Zdaje się, że budżet Szczecina może wystarczyć na sakramencko drogie analizy dymu z poszczegónych kominów.
Proszę samemu poguglować na temat dioksyn. Tu naprawdę nie ma żartów.
Pozdrawiam,
"Mamy też kolejne lewicowe kwiatki. W Szczecinie urzędnicy ochrony miejskiego środowiska będą mogli na podstawie zezwoleń prezydenta kontrolować mieszkania aby ustalić czy ich właściciele nie ogrzewają się paląc w piecach plastikowe butelki."
Tu nie chodzi o smród. DIOKSYNY - uwalniają się szczególnie przy paleniu plastiku. Chyba najbardziej paskudne świństwo; jedne z najbardziej rakotwórczych substancji, wyjątkowo groźne dla zdrowia.
...rozmowie z nuncjuszem papieskim w Warszawie biskupem Francesco Marnaggim w sprawie wyboru nowego biskupa polowego, Piłsudski tak scharakteryzował S. Galla (relacja płk. Sokołowskiego ze słów J. Piłsudskiego):
Nuncjuszowi zakomunikowałem, że mając w swym ręku funkcję dowódcy całego wojska, a w tym i duchowieństwa wojskowego, muszę robić także i kwalifikacje. Kwalifikacja moja w stosunku do biskupa Galla wypadła dla niego in minus, nigdy in plus. On był nierobem. Był on buveur et mangeur [lubiącym popić i pojeść]. Pełen intryg i świństw, zrobił impertynencję Prezydentowi Rzeczypospolitej. Nie mogłem go ani chwili trzymać w wojsku. Lepiej zabić, niż w wojsku trzymać w sprzeczności z honorem. Nie mogłem znosić, że tak długo się wlecze sprawa Galla. W wojsku są sędziowie honorowi po to, by wyrzucać z wojska jednostki niehonorowe, ja tam nawet riie mogę wpływać. Gdyby ktoś taki niehonorowy został, to można pluć na niego, nawet obić kijem i kary na to nie ma. Funkcje Galla obecnie po zdecydowaniu jego dymisji nie mogą być przez niego pełnione, to jest by został jeszcze na funkcji do formalnego zwolnienia i mianowania następcy, jak to się w innych wypadkach praktykuje. Nuncjusz mi na to odrzekł, że papież na takie stawianie sprawy nie mógłby się zgodzić. Na to mu zakomunikowałem, że wobec tego, iż Gall jest w warunkach wojskowych deshonore [pozbawiony honoru], inaczej być nie może. Gdy mnie noncjusz zapytał o mojego kandydata na następcę biskupa polowego, powiedziałem mu, że nie chcę mnożyć męczenników w rodzaju Bandurskiego, toteż kandydata nie stawiam. Proszę wysunąć kandydatury, a ja się do nich ustosunkuję. Wysuwanego przez nuncjusza kandydata księdza Żemełko przyjmuję do zbadania i to z tym, że będę go studiował bez sympatii dla niego, z góry o tym uprzedzam. Nuncjusz mnie prosił, bym nie robił tego zastrzeżenia. Zostawiłem sobie termin trzech tygodn [2].
W 1932 S. Gall podjął rezygnację z funkcji biskupa polowego. Ostateczna rezygnację napisał w styczniu 1933 i przeszedł w stan spoczynku jako oficer Wojska Polskiego.
Jak powisisz jeden z drugim przez 7 lat na linach, na wysokościach, czyszcząc kominy w deszcz i śnieg,
to wtedy będzisz miał prawo krytykować Premiera RP Donalda Tuska.
Jeśli nie masz podobnych doświadczań - to morda w kubeł!
EOT,
ten Pani post. Ładnymi pastelami odmalowała Pani Pyzola. Obrazek był nieco magiczny, trochę jak z Wyspiańskiego, - ten Pyzol w spódnicy i ten Kraków i Rynek - tak to się u Was Krakusów plecie, jak wszyscy wiemy:-).
Jak dobre marzenie - że możmy się PIĘKNIE różnić. Odebrałem z pewną pokorą, bo dla mnie czytanie Pyzola, to jak zgrzyt żelaza po szkle, to nieznośnie rozdęte ego działa na mnie jak wiertło dentysty:-)
Szkoda, że ten pastelowy obrazek nie był prawdziwy. Chciałbym żeby tak było, myślę, że podobnie jak Pani. Nie tym razem.
Absurd dosłownie zwalający z nóg. Facet, który bodaj nigdy w życiu nie imał się żadnej, że tak to ujmę, uczciwej pracy, za młodu przez jakiś czas malował kominy w firmie kumpla, i na tym koniec, a poza tym przez całe dorosłe życie zajmował się wyłącznie polityką, jako członek, sekretarz, przewodniczący, poseł, senator i marszałek - nagle odstawia przed nami Boba Budowniczego!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Donald_Tusk
Za działalność opozycyjną został pozbawiony pracy w państwowej firmie. Przez 7 lat utrzymywał się z pracy fizycznej w założonej przez Macieja Płażyńskiego spółdzielni "Świetlik".
Młynarski!
Wielki Karel Kryl (zmieści się w treści posta?:-)
http://www.youtube.com/watch?v=Wiptx_V3GVg&feature=related
Niech mi ktoś wytłumaczy...
Tak się zastanawiam...
Niech odpoczywa w pokoju
@Autor
Może gdzieś też schowali
na ktore juz dość długo czekam:-)
Dłoń ściskam,
Nie ma sprawy!
Proszę samemu poguglować na temat dioksyn. Tu naprawdę nie ma żartów.
Pozdrawiam,
Mają rację co do plastiku
Tu nie chodzi o smród. DIOKSYNY - uwalniają się szczególnie przy paleniu plastiku. Chyba najbardziej paskudne świństwo; jedne z najbardziej rakotwórczych substancji, wyjątkowo groźne dla zdrowia.
Pozdrawiam,
Tu mieszkam
Do następnego,
I jeszcze bez prądu
Serecznie pozdrawiam,
Na dobranoc
Perz
Taaa...Kielce...
http://www.youtube.com/watch?v=o6fJnsvQVIQ
i tak wyszło lepiej niż Piłsudski i Gall
...rozmowie z nuncjuszem papieskim w Warszawie biskupem Francesco Marnaggim w sprawie wyboru nowego biskupa polowego, Piłsudski tak scharakteryzował S. Galla (relacja płk. Sokołowskiego ze słów J. Piłsudskiego):
Nuncjuszowi zakomunikowałem, że mając w swym ręku funkcję dowódcy całego wojska, a w tym i duchowieństwa wojskowego, muszę robić także i kwalifikacje. Kwalifikacja moja w stosunku do biskupa Galla wypadła dla niego in minus, nigdy in plus. On był nierobem. Był on buveur et mangeur [lubiącym popić i pojeść]. Pełen intryg i świństw, zrobił impertynencję Prezydentowi Rzeczypospolitej. Nie mogłem go ani chwili trzymać w wojsku. Lepiej zabić, niż w wojsku trzymać w sprzeczności z honorem. Nie mogłem znosić, że tak długo się wlecze sprawa Galla. W wojsku są sędziowie honorowi po to, by wyrzucać z wojska jednostki niehonorowe, ja tam nawet riie mogę wpływać. Gdyby ktoś taki niehonorowy został, to można pluć na niego, nawet obić kijem i kary na to nie ma. Funkcje Galla obecnie po zdecydowaniu jego dymisji nie mogą być przez niego pełnione, to jest by został jeszcze na funkcji do formalnego zwolnienia i mianowania następcy, jak to się w innych wypadkach praktykuje. Nuncjusz mi na to odrzekł, że papież na takie stawianie sprawy nie mógłby się zgodzić. Na to mu zakomunikowałem, że wobec tego, iż Gall jest w warunkach wojskowych deshonore [pozbawiony honoru], inaczej być nie może. Gdy mnie noncjusz zapytał o mojego kandydata na następcę biskupa polowego, powiedziałem mu, że nie chcę mnożyć męczenników w rodzaju Bandurskiego, toteż kandydata nie stawiam. Proszę wysunąć kandydatury, a ja się do nich ustosunkuję. Wysuwanego przez nuncjusza kandydata księdza Żemełko przyjmuję do zbadania i to z tym, że będę go studiował bez sympatii dla niego, z góry o tym uprzedzam. Nuncjusz mnie prosił, bym nie robił tego zastrzeżenia. Zostawiłem sobie termin trzech tygodn [2].
W 1932 S. Gall podjął rezygnację z funkcji biskupa polowego. Ostateczna rezygnację napisał w styczniu 1933 i przeszedł w stan spoczynku jako oficer Wojska Polskiego.
@All prawactwo
to wtedy będzisz miał prawo krytykować Premiera RP Donalda Tuska.
Jeśli nie masz podobnych doświadczań - to morda w kubeł!
EOT,
Pamiętam
Jak dobre marzenie - że możmy się PIĘKNIE różnić. Odebrałem z pewną pokorą, bo dla mnie czytanie Pyzola, to jak zgrzyt żelaza po szkle, to nieznośnie rozdęte ego działa na mnie jak wiertło dentysty:-)
Szkoda, że ten pastelowy obrazek nie był prawdziwy. Chciałbym żeby tak było, myślę, że podobnie jak Pani. Nie tym razem.
Z pozdrowieniami,
@Docent Stopczyk
Pozdrawiam,
Mało? - Niech to Spaślak RAZ przebije...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Donald_Tusk
Za działalność opozycyjną został pozbawiony pracy w państwowej firmie. Przez 7 lat utrzymywał się z pracy fizycznej w założonej przez Macieja Płażyńskiego spółdzielni "Świetlik".
Już znalazłem taką czapkę
http://hollywoodprop.com/german.htm