Oj, panie Cezary. Znowu mi Pan brzydnie. Najpierw z powodu swojej sympatii do PO, ale poprawił sie Pan i mogłam nadal oglądać Pana rysunki, które przyznaję - podobają mi się. Ale teraz znowu brzydnie mi Pan ponownie. Obawiam się, że będę musiała pożegnać się z Pana notkami. Uwielbiam Toyaha i Coryllusa.I jeszcze paru innych Panów piszących na Salonie24. Ale bawi się pan nieładnie.
To smutne.
"Myślę, że fakturowali sól na rzecz firm zajmujących się utrzymaniem dróg."
Przypominam sobie, że swego czasu było głośno, że brakuje soli technicznej do posypywania dróg. Odezwały się głosy, że zmniejszono zużycie na drogi bo sól jest szkodliwa dla rosnących na poboczu drzew. Może właśnie wtedy rozpoczął się ten interes z firmami spożywczymi?
Pozdrawiam
"Słowo donos ma konotację jednoznacznie negatywną. Słownik nie pozostawia wątpliwości."
Ale słowo donos jest prawidłowym określeniem prawniczym na zgłoszenie do prokuratury popełnienia przestępstwa, groźby, szantażu itp. I nie ma nic wspólnego z konotacją o jakiej pan myśli.
Zacytowałam to co znalazłam przypadkiem w internecie. Jeżeli ktoś to umieścił w internecie, a nie jest to prawdą to powinno być też gdzieś jakieś sprostowanie, wyjaśnienie, wyciągnięcie konsekwencji wobec osoby umieszczającej takie informacje.
Ja nie mam powodów, żeby się wstydzić - jak mi Pan zarzuca. W dalszym ciągu nie wiem czy to jest prawda czy nie, ale napewno z jakimś dystansem podchodzę do tego bohaterstwa po przeczytaniu takiej informacji.
cytuję za http://www.bibula.com/?p=33797
"Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem. [link - YouTube]"
cytuję za: http://www.bibula.com/?p=33797
"Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem. [link - YouTube]"
Słuszny apel.
Babcie i dziadkowie z reguły boją się usiąść przy komputerze. A nie koniecznie muszą przy nim usiąść w celu pisania blogów. Starszym ludziom umiejętność ta pozwala spędzać aktywnie czas poprzez sięganie po wiedzę, której nie znajdą już nigdzie z różnych powodów. Ze swojego przykładu (mam 67 lat)mogę powiedzieć, że wprawdzie z komputerem mam do czynienia od 1990 (to już mój 6-ty) bo najpierw służył mi do pracy (praca w domu z powodu choroby), to teraz od 8 lat, kiedy jestem już nieudolna i nie pracuję - jest dla mnie niezastąpiony. Po kilka godzin siedzę przy komputerze i czytam salon24 oraz inne strony(nie piszę blogów, zgadzam się lub nie z zamieszczanymi notkami, śledzę aktualną sytuację w kraju i na świecie, poszerzam swoją wiedzę na różne tematy, a co za tym idzie - mam zajęcie, które pozwala mi żyć. Tym zainteresowaniem zaraziłam sąsiadkę bardziej schorowaną ode mnie. Ona teraz spisuje dzieje swojej rodziny dla dzieci i wnuków (już ma nawet prawnuki)żeby nie zapomniały jak było kiedyś.
Tak czy inaczej rok monopolu wystarczyłby, ponieważ zarobek monopoli jest złodziejski. Wyszłoby to na dobre zarówno autorom (więcej dobrych dzieł, utworów, itp.) jak i odbiorcom.
W zupełności zgadzam się z gps65.
Ale w Pani dużo złości! Szkoda tych Pani dzieci, które Pani zaraża pogardą do gospodyń domowych (już nie wspomnę, że gospodyń pisowskich - znowu ten podział).
A nie pomyślała Pani o tym, że dzieci mogą z biegiem czasu mieć swój własny pogląd na temat tych krętactw rządowych i Pani uporu w bezmyślnej wierze przekazom jedynie słusznej wersji? Jak wypadnie Pani w ich oczach?
Bez odpowiedzi.
Przyłączam się do życzeń. Tylko tyle.
Nic nie ma za darmo. Za wszystko się płaci. Chodzi mi tu o konsekwencje wynikające z własnego postępowania. W myśl zasady: robisz źle, robisz krzywdę innym - odczuj to na własnej skórze oraz: nie rób drugiemu co tobie nie miłe.
Brak mi słów.
Pamiętam jak wiadomość o tej zbrodni przywieziona przez kogoś z Gdańska poruszyła nas wtedy. Teraz odżyła na nowo.
Wielki szacunek dla Pana za ten tekst.
Pozdrawiam.
"Zaś wcześniej siedział cicho niczym mysz pod miotłą kiedy inni walczyli i narażali życie. Taki to z niego bohater."
Nie każdy opozycjonista musiał rozgłaszać na lewo i prawo o swojej pracy. Najczęściej Ci, o których ciągle głośno, bo ich życiorysy opozycyjne są nieustannie przypominane przez powiązane ze sobą grono spijające śnmietankę z umów okrągłostołowych, Ci okazali się TW i dlatego lansowani byli i są nadal jako jedyni działacze opozycyjni.
Ludzie z podziemia, którzy nie dali się złapać i nie byli internowali pracowali w podziemiu więcej niż Ci, o których tak głośno. Oni nie chwalą się, że narażali siebie i swoje rodziny, tracili swój czas i pieniądze. Oni pisali, drukowali, kolportowali prasę podziemną, zbierali składki dla tych internowanych i ich rodzin bo tak wtedy należało. Więc niech Pan zamilknie, zamiast robić zarzuty komukolwiek, że nie był internowany. Najczęściej internowani byli Ci, którzy mieli mieć w przyszłości podkładkę do życiorysu opozycjonisty.
I takich cichych bohaterów, którzy nie byli internowali, a o których działalności Pan nic nie wie jest bardzo wielu, również wśród nich jest Jarosław Kaczyński. A więc proszę zamilknąć.
Bez odpowiedzi.
To prawda. Też próbowałam i też stanął na "buffering". Ale od czego są blogerzy? Proszę wejść na artykuł kokosa: "http://kokos.salon24.pl/371560,sensacja-w-programie-pospieszalskiego" i tam w komentarzach podane są linki do kilku odcinków na You tube.
Pozdrawiam
Dziękuję za obszerne wyjaśnienie. Sympatycy PIS(do których należę)są zaniepokojeni tym rozłamem. Mam mimo wszystko nadzieję, że rozłamowcy w końcu się opamiętają.
Proszę przyjąć wyrazy szacunku.
Zbliża się rok 2012, w którym to mają być rozgrywki piłkarskie na nowych stadionach. Może ten fakt ma rownież wpływ na wprowadzenie przez władze restrykcyjnego prawa, a prowokacje dokonane wczoraj przyspieszą nie tylko jego wprowadzenie, ale usprawiedliwią je przed społeczeństwem, które nawet będzie gotowe temu przyklasnąć?
Przecież Mistrzostwa Europy już blisko.
Cezary Krysztopa
To smutne.
@Begla
Przypominam sobie, że swego czasu było głośno, że brakuje soli technicznej do posypywania dróg. Odezwały się głosy, że zmniejszono zużycie na drogi bo sól jest szkodliwa dla rosnących na poboczu drzew. Może właśnie wtedy rozpoczął się ten interes z firmami spożywczymi?
Pozdrawiam
@Szymon Kurek
@Julian Arden
Ale słowo donos jest prawidłowym określeniem prawniczym na zgłoszenie do prokuratury popełnienia przestępstwa, groźby, szantażu itp. I nie ma nic wspólnego z konotacją o jakiej pan myśli.
autor
Pozdrawiam
@trzymilionowy.post
Ja nie mam powodów, żeby się wstydzić - jak mi Pan zarzuca. W dalszym ciągu nie wiem czy to jest prawda czy nie, ale napewno z jakimś dystansem podchodzę do tego bohaterstwa po przeczytaniu takiej informacji.
@Karol1
cytuję za http://www.bibula.com/?p=33797
"Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem. [link - YouTube]"
autor
"Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem. [link - YouTube]"
autor
Babcie i dziadkowie z reguły boją się usiąść przy komputerze. A nie koniecznie muszą przy nim usiąść w celu pisania blogów. Starszym ludziom umiejętność ta pozwala spędzać aktywnie czas poprzez sięganie po wiedzę, której nie znajdą już nigdzie z różnych powodów. Ze swojego przykładu (mam 67 lat)mogę powiedzieć, że wprawdzie z komputerem mam do czynienia od 1990 (to już mój 6-ty) bo najpierw służył mi do pracy (praca w domu z powodu choroby), to teraz od 8 lat, kiedy jestem już nieudolna i nie pracuję - jest dla mnie niezastąpiony. Po kilka godzin siedzę przy komputerze i czytam salon24 oraz inne strony(nie piszę blogów, zgadzam się lub nie z zamieszczanymi notkami, śledzę aktualną sytuację w kraju i na świecie, poszerzam swoją wiedzę na różne tematy, a co za tym idzie - mam zajęcie, które pozwala mi żyć. Tym zainteresowaniem zaraziłam sąsiadkę bardziej schorowaną ode mnie. Ona teraz spisuje dzieje swojej rodziny dla dzieci i wnuków (już ma nawet prawnuki)żeby nie zapomniały jak było kiedyś.
Pozdrawiam serdecznie
@telok
No fakt! To czemu Pan Premier o złotkach prawił???:)))"
Może dlatego, że jak przeliczymy złotówki po kursie euro to wyjdzie nam niecałe 2000 zł?
Pozdrawiam
@Zbyszek i autor
W zupełności zgadzam się z gps65.
lilou
A nie pomyślała Pani o tym, że dzieci mogą z biegiem czasu mieć swój własny pogląd na temat tych krętactw rządowych i Pani uporu w bezmyślnej wierze przekazom jedynie słusznej wersji? Jak wypadnie Pani w ich oczach?
Bez odpowiedzi.
autorka
autor
Nic nie ma za darmo. Za wszystko się płaci. Chodzi mi tu o konsekwencje wynikające z własnego postępowania. W myśl zasady: robisz źle, robisz krzywdę innym - odczuj to na własnej skórze oraz: nie rób drugiemu co tobie nie miłe.
Pozdrawiam autora
LESTAT
Pamiętam jak wiadomość o tej zbrodni przywieziona przez kogoś z Gdańska poruszyła nas wtedy. Teraz odżyła na nowo.
Wielki szacunek dla Pana za ten tekst.
Pozdrawiam.
@Alex_Disease
Nie każdy opozycjonista musiał rozgłaszać na lewo i prawo o swojej pracy. Najczęściej Ci, o których ciągle głośno, bo ich życiorysy opozycyjne są nieustannie przypominane przez powiązane ze sobą grono spijające śnmietankę z umów okrągłostołowych, Ci okazali się TW i dlatego lansowani byli i są nadal jako jedyni działacze opozycyjni.
Ludzie z podziemia, którzy nie dali się złapać i nie byli internowali pracowali w podziemiu więcej niż Ci, o których tak głośno. Oni nie chwalą się, że narażali siebie i swoje rodziny, tracili swój czas i pieniądze. Oni pisali, drukowali, kolportowali prasę podziemną, zbierali składki dla tych internowanych i ich rodzin bo tak wtedy należało. Więc niech Pan zamilknie, zamiast robić zarzuty komukolwiek, że nie był internowany. Najczęściej internowani byli Ci, którzy mieli mieć w przyszłości podkładkę do życiorysu opozycjonisty.
I takich cichych bohaterów, którzy nie byli internowali, a o których działalności Pan nic nie wie jest bardzo wielu, również wśród nich jest Jarosław Kaczyński. A więc proszę zamilknąć.
Bez odpowiedzi.
autor
Pozdrawiam
Jarosław Kaczyński
Proszę przyjąć wyrazy szacunku.
autor
autor
Przecież Mistrzostwa Europy już blisko.