowej. Lekarz na innego lekarza nic złego nie powie, podobnie prawnik na prawnika, nauczyciel na nauczyciela itp.
Prezydent
Nieszczęście
Rusofobia
1. Rada Najwyższa Związku Sowieckiego już przeprosiła za mord katyński.
2. To Rosja i Rosjanie byli największymi ofiarami bolszewików i stalinistów.
3. Dlaczego ludobójstwo? Przecież polskich oficerów mordowano nie dlatego, że byli Polakami, lecz dlatego, że byli oficerami wrogiego państwa - przecież nie mordowali wszystkich Polaków. Skąd wzięłaby się armia Andersa? Chyba, że to była armia agentów. Katyń to morderstwo jeńców wojennych.
4. A może by tak Polacy przeprosili Rosjan za Dzierżyńskiego? Przecież to wybitny Polak. A Wasilewska, Róża Luksemburg i cała komunistyczna menażeria?
5. A Nordstream powstaje na życzenie Polaków! Ma Pan krótką pamięć. Wystarczy sięgnąć do rządów "charyzmatycznego" premiera Buzka i przypomnieć sobie jak to Polacy upierali się, żeby Jamal II był prowadzony przez Ukrainę, czego Rosja z wiadomych względów nie mogła zaaprobować. Gdzie są teraz ci polscy "eksperci", ktorzy twierdzili, że rury przez Bałtyk nie da się wybudować?
Autor
Lech
Autorytety
Mąż stanu
Euro
CBA
ciekawy wpis
http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/
Coraz więcej ludzi ma podobne zdanie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku gwiazda p. Owsiaka zblednie. Jak długo ludzie dadzą się nabierać na takie proste chwyty?