"To były piękne dni
PO prostu piękne dni
Sam Stefan dawał mi w kampanii twarz
Czy teraz powie won
Czy teraz powie won
I kwiaty czy do celi przyśle On..."
Niebo złote ci otworzę,
w którym ciszy biała nić
gdy w smoleńskim lesie orzech
z hukiem pęknie... A nam żyć
zielonymi listeczkami,
śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
nie ukaże jądro ciemne zdrajców
świt
Tańczą Germanie i Rosjanie
na moście sur Pologne
Jeno wyjmij mi z mych oczu
Szkło bolesne - "kondominium"
Wzdyż Jarosław je wbrew wtłoczył
Liberałów opiniom
Jeno odmień te Polaki
Przemień je w przelotne ptaki
Zetrzyj słowo Targowica
Jak siwiznę
Z skroni mej
Tytuł notki jest niekompatybilny z treścią ( spodziewalibyśmy się analizy "psychologiczno-etycznej" pracowników Gazety Wyborczej,jej czytelników, "zadumy nad nieodgadnionymi szlakami" pewnej kategorii ludzi)
Tak więc tytuł powinien raczej brzmieć "Komu jest potrzebna Gazeta Polska"
A wracając do niekompatybilnego tytułu
Gazeta Wyborcza jest potrzebna również p. Stanisławowi Michalkiewiczowi. Powiedział swego czasu na spotkaniu z Polonią
(zapis ze słuchu):
"Wiecie Państwo...ja na przykład... jak nie wiem... na wiele rzeczy nie mam wyrobionego poglądu , staram sobie wyrabiać pogląd... taki własny, ale czasami nie zdążę.. nie mam ..to zawsze czytam, co Gazeta Wyborcza pisze na ten temat... i nigdy się nie zawiodłem ...jak oni chwalą to już wiem ,że trzeba się od tego trzymać z daleka i nigdy...nigdy, w żadnym wypadku się nie zawiodłem...to jest taka dyrektywa ogólna " (tu śmiech i oklaski na sali)
Aj Libicki, nie dosyć, że spiżowe słowa tow. Stalina przypisaliście tow. Leninowi, to jeszcze przywołujecie obrazy z przeszłości, (której ślad dłoń nasza zmiata!- wy zabyli?).
Nu, ale dobra, niech Wam będzie przeszłość , tylko po co sięgać do jezuickiej istorji i jakichś monasterów skoro mamy własną (bliższa koszula ciału - u was jest takie przysłowie ?)
Pamiętacie jak nasi szli na Warszawę w 1920? Pamiętacie nasz Komitet, który zainstalował się wtedy na jakiejś ichniej parafii?
Nu dobra, był chroniony, ale tylko trocha, ZA MAŁO! NIE BYŁO KORDONA! Musieli uciekać...szła nawała "wolnych Poljaków"...wiecie.
(jacy oni wolni, wolność niosła nasza Armia)
I dlatego słusznie przywołujecie potrzebę wzmożenia obrony naszych placówek!
Partia uczy się na błędach i wypaczeniach!
Żeb już więcej te "wolne Poljaki" z nas i was się śmiali jak wtedy.
Ten ich Żeromski, pamiętacie...
"Przyszli władcy Polski i Warszawy, według relacji wszystkich obecnych, byli otoczeni silną strażą, która z nabitą bronią pilnowała ich kwatery na plebanii, jeździli znakomitym i wytwornym automobilem, jedli i pili doskonale, spali wygodnie"...
"Na odgłos strzałów, rozlegających się za Bugiem, dr Julian Marchlewski, jego kolega Feliks Dzierżyński...dali drapaka z Wyszkowa. Pozostał po nich tylko wielki swąd spalonej benzyny, trocha cukru"...
A propos Hunów Europy przypomina się wiersz-apel R. Kiplinga z początku 1914 roku
Wprawdzie dla Kiplinga Hunami ówczesnej Europy byli Niemcy (nie raczy nawet ich inaczej nazwać),
ale większość słów o niszczeniu wartości, potrzebie reagowania i ofiary fits perfectly również dzisiaj,
zwłaszcza ten przejmujący początek;
"For all we have and are,
For all our children's fate,
Stand up and take the war.
The Hun is at the gate!"
Poniżej świetna recytacja całości, ale nie wiem czy i jak się wklei
więc link:
http://www.youtube.com/watch?v=3hdoevUhf1k&feature=related
Nie dalej jak w styczniu wyskoczył i oświadczył (najwidoczniej w swoim imieniu), że nikt nie traktuje p. Macierewicza poważnie. Napisał o tym p. Michalkiewicz:
"poseł Paweł Olszewski z PO oświadczył, że „nikt” nie traktuje posła Macierewicza poważnie. Pomijam już to, skąd poseł Olszewski może wiedzieć takie rzeczy - bo takie kategoryczne stwierdzenia dowodzą raczej, że po prostu nie wie, co mówi - ale nie ma racji merytorycznie. Poseł Macierewicz w 1979 roku, a więc wtedy, kiedy poseł Olszewski dopiero się urodził, był znaną postacią w opozycji demokratycznej, gdzie trzeba było mieć trochę więcej odwagi i charakteru, niż jest potrzebne do zostania posłem Platformy Obywatelskiej - bo tu podobno wystarcza udawać głupszego od szefa"
Po jakiejś chwili czyta się to jak streszczenie jakiegoś skeczu Monty Pythona.
To byłaby pierwsza część przeplatana scenkami z tymi wszystkimi makagigi z przebieraniem dziecka
i poważnymi wypowiedziami postępowych psychologów
A w części drugiej...
Widzimy dorosłego Aleksandra, który po obejrzeniu dokumentacji
ze swego "dzieciństwa" wstaje i daje mocno po pysku każdemu z eksperymentatorów tak że nie można ich odróżnić
i radośnie woła;
że ktoś coś gdzieś jakoś mimochodem tyci tyci słówkiem półsłówkiem półgębkiem wspomni napomknie nadmieni
tak li tylko gwoli prawdy tak li tylko gwoli jakiejś elementarnej uczciwości dziennikarskiej by nie rzec ludzkiej
wobec tylu ofiar komunizmu ten epizod w życiorysie poetessy
choćby że "był jak szpilka w lesie"
...
jedźmy nikt nie woła
Ps
@Mona 20:08
Ona chyba myślała Platonem - "nienawidzę motłochu i unikam go"
Raczej Horacym; 'odi profanum vulgus et arceo'
gwoli ścisłości
Wielki Brat wie, że w zasadzie wszystko sprowadza się do tzw. przekazu
Jak cię przekażą tak cię piszą
Byłoby dobrze jakby ktoś z tutejszych blogerów opracował takie "Dziesięcioro przEkazań" dla dziennikarzy
czyli w sposób zwięzły sprecyzował metody,
które już i tak stosują kierując się li tylko tzw. węchem
a tak mieliby to na piśmie, powiesili sobie nad biurkiem
łóżkiem czy w szafce na ubrania w redakcji
Zapewne ktoś wyposażył posła_nkę w instrukcję takiego zwracania się do O.Rydzyka na komisji a tu takie coś...
ktoś kto teraz najgłośniej protestuje i wysyła p. Dziedziczaka
do komisji etyki...
i idąc wbrew swojej myśli lewicowej nawet podpisy zbieram
I jeszcze dodam, że TV Trwam nigdy nie robi żadnych mecyji z udostępnianiem
transmisji z różnych naukowych paneli dyskusyjnych jeśli ma takowe
w swojej wyższej szkole kultury medialnej, nie mówiąc już o Radio Maryja
A tymczasem jak się dowiaduję ( dobrze wiedzieć co u wroga w trawie piszczy):
w klubie Hybrydy odbył się panel dyskusyjny Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczpospolitej pt.
"Kondominium, stan europejski czy wolna Rzeczpospolita?", w którym uczestniczyli: Anna Fotyga, Stefan Hambura, Ryszard Legutko, Bogdan Musiał, Piotr Naimski, Wiktor Ross. Wśród gości specjalnych byli: Antoni Macierewicz, Marek Magierowski, Piotr Semka, Witold Waszczykowski i Bronisław Wildstein. Spotkanie prowadził prof. Zdzisław Krasnodębski.
I proszę sobie wyobrazić, że prawiccy panowie położyli ban na jakiekolwiek retransmisje, relacje video i mp3 z tego spotkania
do netu bo to jest stowarzyszenie DLA Rzeczypospolitej (a nie dla ludzi!)
Zdjęcia z tego spotkania ktoś ( z szeregów Prawicy!!!) "przemycił" do netu ( nie wiadomo nic o jego dalszych losach, pewnie na zdjęcia też był ban i dopadli biedaka)
To jest dopiero prawdziwa konspiracja dwupoziomowa we własnych szeregach!
OK. To jest blog myśli lewicowej, ale czasem się ktoś tu zabłąka z prawicy i mam do nich pytanie czy nie mają ochoty
posłać Ich Wysokościom z tego stowarzyszenia CMOK w d...
"Odszczekiwanie pod ławą było specyficznie polską karą za oszczerstwo lub rzucenie potwarzy. Podług starego zwyczaju prawnego i statutu małopolskiego, oszczerca taki – o ile nie dowiódł oszczerstwa albo go natychmiast nie odwołał, ani nie przeprosił – podlegał karze 60 grzywien i musiał publicznie, wobec sądu i obrażonego, wejść pod ławę, na czworakach trzykrotnie zaszczekać i zawołać „zełgałem jako pies” (zawołanie to nawiązywało do staropolskiego wyrażenia „łże jak pies”, stawiającego znak równości pomiędzy ludzką obmową a psim szczekaniem)"
Tymniemniej ...
PO prostu piękne dni
Sam Stefan dawał mi w kampanii twarz
Czy teraz powie won
Czy teraz powie won
I kwiaty czy do celi przyśle On..."
"Mantra Stefana"
Czy w ogóle...
jest do pomyślenia "czerwony samuraj" ?
(Rys.)
@
Bardzo dokładnie, niemal słowo w słowo streściła Pani
wczorajszą rozmowę dziennikarza TVP INFO z K.Luftem w programie 'Minęła Dwudziesta'
Wypadałoby napisać, że jest są to argumenty jednej strony
Tymczasem powinna obowiązywać zasada 'Audiatur et altera pars'
Jeżeli jedna strona zamyka sobie uszy a drugiej stronie usta
to pozostaje krzyk
Taki jest sens Marszu Na Warszawę
Marsz ku pojednaniu...
Jak się POśpieszą to może jeszcze nocą natkną się na tubylczą grupę idącą z naprzeciwka z taką oto pieśnią na ustach;
PIEŚŃ POWRACAJĄCYCH
Jeszcze niespokojnie -
- Podważają M.A.K !
Więc my tutaj znojnie
Ładnie czyścim wrak
Do domu wrócimy
Wszelki ślad zniszczymy
Podziękuje Graś
Przed świtem zdążymy
Tylko wyczyścimy
Wszystko musi grać
Na niebie obłoki
Po wsiach szczątki TU
Cóż tam świat daleki
Zrobi G.R.U
Narzucim w Siewiernym
Mit brzozy pancernej
"Rudy" włączy się
My brzozie pancernej
Wciąż będziemy wierni
Chłopcy z KGB
Anna Livia Plurabelle
E tam, mój pastisz można śpiewać...I też jest dedykowany
Niebo złote ci otworzę,
w którym ciszy biała nić
gdy w smoleńskim lesie orzech
z hukiem pęknie... A nam żyć
zielonymi listeczkami,
śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
nie ukaże jądro ciemne zdrajców
świt
Tańczą Germanie i Rosjanie
na moście sur Pologne
Jeno wyjmij mi z mych oczu
Szkło bolesne - "kondominium"
Wzdyż Jarosław je wbrew wtłoczył
Liberałów opiniom
Jeno odmień te Polaki
Przemień je w przelotne ptaki
Zetrzyj słowo Targowica
Jak siwiznę
Z skroni mej
Tańczą Germanie i Rosjanie itd
À rebours
Tytuł notki jest niekompatybilny z treścią ( spodziewalibyśmy się analizy "psychologiczno-etycznej" pracowników Gazety Wyborczej,jej czytelników, "zadumy nad nieodgadnionymi szlakami" pewnej kategorii ludzi)
Tak więc tytuł powinien raczej brzmieć "Komu jest potrzebna Gazeta Polska"
A wracając do niekompatybilnego tytułu
Gazeta Wyborcza jest potrzebna również p. Stanisławowi Michalkiewiczowi. Powiedział swego czasu na spotkaniu z Polonią
(zapis ze słuchu):
"Wiecie Państwo...ja na przykład... jak nie wiem... na wiele rzeczy nie mam wyrobionego poglądu , staram sobie wyrabiać pogląd... taki własny, ale czasami nie zdążę.. nie mam ..to zawsze czytam, co Gazeta Wyborcza pisze na ten temat... i nigdy się nie zawiodłem ...jak oni chwalą to już wiem ,że trzeba się od tego trzymać z daleka i nigdy...nigdy, w żadnym wypadku się nie zawiodłem...to jest taka dyrektywa ogólna " (tu śmiech i oklaski na sali)
Trocha cukru...
Nu, ale dobra, niech Wam będzie przeszłość , tylko po co sięgać do jezuickiej istorji i jakichś monasterów skoro mamy własną (bliższa koszula ciału - u was jest takie przysłowie ?)
Pamiętacie jak nasi szli na Warszawę w 1920? Pamiętacie nasz Komitet, który zainstalował się wtedy na jakiejś ichniej parafii?
Nu dobra, był chroniony, ale tylko trocha, ZA MAŁO! NIE BYŁO KORDONA! Musieli uciekać...szła nawała "wolnych Poljaków"...wiecie.
(jacy oni wolni, wolność niosła nasza Armia)
I dlatego słusznie przywołujecie potrzebę wzmożenia obrony naszych placówek!
Partia uczy się na błędach i wypaczeniach!
Żeb już więcej te "wolne Poljaki" z nas i was się śmiali jak wtedy.
Ten ich Żeromski, pamiętacie...
"Przyszli władcy Polski i Warszawy, według relacji wszystkich obecnych, byli otoczeni silną strażą, która z nabitą bronią pilnowała ich kwatery na plebanii, jeździli znakomitym i wytwornym automobilem, jedli i pili doskonale, spali wygodnie"...
"Na odgłos strzałów, rozlegających się za Bugiem, dr Julian Marchlewski, jego kolega Feliks Dzierżyński...dali drapaka z Wyszkowa. Pozostał po nich tylko wielki swąd spalonej benzyny, trocha cukru"...
wam priviet
"What stands if Freedom fall?"
A propos Hunów Europy przypomina się wiersz-apel R. Kiplinga z początku 1914 roku
Wprawdzie dla Kiplinga Hunami ówczesnej Europy byli Niemcy (nie raczy nawet ich inaczej nazwać),
ale większość słów o niszczeniu wartości, potrzebie reagowania i ofiary fits perfectly również dzisiaj,
zwłaszcza ten przejmujący początek;
"For all we have and are,
For all our children's fate,
Stand up and take the war.
The Hun is at the gate!"
Poniżej świetna recytacja całości, ale nie wiem czy i jak się wklei
więc link:
http://www.youtube.com/watch?v=3hdoevUhf1k&feature=related
Głos oddany
Podbijajmy i utrzymujmy wątek na topie
Aktywnych Dyskusji.Szanujmy Relikty!
ps
a z tymi opcjami
Jak długo jeszcze...
Przypominają się słowa Cicerona, które można sparafrazować tak oto;
Quousque tandem abutere, Platphorma, patientia nostra?
Pan Nikt
Nie dalej jak w styczniu wyskoczył i oświadczył (najwidoczniej w swoim imieniu), że nikt nie traktuje p. Macierewicza poważnie. Napisał o tym p. Michalkiewicz:
"poseł Paweł Olszewski z PO oświadczył, że „nikt” nie traktuje posła Macierewicza poważnie. Pomijam już to, skąd poseł Olszewski może wiedzieć takie rzeczy - bo takie kategoryczne stwierdzenia dowodzą raczej, że po prostu nie wie, co mówi - ale nie ma racji merytorycznie. Poseł Macierewicz w 1979 roku, a więc wtedy, kiedy poseł Olszewski dopiero się urodził, był znaną postacią w opozycji demokratycznej, gdzie trzeba było mieć trochę więcej odwagi i charakteru, niż jest potrzebne do zostania posłem Platformy Obywatelskiej - bo tu podobno wystarcza udawać głupszego od szefa"
"A teraz coś z zupełnie innej beczki"
Po jakiejś chwili czyta się to jak streszczenie jakiegoś skeczu Monty Pythona.
To byłaby pierwsza część przeplatana scenkami z tymi wszystkimi makagigi z przebieraniem dziecka
i poważnymi wypowiedziami postępowych psychologów
A w części drugiej...
Widzimy dorosłego Aleksandra, który po obejrzeniu dokumentacji
ze swego "dzieciństwa" wstaje i daje mocno po pysku każdemu z eksperymentatorów tak że nie można ich odróżnić
i radośnie woła;
Matko-Ojcze! Wybrałem!!!
Hola chłopcze
Hola chłopcze!!!
niecieciem
Mądry tekst
Ale takie głosy tylko w Internecie
W TVP sza
i ja
W takiej ciszy
tak ucho natężam ciekawie
że ktoś coś gdzieś jakoś mimochodem tyci tyci słówkiem półsłówkiem półgębkiem wspomni napomknie nadmieni
tak li tylko gwoli prawdy tak li tylko gwoli jakiejś elementarnej uczciwości dziennikarskiej by nie rzec ludzkiej
wobec tylu ofiar komunizmu ten epizod w życiorysie poetessy
choćby że "był jak szpilka w lesie"
...
jedźmy nikt nie woła
Ps
@Mona 20:08
Ona chyba myślała Platonem - "nienawidzę motłochu i unikam go"
Raczej Horacym; 'odi profanum vulgus et arceo'
gwoli ścisłości
"Cenzorskie nożyczki tną z chirurgiczną precyzją"
Wielki Brat wie, że w zasadzie wszystko sprowadza się do tzw. przekazu
Jak cię przekażą tak cię piszą
Byłoby dobrze jakby ktoś z tutejszych blogerów opracował takie
"Dziesięcioro przEkazań" dla dziennikarzy
czyli w sposób zwięzły sprecyzował metody,
które już i tak stosują kierując się li tylko tzw. węchem
a tak mieliby to na piśmie, powiesili sobie nad biurkiem
łóżkiem czy w szafce na ubrania w redakcji
żeby się tak nie musieli męczyć
cenzuraPRL
Rozmowy kontrolowane
Zapewne ktoś wyposażył posła_nkę w instrukcję takiego zwracania się do O.Rydzyka na komisji a tu takie coś...
ktoś kto teraz najgłośniej protestuje i wysyła p. Dziedziczaka
do komisji etyki...
Dobry tekst a tak cicho wokół niego
niech nam tu towarzysze towarzyszy
Ja też wspieram
i idąc wbrew swojej myśli lewicowej nawet podpisy zbieram
I jeszcze dodam, że TV Trwam nigdy nie robi żadnych mecyji z udostępnianiem
transmisji z różnych naukowych paneli dyskusyjnych jeśli ma takowe
w swojej wyższej szkole kultury medialnej, nie mówiąc już o Radio Maryja
A tymczasem jak się dowiaduję ( dobrze wiedzieć co u wroga w trawie piszczy):
w klubie Hybrydy odbył się panel dyskusyjny Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczpospolitej pt.
"Kondominium, stan europejski czy wolna Rzeczpospolita?", w którym uczestniczyli: Anna Fotyga, Stefan Hambura, Ryszard Legutko, Bogdan Musiał, Piotr Naimski, Wiktor Ross. Wśród gości specjalnych byli: Antoni Macierewicz, Marek Magierowski, Piotr Semka, Witold Waszczykowski i Bronisław Wildstein. Spotkanie prowadził prof. Zdzisław Krasnodębski.
I proszę sobie wyobrazić, że prawiccy panowie położyli ban na jakiekolwiek retransmisje, relacje video i mp3 z tego spotkania
do netu bo to jest stowarzyszenie DLA Rzeczypospolitej (a nie dla ludzi!)
Zdjęcia z tego spotkania ktoś ( z szeregów Prawicy!!!) "przemycił" do netu ( nie wiadomo nic o jego dalszych losach, pewnie na zdjęcia też był ban i dopadli biedaka)
To jest dopiero prawdziwa konspiracja dwupoziomowa we własnych szeregach!
OK. To jest blog myśli lewicowej, ale czasem się ktoś tu zabłąka z prawicy i mam do nich pytanie czy nie mają ochoty
posłać Ich Wysokościom z tego stowarzyszenia CMOK w d...
POzdro
"Z perspektywy dziennikarskiego stolika"
Tak panie dzieju drzewiej się działo;
"Odszczekiwanie pod ławą było specyficznie polską karą za oszczerstwo lub rzucenie potwarzy. Podług starego zwyczaju prawnego i statutu małopolskiego, oszczerca taki – o ile nie dowiódł oszczerstwa albo go natychmiast nie odwołał, ani nie przeprosił – podlegał karze 60 grzywien i musiał publicznie, wobec sądu i obrażonego, wejść pod ławę, na czworakach trzykrotnie zaszczekać i zawołać „zełgałem jako pies” (zawołanie to nawiązywało do staropolskiego wyrażenia „łże jak pies”, stawiającego znak równości pomiędzy ludzką obmową a psim szczekaniem)"