snickerski

komentarze użytkownika

  • 28.11.2011 11:48

    Ale...

    Reklama na płocie????????
    FRYCZ66: Pan od BHP
  • 30.08.2011 21:59

    @Dariusz123

    Panie Dariuszu pan chyba nie zrozumiał istoty problemu. Człowiek, którego Frycz przepytywał ma ograniczoną percepcję otaczającego go świata. No może przesadzam ale z takim nastawieniem nie sprzedałby szklanki wody na środku pustyni. Przestraszyłby potencjalnych klientów. Podszedł by do niego spragniony gość i zapytał:
    -Po ile ta woda?
    - Eeeeeyyyy no nie wiem w sumie muszę zapytać kierownika a w ogóle to ja nowy nie jestem i na wodzie się nie znam.
    -Aha. No ale wie pan... czy ta woda jest świeża?
    -A bo ja wiem muszę zapytać kierownika a w ogóle to ja nowy nie jestem i na wodzie się nie znam.
    -A zimna?
    -No w sumie chyba tak. A co to za różnica? Muszę zapytać kierownika a w ogóle to ja nowy nie jestem i na wodzie się nie znam.

    Generalnie ten przepytywane facet nie nadaje się do zadań poważniejszych od wegetacji. Ja rozumiem, że nie wszystko człowieka interesuje na studiach...No ale cokolwiek. No może chociaż, że koleżanka z drugiej grupy miała super nogi i biust. A tu nic. Wystraszony Polak Szarak.
    No i przepraszam bardzo ale jak można nie pamiętać tematu własnej pracy magisterskiej? To znaczy kto ją pisał?
    Ja pamiętam temat matury z języka polskiego. Wiem jaki był temat mojej pracy dyplomowej w technikum.
    Kurcze blade. Jak można bronić faceta, który jest w stanie wprowadzić w zakłopotanie Ferdka Kiepskiego?

    No i cały ten komentarz nasycony agresją i frustracją. Jak widać nie pierwszy a na pewno nie ostatni. No i proponowałbym przeczytać ten tekst kilka razy i postarać się zrozumieć o czym to było. Ja wiem, że to może być trudne bo pewnie pańskie studia nie dotyczyły czytania a nawet jeśli to może pan źle wybrał i nie musiało to w końcu pana interesować
    FRYCZ66: Plącze fakty. Nie pamięta co mówił 3 minuty temu....
  • 30.08.2011 21:46

    @tvscream

    Dzisiejszy model edukacji nie mam nic do rzeczy. Studia jak sama nazwa wskazuje wymagają studiowania. Wykładowca oczywiście może być lepszy lub gorszy ale jeśli sam student jest zainteresowany dana dyscypliną to jako dorosła i świadoma osoba powinien sobie poradzić ze znalezieniem interesujących go informacji. Zdarza się, że studenci wdają się w dyskusje z wykładowcami i często są to rozmowy na wyrównanym poziomie. Jak ktoś jest tłukiem to mu najlepszy profesor świata nie pomoże.
    Proszę się nie wyśmiewać z handlowców. Jeden dobry handlowiec może całkiem sporą firmę trzymać przy życiu. To nie jest łatwy chleb
    No i jeszcze co do nauk ścisłych. Z tego co wiem metalurgia nie jest nauką ścisłą. Materiałoznawstwo również. Więc proszę nie histeryzować.
    No i trzeba rozróżnić nawiedzonego sprzedawcę od dobrego handlowca. A nawet lekko nawiedzony moim zdaniem jest ok. Kiedyś kupowałem sprzęt grający. Podniecony byłem dość mocno bo nie znałem się na tym za bardzo ale chciałem znaleźć "złoty środek". Sprzedawca nie był audiofilem ale dość dobrze znał parametry sprzętu i wybraliśmy coś z czego byłem przez wiele lat zadowolony. Ponieważ człowiek utrzymał sise w tym sklepie dłużej niż przeciętne trzy miesiące jeszcze kilka produktów kupiłem z jego pomocą. Rozumiem, że pan woli sprzedawcę/handlowca wyznającego zasadę :Mierny, bierny ale wierny. Siedzi sobie taki za kontuarem i na pytanie klienta odpowiada znudzony: Czego?!
    No a ostatnie pańskie zdanie wiele o panu mówi....... Kolejny pogardliwy przepełniony goryczą komentarz. Przypomina mi się poeta z Rejsu Marka Piwowskiego.
    FRYCZ66: Plącze fakty. Nie pamięta co mówił 3 minuty temu....
  • 06.08.2011 08:44

