Arek

komentarze użytkownika

  • 14.10.2011 10:52

    Krzyż, a w rzeczywistości wiara, ma być w ludziach a nie na ścianach budynków urzędów.

    Nie chodzi o wyrzucenie krzyża z przestrzeni publicznej ale o zabranie go z budynków państwowych. Krzyże w przestrzeni publicznej są wszędzie, na kościołach, przy drogach, na różnych pominikach, na cmentarzach. Jadąc przez Polskę krzyże widzi się naokrągło. I nie sądzę, by ktoś chciał je Polakom odbierać. Są znakiem wiary, świadectwem historii i tradycji.
    Są jednak miejsca i sytuacje, kiedy obecność krzyża staje się kłopotliwa, również dla krzyża. Takim miejscem jest sejm - instytucja demokratyczna, z definicji pluralistyczna i personalnie całkowicie nieprzewidywalna, bowiem w każdej chwili może dojść do sytuacji, w której sejm zostaje zdominowany przez lewicę i krzyż staje się przedmiotem żenujących przepychanek. Odpowiedzialność za szarganie krzyża w miejscach przynależnych wspólnie dla wierzących, innowierców czy atesitów biorą na siebie ci, którzy go stawiają w takich miejscach i później ochoczo stają się jego obrońcami. Moim zdaniem oni nie okazują szacunku dla krzyża.
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: Nie ma Polski bez krzyża
  • 13.10.2011 10:25

    @Kazia

    Dwie sprawy:
    1. Sejm to nie miejsce publicznego wyznawania kultu tylko miejsce, gdzie demokratycznie wybrani posłowie mają tworzyć prawa dla wszystkich Polaków, zgdonie z konstytucją, która jest aktem najwyższym.
    2. Jeśli posłowie chcą tworzyć prawo zgodnie z własnym sumieniem (a krzyż to znak sumienia, jak piszesz), to nikt nie ma nic przeciwko temu, by posłowie mieli zawieszone krzyże na piersiach.
    OBSERWATOR Z POLUDNIA: Palikot i sejmowy krzyż. O co w tym chodzi?
  • 12.10.2011 14:46

    zgadzam się z Autorem

    Poseł, jak każdy wierzący człowiek, ma prawo mieć krzyż zawieszony na szyi, który będzie mu przypominał, czym ma się kierować przy stanowieniu prawa. Może nawet przciskać guziki sejmowe ściskając w jednej dłoni różaniec, a w drugiej biblię - to sprawa posła i wybierających go ludzi, czym sie kierują w życiu publicznym. Posłowie zasiadają w Sejmie z woli swoich lokalnych grup wyborców, które mogą się między sobą diametralnie różnić. Posłowie odpowiadają przed swoim elektoratem a nie przed tym czy innym symbolem. A co będzie jeśli większość Sejmu będą stanowić ateiści i agnostycy? Czy oni też mają być zobowiązani i związani w tworzeniu prawa wiszącym w Sejmie krzyżem? Czyż wtedy nie ściągną krzyża ze ściany, jeśli będą mieli większość? Czy obecność krzyża ma być uzależniona od większości? Czy to nie obraża krzyża?
    PISOMÓR: Dobra zagrywka Palikota!
  • 12.10.2011 12:25

    Kościół zgubił drogę do młodych

    Zaczęło sie od religii w szkole, potem poszła dalsza ekspansja - ocena z religii, ocena z religii do średniej na świadectwie. Religia przestała być kwestią wiary a stała się przedmiotem szkolnym. Uczeń nosi na religię teraz książkę, zeszyt do ćwiczeń, zwykły zeszyt. Musi wykuć, zaliczyć i zapaomnieć, bo przedmiotów i materiału do wkucia w szkole jest wiele. Trudno też o poczucie sfery sakrum w szkole. Kościół sam jest sobie winny.
    Inny błąd myślenia to parcie, by grzech zapisać do kodeksu karnego. A gdzie miejsce na wolną wolę, wolne sumienie, świadome odnalezienie drogi do Boga, zruzumienie istoty grzechu, skoro wszystko ma być prawnie zakazane? Młodzież ma naturalną skłonność do buntu. Do młodych trzeba dojść wyłącznie rozmową i własnym przykładem.
    Mam wrażenie, że Palikot walcząc o rozdział państwa i Kościoła zrobi więcej dobrego dla Kościoła niż hierarchia kościelna, która chce wiarę narzucić obowiązkiem, z wykorzystania machiny państwowej, na młode pokolenia.
    Poza tym Kościół ingerując w sferę państwa i polityki rozmienia się na drobne, traci autorytet, ponieważ polityka jest brudna, i Kościół się od niej brudzi.
    GADOWSKI: Pokolenie JP... - Janusza Palikota
  • 12.10.2011 11:07

    Dlaczego właściwie tak boicie się Palikota?

    Przecież większość jego postulatów dotyczy urzeczywistnienia zapisów Konstytucji RP w sprawach rozdziału Państwa i Kościoła. Nie jest to jakieś wielkie halo. Religia w kościele lub w salkach katechetycznych nie zabije wiary w Boga w Polakach. Większość z nas chodziła na religię do takich salek. Szkoła jest od edukacji a nie od szerzenia wiary. Podobnie opodatkowanie księży, którzy mają dochody pzrekraczające sporo średnią krajową. Od tego też niczyja wiara nie ucierpi. Palikot pronuje przeznaczenie 1-2% podatku dodchodowego na kościoły, partie polityczne, stowarzyszenia. To też na pewno nie jest element walki z Kościołem.
    Palikot nie walczy z katolikami tylko z przejawami wchodzenia Kościoła w sfery, które przynależą Państwu. Oddajcie Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie. Nikt od Palikota nie zmusza katolików by robili cokolwiek niezgodnego z Dekalogiem.

    Poza tym Palikot nie jest żadnym lewakiem, tylko klasycznym libertarianinem (podwójny liberalizm: obyczajowy i ekonomiczny). Nie jest to jakiś populizm ani dziwactwo na skalę światową, ale pełnoprawna idelogia polityczna. Reakcje na pojawienie się liberrarianizmu w Polsce pokazuje jaki tu zaścianek panuje. Ale to dopiero początek.
    ALFREDO: Boję się Palikota !
  • 11.10.2011 15:07

    TVN promował PJN a nie Palikota

    Mimo sondaży, które wskazywały od kilku tygodni, że Ruch Palikota może wejść do Sejmu, TVN na debaty zapraszał piątkę: PO, PiS, SLD, PSL i PJN (mający poparcie 1-2%) a pomijał RP. Podobnie w telewizji publicznej. Więc nie zgadzam się z twierdzeniem, że jakieś medium popierało Palikota. Wszystkie media traktowały go jako cudaka, który daje oglądalność ale którego nie należy traktować poważnie. Palikot w ten sposób, poprzez skandal, dotarł do wyborców. Owszem poprzez obrazy medialne, ale nie poprzez komentarze redaktorów i analityków.
    MAREK MOJSIEWICZ: Żukowski oskarżył TVN że w kilka miesięcy zniszczyło SLD
  • 11.10.2011 13:47

    @prollewak

    Raczej Gowina i Niesiołowskiego nie miałem na myśli, bo jednak obaj nie byli anonimowi, coś osiągnęli w życiu zanim ubiegali sie o mandat.
    LCHLIP: Polska się zmienia
  • 11.10.2011 13:10

    @prollewak

    Masz rację, to wielka odmiana. Do tej pory mieliśmy w Sejmie głównie Polaków-Katolików, z których większość była posłami tylko dlatego, że są Polakami-Katolikami. Demokracja jednak w końcu przypomniała sobie o marginesie.
    LCHLIP: Polska się zmienia
  • 11.10.2011 11:45

    Wicemarszałek Biedroń a może Pani Grodzka?

    Ciekawe kogo desygnuje Palikot na wicemarszałka Sejmu. Biedroń? Grodzka? To byłoby piękne.
    RYSZARD CZARNECKI: Palikot jak Żyrinowski: koalicjant władzy
  • 04.12.2010 10:45

    jak ludzie chcą płacić to chyba nie Pański problem

    wyznawcy Rydzyka mocno wspierają finansowo jego konsorcjum, swego czasu nawet stocznię uratowali przed upadkiem - ale to ich pieniądze, ich sprawa;
    podobnie jak z Palikotem, jeśli ludzie chcą wspierać finansowo RPP, to widocznie mają taką potrzebę;
    jeśli nie ma tu złamania prawa (ważny czynnik) to jest to chyba jedna z niewielu opcji na finansowanie partii politycznej, która nie dostaje milionów z budżetu;
    podatników nawet nikt nie pyta, czy chcą finansować partie polityczne, ani na którą partię chcą przeznaczyć część swojego podatku;

    a Palikot nie zapadł się pod ziemią, wystarczy wejść na jego blog lub stronę RPP, by dowiedzieć się, że pracuje w ostatnich miesiącach ciężej niż kiedykolwiek, zwyczajnie buduje struktury partyjne od dołu, objeżdżając wszystkie miasta i miasteczka (codziennie jest w jakiejś miejscowości), i ma odzew, sale i hale są pełne, więc proponuję nie grzebać partii Palikota zanim na dobre nie powstała
    PIOTR CYBULSKI: Ruch Poparcia czy Ruch Zarabiania?
  • 23.11.2010 13:02

    zdolności koalicyjne PiS stracił już kilka lat temu

    wysyłając CBA na swoich koalicjantów, by 1) ich skompromitować i 2) przejąć ich elektoraty - pierwsze zadanie sie powiodło, na drugie trudno odpowiedzieć, nie znam odpowiednich badań
    MAREK MIGALSKI: 23% daje 0% władzy, 31% daje 100% władzy, 15% daje 50% władzy
  • 22.11.2010 08:01

    dobry wynik PSL i SLD pokazuje, że Polacy mają chyba już dość PO i PiS

    i że w wyborach do parlamentu ciężko będzie PO i PiS znowu podzielić Polaków na dwie w miarę równe nienawidzące się strony konfliktu o wszystko, bo ile razy można nabierać ludzi na ten sam numer?
    i jeśli nie uda się zarysować wyraźnego konfliktu: "ten straszny" PiS vs. Anty-PiS (czyli PO) to być może pojawia się szansa na nowe partie;

    ANTONI DUDEK: Gruba czwórka trzyma się mocno
  • 18.11.2010 09:07

    całkowicie sie z Panią zgadzam

    różnice ideowe i programowe między partiami politycznymi będą zawsze, są więc dwa wyjścia - albo destrukcyjna wojna albo próba wspólnej pracy, dlatego też jeśli politycy chcą cokolwiek zrobić dla Polski muszą zrozumieć, że język jest najważniejszy;

    język wykluczenia, nienawiści, obrazy, moralnej wyższości uniemożliwi jakąkolwiek wspólną pracę, cieszę się, że w końcu znaleźli się w PiS ludzie, którzy to zrozumieli;
    JANINA JANKOWSKA: Dlaczego bronię Pawła Kowala? Rafałowi Brodzie dedykuję
  • 17.11.2010 07:47

    mi wystarczy jeden powód - jeśli im się uda to Kaczyński nie będzie potrzebny, ku chwale Polski

    i wreszcie skończy się wojna w stylu: zdrajcy, ubekistan, ZOMO z jednej strony, i obciach, kaczory, dożynanie watah, wysyłanie do psychiatryka z drugiej strony
    może wreszcie będzie o ustawach, programach, podatkach, reformach, bo to powinna być ich praca a nie napuszczanie jednych Polaków na drugich
    KATARYNA: 10 powodów, żeby kibicować rozłamowcom
  • 16.11.2010 11:43

    pełna zgoda z Autorem

    trzeba pozwolić brunatnym na ich przemarsze, przynajmniej dopóki nie namawiają do przemocy i nie łamią prawa;
    na szczęście większość Polaków zna historię, odwiedziła przynajmniej raz w życiu Oświęcim i skrajni narodowcy nie mają szansy na dobry wynik wyborczy;
    podobne zdanie miałbym w stosunku do skrajnego lewactwa;
    prawo, prawo i jeszcze raz prawo;
    LIBERTE!: Marcin Celiński: "Uliczna Warszawa 11.11."
  • 10.11.2010 15:02

    Gratulacje dla Adama Michnika!

    Zasłużył na Orła Białego!
    PIOTR MATEJCZYK: Orzeł za życia
  • 10.11.2010 11:57

    liberałowie w PiS ???

    już sam fakt, że ktoś tak nazywa kogokolwiek w PiS-ie czyli twierdzy Polski Solidarnej jest wystarczającym powodem, by wyrzucić ich na zbity pysk
    STARY: Współczesność
  • 10.11.2010 08:09

    jednym słowem nie Polska ale Moja Polska jest najważniejsza!

    racjonalny polityk żyje tu i teraz i stara się zrobić dla kraju tyle dobrego ile jest zrobić w stanie w danej zastanej rzeczywistości za pomocą dostępnych środków i narzędzi zamiast czekać aż wszystko spłonie dookoła by wtedy zrealizować swoje idee fix - JK jednak ma bardzo daleko do racjonalności
    AYATO: Racjonalne jądro Jarosława Kaczyńskiego
  • 10.11.2010 07:56

    @Autor

    Faktycznie Pańskie pytanie było trochę nie na temat dyskusji, więc pewnie ze względu na konieczność utrzymania spójności dyskusji zostało pominięte, bo temat wywołany przez Pana jest obszerny, poważny i trudno byłoby pewnie skwitować go okrągłym zdaniem bez uprzedniej długiej dyskusji.
    O ile się nie mylę, to 16. numer Liberte! poświęcony był współczesnemu patriotyzmowi.
    Ode mnie: wspóczesna warstwa inteligencji jest zróżnicowana, żyjemy w pluralistycznym świecie, takiego chcieliśmy, inteligentny człowiek powinien mieć wolność wyboru modelu patriotyzmu i na swój sposób dbać o interes wspólny. Nie ma jednego wzorca, chociaż np. PiS bardzo chciał nam narzucić jeden, dla wielu ludzi zbyt radykalny wzór patriotyzmu, dlatego między innymi został on odrzucony. Nikt nikomu nie zabrania kultywować pamięci historycznej, świętować rocznic powstań, maszerować z flagami, otwierać muzeów itd. Ale nie powinno też narzucać innym ludziom własnego wzorca bycia dobrym Polakiem.
    Dla mnie być dobrym Polakiem to być dobrym człowiekiem, rodzicem, dobrym uczciwym pracownikiem bądź pracowdawcą, chodzić na wybory, interesować się życiem publicznym. Tylko tyle i aż tyle.
    KRZYSZTOF KŁOPOTOWSKI: Palikot pod Pskowem
  • 08.11.2010 08:13

    MM - gdzie dwóch się bije tam obaj wygrywają

    Dobrze Pan wie, że trzecia siła nie ma szans ponieważ nikt nie zagłosuje w atmosferze wojny domowej na gołębie - nikt nie chciał głosować na nowy SDPL jak było silniejsze SLD, nikt nie chciał głosowac na starą/nową Partię Demokratyczną jak była silna Platforma Obywatelska, nikt nie zagłosuje na PiS w wersji light skoro jest wojna i trzeba gromadzić się się pod sztandarem silniejszego Jaroaława Kaczyńskiego. Nie wolno tracić głosu!

    Niemniej problem pozostaje - obecne partie polityczne nie spełniają oczekiwań bardziej wymagających obywateli. PO i PiS przypominają dwóch pijanych fighterów w klinczu, żaden z nich nie ma interesu by pokonac rywala bo sam upadnie. Jednakże jeden z nich sprawia wrażenie, że sam sobie podstawia nogę, więc może jednak upadną? Robi się ciekawie ale szanse są dużo mniejsze niż 50% o czym jest w pierwszym akapicie.

    Zgadzam się ze stwierdzeniami, że Kaczyński jest gwarantem rządów Platformy Obywatelskiej. Żeby odebrać władzę PO, trzeba wygrać najpierw z Kaczyńskim. Dlatego, mimo małej szansy na sukces PiS-light, jest to być może jedyna szansa na pokonanie Platformy i nowe rozdanie w Polskiej polityce.

    Ale nawet nowe rozdanie partyjne, po kilku latach, może doprowadzić do podobnej jak dziś sytuacji. Konieczna jest zmiana ordynacji wyborczej, sposobu finansowania partii politycznych. Tylko jak to zmieinić, skoro żadna liderująca partia nie poprze tych zmian.
    MAREK MIGALSKI: O partıach ı wyborcach

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij