gilbert19

komentarze użytkownika

  • 25.02.2012 14:36

    @Andrzejmat

    Panie Andrzeju, czy ja dobrze rozumuję, że Pan KaNo uważa, że samolot w przestrzeni porusza się jak wagonik rollercastera po swoim torowisku, czyli oś podłużna wagonika jest zawsze równoległa do kierunku ruchu? Czy mi się tylko tak wydaje, że on tak uważa?
    ANDRZEJMAT: Wykład chyba zamachowy?
  • 11.02.2012 14:15

    @nudna-teoria

    "Fizyczna odległość na taśmie jest kiepską bazą gdy nie znamy prędkości przesuwu taśmy przy zapisie"

    Co??? Przecież fizyczna odległość znaczników generowanych ze stałą częstotliwością wprost świadczy o prędkości przesuwu taśmy na odcinku pomiędzy tymi znacznikami. To chyba oczywista oczywistość. :)
    BRESLAND: Falowanie czasu w stenogramach MAK/KIES
  • 11.02.2012 11:33

    @nudna-teoria

    "Jeśli stenogram IES zorientowany jest w osi czasu pliku audio, to trudno mówić o fałszywości, lecz wypada raczej o innej metodyce pracy."

    W to akurat bym powątpiewał. Stenogram IES wg rysunku autora nie odbiega zbytnio od stenogramu CLKP, który o ile mnie pamięć nie myli nie powstał w oparciu o "oś czasu pliku audio".

    Różnice występują pomiędzy stenogramami "polskimi", a MAK-owym. Nie zdziwiłbym się, gdyby to MAK sporządził stenogram w oparciu o czas mierzony stoperem marki "Восток".
    BRESLAND: Falowanie czasu w stenogramach MAK/KIES
  • 05.02.2012 17:58

    @kaczazupa

    "W wyniku hamowania od prędkości 75m/s dostaje Pan prawie 84m/s. "
    Proszę dalej - pobawimy się trochę z Panem."

    W nic się nie pobawisz. Zamiast tego podziękuj za darmowe korepetycje. Czekam miszczu na obliczenia, które doprowadziły cię do wyników prezentowanych w twojej własnej notce. Sądzę, że się nie doczekam. :)))

    Przecież twoje wypociny nigdzie nie uwzględniają funkcji opóźnienia kikuta w czasie od prędkości 75 m/s. Nie ma informacji przy jakim kącie i w jakim czasie osiągnie on kąt 24 stopnie. Po prostu porwałeś się na coś, o czym nie masz pojęcia i cos tam sobie blefujesz.
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 05.02.2012 17:44

    @Marek Dąbrowski

    Panie Marku, a ja myślałem, że dyskutujemy na temat notki kaczejzupy firmowanej również Pańskim nazwiskim? Ma Pan coś do napisania na jej temat?
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 05.02.2012 15:43

    @Marek Dąbrowski

    Nie zaskoczył mnie Pan, robiąc unik. ;)

    "Czas niezbędny do uniknięcia kontaktu znamy"

    No właśnie go nie znacie, bo liczycie przy błędnych założeniach. :))


    Więc tak:

    1. Przyjmujemy (dane i model za kaczązpuą), że warunek geometryczny braku kontaktu kikuta ze skrzydłem to obrót ramienia o długości 8 metrów o kąt 24 stopnie.

    2. Droga jaką musi pokonać kikut to długość wycinka okręgu o promieniu 8 m przy kącie 24 stopnie.

    Długość tego wycinka to l=2pi*8*24/360= 3,35 [m]

    Odpowiedź na Pana pytanie brzmi więc 3,35 metra.

    3. Oprócz warunku geometrycznego istnieje warunek czasowy.
    Otóż kikut powinien się uchylieć o kąt 24 stopnie, czyli pokonać łuk 3,35 metra zanim do tego punktu dotrze skrzydło poruszajace się z prędkością 75 m/s.

    4. Droga jaką ma do pokonania skrzydło, aby przeciąć trajektorię końca kikuta dla konta 24 stopnie w locie poziomym na wysokości 0,7 metra powyżej końca drzazgi to sin(24)*(8-0,7)[m] = 2,97 m.

    5. Samolot lecący z prędkością 75 m/s pokona drogę 2,97 metra pokona w czasie 2,97/75= 0,04 sekundy.

    6. Kikut, pokonując drogę po wycinku okręgu o długości 3,35 metra, aby "uciec" przed skrzydłem musi się "zmieścić" w czasie 0,04 sekundy.

    Jego średnia prędkość w trakcie pokonywania tego łuku wyniesie więc 3,35[m]/0,04[s]= 83,8 [m/s].


    Są w tym pewne uproszczenia, ale do prędkości dźwięku ciągle daleko. Jak Pan skróci drogę o grubośc brzozy, to dale będzie Pan daleko od prędkości dźwięku.


    "Nie radzę bawić się ze mną w ciuciubabkę na moim własnym blogu."

    Bardzo Pan merytoryczny ;)
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 05.02.2012 14:59

    @kaczazupa

    Kaczazupa, skup się proszę na liczbach, które powinieneś podać bez najmniejszego problemu, zamiast tworzyć na blogu jakąś beletrystykę.

    Niech Cię fizyku zweryfikują liczby i wzory!
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 05.02.2012 14:57

    @Marek Dąbrowski

    "Jaką drogę którą musi przebyć kikut z drzazgą przyjął Pan w tym wywodzie jako konieczną do uniknięcia jego kontaktu ze skrzydłem w rozpatrywanym czasie ?"

    Zanim Panu odpowiem, proponuję, żeby Pan, jako współautor notki sam napisał, jaką drogę przyjął Pan dla drzazgi w celu uniknięcia kontaktu. Przecież firmuje Pan obliczenia, których efektem jest prędkość naddźwiękowa?

    Sprawi mi Pan przykrość jeśli będzie się Pan uchylał od odpowiedzi i podania liczb weryfikowalnych wiedzą z podstawówki.
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 05.02.2012 10:14

    @kaczazupa

    Panie kaczazupa, poddajmy dyskretyzacji równania ruchu kikuta, które ma pan zapewne gdzieś w brudnopisie. :)

    Co tam mamy:

    1. Punkt początkowy, czas t(0,000) - zetknięcie skrzydła z brzozą:
    - odchylenie kikuta 0 stopni,
    - położenie skrzydła względem pnia 0,0 metra

    2. Punkt końcowy, czas t(0,016):
    - odchylenie kikuta 24 stopnie,
    - odchylenie końcówki kikuta od osi pnia: sin(24)*8m = 3,25 metra,
    - położenie skrzydła 75[m/s]*0,016[s]=1,2 m,
    - wyliczona odległość między skrzydłem, a kikutem to (3,25-1,2)[m], czyli około 2 metrów!!!

    3. Punkt pośredni, czas t(0,015)
    - położenie skrzydła 75[m/s]*0,015[s]= 1,13m

    Mistrzu supersonicznej fizyki podaj mi teraz położenie kikuta dla czasu t=0,015 s. Chodzi o kąt odchylenia kikuta oraz jego odchylenie od osi pnia.

    Na tej podstawie obliczymy sobie odległość skrzydła od kikuta i przejdzeimy do punktu w czasie t=0,014 sek i tak aż do t=0,001. :))

    Po tym wszystkim dokonamy analizy, czy aby na pewno kikut musi "uciekać" z prędkością ponaddźwiękową. ;)
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 05.02.2012 09:19

    @kaczazupa

    "proszę to przełożyć na rachunki, a zobaczy Pan absurdalość swojej narrracji. Ps. Panie Nudny - zdejmij go Pan z dyżuru - wstyd Panu przynosi."

    Chłopie, przecież ty nie rozumiesz swoich własnych rachunków i przynosisz wstyd swoim nauczycielom fizyki i matematyki z podstawówki.

    Jeszcze raz przeanalizujmy twój wywód. Oto jego założenia:
    - prędkość skrzydła ok. 75 m/s,
    - czas przejścia krawędzi natarcia skrzydła przez przekrój brzozy o średnicy 0,4 m to ok. 0,0055 s
    - kąt wychylenia kikuta zapewniający minięcie drzazgi przez skrzydło - 24 stopnie,
    i teraz clue twojego wywodu, czyli bzdura:
    - kąt 24 stopnie musi być osiągnięty w czasie 0,016 sek, odpowiadającym minięciu brzozy przez skrzydło krawędzią ntarcia o 0,8 m (1,2 metra od pierwszego punktu kontaktu)!!! :)

    Twój wywód odchyla kikuta o wartość sin(24st)*8, czyli 3,25 m w czasie 0,016 sek., podczas gdy skrzydło przeleci w tym czasie 1,2 metra.

    I to jest piramidalna bzdura. Wystarczy, że kikut w czasie 0,016 sek. bedzie odchylony o 1,2 metra (czyli dalej będzie przed skrzydłem) i jednocześnie bedzie odchylał się dalej z prędkością skrzydła.

    Rozumiesz już swoją bzdurę, czy dalej się okopujesz na z góry upatrznej pozycji?
    ------------------------------

    Coś tam w swoim wywodzie wspomniałeś o ruchu jednostajnie przyspieszonym. Chciałbym zobaczyć te równania uwzględniające położenie i czas, w których wiążesz ruch jednostajnie przyspieszony (kikuta???) ze stałą prędkością skrzydła? :))))


    P.S. Panie Marku, czy Pan naprawdę kupuje te nietrzymające się kupy rachunki kaczejzupy?
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 23:33

    @Marek Dąbrowski

    "Co to znaczy "kikut uwolniła"?
    Drzewo się złamało zanim pierwszy lonżeron dojechał do drzazgi?"

    Nie wykluczałbym tego, choć na podstawie zdjęć sądzę, że trajektoria skrzydła nawet nie "nachodziła" na drzazgę. Mechanizm widzę taki, że pod wpływem uderzenia pęka i odszczepia się jakaś tam wiązka włókien uformowana w przyszłą drzazgę. Dzieje się to niemal równocześnie ze ścięciem kikuta i jego obrotem nad skrzydłem wraz z drzazgą.
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 23:07

    @Marek Dąbrowski

    Panie Marku, to Pan zignorował mój pierwszy post 04.02.2012 15:53 :-).

    Ale nie ma pretensji o zastępstwo w osobie kaczejzupy, a i wykazałem się większą cierpliwością, bo Pan już po pół godzinie mi to wypomniał :-)
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 22:59

    @Marek Dąbrowski

    "Gdzie zatem jest strefa niszczenia pnia drzewa i co uwolniło kikut?"

    Tam gdzie wbite są kawałki skrzydła. To jest pas na pniu o wysokości ca. 60 cm. Kikut uwolniła siła przyłożona przez skrzydło w miejscu uderzenia, po uprzednim rozdzieleniu brzozy na dwa kawałki. Moment bezwładności kikuta dołożył swoje.
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 22:51

    @El Ohido Siluro

    "Tylko skąd u licha te metalowe kawałki się pojawiły w brzozie parę dni po 10 kwietnia???"

    A skąd przekonanie, że było jak piszesz?
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 22:48

    @nudna-teoria

    "Dochodzi jeszcze elastyczność drzazgi, jak i nie jest wykluczone, że przy pniu jest ona nadłamana. Dlatego szkoda, że p. Osiecki nie opublikował większej ilości zdjęć."

    Nie chciałem już snuć teorii, że drzazga może być odszczeepiona od pozostałej części kikuta na jakiejś długości, bo i bez tego zostałem posądzony o "służbę" i "dyżur". :-)
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 22:41

    @kaczazupa

    Czy ty potrafisz cośkolwiek pisać bez podtekstów: dyżur, służba, itp.?

    "Ciekawa koncepcja, zważywszy że bezwładność korony ma dać najpierw pozorny punkt podparcia dla destrukcji w środku a nie jakby to było przy łamaniu statycznym - u podstawy aby w chilę potem ulec naporowi skrzydła przenoszonemu przez przekrój drzazgi 200 do 500 razy mniejszy."

    Pisałem juz EOS. To nie drzazga musiała być punktem naporu na koronę (patrz zdjęcia z kawałkami skrzydła w pniu).

    Przekrój drzazgi powiadasz 200 do 500 razy mniejszy, czyli średnica drzazgi jest twoim zdaniem 14 do 22 razy mniejsza od pnia?
    Więc kolego twoim zdaniem średnica drzazgi ma od 2 do 3 centymetrów. :)))

    Cieńko u ciebie z matmą lub ze wzrokową oceną drzazgi na zdjęciu ;)
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 22:14

    @El Ohido Siluro

    "Czyli skrzydło popchnęło kikut za drzazgę (górną część drzazgi) i go obróciło? ;-)
    Panceeerna drzazga..."

    Drzazga nie musiała mieć kontaktu ze skrzydłem. Metalowe kawałki skrzydła wbite są w kikut powyżej (mam na myśli pozycję naturalną drzewa) drzazgi, w grubym pniu. Nie widzę powodów, na niemożność obrotu "uwolnionego" kikuta z drzazgą wokół skrzydła, bez szkody dla drzazgi.

    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 22:01

    @kaczazupa

    W niczym cię nie wyręczył. Przeprowadzenie dowodu w oparciu o założenia niezgodne z prawami fizyki nie może być dowodem, na to, co chciałeś dowieść.
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 21:45

    @El Ohido Siluro

    "- Miły Panie! To nie jest założenie, lecz oczywisty warunek konieczny, który musi być spełniony dla OCALENIA DRZAZGI przy tetycznym scenariuszu w którym skrzydło ma kontakt z drzewem i go ścina."

    A dopuszcza Pan możliwość, że naprężenia wewnątrz brzozy w chwili uderzenia powodują, że kikut z drzazgą oddziela się od struktury pnia przed przejściem krawędzi natarcia skrzydła, po czym następuję kontakt skrzydła z oswobodzonym już kikutem w górnej części drzazgi lub powyżej drzazgi, co powoduje obrót kikuta i upadek tam, gdzie to widać na zdjęciach?
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga
  • 04.02.2012 21:08

    @kaczazupa

    Mistrzu, coś ci się pokręciło z tym perfectem. Ale mniejsza o to.

    Ty serio przeprowadzasz cały swój wywód w oparciu o możliwość odskoczenia brzozy od skrzydła pod wpływem "pierwszego kontaktu" drzewa z samolotem, tak że ten kontakt zostanie zerwany na czas minięcia brzozy przez skrzydło? Jakie to prawa fizyki zainspirowały cię do takich założeń, których efektem musi być bzdurny wynik? :)))
    MAREK DĄBROWSKI: Drzazga

12345 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij