Wierzę całym sercem, że Polska nie jest jeszcze zupełnie oddana państwom ościennym, że nie straciła swojej suwerenności. Ten przysłowiowy but w drzwiach Pana Prezydenta chroni ją teraz przed utratą suwerenności właśnie. A już niebawem Pan Prezydent będzie chronił Polskę i Polaków wespół z bratem.
Pan Aleksander jest już mainstreamowym dziennikarzem - to, że Jego artykuły ukazują się w Gazecie Polskiej przynosi tygodnikowi zaszczyt. Gazetę uważam za najlepszy tygodnik (żeby tak jeszcze pan Łysiak wrócił i żeby ponownie nawiązano współpracę z Panem Michalkiewiczem - to "nie ma bata")
Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie
Dziękuję za ten wpis. Ci biedni mali ludzie (Komorowski, Niesiołowski, Chlebowski) już chyba nie wiedzą jak mają dogodzić dobroczyńcom spod znaku czerwonego sierpa i młota.
Cieszę się, że komentuje pan bieżące zdarzenia - te rzeczywiście ważne dla Polski.
Nie mogę zrozumieć jak można zbywać milczeniem rzeczy bardzo istotne a roztrząsać "wieloblogowo" historyjki, które nadają się na pierwsze strony Faktu albo innego Super Expresu!
Cieszę się, że możemy też przeczytać Pana felietony w Gazecie Polskiej.
Grono czytelników poszerza sie bardzo szybko. Jest Pan już bardzo często cytowany.
Pozdrawiam Pana i czekam na kolejne wpisy.
Już dawno mówiłam, że w sytuacji, w której się wszyscy znaleźliśmy, na obronę interesu Polski możemy liczyć tylko ze strony pracowników - robotników zakładów.
Cały rząd z premierem wydają się stać jakby po drugiej stronie!
Oczywiście, podzielam Państwa poglądy odnośnie prowadzonej przez Prezydenta polityki zagranicznej. Też "serce mi krwawi" gdy widzę w jak haniebny sposób jest ona (polityka) torpedowana w naszym własnym kraju. Ubolewam, że nie może się także ta idea przebić w wymienionych przez Państwa krajach. To jest nasze wspólne dzisiaj być albo nie być.
Szanowny Panie,
w interesie Polski też nie leży polityka uprawiana przez obecny rząd - a jednak jest ciągle uprawiana. Zastanawiam się - dlaczego komuniści tak bardzo starają się zawładnąć światem? Nie są w stanie (mentalnie ani fizycznie) korzystać, nawet w niewielkim stopniu, z dobrodziejstw cywilizacji zachodniej. Chcą ją tylko zniszczyć? Postawić swój żołnierski bucior w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku - i co potem? Kogo będą okradać, mordować? W końcu się pewnie zapadną w samych siebie - brrr - nie dojdzie do tego! Wierzę, że w Polskim Narodzie szczepionka antykomunistyczna jest ciągle aktywna.
Pozdrawiam Pana.
Szanowny Panie
właśnie ta ogromna liczba emigrantów rosyjskich może mieć wpływ na politykę Izraela. Przecież ci Rosjanie nie przestali nagle być komunistami. Nie mówiąc już o tym, że wielu z nich może być czystej krwi agentami rosyjskimi. Jak uczy historia - tylko nieliczne narody są odporne na zarazę komunizmu.
Chodzi mi o rozgrywkę USA-Rosja. Po której właściwie stronie opowie się Izrael. Sytuacja tego państwa jest dosyć dwuznaczna (w kontekście ustalania wspólnej polityki historycznej z Rosją).
Czy Niemcy Pana zdaniem nie ulegną komunizmowi czy może stworzą swój własny, oczywiście ulepszony?
Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie
Ciekawa jestem Pańskiej opinii na temat odradzających swą mocarstwowość Niemiec? Jakie są, Pana zdaniem, rzeczywiste relacje między Rosją a Niemcami? Gdzie w tych grach wojennych usytuować Izrael?
Zgadzam się z Panem, że antykomunizm jako broń można odzyskać jedynie poprzez edukację i wykazywanie głupoty wszelkich -izmów. Nie można się zatem lękać - mówić prostym, zrozumiałym dla wszystkich, językiem, że komunizm i wszelkie jego przejawy jest ZŁEM! Od tego należy rozpoczynać każdą dyskusję. A wiadomo - każdemu złu trzeba zapobiegać - jak? Dyskusja w ten sposób jest skierowana na właściwe tory.
Pozdrawiam Pana
Jak zwykle perełka i nie ma co więcej "gadać".
Przez zwykła nieroztropność "wstąpiłam" do innych blogerów na S24. I ogarnęło mnie przerażenie! (Lubicz, Azrael - do innych wolałam już nie zaglądać). Ale ciągle jestem dobrej myśli - wierzę, że Bóg nie opusci Polaków i wleje im do głów trochę oliwy
Z szacunkiem
Jak się nie jest zdolnym do miłości (to paskudna przypadłość) a miłości Ojczyzny w szczególności, to się zawsze Patriotyzm myli z nacjonalizmem (nacjonalizm nigdy nie jest ślepy, tępy, kulawy - patrz Putin). Nie lubisz pan Prezydenta - i tylko dlatego jego patriotyczne, mądre przemówienia drażnią pana? A z jakiegoż to powodu ta niebywała niechęć do polityka, który nie kupczy własna Ojczyzną? Który kocha swój własny kraj? To zbrodnia i śmieszność być dzisiaj patriotą i o tym mówić?
W dalszym ciągu bez jakichkolwiek wyrazów a wyrazami szacunku włącznie!
Wyobraź pan sobie, że tak! O Polsce Polak musi wypowiadać się z szacunkiem! Z szacunkiem i miłością, z pamięcią o jej bohaterach i męczennikach ale też z szacunkiem o tych co budowali Polskę - budowali wkładając w to wielkie dzieło swój umysł, wiedzę, umiejętności, serce!
Tak trzeba z szacunkiem i miłością - jak o dobrej, wiernej, kochającej Matce.
Jak się tego nie rozumie to po co w ogóle pisać po polsku o Polsce? Pomijam przypadki (liczne)agentów służb jawnych i niejawnych piszących po polsku o Polsce
Stanowczo bez wyrazów szacunku.
że Europka będzie pisać tylko o tym co powie car Putin! Przemówienie Pana prezydenta było skierowane przede wszystkim do Polaków w tym polskich, żyjących jeszcze, kombatantów! Skierowane było tez do cara Putina i chyba osiągnęło cel!
Czekam kiedy Panu podobni komentatorzy otrzeźwieją i zaczną pisać jak Polacy!
Oczywiście, ma Pan rację odnośnie stanu zniewolenia naszego społeczeństwa. Ale do tego by to społeczeństwo stało się wolne wystarczy aby wyzwoliły się jego autentyczne elity (stały się przywódcami-nauczycielami narodu). Musimy znaleźć wśród siebie ludzi, których słowa i czyny dotrą do świadomości Rodaków, zmuszą do myślenia. To zaczyna się już dziać - mamy internet, trochę prasy, parę klubów, są parafie. A tacy ludzie jak Pan dają oręż w postaci skoncentrowanej wiedzy - biały wywiad to potężna broń. Dziękuję Panu za nią.
Oczywiście też przesyłam pozdrowienia.
Mam nadzieję, że transformacja społeczeństwa nastąpi trochę szybciej niż za 20-30 lat!
Wprawdzie powstał zwarty szyk „młodych, zdolnych dobrze wykształconych”, delikatnie mówiąc, nieokrzesańców (vide Ephoros) ale wszyscy oni „nie załapią się” na życie w willi z basenem, guwernantką itd. Większości z nich przyjdzie wykonywać nudną pracę u wymagających „cenzorów” albo tej pracy mieć w ogóle nie będą. Myślę, że bardzo szybko nastąpi u nich przebudzenie. Wreszcie pojmą, że żyją w państwie, praktycznie rzecz biorąc, totalitarnym (z krótkimi w przeszłości przerwami). Sprawa Stoczni i to jak są przy okazji ich „prywatyzacji” toczone gry wojenne bardzo mnie zajmuje (upada przecież Cegielski w Poznaniu i wiele innych zakładów – czy Polska ma jeszcze jakiś przemysł ciężki?) Na co dzień jeżdżę tramwajami – tutaj da się wyczuć nastroje ludzi. Nie są najlepsze. Coś zaczyna do nich docierać!
Ale chciałam poruszyć jeszcze jedną sprawę z pozoru nie mającą związku ze Stoczniami, ale jakże wyraźnie pokazującą stan totalitaryzmu państa polskiego. Otórz zupełnie bezprawnie, stosując nakaz sądowy, odebrano Rodzicom córeczkę. Mało tego, zadecydowano, że matka nie ma prawa więcej urodzić żadnego dziecka! Jak z mrocznego horroru wyłania się mechanizm współdziałania korporacji medyczno-sądowej. W takich okolicznościach każdy z nas może być uznany za niebezpiecznego bandytę (kupcy warszawscy, kibice Legii), a Pan, panie Aleksandrze powinien się „odpowiednio zachowywać”.
Myślę, że to, nie sprawa Stoczni (znakomita część społeczeństwa nie rozumie „o co w tym wszystkim chodzi”, co najwyżej potrafią powtarzać jak mantrę niemądrze „jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze”) a koszmar medyczno-sądowo-administracyjny przyczyni się do, początku przynajmniej, PRZEBUDZENIA. A tego sobie, i wielu na tym forum, życzę.
Bardzo serdecznie dziękuję za ten wpis. Myślę, że w podobnym stopniu jak Pan, jestem zaniepokojona łatwością, z jaką "Trzej Tenorzy Temidy" próbują zmieniać, w zależności od potrzeb swych mocodawców, ustrój RP!
A bardziej nawet niepokoi mnie fakt, że informacja ta nie wywołuje gwałtownego sprzeciwu (nawet u Pana nie widzę lawiny głosów najwyższego oburzenia i niepokoju).
To tak jakby już całe społeczeństwo zatraciło instynkt samozachowawczy. Analiza liczby wpisów po Pańskim artykule dotyczącym możliwości konfliktu zbrojnego - daleko przecież od granic Polski i liczbę wpisów dotyczącą obecnego artykułu przekonuje mnie, że "nie ma już zastosowania" powiedzenie - "bliższa ciału koszula". A to brzydko zaczyna mi pachnieć "walką o pokój", "potanieniem silników okrętowych" itd
Jeszcze raz Panu dziękuję za ten artykuł
Szanowny Autor radzi Pani, żeby zawsze patrzyła do góry. Ja uważam, że lepiej patrzeć przed siebie, czasami spojrzeć co się dzieje za plecami a najlepiej po prostu pod nogi(nawet jak się przed chwilą pobiło rekord świata!)
To co się działo ze statkiem wiemy dokładnie (a raczej o czym jesteśmy łaskawie informowani)poprzez przekazy medialne. Dlaczego mediom tak zależy żebyśmy dobrze zapamiętali ten "incydent"? Pewnie jakieś ostrzeżenie - gra w grze w grze. Aż wreszcie się panowie potkną - i przewrócą - bo właśnie pod nogi nie patrzą!
Mam nadzieję, że dzisiejsza (już wczorajsza)informacja w rosyjskiej tv o tajnym porozumieniu Polski z Hitlerem mówi o tym, że Putin jednak do Polski nie przyjedzie.
Faktycznie - polała się krew i jest o czym pisać!
Podzielam zdanie, że tzw publisia (opinia, za przeproszeniem, publiczna) nie musi znać stanu uzbrojenia naszej armii. Ta wiedza może jej, publisi, nawet zaszkodzić.
Ta praktyka - niewiedza, nie ma zastosowania w przypadku MON i całego rządu RP! Ci faceci mają OBOWIĄZEK wiedzieć co się dzieje z armią, którą wysyłają na wojnę.
Mam nadzieję, że już niedługo pożegnamy ten, faktycznie, nierząd!
A Pan,Panie Marszałku, Panie Dornie, cóż - Pan prawdopodobnie podzieli los p. Rokity. Współczuję Panu - ale to jest (był) pana wybór!
Przyjdzie Panu jeszcze tylko przełknąć powrót PiSu do władzy.
za wszystkie Pana wpisy. To gotowe wykłady dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć co się właściwie dzieje w Polsce.
A jak się już wie - to łatwiej z tym walczyć.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Urszula Domyślana
Pan Aleksander jest już mainstreamowym dziennikarzem - to, że Jego artykuły ukazują się w Gazecie Polskiej przynosi tygodnikowi zaszczyt. Gazetę uważam za najlepszy tygodnik (żeby tak jeszcze pan Łysiak wrócił i żeby ponownie nawiązano współpracę z Panem Michalkiewiczem - to "nie ma bata")
Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie
Szanowny Panie Ryszardzie
Z przyjemnością czytam Pańskie błyskotliwe wypowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie
Szanowny Panie Aleksandrze
Cieszę się, że komentuje pan bieżące zdarzenia - te rzeczywiście ważne dla Polski.
Nie mogę zrozumieć jak można zbywać milczeniem rzeczy bardzo istotne a roztrząsać "wieloblogowo" historyjki, które nadają się na pierwsze strony Faktu albo innego Super Expresu!
Cieszę się, że możemy też przeczytać Pana felietony w Gazecie Polskiej.
Grono czytelników poszerza sie bardzo szybko. Jest Pan już bardzo często cytowany.
Pozdrawiam Pana i czekam na kolejne wpisy.
Szanowny Panie Aleksandrze
Cały rząd z premierem wydają się stać jakby po drugiej stronie!
Urszula Domyślna, Autor
Autor
w interesie Polski też nie leży polityka uprawiana przez obecny rząd - a jednak jest ciągle uprawiana. Zastanawiam się - dlaczego komuniści tak bardzo starają się zawładnąć światem? Nie są w stanie (mentalnie ani fizycznie) korzystać, nawet w niewielkim stopniu, z dobrodziejstw cywilizacji zachodniej. Chcą ją tylko zniszczyć? Postawić swój żołnierski bucior w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku - i co potem? Kogo będą okradać, mordować? W końcu się pewnie zapadną w samych siebie - brrr - nie dojdzie do tego! Wierzę, że w Polskim Narodzie szczepionka antykomunistyczna jest ciągle aktywna.
Pozdrawiam Pana.
autorytetopożeracz
właśnie ta ogromna liczba emigrantów rosyjskich może mieć wpływ na politykę Izraela. Przecież ci Rosjanie nie przestali nagle być komunistami. Nie mówiąc już o tym, że wielu z nich może być czystej krwi agentami rosyjskimi. Jak uczy historia - tylko nieliczne narody są odporne na zarazę komunizmu.
Gry wojenne
Czy Niemcy Pana zdaniem nie ulegną komunizmowi czy może stworzą swój własny, oczywiście ulepszony?
Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie
Szanowny Panie Aleksandrze
Zgadzam się z Panem, że antykomunizm jako broń można odzyskać jedynie poprzez edukację i wykazywanie głupoty wszelkich -izmów. Nie można się zatem lękać - mówić prostym, zrozumiałym dla wszystkich, językiem, że komunizm i wszelkie jego przejawy jest ZŁEM! Od tego należy rozpoczynać każdą dyskusję. A wiadomo - każdemu złu trzeba zapobiegać - jak? Dyskusja w ten sposób jest skierowana na właściwe tory.
Pozdrawiam Pana
Szanowny Panie Aleksandrze
Przez zwykła nieroztropność "wstąpiłam" do innych blogerów na S24. I ogarnęło mnie przerażenie! (Lubicz, Azrael - do innych wolałam już nie zaglądać). Ale ciągle jestem dobrej myśli - wierzę, że Bóg nie opusci Polaków i wleje im do głów trochę oliwy
Z szacunkiem
jak się
W dalszym ciągu bez jakichkolwiek wyrazów a wyrazami szacunku włącznie!
Wyobraź pan sobie
Tak trzeba z szacunkiem i miłością - jak o dobrej, wiernej, kochającej Matce.
Jak się tego nie rozumie to po co w ogóle pisać po polsku o Polsce? Pomijam przypadki (liczne)agentów służb jawnych i niejawnych piszących po polsku o Polsce
Stanowczo bez wyrazów szacunku.
to było przecież wiadomo
Czekam kiedy Panu podobni komentatorzy otrzeźwieją i zaczną pisać jak Polacy!
Szanowny Panie Aleksandrze
Oczywiście też przesyłam pozdrowienia.
przepraszam
Szanowny Panie Aleksandrze
Wprawdzie powstał zwarty szyk „młodych, zdolnych dobrze wykształconych”, delikatnie mówiąc, nieokrzesańców (vide Ephoros) ale wszyscy oni „nie załapią się” na życie w willi z basenem, guwernantką itd. Większości z nich przyjdzie wykonywać nudną pracę u wymagających „cenzorów” albo tej pracy mieć w ogóle nie będą. Myślę, że bardzo szybko nastąpi u nich przebudzenie. Wreszcie pojmą, że żyją w państwie, praktycznie rzecz biorąc, totalitarnym (z krótkimi w przeszłości przerwami). Sprawa Stoczni i to jak są przy okazji ich „prywatyzacji” toczone gry wojenne bardzo mnie zajmuje (upada przecież Cegielski w Poznaniu i wiele innych zakładów – czy Polska ma jeszcze jakiś przemysł ciężki?) Na co dzień jeżdżę tramwajami – tutaj da się wyczuć nastroje ludzi. Nie są najlepsze. Coś zaczyna do nich docierać!
Ale chciałam poruszyć jeszcze jedną sprawę z pozoru nie mającą związku ze Stoczniami, ale jakże wyraźnie pokazującą stan totalitaryzmu państa polskiego. Otórz zupełnie bezprawnie, stosując nakaz sądowy, odebrano Rodzicom córeczkę. Mało tego, zadecydowano, że matka nie ma prawa więcej urodzić żadnego dziecka! Jak z mrocznego horroru wyłania się mechanizm współdziałania korporacji medyczno-sądowej. W takich okolicznościach każdy z nas może być uznany za niebezpiecznego bandytę (kupcy warszawscy, kibice Legii), a Pan, panie Aleksandrze powinien się „odpowiednio zachowywać”.
Myślę, że to, nie sprawa Stoczni (znakomita część społeczeństwa nie rozumie „o co w tym wszystkim chodzi”, co najwyżej potrafią powtarzać jak mantrę niemądrze „jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze”) a koszmar medyczno-sądowo-administracyjny przyczyni się do, początku przynajmniej, PRZEBUDZENIA. A tego sobie, i wielu na tym forum, życzę.
Szanowny Panie Aleksandrze
A bardziej nawet niepokoi mnie fakt, że informacja ta nie wywołuje gwałtownego sprzeciwu (nawet u Pana nie widzę lawiny głosów najwyższego oburzenia i niepokoju).
To tak jakby już całe społeczeństwo zatraciło instynkt samozachowawczy. Analiza liczby wpisów po Pańskim artykule dotyczącym możliwości konfliktu zbrojnego - daleko przecież od granic Polski i liczbę wpisów dotyczącą obecnego artykułu przekonuje mnie, że "nie ma już zastosowania" powiedzenie - "bliższa ciału koszula". A to brzydko zaczyna mi pachnieć "walką o pokój", "potanieniem silników okrętowych" itd
Jeszcze raz Panu dziękuję za ten artykuł
Urszula Domyślana
To co się działo ze statkiem wiemy dokładnie (a raczej o czym jesteśmy łaskawie informowani)poprzez przekazy medialne. Dlaczego mediom tak zależy żebyśmy dobrze zapamiętali ten "incydent"? Pewnie jakieś ostrzeżenie - gra w grze w grze. Aż wreszcie się panowie potkną - i przewrócą - bo właśnie pod nogi nie patrzą!
Mam nadzieję, że dzisiejsza (już wczorajsza)informacja w rosyjskiej tv o tajnym porozumieniu Polski z Hitlerem mówi o tym, że Putin jednak do Polski nie przyjedzie.
polała się krew
Podzielam zdanie, że tzw publisia (opinia, za przeproszeniem, publiczna) nie musi znać stanu uzbrojenia naszej armii. Ta wiedza może jej, publisi, nawet zaszkodzić.
Ta praktyka - niewiedza, nie ma zastosowania w przypadku MON i całego rządu RP! Ci faceci mają OBOWIĄZEK wiedzieć co się dzieje z armią, którą wysyłają na wojnę.
Mam nadzieję, że już niedługo pożegnamy ten, faktycznie, nierząd!
A Pan,Panie Marszałku, Panie Dornie, cóż - Pan prawdopodobnie podzieli los p. Rokity. Współczuję Panu - ale to jest (był) pana wybór!
Przyjdzie Panu jeszcze tylko przełknąć powrót PiSu do władzy.
Bardzo dzuękuję
A jak się już wie - to łatwiej z tym walczyć.
Pozdrawiam bardzo serdecznie