    Truposz

    Jestem Truposzem i zawsze spłacam kartę kredytową w terminie. Nigdy nie miałem z kartą problemów a limit mam nieprzyzwoicie wysoki. Jeśli człowiek rozumie jak to działa to taka karta jest doskonałym narzędziem.
    Fryczu... może nie uwierzysz ale poszedłem na etat....
    FRYCZ66: Banki jednak troszczą się o nasze życie...
  • 22.06.2011 21:33

    @GPS.65

    To było tak. Mój kolega zakupił mieszkanie dla jednego z członków rodziny. Wpuścił do tego mieszkania "ekipę". Ekipa ze śpiewem na ustach wzięła się do pracy a kolega dzień w dzień po pracy wpadał tam w celu przeprowadzenia odbioru kolejnego etapu prac. Któregoś dnia wszedł do mieszkania, w którym ekipy już nie było i zobaczył, że położone są płytki na podłodze w łazience. Coś mu nie grało więc się przyjrzał z bliska. Podłoga była ze znacznym spadkiem. Po prostu położyli płytki na "lastyko", które było od zawsze ze spadkiem. Kolega zadzwonił do jednego z członków "ekipy" i pyta dlaczego podłoga jest ze spadkiem czyli krzywo. Usłyszał, że przecież nie mówił, że ma być prosto. Przeprosił grzecznie, pozdrowił i się rozłączył. Poczuł się głupio. No bo co się tak fachowca czepia?
    FRYCZ66: Albo zostawiasz kurz albo go łykasz.....
  • 22.06.2011 21:27

    @frycz66

    Introligator.... No ciężko będzie. Ostatni raz miałem do czynienia z Introligatorem jak mi naprawiał Winnetou Karola Maya. Dawno to było. Jakieś 25 lat temu albo i lepiej. Teraz się panie własnie kseruje i binduje. Nowoczesność mamy i postęp. A jeszcze lepiej zeskanować i wrzucić w "neta". Niech sobie lud zassie... może przeczyta. Był kiedyś Introligator w tym samym pawilonie co kino Kadr. Ale założę się o butelkę, że teraz w tym miejscu jest sklep z odzieżą na wagę albo coś równie ciekawego.
    FRYCZ66: Albo zostawiasz kurz albo go łykasz.....
  • 22.06.2011 08:20

    @frycz66

    Mnie się również bardzo podoba określenie Terror amatorszczyzny. Spotykam się z nim codziennie i doprowadza mnie on do granic wytrzymałości. Dobrych rzemieślników w Warszawie to ja znam może trzech. Reszta to różnej maści cezeciarze agroturyści z Koziej Wólki. Wszystko byle jak i byle szybciej i żeby się nie spocić. Po najmniejszej linii oporu. Terroryzują mnie politycy, architekci, lekarze, dziennikarze, robotnicy budowlani i mechanicy. Jednym słowem dupa zbita....
    FRYCZ66: Albo zostawiasz kurz albo go łykasz.....
  • 18.04.2011 09:42

    @

    Kazik Staszewski śpiewał kiedyś "Jak bardzo skurwisz się, by sprzedać swą muzykę?". Teraz kwestia skurwienia dotyka szerszej grupy społecznej. Nie w kwestii sprzedaży muzyki ale w kwestii zarabiania pieniędzy ogólnie. Politycy, lekarze, adwokaci, pracownicy korporacji. Niestety kasa jest nadrzędna a ludzi kierujących się normami moralnymi nazywa się frajerami i mięczakami. Koniec jest bliski......
    FRYCZ66: 30 srebrników za duszę key accounta + laptop :)
  • 18.04.2011 09:08

    GPS.65

    Trzeba przemieszczać sie motocyklem. Wtedy myki są co krok ;-)
    FRYCZ66: Zmierzch pewnej epoki....
  • 17.04.2011 22:23

    Trochę mnie tu nie było

    Mam dwa GPSy. TomToma i Garmina. Jeden jest wybitnie samochodowy a drugi motocyklowy. Obydwa są, delikatnie mówiąc niedoskonałe. Mapa to mapa. Jak już, zgodnie z przepowiednią Frycza przejmą nas Chińczycy to tylko mapy na jedwabnej chustce nam pozostaną. Tak jak polskim lotnikom zestrzelonym nad okupowana Europą. W żaden inny sposób nie uciekniemy z obozu pracy pod Radzyminem. No chyba, że Frycz szybko nauczy się chińskiego i jakoś nam pomoże w wielkiej ucieczce.
    Teraz technika tak nas atakuje, że widzę masę ludzi jeżdżących po Warszawie z odpalonym GPSem. Sądząc po tablicach rejestracyjnych to jednak miejscowi. Jednak trasy z pracy do domu odnaleźć nie mogą.


    FRYCZ66: Zmierzch pewnej epoki....
  • 07.10.2010 10:11

    @frycz66

    A ja tak sobie myślę... A co mnie to obchodzi. Jeśli facet zroluje się samotnie w rowie to nie moja sprawa. Ratownicy i strażacy wraz z policjantami będą mieli robotę a ZUS wypłaci 6000 na pogrzeb. Ja bym się poważnie wnerwił w takim głośnym i mrugającym samochodzie. No głośny mógłby być ale to musiałaby być Impresa STI Peter Solberg Edition ;-). W innym wypadku .... będę nadal jeździł na motocyklu.
    Myślę, że udzielił się Fryczowi kierunek myślenia nieodpowiedni do sytuacji. Wszystko opiera się o dyscyplinę dobrze Fryczowi znaną, czyli SZKOLENIE. I tu jest problem. Ostatnio z kolegą rozmawiałem i wyłuszczaliśmy sobie niekonsekwencję polskiego prawa. No bo skoro koleś mający dom w kredycie i Skodę w "lyzyngu", ma chęc kupić motocykl to go kupuje i jeździ...czasem bez prawka. Nawet jeśli ma prawko to zrobił je na motocyklu o pojemności 250cm3. Kupi sobie oczywiście Bladąfaję lub Erłan. No i w efekcie takich działań, najprawdopodobniej nie trafi w czarne i będzie tragedia. Napalony osiemnastolatek też może latać na maszynie o mocy 180KM. Kierowca z kategorią B może wsiąść do Craftera lub Sprintera i tez zrobic komuś krzywdę, bo dotychczas jeździł służbową Pandą.
    Jak widać to nie producenci sa winni tylko system szkolenia
    FRYCZ66: Death Proof, czyli śmierć w welurach i poduszkach...
  • 30.08.2010 20:17

    @publicysta

    Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom....... Tak to szło
    FRYCZ66: Puste mieszkanie pełne życia, czyli 1001 orgazmów...
  • 24.08.2010 13:24

    @frycz66

    Właśnie tak mnie naszło ostatnio, że trzeba sobie kupić porządny but do pastowania. Dość chińskiej tandety. But musi być na skórze i skórzany z wierzchu. Taki but pięć lat można nosić a jak się podzeluje to i dziesięć.
    Dlatego też zaczynam poszukiwania Toyoty Land Cruiser HDJ 100. Tez posłuży...jak dobre buty
    FRYCZ66: "Asystent domowy" czyli miłość w czasach kryzysu...
  • 23.08.2010 11:53

    Czepiactwo

    Niektóre komentarze tutaj to typowy przykład "fenomenu internetu". Czepianie się słów i dorabianie do tego nowych treści. Frycz ma niestety rację...jak zwykle.
    Tu nie chodzi o to, że zazdrościmy kobietom kariery i pozycji zawodowej. Chodzi o to jak takie kobiety się zmieniają. Zatracają swoją kobiecość i odbija im palma. Przestawiają im sie w głowach priorytety. Tyrają jak opętane w imię niewiadomo czego. O ile u facetów taki amok jest do przeżycia i jest on w miarę społecznie akceptowalny to na takie kobiety społeczeństwo patrzy jak na babę z brodą. Osiemnaście filmów o tym zrobiłem to z samych filmów wiem jak było..... Moja pierwsza żona taka była. I po prostu "wyszłem" z nerw i poszedłem sobie w siną dal. Jedyne co usłyszałem na odchodne to:
    -Tyle pieniędzy w ciebie zainwestowałam przez 10 lat. To najgorsza inwestycja w moim życiu.
    To mnie utwierdziło w przekonaniu, że to był najwyższy czas.
    Ludziom się wydaje, że mogą powalczyć z naturą. Oczywiście natura śmieje się z tego dość głośno i co jakiś czas pokazuje ludziom, gdzie ich miejsce. Wierzę w to, że za 150 lat wrócimy do lat 30ych. Kobiety będą kobiece a mężczyźni będą nosić buty na skórze wypastowane pastą Dobrolin.
    FRYCZ66: "Asystent domowy" czyli miłość w czasach kryzysu...
  • 19.08.2010 16:14

    @tosia.

    Od razu widać, że Tosia nie jest "blacharą". Tosiu E39 to model BMW. Rynkowo to są serie 1, 3, 5 , 6 i 7 a oznaczenia fabryczne modeli to na przykład E39 czy E60. To tak jak w Mercedesie protoplasta Eklasy miał oznaczenie W124 a stara Sklasa W126
    FRYCZ66: "Asystent domowy" czyli miłość w czasach kryzysu...
  • 19.08.2010 13:22

    komentarz

    Nie wierzę, że to piszę.... Świat jest postawiony na głowie. Kobiety startują w Dakarze a faceci wygrywają konkursy makijażu. Jednym i drugim się we łbach przewraca. Jeden mój znajomy powiedział kiedyś:
    Prawdziwy mężczyzna powinien pachnieć Whiskey, cygarem i koniem.
    I to jest prawda uniwersalna.
    Każdy inny nie jest po prostu facetem i tyle ;-)

    I jeszcze jedno... tak mnie naszło. Nie tylko w sprawach zawodowych i domowych ale i w sexie doszło do odwrócenia ról. myśliwy stał się zwierzyną. Kiedyś trzeba było się natrudzić żeby być z kobietą. Teraz wystarczy machnąć kluczykami od E39 z gazem lub kupić drinka. Czasem i to nie jest potrzebne. W takich sytuacjach facet czuje się jak debil. Wszystko wygląda tak jakby Frycz poszedł na polowania a tam w lesie podbiega do niego zając i strzela sobie w łeb.
    Do jasnej cholery niech faceci znowu będą myśliwymi a nie padlinożercami
    FRYCZ66: "Asystent domowy" czyli miłość w czasach kryzysu...
  • 12.08.2010 10:21

    @frycz66

    To jest temat, który wreszcie może kiedyś obgadamy. Odbierasz czasem telefony?
    BTW Przyjemny występ w 3rójce z panią Grażyną
    FRYCZ66: Smak Wody Życia i nieznośny odór nienawiści....
  • 11.08.2010 18:07

    @frycz66

    A jeżeli Boga nie ma?
    FRYCZ66: Smak Wody Życia i nieznośny odór nienawiści....
  • 20.07.2010 21:50

    Taaaa

    Był jeszcze taki jeden Stefan Starzyński.... Wybrany Warszawiakiem Stulecia. I co z tego? Przed wojną słowo Patriotyzm miało trochę inne znaczenie niż teraz. Teraz Czarne Świnie wycierają sobie ryje Bogiem, Honorem i Ojczyzną.
    Chodziłem do Technikum Mechanicznego o specjalności Budowa Płatowców na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. My gówniarze z gorącymi głowami mądrzyliśmy się na tematy, o których nie mieliśmy pojęcia. Naszym nauczycielem przedmiotów zawodowych i Wychowawcą był Hubert. Tak o nim piszę bo zaprzyjaźniłem się z nim i teraz czasem gramy razem w tenisa lub rozmawiamy o motocyklach i samolotach. Jeździmy razem na narty. Hubert skończył MEiL i matematykę na UW. Facet wiele przeżył. Myślę, że chwilami zastępował mi ojca.. no może przesadziłem ale na pewno jest dla mnie wzorcem.
    Hubert kiedyś na lekcji zapytał się nas gówniarzy.
    -Co jest najważniejsze, żeby w kraju było lepiej?
    Każdy z nas miał gotową odpowiedź.
    Dekomunizacja! Prywatyzacja! Reprywatyzacja! Same wielkie hasła.
    Hubert kiwał głową, że nie... i kiwał i kiwał.
    W końcu się go pytamy. No to co jest najważniejsze????
    Najważniejsze jest, żeby każdy sumiennie wykonywał swoją robotę.
    Zrobiło nam się głupio i tyle.
    Zastanówmy się co by było gdyby taki Piskorski został prezydentem Warszawy dlatego bo rozpierała go wewnętrzna siła dzięki, której chciał zmienić Warszawę w prawdziwie europejską stolicę. Zapewne mielibyśmy obwodnice...ze dwie i co najmniej cztery linie metra i nowoczesne lotnisko w Modlinie lub Mszczonowie. Ulice byłyby zadbane i byłoby zielono od drzew, młodzi ludzie mieliby gdzie mieszkać bo po oddaniu, prawowitym właścicielom lub spadkobiercom, przedwojennych kamienic miasto nie wydawałoby bez sensu kasy na ich utrzymanie. Za tę kasę Piskorski wybudowałby ładne osiedla socjalne dla ludzi mniej zamożnych i startujących życiowo..

    No dość tego bajdurzenia ... Mam jeszcze Kawasaki KLR 650 Tengai do złożenia. Lagi poskładane... tylko nabić nowe łożyska główki ramy i kolejny klient odjedzie z warsztatu z uśmiechem na ustach. Bo mnie bliżej do Starynkiewicza i Starzyńskiego niż do Piskorskiego. To chyba przez moja przedwojenną babcię i dziadka. Chwała im za to!
    FRYCZ66: Most Świętokrzyski, i służba publiczna Prezydenta Warszawy....
  • 20.07.2010 08:09

    Lenistwo

    Ludzie z natury rzeczy są leniwi. W życiu codziennym otacza nas stado "leniwców". Taki pan poseł.... Pan premier i minister i nawet pan przewodniczący. Każdy cos tam pokrzyczy, napuszy się i wróci do ław sejmowych żeby pospać, do restauracji sejmowej na wódeczkę lub po prostu do pokoju w wiadomym celu. Ma tak zwane "ciepłe kapcie". Przynajmniej na cztery lata. A jak się postara to na kolejne cztery. I żyje w takim stanie zawieszenia. Od wyborów do wyborów. Odmóżdża sie coraz bardziej i później to już tylko pozostanie mu fucha w radzie nadzorczej lub zarządzie jakiejś dużej spółki. Tam będzie życie od zgromadzenia do zebrania. Pan sobie kupi oczywiscie Mercedesa, wybuduje willę w stylu Neo Ruinizm czyli z łuczkiem i kolumienkami. Będzie miał modne laczki w szpicyk i połyskujący garnitur z ładną metką. Tak dokula się do starości i padnie na wylew, no bo jak się w interesach wypije basen wódy to nie ma co liczyć na jesień życia.
    Ludzie są leniwi i pasożytują bo najczęściej nie mają fantazji, marzeń i równają do dołu. Podstawa jest własne mieszkanie. Reszta to tylko dodatki. Oczywiście są "pracusie" bezmyślni. Takich pełno w korporacjach. Tłuką kasę tylko nie wiedza po co. Są duże szanse, że wykitują w wieku 45 lat na zawał. Jeśli taki pracuś ma żonę to albo ona, jeśli ma coś w czaszce, zostawi go dośc szybko, albo będzie sypiała z ogrodnikiem lub kimkolwiek kto będzie chciał ją użyć. Trochę dla zaspokojenia potrzeb a trochę z nudów. Może nawet urodzi dzieci..... Ale one tatusia będą oglądały tylko na zdjęciach a tatus nie będzie wiedział ile maja lat. To już matura???
    No to trzeba synkowi samochód i mieszkanko kupić. No bo jak tak synek biedny.... Oczywiście dzieci chodzą do przedszkola z wykładowym angielskim i mają super laptopa i 56 calową plazmę w swoim osiemdziesięcio metrowym pokoiku dziecięcym. Mają fajne gry i super bajki i łącze 10 mega. Dzięki temu łączy wiedzą co to wagina i seks analny juz w wieku sześciu lat. Oczywiście dzieci nie podejmują zadnej pracy i nie maja żadnych obowiązków. Niania i pani sprzątająca wszystko za dzieci robią. Po przedszkolu z wykładowym angielskim nadchodzi czas prywatnej szkoły. Później gimnazjum i liceum no i studia.... Oczywiście prywatne. Kierunek? Nowoczesne Marketingowo PRowe , jak to Frycz pisał, Distibuszyn of Cośtam. Wydział z dupy i do niczego nei przygotowujący ale za to fajny kolorowy dyplom dają i takie śmieszna "amerykanskie" czapki na koniec. I jest zupełnie jak w Beverly Hills 90210. I taki dzieciak idzie oczywiście do korporacji i bo kolega taty załatwił. No i albo zaczyna gonić swoje Eldorado bezmyślnie. Albo zostaje korporacyjnym pasożytem. Zwala robote na innych, pisze raporty wedle wzorców z internetu i pomiata kim tylko się da. Może czasem użyje kolezanki z pracy, żeby chętniej za niego odwalała robotę......

    Jak widać pasożyty sa wśród nas i to na każdym szczebelku drabiny społecznej

    Tylko co z tego?????
    FRYCZ66: Stan błogosławionego pasożytnictwa...

123 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij