Szanowna Pani.
Ja się nie obraziłem ,poczułem się po prostu dotknięty frazą ....gdyż poza wdrukowaną w Pana przez media nienawiścią...to nie jest mój język. Pascal powiedział.
" Pomawianie innych o nienawiść jest nienawistne w swej istocie"
Ad rem -raz jeszcze.
Polski wyborca wybiera szwagra,który /kolokwialnie/ jemu i rodzinie ma załatwić robotę , najlepiej w jakiejś radzie nadzorczej.
Temat rzeka.
Proszę poczytać badania Prof. Janusza Czapińskiego o naszej psychologii społecznej - wnioski są przerażające.
Polecam też esej Prof.Wnuka Lipińskiego- Długie pożegnanie-Homo sovieticus dzisiaj.
link http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1548,1462351,1,559916,dzial.html
Można się z Profesorami nie zgadzać / "oczywista oczywistość"ale jest to baza do dyskusji.Okałdanie się słownymi kijami bejsbolowymi w Sejmie traktuje Pani lekko, jako burzliwą dyskusję.Nie dziwi zatem,że
kondycja obywatelska polskiego wyborcy jest/w swej masie/ licha by nie powiedzieć o wiele dosadniej.
Należy zacząć od partyjnych Think Tanków od Instytutów Obywatelskich ,a nie wydawać horrendalne społeczne pieniądze na nachalną propagandę /zwaną dzisiaj ćwierć-inteligencko Piarem/ i ganianie po Krakowskim z pochodniami nb. budzące ,przerażające konotacje.
Ukłony
Szanowna Pani.
Jeżeli moje ironiczne teksty o kompletnym braku klasy -pożal się Boże- klasy politycznej nazywa Pani nienawiścią , to winszuję poziomu dyskursu.
Pani uporczywie odbiera mi prawo do własnego osądu sugerując manipulacyjną tępotę co jest-delikatnie mówiąc - bardzo niegrzeczne.
Nie targają mną żadne polityczne namiętności,a język debaty jest rodem z bazaru Różyckiego,a nie parlamentu. Emocjonalne wystąpienia /sic!!/ czytane z kartki to też specyfika tej nieszczęsnej" klasy"
Używanie przez Panią, Schopenhauerowskiego" Argumentu Ostatniego" zwanym też, ad personam urywa dyskusję.
Na tym kończę wizytę u Pani .
Ukłony
Przepraszam za użycie formy Pan,ale w treści publikacji,jak i w pseudonimie nie odnalazłem płci.
Pouczanie intrlekutora,sugerowanie,że nie jest on zdolny do samodzielnych sądów jest obraźliwe ergo, inwektywne.
Do rzeczy.
Państwo w Kraju nie widzicie lasu,a pojedyncze drzewa.
Pani nazwa to pandemonium obelgi i oskarżeń Premiera o Zdradę Główną "burzliwą debatą" niepojęte.Sympatie polityczne nie mają nic do rzeczy.
Postuluje Pani /nie określoną/ formę sanacji parlamentu.
Niby z kim?
Przecież w Polsce nadal się wybiera "towarzyszy szmaciaków" i Albina Siwaka tylko w nowym anturażu.Te czółka własną myślą nie skażone ,te spijanie z ust prezesowych mądrości, ten wiernopoddańczy taniec a la Św. Witt i Pani pisze o tych indywiduach- klasa polityczna.
Rany Boskie.
Ta nieszczęsna "klasa" jest prowincjonalnie -siermiężna.To jakiś wyciąg narciarski rąbną, to jakaś zakochana idiotka weźmie parę złotych od agenta CBA-koszmar.
Tą łodzią wypełnioną prymitywnym elektoratem i jego wybrańcami zaczyna cynicznie bujać PiS.Proszę nie szukać fanatyków, oni już siedzą w dołkach startowych. Zbudują kolejną Rzeczpospolitą na gruzach poprzedniej,zaczyna cuchnąć Państwem Sezonowym.
Trochę Kasandrzę,ale nic to.
Ukłony.
Ps. Proszę- z łaski swojej- nie wpisywać mnie symetrycznie w sympatyków jakiejkolwiek partii.
Po pierwsze primo to nie są zwykli aferzyści ,to tfu parlamentarzyści,
po drugie primo Pana arogancja imputująca moją bezwolność umysłową jest inwektywą rodem z mnicha Rydzyka,po trzecie primo Kaczyński i jego akolici są politycznymi aferzystami a rebours-insynuacja i podteksty, po czwarte primo polecam Schopenhauera, on nie tylko uczy erystyki ,ale i dobrego wychowania.
Wyrazy szacunku
Jerzy Czarnołuski
Jeżeli rewolucja pożera własne dzieci to w Polsce utopiła je w szambie.
Do Parlamentu ,Izby Gmin czy innych Kortezów wybiera się ludzi mądrzejszych od siebie-przynajmniej w teorii
W Polsce powstała hybryda PiS z Tischnerowskim Homo Sovieticus.
Elektorat pomstując na korupcję władzy, fałszuje razem z pracownikami stacji diagnostycznych blisko dwa miliony samochodowych dowodów rejestracyjnych.
Porządny parlamentarzysta- to oksymoron , to horrendum.
Tych błaznów właśnie myśmy wybrali . Nadal wybieramy kolegów od flaszki i siostrę szwagra. W amerykańskim senacie na 100 senatorów jest stu prawników . W polskiej IZBIE USTAWODACZEJ Brudziński ,Suski wcześniej Beger i Chojarska
Niestety nie można zwalić na ruskich ,że przywieźli ich w wojskowych eszałonach.
Kaczyński ,Ziobro, Lepper,Chlebowski, Drzewiecki to krew z krwi, to reprezentanci mentalni i obyczajowi tego chrześcijańskiego narodu.
Mnich Rydzyk zgromadził w swojej koszmarnej sekcie ludzi podobnie myślących. On/ często to powtarzam/ nikogo nie przekonuje, on z ambony i w swoich mediach tylko publicznie artykułuje ICH chore widzenie świata.
Bertrand Russel powiedział "do zmiany systemu z demokratycznego na totalitarny trzeba nocy, na powrót co najmniej 50-ciu lat"
Ja nie doczekam ,może moje wnuki,
Pozdrawiam
Szanowny Panie.
Zarzucanie karłowatości mentalnej, budzi wyjątkowo ohydne skojarzenia.
Sugerowanie Jungowski dewiacji z jednoczesnym imputowaniem klientyzmu partyjnego pozostawiam bez komentarza.
Do rzeczy.
Partie z zasady nie partycypują w enigmatycznym splendorze, tylko w realnej władzy z realnymi korzyściami.
Pan Bielecki zawiera pakt nie Świętymi Młodziankami ,lecz z określonym środowiskiem partyjnym gdzie altruizm jest synonimem idiotyzmu.
Powtarzam.Wybory to po prostu swoista inwestycja,a ta ex definitione musi się zwrócić.
Nie słyszałem,aby jakaś partia finansowała wybory ludzi postronnych, nawet z pieniędzy podatników.
Moje oburzenie budzi gdy Pan Bielecki wmawia ,że nie ma sprzężenia zwrotnego z finansowaniem jego wyborów.
To co robi kandydat warszawski , wpisuje się w zjawisko unikania afiliacji politycznych w wyborach samorządowych w całym kraju.
Unikanie jak diabeł święconej wody, skojarzenia z określoną partią/ dotyczy to głownie PiS/ z jednoczesnym zakładaniem komitetów wyborczych pod pompatyczną, neutralną nazwą staje się zjawiskiem znaczącym. Coś w tym jest .
Kończąc.
Ciekaw jestem Pana stanowiska wobec tezy,że cechy charakteru Pana Bieleckiego nie dają gwarancji konstruktywnego i pragmatycznego funkcjonowania warszawskiego Ratusza.
Jest eklektykiem wiedzy i artyzmu,ale tam potrzeba raczej przymiotów Giulianiego.
Wizjonerów u nas dostatek tylko ludzi do pracy organicznej brak.
Pozdrawiam.
Ps Proszę mnie nie obrażać
Przepraszam.
Jest mi przykro zamierzałem niczego insynuować.
Zatajenie faktycznie jest słowem niefortunnym -wycofuję.
Co Pan powie na "udawanie niezależności od PiS"
Chyba, że ta partia przemieniła się w zgromadzenie Świętych Młodzianków,a wydawane środki finansowe i poparcie polityczne o których Pan pisze expressis verbis, służą tylko umacnianiu niezależności protegowanego.
Skromnie przypominam ,ale to Pan Czesław Bielecki informuje gdzie tylko może,że partyjne zależności budzą w nim wstręt i protest
Nie jestem /żałuję/ członkiem Mensy,ale pierwsze słyszę,aby jakaś partia finansowała wybory ludzi postronnych, nawet z pieniędzy podatników.
Pozdrawiam
Ps.Rozumiem,że z resztą moich zastrzeżeń, Pan się zgadza.
Szanowny Panie Redaktorze
Proszę wybaczyć niezręczność.
Tą opinię zamieściłem również na blogu Pana Kłopotowskiego
Z daleka
Czytając komentarze,odnoszę wrażenie,że Pan Czesław Bielecki nie ubiega się Prezydenturę Warszawy,lecz startuje w konkursie na stanowisko Naczelnego Architekta stolicy.
Pan Kłopotowski i jego środowisko polityczne starannie" zagadują "ocenami gmachu TVP i wizjami artysty- architekta, ocenę kwalifikacji merytorycznych i proweniencji politycznej Szanownego Kandydata.
Po pierwsze primo
Niesmak wzbudza hipokryzja odcinania się od PiS.
Truizmem jest, że wybory to partyjne inwestycje /mówimy o grubych miliona złotych / w zdobycie władzy.
Pan Bielecki w przypadku zwycięstwa będzie musiał uiścić należności inwestorowi w postaci wszelkiego rodzaju partyjnych apanaży władzy.
Po drugie primo
Na stanowisko Prezesa np. w Spółdzielni Produkcji Gwizdków wymaga się minimum siedmiu lat na stanowisku kierowniczym.
Od kandydat na Prezydenta miasta -aglomeracji, powinno wymagać się nieco więcej.
Po trzecie primo.
Rozdęte ego może i niezbędne jest artystom do twórczego fermentu,ale w przypadku Szefa ogromnego zespołu ludzi to pewna katastrofa.
Proszę wskazać partię ,lub organizację w której Szanowny Kandydat nie popadł ,by w morderczy konflikt z innymi współdziałającymi.
Po czwarte primo
Pan Bielecki /jak niegdyś mawiano/ jest empirycznym przykładem choleryka,
jest także arogantem .Wystarczy posłuchać jego rozmów.
Pamiętam jak do Profesora, który powiedział do niego per Panie Czesławie odrzekł- "Proszę się ze mną nie fraternizować" Przy okazji, kto z kim ,na Boga.
Te cechy charakteru Pańskiego kandydata, czasami zabawne, czasami irytujące w przypadku tak wysokiego urzędu są moim zdaniem dyskwalifikujące,a zatajanie rzeczywistych związków z PiS kompromitujące. A po ludzku.Czego On się wstydzi do cholery ?
Kończąc swój przydługi wywód.
Pan Czesław Bielecki imponuje mi swoją swadą,oczytaniem ,perfekcyjnym posługiwaniem się językiem polskim,artystycznym darem Bożym,ale są to przymioty gwiazdy salonów literackich,a nie wysokiego urzędnika- Włodarza Warszawy.
Pozdrawiam
Jerzy Czarnołóski
Z daleka
Czytając komentarze,odnoszę wrażenie,że Pana Czesław Bielecki nie ubiega się Prezydenturę Warszawy,lecz startuje w konkursie na stanowisko Naczelnego Architekta stolicy.
Pan Kłopotowski i jego środowisko polityczne starannie" zagadują "ocenami gmachu TVP i wizjami artysty architekta, ocenę kwalifikacji merytorycznych i proweniencji politycznej Szanownego Kandydata.
Po pierwsze primo
Niesmak wzbudza hipokryzja odcinania się od PiS.
Truizmem jest ze wybory to partyjne inwestycje /mówimy o grubych miliona złotych / w zdobycie władzy.
Pan Bielecki w przypadku zwycięstwa będzie musiał uiścić należności inwestorowi w postaci wszelkiego rodzaju partyjnych apanaży władzy.
Po drugie primo
Na stanowisko Prezesa np. w Spółdzielni Produkcji Gwizdków wymaga się minimum siedmiu lat na stanowisku kierowniczym.
Od kandydat na Prezydenta miasta -aglomeracji, powinno wymagać się nieco więcej.
Po trzecie primo.
Rozdęte ego może i niezbędne jest artystom do twórczego fermentu,ale w przypadku Szefa ogromnego zespołu ludzi to pewna katastrofa.
Proszę wskazać partię ,lub organizację w której Szanowny Kandydat nie popadł ,by w morderczy konflikt z innymi współdziałającymi.
Po czwarte primo
Pan Bielecki /jak niegdyś mawiano/ jest empirycznym przykładem choleryka,
jest także arogantem .Wystarczy posłuchać jego rozmów.
Pamiętam jak do Profesora, który powiedział do niego per Panie Czesławie odrzekł- "Proszę się ze mną nie fraternizować" Przy okazji, kto z kim ,na Boga.
Te cechy charakteru Pańskiego kandydata, czasami zabawne, czasami irytujące w przypadku tak wysokiego urzędu są moim zdaniem dyskwalifikujące,a zatajanie rzeczywistych związków z PiS kompromitujące. A po ludzku.Czego On się wstydzi do cholery ?
Kończąc swój przydługi wywód.
Pan Czesław Bielecki imponuje mi swoją swadą,oczytaniem ,perfekcyjnym posługiwaniem się językiem polskim,artystycznym darem Bożym,ale są to przymioty gwiazdy salonów literackich,a nie wysokiego urzędnika- Włodarza Warszawy.
Pozdrawiam
Jerzy Czarnołóski
Kaczyński zaprzągł ćwierć Polski do prywatnej wendety. Groteskowo wciąga w nią ,Parlament Europejski.
Jego akolici używają mniej więcej takiej frazy.
On przeżył tak straszliwą osobistą tragedię że trzeba go zrozumieć.
Dochodzi to tego chór politycznych najmitów odsądzających od czci i wiary tych ,którzy nie leżą krzyżem pod krzyżem.
Partia ,każda partia jest quasi koncernem.
Wyobrażacie sobie, że Zarząd firmy współczując Prezesowi, zgadza się na jej marginalizację rynkową i sprowadzanie na skraj bankructwa?
Można powiedzieć.A co nas to obchodzi ? Sami sobie winni.
Tak tylko Prezes firmy,że i jego pretorianie wciągają /jako akcjonariat/ w to wszystko: naszych znajomych,członków rodzin, naiwnych przyjaciół, a teraz nawet politykę zagraniczną Państwa
W tym momencie zaczyna się niebywałe kliniczne draństwo prywaty
Pozdrawiam przytomnych
Szanowna Pani
Dodano media /trochę kokieteryjnie/ jako czwarte do Monteskiuszowskiego trój podziału władzy.
Nieprawda ,jesteście pierwszą z cała arogancją charakteryzującą nie obieralność.
Posła, Radnego można ponownie nie wybrać ,was nie,a w dobie internetu nakład traci na znaczeniu.Spustoszenie w umysłach potraficie wykonać olbrzymie,ludzi trwale podzielić na pokolenia, jak np Pospieszalski leząży krzyżem pod krzyżem.
Temat rzeka, ewidentny dla każdego dziennikarza.
Nikt nie chce go podjąć. Po jakie licho ,żeby koledzy zaczęli patrzeć wilkiem,a telefony nagle ogłuchły?
Opłacają się bardziej wierszówkowe pyskówki /TO NIE DO PANI!!/bądź nadęte perorowania w studiach elektronicznych.
Pozdrawiam..
Spór z Panem wkracza w scholastyczne
zawiłości ile aniołów zmieści się na czubku szpilki.
Przypominam że pytanie retoryczne to nie tylko skłonienie odbiorcy do przemyśleń na określony temat, ale też takie, na które odpowiedź jest oczywista-nb w tym drugim znaczeniu jest najczęściej rozumiane.
Dopuszczam że jakieś" Kajki" korzystając z anonimowości Internetu, mogą bezkarnie ,pomawiać ,oskarżać bez dowodów -z przekonaniem o misji.
Ale Pan? Chrześcijański Pastor? Niepojęte.
To nie jest erystyka.
To jest/ może beznadziejna/ walka o jakość sporu, o kardynalną zasadę, że to co piszę, korzystając z bez osobowego nicka ,powtórzę twarzą w twarz adwersarzowi.
Pozdrawiam. Jerzy Krzysztof Czarnołóski
Ps. Komorowski mnie drażni ,uważam,że jest kiepskim politykiem i w ogóle prezydentura to za duży rozmiar na jego kapelusz. Ale żeby go lżyć? W życiu!!- jak mawia moja wnuczka.
Ukłony
Może i przeceniłem Pańskie możliwości medialne.
Co gorsze przeceniłem swoją nadzieję,na rzeczową odpowiedź chrześcijańskiego pastora na expressis verbis postawione pytanie . Jak można bezkarnie/ w wymiarze etycznym/ publicznie oskarżać Prezydenta o Zdradę Główną. Nie ma nic bardziej haniebnego dla urzędnika państwowego.
Moi rodacy mają nadzwyczajną łatwość używania obelgi i pomówień w miejsce rzeczowej rozmowy. Proszę zobaczyć ile nienawiści w czystej postaci jest np. w tekstach Pani Kajki . Ona już ma parytet . Fetor wydobywając się z niektórych tekstów jest nie do wytrzymania.
Aha.
Proszę mnie na zasadzie symetrii nie wpisywać do stronników PO. Do jakichkolwiek stronników.
Pozdrawiam
Najlepiej to Hajda na koń szable w dłoń.....
Ewentualnie nasza narodowa Pana Taduszowa specjalność. Ja z synowcem na czele i - jakoś to będzie !
Ale serio.
Dysponuje Pan medium informacyjnym. Można zaprosić fachowców z różnych dziedzin prawa ,by sporządzili stosowny projekt ustawy. Można było w sprawie sympatycznej ,ale drugorzędnej ,jak przywrócenie Święta Trzech Króli, zmobilizować taką masę ludzi, to w tak kardynalnej jak odebranie niebotycznych apanaży partyjnych z ubogiej kasy podatników ,szerokiego poparcia Panu nie zabraknie.
Liczenie że" chłopaki same wyleją się z roboty "i podążą drogą ŚW. Franciszka jest naiwnością.
Proponuję mocno złapać za przyrodzenie tych wszystkich /często bardzo opiniotwórczych/ publicystów od prawa do lewa,którzy obrazem i piórem pomstują na nędze polskiego parlamentaryzmu -niech wykażą swoje prawdziwe intencje.
Temat rzeka.
Pozdrawiam
Nie wiem czy Pani zauważyła,że mieszkanie w Polsce i w Europie od już wielu lat jest tożsame.
Domaganie się od oskarżanego by dowodził swej niewinności to istne horrendum.
Samo pytanie mnie o dowody, dyskwalifikuje poziom sporu.
Faktycznie proszę lepiej zostać przy czytaniu tylko własnych tekstów.
Pani celowo splata wątki. Skandalicznego wiru informacyjnego, rosyjskiego krętactwa związanego z Katastrofą Smoleńską i oskarżania Prezydenta o Zdradę Główną.Żadna nawet zapiekła niechęć polityczna tego nie usprawiedliwia.
Słonimski kiedyś powiedział "Nie lubię wymiany poglądów,zawsze jestem przegrany"
Mistrz miał rację.Nie lubię z Panią wymiany poglądów.
My się niestety różnimy w diagnozie.
Churchill gdy w Izbie Gmin użerano się o dziedziczność miejsc w Izbie Lordów zapytał czy Izba Lordów o tych kompetencjach jest w ogóle potrzebna.
Spetryfikowany ,albo jak Pan woli zabetonowany system partyjny jest skierowany wyłącznie do jego wnętrza.Trener Wójcik powiedział by -Kasa Misiu Kasa.
Talmudyczne kiwania się na wyższością PiS-u nad PO i odwrotnie są asumptem do wypłaty premii propagandzistom ,zwanym dzisiaj z angielska Piarowcami.
Prześcigający się w koranicznej egzegezie słów Prezesa i Przewodniczącego ,partyjni najmici słowa traktują nas jak pożytecznych idiotów.Ściślej pożytecznych raz na cztery lata.Oczekiwanie,że te całe szemrane towarzycho wywali się samo z roboty jest gorsze niż głupota to błąd -jak mawiał Tayerland.
Tusk -Kaczyński ,jak mnich Rydzyk -Nowojorski rabin Ave Weiss to samo napędzające się byty.Tylko do cholery dlaczego nas w to wciągają
Jest jeszcze gorzej niż Pan ocenia
W senacie amerykańskim na stu senatorów jest 98 prawników.
W Polsce
Elektorat pomstując na korupcję władzy, fałszuje razem z pracownikami stacji diagnostycznych blisko dwa miliony samochodowych dowodów rejestracyjnych.
Porządny parlamentarzysta- to oksymoron , to horrendum,a
tych niedouczonych błaznów właśnie oni wybrali . Niestety nie można zwalić na ruskich ,że przywieźli ich w wojskowych eszałonach.
Kaczyński ,Ziobro, Chlebowski, Drzewiecki to krew z krwi, to reprezentanci mentalni i obyczajowi tego chrześcijańskiego narodu.
Nazwiska zestawiłem nie przypadkowo, dwaj pierwsi degenerują demokrację ci drudzy to przestępcy w białych kołnierzykach.
Mnich Rydzyk zgromadził w swojej koszmarnej sekcie ludzi podobnie myślących. On często to powtarzam nikogo nie przekonuje on z ambony i w swoich mediach tylko publicznie artykułuje ich chore widzenie świata.
Bertrand Russel powiedział "do zmiany systemu z demokratycznego na totalitarny trzeba nocy, na powrót co najmniej 50-ciu lat"
Pozostaje gruntownie przebudować system partyjny ,
albo zgodzić się z angielskim filozofem.
Pozdrawiam
Ja z uporem lepszej sprawy.
Jak uczciwy człowiek może bronić potwarców?
Powtarzam nie po drodze mi z Komorowskim,ale imputowanie mu Zdrady Głównej uważam za nikczemność.
Takie brednie powtarzają potem bezkrytyczni wyznawcy ,ergo kwestionują wybory- sedno demokracji.
Przeczytałem Pański esej z uwagą i mam pewną ambiwalencję w stosunku do jego tez, zgoda,ale jak dla mnie za dużo mistyki
W latach trzydziestych Adolf Nowaczyński /guru endeków/ powiedział.W Polsce katolicy są w większości tylko chrześcijan brak.
Pisze Pan o systemie partyjnym. To Kaczyński wspólnie z Rokitą zafundowali ten horror etatystycznego Państwa.
Pisałem gdzie indziej.
Partie w Polsce przekształcają się w rodzinne klany w wersji soft,a w wersji hard w mafie.
Jak zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
W polskim systemie szefowie partii dysponują gigantycznymi sumami /100 mil i więcej złotych/jak na kieszeń zwykłego człowieka.W rękach prezeów i ich najbliższych akolitów są wszystkie lukratywne posady od gminy do stolicy. Miejsce na wszelkiej maści listach to też domena prezesów.
Ten system wymusza czołobitnośći i serwilizm-od zmarszczenia brwi prezesa zależy codzienność wielu ludzi. Brzmi to infantylnie,ale czy jutro będę miał na chleb to od nich zależy.
Lekarstwo na nadużycia polityczne tj. finansowanie partii z budżetu Państwa okazało się gorsze od choroby.
Obawiając się łapówkarstwa w partiach politycznych ,skorumpowaliśmy mentalnie i finansowo cały system partyjny.
Dotyczy to wszystkich bez wyjątku zasiadających w Sejmie ludzi którzy śmią się nazwać klasą polityczną.
Pozdrawiam
Partie w Polsce przekształcają się w rodzinne klany w wersji soft,a w wersji hard w mafie.
Jak zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
W polskim systemie szefowie partii dysponują gigantycznymi sumami /100 mil i więcej złotych/jak na kieszeń zwykłego człowieka.W rękach prezesów i ich najbliższych akolitów są wszystkie lukratywne posady od gminy do stolicy. Miejsce na wszelkiej maści listach to też domena prezesów.
Ten system wymusza czołobitności i serwilizm-od zmarszczenia brwi prezesa zależy codzienność wielu ludzi. Brzmi to idiotycznie ,ale czy jutro będę miał na chleb to od nich zależy.
Lekarstwo na nadużycia polityczne tj. finansowanie partii z budżetu Państwa okazało się gorsze od choroby.
Obawiając się łapówkarstwa w partiach politycznych ,skorumpowaliśmy mentalnie i finansowo cały system partyjny.
Dotyczy to wszystkich bez wyjątku zasiadających w Sejmie ludzi którzy śmią się nazwać klasą polityczną.
Mieszkam od 25 lat w Europie i Polsce.Wszędzie nie znoszą polityków,ale polscy -subiektywnie-to większa mieszanina buty i służalczości.
Pan mnie w ogóle nie zrozumiał -nie imputuję celowego omijania tematu.
Mieszanie rządowego tańca Sw. Wita w okół katastrofy smoleńskiej z rzucaniem oskarżeń na Prezydenta o zdradę narodową i zaprzedanie Polski krajom ościennym jest nie dorzeczne. Faktycznie ta prezydentura na razie jest nijako-kaznodziejska, ale,oskarżanie Głowy Państwa/ukochany termin członków PiS względem św.pamięci Lecha Kaczyńskiego/o Zbrodnię Stanu, bez śladu dowodów nie mieści się w głowie normalnego człowieka.
To morduje demokrację.Jeżeli to czyni sam Pan Prezes to mnie tym bardziej wolno.
Mieszkam od ćwierć wiecza w Europie i w Polsce.
To co wygadują o Sarkim, Berluskonim i Merkel tut. politycy i media to się w głowie nie mieści .Awantura Tusk-Kaczyński to bójka w piaskownicy.
Lecz NIK NIGDY NIKOMU nie zarzuca zdrady narodowej i zaprzaństwa na rzecz innego.
państwa. Bez ,powtarzam bardzo twardych dowodów to polityczne sepuku potwarcy,że o milionowych odszkodowaniach nie wspomnę.
Proszę zauważyć mój sarkazm . Oscentacyjnie konfesyjny Komorowski zostaje obity w kruchcie- czysta groteska.
Co do biblijnych chrześcijan. Serdecznie radzę zacząć szukać katakumb .
Episkopat pod wodzą arcybiskupa Michalika wspierany przez O. Rydzyka et consortes szybko zdechrystianizują Polskę.
Pozdrawiam
Przerażająca jest łatwość rzucania najcięższych oskarżeń /o Zdradę Główną/ pod adresem Prezydenta Polski, który nb. nie jest bohaterem mojej bajki. Do póki publicyści różnej maści wypisują głupstwa ,pal licho-oni to mają wpisane w zawód.
Anonimowość internetu/ medium nie do przecenienia dla demokracji/ uruchamia pokłady pogardy i frustracji. Skądinąd mili i kulturalni ludzie wypisują rzeczy któch bezpośrednio do interlokutora w życiu by nie powiedzieli.
"Sprawa robi się gruba" jak mawiał wojak Szwejk gdy takie draństwa mówi guru dużej partii politycznej, były premier.
W zdrowej demokracji bez natychmiastowych tkzw twardych dowodów pomówień i oskarżeń jest on politycznym trupem ciągnącym w przepaść całą formację.
Pozostaje sekta której nikt ex definitione nikt poważnie politycznie nie traktuje.
A w Polsce?
W Polsce Pan Jarosław Kaczyński wygaduje obelżywe i kompromitujące rzeczy,a tłum domorosłych psychologów i nawiedzonych egzegetów objaśnia co wielki mistrz miał na myśli.Nie bez kozery wierny bulterier Prezesa Kaczyńskiego, Pan Jacek Kurski wypisał na sztandarach PiS dewizę.
CIEMNY LUD TO KUPI
Tylko dlaczego u licha kupują to piszący w Salonie 24 ,którzy na pewno ciemnym ludem nie są nie są.
Traktując to co napisałem jako nieśmiały przyczynek do dyskusji serdecznie pozdrawiam.
Jerzy Czarnołóski.
Ps Nie uważacie Państwo ,że irytująco bigoteryjny, jak opat małego klasztoru Bronisław Komorowski jest obiektem zajadłych ataków zdrowego katolickiego skrzydła.
Mrożek pospołu z Gombrowiczem się nisko kłaniają.
@elig
Ja się nie obraziłem ,poczułem się po prostu dotknięty frazą ....gdyż poza wdrukowaną w Pana przez media nienawiścią...to nie jest mój język. Pascal powiedział.
" Pomawianie innych o nienawiść jest nienawistne w swej istocie"
Ad rem -raz jeszcze.
Polski wyborca wybiera szwagra,który /kolokwialnie/ jemu i rodzinie ma załatwić robotę , najlepiej w jakiejś radzie nadzorczej.
Temat rzeka.
Proszę poczytać badania Prof. Janusza Czapińskiego o naszej psychologii społecznej - wnioski są przerażające.
Polecam też esej Prof.Wnuka Lipińskiego- Długie pożegnanie-Homo sovieticus dzisiaj.
link http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1548,1462351,1,559916,dzial.html
Można się z Profesorami nie zgadzać / "oczywista oczywistość"ale jest to baza do dyskusji.Okałdanie się słownymi kijami bejsbolowymi w Sejmie traktuje Pani lekko, jako burzliwą dyskusję.Nie dziwi zatem,że
kondycja obywatelska polskiego wyborcy jest/w swej masie/ licha by nie powiedzieć o wiele dosadniej.
Należy zacząć od partyjnych Think Tanków od Instytutów Obywatelskich ,a nie wydawać horrendalne społeczne pieniądze na nachalną propagandę /zwaną dzisiaj ćwierć-inteligencko Piarem/ i ganianie po Krakowskim z pochodniami nb. budzące ,przerażające konotacje.
Ukłony
@elig
Jeżeli moje ironiczne teksty o kompletnym braku klasy -pożal się Boże- klasy politycznej nazywa Pani nienawiścią , to winszuję poziomu dyskursu.
Pani uporczywie odbiera mi prawo do własnego osądu sugerując manipulacyjną tępotę co jest-delikatnie mówiąc - bardzo niegrzeczne.
Nie targają mną żadne polityczne namiętności,a język debaty jest rodem z bazaru Różyckiego,a nie parlamentu. Emocjonalne wystąpienia /sic!!/ czytane z kartki to też specyfika tej nieszczęsnej" klasy"
Używanie przez Panią, Schopenhauerowskiego" Argumentu Ostatniego" zwanym też, ad personam urywa dyskusję.
Na tym kończę wizytę u Pani .
Ukłony
@elig
Pouczanie intrlekutora,sugerowanie,że nie jest on zdolny do samodzielnych sądów jest obraźliwe ergo, inwektywne.
Do rzeczy.
Państwo w Kraju nie widzicie lasu,a pojedyncze drzewa.
Pani nazwa to pandemonium obelgi i oskarżeń Premiera o Zdradę Główną "burzliwą debatą" niepojęte.Sympatie polityczne nie mają nic do rzeczy.
Postuluje Pani /nie określoną/ formę sanacji parlamentu.
Niby z kim?
Przecież w Polsce nadal się wybiera "towarzyszy szmaciaków" i Albina Siwaka tylko w nowym anturażu.Te czółka własną myślą nie skażone ,te spijanie z ust prezesowych mądrości, ten wiernopoddańczy taniec a la Św. Witt i Pani pisze o tych indywiduach- klasa polityczna.
Rany Boskie.
Ta nieszczęsna "klasa" jest prowincjonalnie -siermiężna.To jakiś wyciąg narciarski rąbną, to jakaś zakochana idiotka weźmie parę złotych od agenta CBA-koszmar.
Tą łodzią wypełnioną prymitywnym elektoratem i jego wybrańcami zaczyna cynicznie bujać PiS.Proszę nie szukać fanatyków, oni już siedzą w dołkach startowych. Zbudują kolejną Rzeczpospolitą na gruzach poprzedniej,zaczyna cuchnąć Państwem Sezonowym.
Trochę Kasandrzę,ale nic to.
Ukłony.
Ps. Proszę- z łaski swojej- nie wpisywać mnie symetrycznie w sympatyków jakiejkolwiek partii.
@elig
po drugie primo Pana arogancja imputująca moją bezwolność umysłową jest inwektywą rodem z mnicha Rydzyka,po trzecie primo Kaczyński i jego akolici są politycznymi aferzystami a rebours-insynuacja i podteksty, po czwarte primo polecam Schopenhauera, on nie tylko uczy erystyki ,ale i dobrego wychowania.
Wyrazy szacunku
Jerzy Czarnołuski
to nie parlament to karczma
Do Parlamentu ,Izby Gmin czy innych Kortezów wybiera się ludzi mądrzejszych od siebie-przynajmniej w teorii
W Polsce powstała hybryda PiS z Tischnerowskim Homo Sovieticus.
Elektorat pomstując na korupcję władzy, fałszuje razem z pracownikami stacji diagnostycznych blisko dwa miliony samochodowych dowodów rejestracyjnych.
Porządny parlamentarzysta- to oksymoron , to horrendum.
Tych błaznów właśnie myśmy wybrali . Nadal wybieramy kolegów od flaszki i siostrę szwagra. W amerykańskim senacie na 100 senatorów jest stu prawników . W polskiej IZBIE USTAWODACZEJ Brudziński ,Suski wcześniej Beger i Chojarska
Niestety nie można zwalić na ruskich ,że przywieźli ich w wojskowych eszałonach.
Kaczyński ,Ziobro, Lepper,Chlebowski, Drzewiecki to krew z krwi, to reprezentanci mentalni i obyczajowi tego chrześcijańskiego narodu.
Mnich Rydzyk zgromadził w swojej koszmarnej sekcie ludzi podobnie myślących. On/ często to powtarzam/ nikogo nie przekonuje, on z ambony i w swoich mediach tylko publicznie artykułuje ICH chore widzenie świata.
Bertrand Russel powiedział "do zmiany systemu z demokratycznego na totalitarny trzeba nocy, na powrót co najmniej 50-ciu lat"
Ja nie doczekam ,może moje wnuki,
Pozdrawiam
@Dobrzyński
Zarzucanie karłowatości mentalnej, budzi wyjątkowo ohydne skojarzenia.
Sugerowanie Jungowski dewiacji z jednoczesnym imputowaniem klientyzmu partyjnego pozostawiam bez komentarza.
Do rzeczy.
Partie z zasady nie partycypują w enigmatycznym splendorze, tylko w realnej władzy z realnymi korzyściami.
Pan Bielecki zawiera pakt nie Świętymi Młodziankami ,lecz z określonym środowiskiem partyjnym gdzie altruizm jest synonimem idiotyzmu.
Powtarzam.Wybory to po prostu swoista inwestycja,a ta ex definitione musi się zwrócić.
Nie słyszałem,aby jakaś partia finansowała wybory ludzi postronnych, nawet z pieniędzy podatników.
Moje oburzenie budzi gdy Pan Bielecki wmawia ,że nie ma sprzężenia zwrotnego z finansowaniem jego wyborów.
To co robi kandydat warszawski , wpisuje się w zjawisko unikania afiliacji politycznych w wyborach samorządowych w całym kraju.
Unikanie jak diabeł święconej wody, skojarzenia z określoną partią/ dotyczy to głownie PiS/ z jednoczesnym zakładaniem komitetów wyborczych pod pompatyczną, neutralną nazwą staje się zjawiskiem znaczącym. Coś w tym jest .
Kończąc.
Ciekaw jestem Pana stanowiska wobec tezy,że cechy charakteru Pana Bieleckiego nie dają gwarancji konstruktywnego i pragmatycznego funkcjonowania warszawskiego Ratusza.
Jest eklektykiem wiedzy i artyzmu,ale tam potrzeba raczej przymiotów Giulianiego.
Wizjonerów u nas dostatek tylko ludzi do pracy organicznej brak.
Pozdrawiam.
Ps Proszę mnie nie obrażać
@Krzysztof Kłopotowski
Jest mi przykro zamierzałem niczego insynuować.
Zatajenie faktycznie jest słowem niefortunnym -wycofuję.
Co Pan powie na "udawanie niezależności od PiS"
Chyba, że ta partia przemieniła się w zgromadzenie Świętych Młodzianków,a wydawane środki finansowe i poparcie polityczne o których Pan pisze expressis verbis, służą tylko umacnianiu niezależności protegowanego.
Skromnie przypominam ,ale to Pan Czesław Bielecki informuje gdzie tylko może,że partyjne zależności budzą w nim wstręt i protest
Nie jestem /żałuję/ członkiem Mensy,ale pierwsze słyszę,aby jakaś partia finansowała wybory ludzi postronnych, nawet z pieniędzy podatników.
Pozdrawiam
Ps.Rozumiem,że z resztą moich zastrzeżeń, Pan się zgadza.
mankamenty kandydata
Proszę wybaczyć niezręczność.
Tą opinię zamieściłem również na blogu Pana Kłopotowskiego
Z daleka
Czytając komentarze,odnoszę wrażenie,że Pan Czesław Bielecki nie ubiega się Prezydenturę Warszawy,lecz startuje w konkursie na stanowisko Naczelnego Architekta stolicy.
Pan Kłopotowski i jego środowisko polityczne starannie" zagadują "ocenami gmachu TVP i wizjami artysty- architekta, ocenę kwalifikacji merytorycznych i proweniencji politycznej Szanownego Kandydata.
Po pierwsze primo
Niesmak wzbudza hipokryzja odcinania się od PiS.
Truizmem jest, że wybory to partyjne inwestycje /mówimy o grubych miliona złotych / w zdobycie władzy.
Pan Bielecki w przypadku zwycięstwa będzie musiał uiścić należności inwestorowi w postaci wszelkiego rodzaju partyjnych apanaży władzy.
Po drugie primo
Na stanowisko Prezesa np. w Spółdzielni Produkcji Gwizdków wymaga się minimum siedmiu lat na stanowisku kierowniczym.
Od kandydat na Prezydenta miasta -aglomeracji, powinno wymagać się nieco więcej.
Po trzecie primo.
Rozdęte ego może i niezbędne jest artystom do twórczego fermentu,ale w przypadku Szefa ogromnego zespołu ludzi to pewna katastrofa.
Proszę wskazać partię ,lub organizację w której Szanowny Kandydat nie popadł ,by w morderczy konflikt z innymi współdziałającymi.
Po czwarte primo
Pan Bielecki /jak niegdyś mawiano/ jest empirycznym przykładem choleryka,
jest także arogantem .Wystarczy posłuchać jego rozmów.
Pamiętam jak do Profesora, który powiedział do niego per Panie Czesławie odrzekł- "Proszę się ze mną nie fraternizować" Przy okazji, kto z kim ,na Boga.
Te cechy charakteru Pańskiego kandydata, czasami zabawne, czasami irytujące w przypadku tak wysokiego urzędu są moim zdaniem dyskwalifikujące,a zatajanie rzeczywistych związków z PiS kompromitujące. A po ludzku.Czego On się wstydzi do cholery ?
Kończąc swój przydługi wywód.
Pan Czesław Bielecki imponuje mi swoją swadą,oczytaniem ,perfekcyjnym posługiwaniem się językiem polskim,artystycznym darem Bożym,ale są to przymioty gwiazdy salonów literackich,a nie wysokiego urzędnika- Włodarza Warszawy.
Pozdrawiam
Jerzy Czarnołóski
mankamenty kandydata
Czytając komentarze,odnoszę wrażenie,że Pana Czesław Bielecki nie ubiega się Prezydenturę Warszawy,lecz startuje w konkursie na stanowisko Naczelnego Architekta stolicy.
Pan Kłopotowski i jego środowisko polityczne starannie" zagadują "ocenami gmachu TVP i wizjami artysty architekta, ocenę kwalifikacji merytorycznych i proweniencji politycznej Szanownego Kandydata.
Po pierwsze primo
Niesmak wzbudza hipokryzja odcinania się od PiS.
Truizmem jest ze wybory to partyjne inwestycje /mówimy o grubych miliona złotych / w zdobycie władzy.
Pan Bielecki w przypadku zwycięstwa będzie musiał uiścić należności inwestorowi w postaci wszelkiego rodzaju partyjnych apanaży władzy.
Po drugie primo
Na stanowisko Prezesa np. w Spółdzielni Produkcji Gwizdków wymaga się minimum siedmiu lat na stanowisku kierowniczym.
Od kandydat na Prezydenta miasta -aglomeracji, powinno wymagać się nieco więcej.
Po trzecie primo.
Rozdęte ego może i niezbędne jest artystom do twórczego fermentu,ale w przypadku Szefa ogromnego zespołu ludzi to pewna katastrofa.
Proszę wskazać partię ,lub organizację w której Szanowny Kandydat nie popadł ,by w morderczy konflikt z innymi współdziałającymi.
Po czwarte primo
Pan Bielecki /jak niegdyś mawiano/ jest empirycznym przykładem choleryka,
jest także arogantem .Wystarczy posłuchać jego rozmów.
Pamiętam jak do Profesora, który powiedział do niego per Panie Czesławie odrzekł- "Proszę się ze mną nie fraternizować" Przy okazji, kto z kim ,na Boga.
Te cechy charakteru Pańskiego kandydata, czasami zabawne, czasami irytujące w przypadku tak wysokiego urzędu są moim zdaniem dyskwalifikujące,a zatajanie rzeczywistych związków z PiS kompromitujące. A po ludzku.Czego On się wstydzi do cholery ?
Kończąc swój przydługi wywód.
Pan Czesław Bielecki imponuje mi swoją swadą,oczytaniem ,perfekcyjnym posługiwaniem się językiem polskim,artystycznym darem Bożym,ale są to przymioty gwiazdy salonów literackich,a nie wysokiego urzędnika- Włodarza Warszawy.
Pozdrawiam
Jerzy Czarnołóski
maniakaknośc prezesa
Jego akolici używają mniej więcej takiej frazy.
On przeżył tak straszliwą osobistą tragedię że trzeba go zrozumieć.
Dochodzi to tego chór politycznych najmitów odsądzających od czci i wiary tych ,którzy nie leżą krzyżem pod krzyżem.
Partia ,każda partia jest quasi koncernem.
Wyobrażacie sobie, że Zarząd firmy współczując Prezesowi, zgadza się na jej marginalizację rynkową i sprowadzanie na skraj bankructwa?
Można powiedzieć.A co nas to obchodzi ? Sami sobie winni.
Tak tylko Prezes firmy,że i jego pretorianie wciągają /jako akcjonariat/ w to wszystko: naszych znajomych,członków rodzin, naiwnych przyjaciół, a teraz nawet politykę zagraniczną Państwa
W tym momencie zaczyna się niebywałe kliniczne draństwo prywaty
Pozdrawiam przytomnych
IV władza
Dodano media /trochę kokieteryjnie/ jako czwarte do Monteskiuszowskiego trój podziału władzy.
Nieprawda ,jesteście pierwszą z cała arogancją charakteryzującą nie obieralność.
Posła, Radnego można ponownie nie wybrać ,was nie,a w dobie internetu nakład traci na znaczeniu.Spustoszenie w umysłach potraficie wykonać olbrzymie,ludzi trwale podzielić na pokolenia, jak np Pospieszalski leząży krzyżem pod krzyżem.
Temat rzeka, ewidentny dla każdego dziennikarza.
Nikt nie chce go podjąć. Po jakie licho ,żeby koledzy zaczęli patrzeć wilkiem,a telefony nagle ogłuchły?
Opłacają się bardziej wierszówkowe pyskówki /TO NIE DO PANI!!/bądź nadęte perorowania w studiach elektronicznych.
Pozdrawiam..
@pawelch
zawiłości ile aniołów zmieści się na czubku szpilki.
Przypominam że pytanie retoryczne to nie tylko skłonienie odbiorcy do przemyśleń na określony temat, ale też takie, na które odpowiedź jest oczywista-nb w tym drugim znaczeniu jest najczęściej rozumiane.
Dopuszczam że jakieś" Kajki" korzystając z anonimowości Internetu, mogą bezkarnie ,pomawiać ,oskarżać bez dowodów -z przekonaniem o misji.
Ale Pan? Chrześcijański Pastor? Niepojęte.
To nie jest erystyka.
To jest/ może beznadziejna/ walka o jakość sporu, o kardynalną zasadę, że to co piszę, korzystając z bez osobowego nicka ,powtórzę twarzą w twarz adwersarzowi.
Pozdrawiam. Jerzy Krzysztof Czarnołóski
Ps. Komorowski mnie drażni ,uważam,że jest kiepskim politykiem i w ogóle prezydentura to za duży rozmiar na jego kapelusz. Ale żeby go lżyć? W życiu!!- jak mawia moja wnuczka.
Ukłony
@pawelch
Co gorsze przeceniłem swoją nadzieję,na rzeczową odpowiedź chrześcijańskiego pastora na expressis verbis postawione pytanie . Jak można bezkarnie/ w wymiarze etycznym/ publicznie oskarżać Prezydenta o Zdradę Główną. Nie ma nic bardziej haniebnego dla urzędnika państwowego.
Moi rodacy mają nadzwyczajną łatwość używania obelgi i pomówień w miejsce rzeczowej rozmowy. Proszę zobaczyć ile nienawiści w czystej postaci jest np. w tekstach Pani Kajki . Ona już ma parytet . Fetor wydobywając się z niektórych tekstów jest nie do wytrzymania.
Aha.
Proszę mnie na zasadzie symetrii nie wpisywać do stronników PO. Do jakichkolwiek stronników.
Pozdrawiam
@pawelch
Ewentualnie nasza narodowa Pana Taduszowa specjalność. Ja z synowcem na czele i - jakoś to będzie !
Ale serio.
Dysponuje Pan medium informacyjnym. Można zaprosić fachowców z różnych dziedzin prawa ,by sporządzili stosowny projekt ustawy. Można było w sprawie sympatycznej ,ale drugorzędnej ,jak przywrócenie Święta Trzech Króli, zmobilizować taką masę ludzi, to w tak kardynalnej jak odebranie niebotycznych apanaży partyjnych z ubogiej kasy podatników ,szerokiego poparcia Panu nie zabraknie.
Liczenie że" chłopaki same wyleją się z roboty "i podążą drogą ŚW. Franciszka jest naiwnością.
Proponuję mocno złapać za przyrodzenie tych wszystkich /często bardzo opiniotwórczych/ publicystów od prawa do lewa,którzy obrazem i piórem pomstują na nędze polskiego parlamentaryzmu -niech wykażą swoje prawdziwe intencje.
Temat rzeka.
Pozdrawiam
@Kajka
Domaganie się od oskarżanego by dowodził swej niewinności to istne horrendum.
Samo pytanie mnie o dowody, dyskwalifikuje poziom sporu.
Faktycznie proszę lepiej zostać przy czytaniu tylko własnych tekstów.
Pani celowo splata wątki. Skandalicznego wiru informacyjnego, rosyjskiego krętactwa związanego z Katastrofą Smoleńską i oskarżania Prezydenta o Zdradę Główną.Żadna nawet zapiekła niechęć polityczna tego nie usprawiedliwia.
Słonimski kiedyś powiedział "Nie lubię wymiany poglądów,zawsze jestem przegrany"
Mistrz miał rację.Nie lubię z Panią wymiany poglądów.
@pawelch
Churchill gdy w Izbie Gmin użerano się o dziedziczność miejsc w Izbie Lordów zapytał czy Izba Lordów o tych kompetencjach jest w ogóle potrzebna.
Spetryfikowany ,albo jak Pan woli zabetonowany system partyjny jest skierowany wyłącznie do jego wnętrza.Trener Wójcik powiedział by -Kasa Misiu Kasa.
Talmudyczne kiwania się na wyższością PiS-u nad PO i odwrotnie są asumptem do wypłaty premii propagandzistom ,zwanym dzisiaj z angielska Piarowcami.
Prześcigający się w koranicznej egzegezie słów Prezesa i Przewodniczącego ,partyjni najmici słowa traktują nas jak pożytecznych idiotów.Ściślej pożytecznych raz na cztery lata.Oczekiwanie,że te całe szemrane towarzycho wywali się samo z roboty jest gorsze niż głupota to błąd -jak mawiał Tayerland.
Tusk -Kaczyński ,jak mnich Rydzyk -Nowojorski rabin Ave Weiss to samo napędzające się byty.Tylko do cholery dlaczego nas w to wciągają
Jest jeszcze gorzej niż Pan ocenia
W senacie amerykańskim na stu senatorów jest 98 prawników.
W Polsce
Elektorat pomstując na korupcję władzy, fałszuje razem z pracownikami stacji diagnostycznych blisko dwa miliony samochodowych dowodów rejestracyjnych.
Porządny parlamentarzysta- to oksymoron , to horrendum,a
tych niedouczonych błaznów właśnie oni wybrali . Niestety nie można zwalić na ruskich ,że przywieźli ich w wojskowych eszałonach.
Kaczyński ,Ziobro, Chlebowski, Drzewiecki to krew z krwi, to reprezentanci mentalni i obyczajowi tego chrześcijańskiego narodu.
Nazwiska zestawiłem nie przypadkowo, dwaj pierwsi degenerują demokrację ci drudzy to przestępcy w białych kołnierzykach.
Mnich Rydzyk zgromadził w swojej koszmarnej sekcie ludzi podobnie myślących. On często to powtarzam nikogo nie przekonuje on z ambony i w swoich mediach tylko publicznie artykułuje ich chore widzenie świata.
Bertrand Russel powiedział "do zmiany systemu z demokratycznego na totalitarny trzeba nocy, na powrót co najmniej 50-ciu lat"
Pozostaje gruntownie przebudować system partyjny ,
albo zgodzić się z angielskim filozofem.
Pozdrawiam
@pawelch
Jak uczciwy człowiek może bronić potwarców?
Powtarzam nie po drodze mi z Komorowskim,ale imputowanie mu Zdrady Głównej uważam za nikczemność.
Takie brednie powtarzają potem bezkrytyczni wyznawcy ,ergo kwestionują wybory- sedno demokracji.
Przeczytałem Pański esej z uwagą i mam pewną ambiwalencję w stosunku do jego tez, zgoda,ale jak dla mnie za dużo mistyki
W latach trzydziestych Adolf Nowaczyński /guru endeków/ powiedział.W Polsce katolicy są w większości tylko chrześcijan brak.
Pisze Pan o systemie partyjnym. To Kaczyński wspólnie z Rokitą zafundowali ten horror etatystycznego Państwa.
Pisałem gdzie indziej.
Partie w Polsce przekształcają się w rodzinne klany w wersji soft,a w wersji hard w mafie.
Jak zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
W polskim systemie szefowie partii dysponują gigantycznymi sumami /100 mil i więcej złotych/jak na kieszeń zwykłego człowieka.W rękach prezeów i ich najbliższych akolitów są wszystkie lukratywne posady od gminy do stolicy. Miejsce na wszelkiej maści listach to też domena prezesów.
Ten system wymusza czołobitnośći i serwilizm-od zmarszczenia brwi prezesa zależy codzienność wielu ludzi. Brzmi to infantylnie,ale czy jutro będę miał na chleb to od nich zależy.
Lekarstwo na nadużycia polityczne tj. finansowanie partii z budżetu Państwa okazało się gorsze od choroby.
Obawiając się łapówkarstwa w partiach politycznych ,skorumpowaliśmy mentalnie i finansowo cały system partyjny.
Dotyczy to wszystkich bez wyjątku zasiadających w Sejmie ludzi którzy śmią się nazwać klasą polityczną.
Pozdrawiam
.
samodzierżawie kaczyńskiego
Jak zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
W polskim systemie szefowie partii dysponują gigantycznymi sumami /100 mil i więcej złotych/jak na kieszeń zwykłego człowieka.W rękach prezesów i ich najbliższych akolitów są wszystkie lukratywne posady od gminy do stolicy. Miejsce na wszelkiej maści listach to też domena prezesów.
Ten system wymusza czołobitności i serwilizm-od zmarszczenia brwi prezesa zależy codzienność wielu ludzi. Brzmi to idiotycznie ,ale czy jutro będę miał na chleb to od nich zależy.
Lekarstwo na nadużycia polityczne tj. finansowanie partii z budżetu Państwa okazało się gorsze od choroby.
Obawiając się łapówkarstwa w partiach politycznych ,skorumpowaliśmy mentalnie i finansowo cały system partyjny.
Dotyczy to wszystkich bez wyjątku zasiadających w Sejmie ludzi którzy śmią się nazwać klasą polityczną.
Mieszkam od 25 lat w Europie i Polsce.Wszędzie nie znoszą polityków,ale polscy -subiektywnie-to większa mieszanina buty i służalczości.
@pawelch
Mieszanie rządowego tańca Sw. Wita w okół katastrofy smoleńskiej z rzucaniem oskarżeń na Prezydenta o zdradę narodową i zaprzedanie Polski krajom ościennym jest nie dorzeczne. Faktycznie ta prezydentura na razie jest nijako-kaznodziejska, ale,oskarżanie Głowy Państwa/ukochany termin członków PiS względem św.pamięci Lecha Kaczyńskiego/o Zbrodnię Stanu, bez śladu dowodów nie mieści się w głowie normalnego człowieka.
To morduje demokrację.Jeżeli to czyni sam Pan Prezes to mnie tym bardziej wolno.
Mieszkam od ćwierć wiecza w Europie i w Polsce.
To co wygadują o Sarkim, Berluskonim i Merkel tut. politycy i media to się w głowie nie mieści .Awantura Tusk-Kaczyński to bójka w piaskownicy.
Lecz NIK NIGDY NIKOMU nie zarzuca zdrady narodowej i zaprzaństwa na rzecz innego.
państwa. Bez ,powtarzam bardzo twardych dowodów to polityczne sepuku potwarcy,że o milionowych odszkodowaniach nie wspomnę.
Proszę zauważyć mój sarkazm . Oscentacyjnie konfesyjny Komorowski zostaje obity w kruchcie- czysta groteska.
Co do biblijnych chrześcijan. Serdecznie radzę zacząć szukać katakumb .
Episkopat pod wodzą arcybiskupa Michalika wspierany przez O. Rydzyka et consortes szybko zdechrystianizują Polskę.
Pozdrawiam
odpowiedzialnośc za słowo
Anonimowość internetu/ medium nie do przecenienia dla demokracji/ uruchamia pokłady pogardy i frustracji. Skądinąd mili i kulturalni ludzie wypisują rzeczy któch bezpośrednio do interlokutora w życiu by nie powiedzieli.
"Sprawa robi się gruba" jak mawiał wojak Szwejk gdy takie draństwa mówi guru dużej partii politycznej, były premier.
W zdrowej demokracji bez natychmiastowych tkzw twardych dowodów pomówień i oskarżeń jest on politycznym trupem ciągnącym w przepaść całą formację.
Pozostaje sekta której nikt ex definitione nikt poważnie politycznie nie traktuje.
A w Polsce?
W Polsce Pan Jarosław Kaczyński wygaduje obelżywe i kompromitujące rzeczy,a tłum domorosłych psychologów i nawiedzonych egzegetów objaśnia co wielki mistrz miał na myśli.Nie bez kozery wierny bulterier Prezesa Kaczyńskiego, Pan Jacek Kurski wypisał na sztandarach PiS dewizę.
CIEMNY LUD TO KUPI
Tylko dlaczego u licha kupują to piszący w Salonie 24 ,którzy na pewno ciemnym ludem nie są nie są.
Traktując to co napisałem jako nieśmiały przyczynek do dyskusji serdecznie pozdrawiam.
Jerzy Czarnołóski.
Ps Nie uważacie Państwo ,że irytująco bigoteryjny, jak opat małego klasztoru Bronisław Komorowski jest obiektem zajadłych ataków zdrowego katolickiego skrzydła.
Mrożek pospołu z Gombrowiczem się nisko kłaniają.