jamci

komentarze użytkownika

  • 13.05.2012 12:54

    O odwodzeniu ludzi od barykad

    Witam,
    Dawno nie czytałem tak jasnego wyłożenia treści należącej do istoty tego, najważniejsze i funadamentu oraz środowiska godnego bytowania Polaków. Poniższy fragment powinien stanowić materiał do uczciwych refleksji na temat procesu odzyskania prawdziwej suwerenności.
    " (...) największym niebezpieczeństwem dla władzy są silne więzi międzyludzkie – więzi rodzinne, własnościowe, więzi wynikające ze wspólnego przeżywania świąt religijnych, one powinny być dla nasz rzeczą najważniejszą. Pisałem już o tym w tekstach o ziemiaństwie polskim. (...) Więzi te, więzi które spajały Polskę ujawniły się w roku 1920 w czasie wojny bolszewickiej. Polska się wtedy ujawniła, bo ona istniała przez cały czas trwania zaborów, szczególnie silnie zaś istniała od roku 1864. To był najważniejszy rok. Rok, w którym zdefiniowana została rola dworu, rola ludzi tam mieszkających, rola ich fortepianów, bibliotek i karabinów. Lata 1864 – 1914 były czasem kiedy definicja ta przechodziła ostatni szlif. Potem zaś historia powiedziała – sprawdzam. Polska zaś położyła karty na stół. To były dobre karty. Ktoś je jednak później podmienił, jakiś szuler".
    Powyższe wymaga wielu działań, ale również odwojowania czasoprzestrzeni spacyfikowanej i pozbawionej jej charakteru codziennego przypominania o sprawach spoza tu i teraz. (Niestety) być może zbliżające się tompnięcie gospodarcze paradoksalnie ułatwi odrzucenie zbędnych gadżetów i nawyków (smyczy konstruowanych przez ducha tego świata).
    Serdecznie pozdrawiam!
    CORYLLUS: O wodzeniu ludu na barykady
  • 12.04.2012 17:41

    @coryllus

    Coraz częściej słyszę o groźbie jakiejś prowokacji w związku z EURO, która miałaby być protekstem do znacznego ograniczenia wolności tudzież do kolejnego etapu realizacji planów euro-azjatyckich autorstwa putinowo-unijnego. Brzmi to sensownie. 10/04 pokazał niesprawność organizmu państwa a drugi etap kwietniowego wydarzenia może pokazać Polskę jako zagrożenie życia i zdrowia dla kibiców, co może ułatwić podjęcie kroków rozbiorowych.
    Mam jednak pytanie: Jeśli coraz więcej osób mówi o tym, to może by tak nagłaśniać ten ewentualny wariant gdzie się da. Po pierwsze ostrzec rodaków przed przebywaniem w obszarach związanych z Euro a po drugie gdyby podnieść trochę larum, to zawsze jest szansa na jakieś tam spłoszenie organizatorów.
    Bo jeśli ani opozycja, ani GP ani inne mniej lub bardziej niezależne media (cokolwiek by to miało oznaczać) nic o tym nie mówią, a sprawę zgłaszają "szarzy" obywatele, to znaczy, że ww. organy milczą z premedytacją (bo z pewnością tym bardziej mają one wiedzę na ten temat), a to byłoby bardzo paskudne. Zamiast krzyczeć o wygranych wyborach i dowodach na zamach, może lepiej ostrzec ludzi i zrobić hałas wokół ewentualności jakiegoś strasznego wydarzenia, które miałoby uruchomić etap wygaszenia wolności.
    Narobić hałasu i spisać adresy, bo sieć jest obserwowana i może być wyłączona. Zawsze chociaż tyle. Czasu za wiele nie ma.
    CORYLLUS: Mówienie o zamachu nie służy Putinowi
  • 24.03.2012 11:42

    Zmyłka smoleńska

    Drogi FYM'ie,
    Te dziwne opowieści, ta bezładna krzątanina, to zachowanie się wszystkich aktorów ze strony polskiej na scenie, które jest w każdym calu sprzeczne z nakazanym im przez przepisy sposobem działania oznacza tylko jedno. Dostali polecenie robienia tłoku i udawania różnych czynności - i to bynajmniej nie od Rosjan. Te pozorowane ruchy i zachowania według zasady "dziesięciu luda ma latać tak, żeby wyglądało na setką i mają sprawiać wrażenie realizacji skomplikowanych czynności i procedur" miały pokazać telewidzom, że strasznie poważne służby wykonywały strasznie poważne czynności, co w połączeniu z moonwalkerem i (zimnymi) szczątkami (jakiegoś) samolotu miało stworzyć wrażenie okołowypadkowej krzątaniny. Wiele zaczyna wskazywać na to, że Polska ma ogromny problem i to nie tylko z ekipą władzy, która zapewne przy jakichś swoich zamkniętych spotkaniach rechocząc rzuca "No, co kto się odważy zakwestionować WSZYSTKICH?, no kto?".
    FREE YOUR MIND: Opowieści dziwnej treści
  • 23.03.2012 23:08

    @wawa

    W najlepszym (dla nas) razie 50/50, chociaż wygląda na rosnącą przewagę po stronie wiejskiej.
    Najgorsze jest to, że 10/04 to była część pierwsza, poza całą tragedią dla rodzin i dla Polski, pokazująca światu (nie temu, który milcząco się przyglądał, ale temu zwyklejszemu, od rządzących po interesujących się polityką), że nie zasługujemy na poważne traktowanie w zakresie odpowiedzialnego wizerunku organizmu państwa (oddanie sprawy Rosji, pozwolenie na traktowanie ciał, kwestia wraku i powagi bycia w NATO).
    WIW-A POLONIA: BUTY ROSYJSKIE W TRUMNIE GOSIEWSKIEGO
  • 23.03.2012 22:37

    @wawa

    No, ciepło, ciepło. Jeśli nasi godzą się aż na takie rzeczy, to znaczy, że... mam kończyć, czy możemy zostać na znaku zapytania?
    WIW-A POLONIA: BUTY ROSYJSKIE W TRUMNIE GOSIEWSKIEGO
  • 03.03.2012 10:32

    @Free Your Mind

    FYM'ie drogi,
    Jestem kompletnym laikiem, więc o ile dobrze rozumiem, materiał cyfrowy moonwalkera (świetne określenie!) zawiera informacje, które są możliwe do odczytania niezależnie od tego, co w rzeczywistości widzimy oglądając jego "teledysk". Jeśli to rzeczywiście jest możliwe i wpis Albatrosa jest w tym znaczeniu pewny (niech on tego strzeże!), to mielibyśmy chyba pierwszy dowód na maskirowkę. Jak Ty to oceniasz? Jeśli tekst Albatrosa jest prawdą, to to jest absolutny przełom!
    Przy okazji dzięki za przeogromny wysiłek pozbierania tego uniwersum danych i wyciosanie z tego świetnegto materiału. Nie daj się nasz wyklęty blogerze!
    FREE YOUR MIND: Medytacje smoleńskie 7: Katyń, Smoleńsk, Moskwa
  • 28.02.2012 19:58

    Musimy to udźwignąć. Innej drogi nie ma.

    Myślę, że musimy po prostu zacząć oswajać się i innych z myślą o tym, że najprawdopobniej podjęte zostały działania w ramach współpracy polsko-rosyjskiej. Nasi "rządzący" są zapewne winni nie tylko ochoczego wskoczenia w miejsce ofiar i bezwzględnego zagodpodarowania sytuacji powstałej po sobotnim poranku kwietniowym 2010 roku. Jak widać osoba Turowskiego mogła odgrywać w tym procesie jedną z kluczowych ról.
    Jak przypominam sobie fukuyamowski koniec historii, to nie wiem, czy płakać czy śmiać się. Żyjemy na styku politycznych płyt tektonicznych i utrzyma się tylko pewny swego naród. Więc, chcąc nie chcąc, musimy stawić czoła wydarzeniu, którego drugą rocznicę będziemy, nadal nie za wiele wiedząc, obchodzić.
    ALEKSANDER ŚCIOS: BRATERSTWO WYROSŁE Z KRWI
  • 21.02.2012 08:51

    Czy jesteści aby napewno inni?

    "Nie lubią nas, ale muszą iść za nami".
    Czy też wszyscy inni mają wpuszczać i tolerować Urbana na swoich spotkaniach?
    Czy to aby do niedawna nie był właśnie wróg ludu?
    Panie Tomaszu, coś zaczyna się psuć...
    TOMASZ SAKIEWICZ: Dlaczego musimy być inni
  • 20.02.2012 22:15

    Nie pozamatane, ale zatarte. Wspólna wierność w różnym podejściu powoli oczyści teren.

    Zwracam się zarówno do autorki tego wpisu jak również do WSZYSTKICH dyskutantów.
    Dla dobra Rzeczypospolitej oraz w imię ofiar 10 kwietnia 2010 roku i w imię Boże prosze WSZYSTKICH o zaprzestanie takiej formy sporu!
    Systemowi mmay utrudnić życie i dopomóc w ustaleniu prawdy. Sprawmy zawód służbom i uczyńmy krok w tył! Pozostańmy przy swoich opiniach, ale szanujmy się. Dajmy sobie czas. Rozpoczyna się Wielki Post. Z szacunku dla siebie na wzajem i dla ofiar, wyciszmy spór. Pomódlmy się o pomoc w dojściu do prawdy, ale nie sprawiajmy satysfakcji ZŁU i służbom. Pozwólmy sobie na różnice w hipotezach i rozmawiajmy o nich spokojnie. W ten sposób odróżnimy się od bolszewii i nieustannego oszukiwania i manipulowania. Z temperatury dyskusji wynika przecież, że cierpimy i że zależy na prawdzie. Dopiszmy więc tylko krótkie "przepraszam" i zakończmy tą kłótnię. Dajmy sobie czas i spokój. Proszę o to bardzo. Tamten sobotni poranek jest i będzie dla WSZYSTKICH Polaków czasem próby. Mieczem obosiecznym roztrzygającym o tym, kto stał gdzie w tamtym czasie. Jeśli zraniła nas ta sobota kwietniowa, to pomimo różnic stoimy w tym samym miejscu, nawet, jeśli różnimy się. Nie chodzi mi o tanią zgodę. Być może czas i rzeczowe działania sprawią nam niejedną niespodziankę, ale trwajmy w zgodzie - przy wszystkich różnicach. ZŁO tylko liczy na kłótnie. Taki pierścień trzeba wyrzuć do ognia i od tej chwili pomagać sobie i uzupełniać się. Wspólnie, różniąc się - w trosce o Polskę.
    Proszę Was, szanując wszelkie żale i zarzuty, wyciszmy się i sprawy tym zawód służbom.
    WSZYSTKICH serdecznie pozdrawiam
    PS: Nasza troska, pokora i wierność sprawi, że opadną wszelkie maski. Niezależnie od stron sporu, sprawców i szukających prawdy. TYLKO wtedy.
    JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ: Smoleńsk? POZAMIATANE!
  • 17.02.2012 19:55

    @MMariola

    Niestety, stojąc nad ognistą rzeką lawy nie zdecydowali się wrzucić pierścienia władzy.
    Chcą się podczepić pod nowe rozdanie a jednocześnie już jest po nich. Tylko jeszcze tego nie wiedzą.
    Smoleńsk jest jak miecz prawdy. Nie toleruje żadnych odcieni.
    Smutne to, ale takie są fakty. Zawsze tak jest jak się nie jest służebnym wobec Ojczyzny, tylko się uważa, że jest się mądrym i pięknym i że ma się prawo ustawiać innych - nawet jako GP.
    Pozdrawiam
    Jamci
    MMARIOLA: 10.04.2010 Nie>>> WIDZIALNA KOLUMNA PREZYDENTA
  • 16.02.2012 12:00

    Rozstawianie wnyków

    Tak się zdarzy, że (oczywiście) faszyści i nacjonaliści (czytaj: Polacy) sprowokują zajścia i pokazując to jednocześnie na świat będzie można schwycić wszystkich za gardło i wprowadzić normalny porządek. Ku temu idzie.
    IGNATIO: ŁYŻKA MIODU W BECZCE DZIEGCIU
  • 15.02.2012 20:04

    @eska

    Myślę, Esko, że jak najbardziej. To jest już cała seria inicjatyw (recepty, ACTA, emerytury, TV Trwam, Madzia a teraz procenty). Nawet, jeśli - jak w przypadku ACTA - impuls przychodzi ze świata, to można go wykorzystać jako wehikuł do inwigilacji sieci niezależnej w Polsce, a hałas wokół tego wystarczy na parę dobrych tygodni. TAMTA wizyta w grudniu i ruchy globalne wymagają sporej zasłony dymnej. Nawet BK zabrał się za oczyszczanie ogródeczka ze śladów po przyjaźni ze wsią (śmierć Tobiasza).
    ESKA: Ratunku! Prohibicja u bram!!!
  • 15.02.2012 19:40

    Seta za miastem, czyli (śp.) Madzia x 10

    Alkohol. Kolejna zasłona. Bolszewicka elastyczność czyli 2 w 1. Po pierwsze posadki na czas po PO, a po drugie temat, który wzburzy wielu, więc świetnie nadaje się do przykrycia przygotowań do ZMIANY.
    ESKA: Ratunku! Prohibicja u bram!!!
  • 14.02.2012 17:07

    @Peregrin Tuk

    Nie podoba mi się tylko to, że obydwaj nasi namiestnicy wiedzą o tym (byli tam ich ludzie) i na pewno nie siedzą bezczynnie. Zresztą, nie tyle chodzi o Tuska i Komorowskiego, co o odpowiednie służby. Co jak co, ale to nie są idioci (od odpowiedniego poziomu wzwyż).
    Poza tym oczywiście serce skacze do góry! Żeby tak raz a dobrze zrzucić ten garb wrzucony nam od 1945. Obyśmy mieli tylko odpowiednią liczbę fachowych ludzi do włączenia się w do bólu pragmatyczną politykę ludzi zza wielkiej wody. Fakt, że opozycja wygląda marnie. Czy oni nic o tym nie wiedzą? Aż mi się nie chce wierzyć...
    ESKA: Logika zdarzeń
  • 14.02.2012 16:23

    @eska

    Very well. Tylko dlaczego tam jest ten Koziej (z nieobecnym tam swoim szefem w tle)?
    ESKA: Logika zdarzeń
  • 14.02.2012 15:56

    @eska

    Pozwól Esko, że się nieco wtrącę.
    Twoja lista (pewnie możnaby ją przedłużyć) pokazuje, że nasi namiestnicy dostali "sms-y" z wiadomością (używając dawngo języka stosowanego w telegramach):
    "robimy zmianę dekoracji.stop.coś powrzucamy odnośnie 10/04.stop.dotychczasowe wasze hasanie.stop".
    Chyba niejaki Wladimir Putin stał się dla nich Wladmimirem P. Czyli oko zza oceanu skierowało czujną uwagę na wschód od naszej granicy (Ukraina i dalej aż po Chiny).
    Oznaczać to może, że tutejsza służbokracja szykuje kolejne przeformowanie. Problem polega na tym, żebyśmy te nowe/odnowione porządki przywitali tak, jak (przy całej niestosowności porównania) Powstańcy chcieli przywitać Rosjan uprzednio wyzwoliwszy stolicę z łap niemieckich. Czy są chętni do przywitania jako Wolna Polska (a nie występowania w telewizjach, kolorowych gazetkach itd.)? To jest prawdziwy problem.
    ESKA: Logika zdarzeń
  • 10.02.2012 22:21

    @Aspiryna

    Aspiryno (droga zresztą),
    Zakładam, że ci decydujący zagranicą wiedzą, co robią i rzeczywiście rad nie oczekują. Ze względu na cel (Putin) moga zagościć tu nawet militarnie i w razie czego dogadają się nawet z wersją light obecnie "rzadzących" w Polsce. Nie wiem, tylko czy obecna opozycja równie mocno jest zdecydowana na te zmiany. Najgorsze, czego bym się obawiał, to jaka PO bis, nieco lepsza, która ugada się z wprowadzającymi zmiany, a my pozostaniemy w tym samym maraźmie. Nawet, jeśli wyjaśni się Smoleńsk i nagle pojawią się politycy przygotowani przez system i na taką opcję.
    Najgorsza jest rola widzów przyglądających kolejnym świetnym ekipom.
    Tak sobie pomyślałem, że w pewnym sensie, dobrze byłoby dać znać wprowadzającym zmiany, że wita ich tu podmiot niepodległy.
    Tak czy siak rzeczywiście dzieje się. Z całym należnym szacunkiem dla tragedii małej Madzi (mam nadzieję, że jej jest już Tam dobrze), widać wyrażnie formułę "Ilość gadania o Madzi jest wprost proporcjonalna do Problemów Rzeczywistych". Za chwilę nie wystarczy tego dywanu, pod którym gryzą się w strachu nasi drodzy namiestnicy. Podrzucono im najwyraźniej karteczkę ze zdaniem "Wiemy i powiemy. Pakujcie się. Pa!"
    ASPIRYNA: TO SIĘ TYLKO TAK STRASZNIE NAZYWA
  • 10.02.2012 20:46

    @Peregrin Tuk

    Oj tam, oj tam.
    Jak się szybko pisze, to takie kwiatki wyskakują. Chodziło mi o to, że MY musimy odbudować Polskę jak po wojnie, bo ta komuna i postkomuna jest/była jak wojna. Wtedy był 1945 i krótki czas, kiedy jeszcze była nadzieja na odbudowę. Zaraz przekonaliśmy się, że nadszedł ciąg dalszy męczarni. Teraz może znowu pojawić się symoboliczny rok przełomu i może teraz uda nam się odbudować kraj po sponiewieraniu.
    ASPIRYNA: TO SIĘ TYLKO TAK STRASZNIE NAZYWA
  • 10.02.2012 20:09

    To już się dzieje!

    Piszę i mówię o tym od miesięcy.
    Nie cackać się. dotrzeć choćby nie wiem co do JK i powiedzieć mu, że Zmiana tak czy owak nastąpi.
    Trzeba mieć na bank przygotowaną pewną, merytoryczną, w miarę młodszą ekipę gotową na przejęcie kraju w odpowiedniej chwili.
    Nie patrzeć na sondaże, nie chrzanić o policji w związku ze śp. Madzią, tylko szybko i sprawnie montować struktury gotowe do przedstawienia dokonującym zmian jako gotowa, sprawna ekipa, która jest polska, wie czego chce i umie pomagać w gonieniu wroga.
    To trzeba robić już 24 godziny na dobę. Wycofać ludzi z całkowicie zatrutych mediów i w pocie czoła pracować.
    Jednocześnie wszelkimi kanałami (od prywatnych do innych) dawać znać gdzie trzeba, że tu będzie wolna Polska, która służy miejscem i ludźmi.
    Na chwilę odłożyć zastrzeżenia co do obecnej ekipy, nie podniecać się kolejnymi republikańskimi kandydatami (GP), tylko pragmatycznie dać znać obecnej ekipie, że się szykujemy do powrotu do cywilizacji zachodniej.
    Wszelkie sprawy, które nam się słusznie nie podobają tam (aborcje itd.) na chwilkę odłożyć. Potem jako wolny kraj i traktowany pragmatycznie i wreszcie normalnie, a nie jak wspaniała święta Polska (owszem jest, ale dla naszych serc i dla Boga, ale dla nich mamy być serious and reliable partner), będzie nam łatwiej zwracać na te sprawy uwagę – zrobiwszy najpierw i w tym polu porządek u nas!
    A więc szybko sprawdzić w resortach siłowych, kto tam jest normalny i polski.
    To samo dotyczy rozmów z normalnymi biskupami – wsparcie Kościoła jest NIEODZOWNE!
    Z ruchów wolnościowych wybierać sensownych ludzi centralnie i w terenie – przyjdzie odbudować Polskę jak w 1945 roku.
    Wszystko to rzeczowo, pewnie i cicho. Nigdzie o tym nie trąbić – nawet w niezależnych mediach. To są za ważne sprawy.
    Przygotowywać się, przygotowywać się i po stokroć przygotowywać się (do jasnej cholery)!!!
    ASPIRYNA: TO SIĘ TYLKO TAK STRASZNIE NAZYWA
  • 10.02.2012 13:42

    Pełna gotowość, bo to już się dzieje!

    Podpisuję się rękami i nogami pod tym tekstem!
    Piszę i mówię o tym od miesięcy.
    Nie cackać się. dotrzeć choćby nie wiem co do JK i powiedzieć mu, że Zmiana tak czy owak nastąpi.
    Najwyraźniej Amerykanie i tak zrobią porządek (nie sugerujmy się Obamą), więc lepiej przywitać ich już teraz jako Wolni Polacy (trochę jak w przypadku Powstania Warszawskiego, z tym, że teraz to nie jest wróg, a proagmatyczny partner - odrzućmy te określenia emocjonalne!).
    Trzeba mieć na bank przygotowaną pewną, merytoryczną, w miarę młodszą ekipę gotową na przejęcie kraju w odpowiedniej chwili.
    Nie patrzeć na sondaże, nie chrzanić o policji w związku ze śp. Madzią, tylko szybko i sprawnie montować struktury gotowe do przedstawienia dokonującym zmian jako gotowa, sprawna ekipa, która jest polska, wie czego chce i umie pomagać w gonieniu wroga.
    To trzeba robić już 24 godziny na dobę. Wycofać ludzi z całkowicie zatrutych mediów i w pocie czoła pracować.
    Jednocześnie wszelkimi kanałami (od prywatnych do innych) dawać znać gdzie trzeba, że tu będzie wolna Polska, która służy miejscem i ludźmi.
    Na chwilę odłożyć zastrzeżenia co do obecnej ekipy, nie podniecać się kolejnymi republikańskimi kandydatami (GP), tylko pragmatycznie dać znać obecnej ekipie, że się szykujemy do powrotu do cywilizacji zachodniej.
    Wszelkie sprawy, które nam się słusznie nie podobają tam (aborcje itd.) na chwilkę odłożyć. Potem jako wolny kraj i traktowany pragmatycznie i wreszcie normalnie, a nie jak wspaniała święta Polska (owszem jest, ale dla naszych serc i dla Boga, ale dla nich mamy być serious and reliable partner), będzie nam łatwiej zwracać na te sprawy uwagę – zrobiwszy najpierw i w tym polu porządek u nas!
    A więc szybko sprawdzić w resortach siłowych, kto tam jest normalny i polski.
    To samo dotyczy rozmów z normalnymi biskupami – wsparcie Kościoła jest NIEODZOWNE!
    Z ruchów wolnościowych wybierać sensownych ludzi centralnie i w terenie – przyjdzie odbudować Polskę jak w 1945 roku.
    Wszystko to rzeczowo, pewnie i cicho. Nigdzie o tym nie trąbić – nawet w niezależnych mediach. To są za ważne sprawy.
    Przygotowywać się, przygotowywać się i po stokroć przygotowywać się (do jasnej cholery)!!!

    Tu mi się wali bytowo, ale gdybym miał nieco spokojniejszą perspektywę bytową, to bym walił hukiem po kraju i do stolicy i nękał JK. Nie ma czasu, trzeba działać.
    Jeśli nie JK, to trzeba wybrać z własnego grona.
    Nie zwracać uwagi na to, że niedługo nagle media zaczną normalnieć. Oni już swoje zrobili i za to zostaną ukarani.
    Czas, czas!
    CATT: omc RP * MANE THEKEL FARES

123456789 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij