Za TIRy rozjeżdżające lokalne drogi z powodu zbyt wysokich opłat na autostradach, których nie ma, bo ich Tusk nie wybudował.
No i za Kuźmiuka ekonomistę. Nawet bardziej.
Po prostu nie zrozumiałeś niuansów obecnej sytuacji geopolitycznej widzianej okiem polskiego patrioty. Nie ma już przyjaźni niemiecko-rosyjskiej. Cały artykuł Macierewicza jest o nowym/starym sporze niemiecko-rosyjskim (najwyraźniej kondominium już jest passe, tylko nie wiadomo dokładnie, czy Tusk przyjmuje rozkazy z Moskwy, czy z Berlina).
To mój ulubiony fragment:
"A to oznacza, że decyzja o bojkocie Euro przekracza lokalny spór rosyjsko-niemiecki i jest istotnym czynnikiem mogącym oddziaływać na rozstrzygnięcia globalne. Krótko mówiąc, podjęcie przez politykę polską propozycji zawartej w oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego może na nowo otworzyć, wydawałoby się, zamkniętą już perspektywę sojuszu USA z Europą Środkową. I taki jest rzeczywisty wymiar polityki Prawa i Sprawiedliwości."
Czyli Antoni tłumaczy prostaczkom śmiałość wizji polityki zagranicznej PiS. My możemy się pośmiać, ale Fotyga powinna się już bać o powrót na swój ministerialny fotelik :)
Czy nasza waluta słabnie najbardziej w regionie?
To zależy od punktów na osi czasu, które wybierzesz do porównań.
Generalnie, w ciągu np. ostatnich 10-ciu lat złotówka osłabiła się do korony czeskiej (jakieś 20% chyba), ale np. wzmocniła do forinta bardziej. Do korony zceskiej ponieśliśmy straty w czasie pierwszej fali kryzysu finansowego, co akurat łatwo wytłumaczyć, porównując poziomy zadłużenia obu krajów.
Wybierając do porównań inne okresy - 5 lat, 3 lata, rok czy pół roku otrzymasz za każdym razem zupełnie inne wyniki, raz lepsze dla złotego, raz gorsze. Krótko mówiąc, nie podpisałbym się pod stwierdzeniem, że złotówka w ciągu ostatnich lat traci najbardziej w regionie. A na pewno od początku obecnego roku spisuje się całkiem nieźle :)
Wczorajsza "debata" sięgnęła takiego dna, że nawet nie sposób się do niej merytorycznie odnieść. Odnoszę wrażenie, że trwa jakiś wyścig między liderami partii - któremu uda się wcisnąć swoim wyznawcom większy kit. Prym w ogłupianiu własnego elektoratu wiedzie na razie Kaczyński. Jego wyborcy drżą przed nieuniknioną zapaścią demograficzną i jednocześnie ostrzegają przed gwałtownym wzrostem bezrobocia na skutek reformy, która skutki tej zapaści ma łagodzić. I nie dostrzegają w tym żadnej sprzeczności, zapominając że ta sama demografia, która rozmnoży nam emerytów, spowoduje brak rąk do pracy. Będą też sięgać do "głębokich kieszeni". Miarą ich ogłupienia jest fakt, że nawet nie chcą swemu idolowi zadać oczywistego pytania - czyje to konkretnie kieszenie i jak głębokie. Zupełnie jakby domaganie się wyjaśnienia tej kwestii było jakimś świętokradztwem.
Prokuratura zachowała się prawidłowo, bo jakie konkretne przestępstwo miałaby ścigać? Dziwię się, że raczy się nas teraz takimi bzdetami.
Skandalem jest natomiast fakt, że karta SIM nie była zablokowana nawet dzień po wypadku i mogła się wciąż logować do sieci.
Nie dziwi mnie, że w śledztwie rozważano zamach. Dziwi mnie, że ktoś jeszcze ma wątpliwości po odczytaniu rejestratorów lotu. Ale najwyraźniej inaczej definiujemy racjonalność. Pozwolisz, że się oddalę zanim podzielimy się na wrogie obozy i zaczniemy ostrzeliwać z okopów :)
To nie etos ani zespół konkretnych zasad przywiązują do Kaczyńskiego wyborców. Czy to przywiązanie do zasad każe ludziom przynosić na wiece PiS plakaty z Tuskiem na szubienicy?
W Polsce jest spore grono sfrustrowanych i to na ich emocjach gra Prezes PiS. Nie będę bawił się w tanie psychologizowanie, ale wydaje się, że od dwóch lat jego głównym celem jest zniszczenie Tuska. Wszystkie decyzje podporządkowane są temu celowi.
Kaczyński jest w stanie wojny z Tuskiem. Na wojnie żołnierze nie krytykują dowódcy i nawet najbardziej głupich rozkazów.
Jeżeli nie wierzysz, że to o to tutaj chodzi - sam zapytaj salonowych wyborców PiS. Zdecydowana większość przyzna ochoczo i z entuzjazmem, że ta wojna jest faktem:)
Postawcie już biedakowi ten pomnik i przestańcie o tym truć. Robi się to tak: powołuje się społeczny komitet budowy pomnika, znajduje lokalizację, organizuje publiczną zbiórkę pieniędzy i konkurs na projekt, wyłania wykonawcę, zleca budowę i przecina wstęgę.
Można też budować pomnik po pisowsku, czyli krzyczeć co miesiąc pod czyimiś oknami, że ten pomnik się należy i powinni go postawić polityczni przeciwnicy, najlepiej własnoręcznie i w rejonie objętym ścisłą ochroną konserwatorską.
Żałosne.
Niestety, z tego ciasta chleba nie będzie, jedynie zakalec.
Pokażcie mi przykład sukcesu wspólnoty zbudowanej na kłamstwie.
Bo ta jest budowana na kłamstwie - kłamstwie o prześladowaniach i kłamstwie o zamachu.
GUS używa metodologii unijnej, o czym wszyscy wiedzą, tylko PiS-owcom trzeba pięć razy tłumaczyć :)
Zresztą to bez znaczenia, bo to już ostatni rok kiedy jesteśmy ponad progiem 55% z deficytem liczonym wg każdej z tych metod.
Ciekawe zjawisko - Rostowski realizuje swój plan z nawiązką, PiS wciąż wieszczy katastrofę, której przeczą wszystkie kolejne fakty, ale to rząd oskarża się o opowiadanie bajek i wciskanie kitu.
Może lepiej zapytajcie Rybińskiego, gdzie ta zapowiadana recesja, a Kuźmiuka - jak się mają CDS-y na polski dług.
"Jak już o tych bredniach, to wczoraj na trasie z Łodzi do Wawy, stojąc na światłach naprzeminennych ( 20 min) zapytałem dwóch drogowców, czy oddaja tę autostradę jako przejezdą na euro 2012."
Wojnę nam wypowiedzieli, a ty się przejmujesz tym, że jakaś droga będzie oddana parę miesięcy po terminie. Co wy, Wolacy, hodujecie pod tymi beretami? Chcecie, żeby ruskie czołgi szybciej do Odry dojechały?
Nie rozumiem, szanowny Autorze, jak można być tak ślepym na Prawdę.
Przecież już wiemy z całą pewnością, że to był zamach. Najpierw Ruscy zwabili samolot słynnym "Warunków do lądowania nie ma", potem ściągnęli go w las, zezwalając na zejście do 100m, a gdy już zaczął kosić drzewa, odpalili dwie bomby, żeby później nie marnować zbyt wiele amunicji na dobijanie rannych.
Logiczne, prawda?
Ludzie klną na Tuska za emerytury. Nie dziwię się.
Obiecuję, że zagłosuję na PiS, jak przedstawi pomysł na wyjście z kryzysu demograficznego, któremu ogół przyklaśnie.
Czy ten pomysł to "niech ludzie decydują, czy chcą dłużej pracować" czy też macie coś realnego?
A tymczasem PMI dla polskiego przemysłu wzrosło do 52,15, notując trzeci co do wielkości wzrost w historii badań wskaźnika.
Co do doktora Rybińskiego, ciekawi jego nagłe zniknięcie z Salonu. Być może boi się reakcji blogerów, którym polecał inwestycje w dolary?
Ech, eksperci od siedmiu boleści. Brzozę złamał Janke.
Motyw: klikalność, oczywiście.
Dowód: umieszczenie tej notki Autora na SG.
Do zbadania pozostaje jedynie aspekt techniczny tej operacji. Narzuca się od razu hipoteza 2M (Janke potrafi przebywać w dwóch miejscach jednocześnie).
Ale poparcie dla partii rządzącej wygodniej wytłumaczyć ogłupieniem społeczeństwa niż przytoczonymi przez ciebie faktami. A im kto bardziej wykształcony, tym głupszy oczywiście.
Jedna uwaga - przy porównywaniu wskaźnika naszego długu publicznego do innych krajów, trzymałbym się metodologii UE. Co oczywiście nie zmienia obrazu.
"Niemniej ryzyko utraty wypłacalności Węgier jest obecnie niewielkie – Węgry w 2012 roku muszą wykupić swoje obligacje na stosunkowo niewielką kwotę 4,5 mld euro"
Ech, analitycy. Dodajcie jeszcze koszt sfinansowania planowanego deficytu budżetowego (2,5% PKB). Już nie wspomnę, że ten poziom oszacowano przyjmując całkowicie nierealne założenia, np. 2% wzrostu PKB w 2012 r. - w rzeczywistości będzie jakieś 2x większy.
Założę się, że bez międzynarodowej pomocy Węgry stracą wypłacalność już w II kwartale tego roku.
hmm
No i za Kuźmiuka ekonomistę. Nawet bardziej.
hmm
To mój ulubiony fragment:
"A to oznacza, że decyzja o bojkocie Euro przekracza lokalny spór rosyjsko-niemiecki i jest istotnym czynnikiem mogącym oddziaływać na rozstrzygnięcia globalne. Krótko mówiąc, podjęcie przez politykę polską propozycji zawartej w oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego może na nowo otworzyć, wydawałoby się, zamkniętą już perspektywę sojuszu USA z Europą Środkową. I taki jest rzeczywisty wymiar polityki Prawa i Sprawiedliwości."
Czyli Antoni tłumaczy prostaczkom śmiałość wizji polityki zagranicznej PiS. My możemy się pośmiać, ale Fotyga powinna się już bać o powrót na swój ministerialny fotelik :)
@Islander
To zależy od punktów na osi czasu, które wybierzesz do porównań.
Generalnie, w ciągu np. ostatnich 10-ciu lat złotówka osłabiła się do korony czeskiej (jakieś 20% chyba), ale np. wzmocniła do forinta bardziej. Do korony zceskiej ponieśliśmy straty w czasie pierwszej fali kryzysu finansowego, co akurat łatwo wytłumaczyć, porównując poziomy zadłużenia obu krajów.
Wybierając do porównań inne okresy - 5 lat, 3 lata, rok czy pół roku otrzymasz za każdym razem zupełnie inne wyniki, raz lepsze dla złotego, raz gorsze. Krótko mówiąc, nie podpisałbym się pod stwierdzeniem, że złotówka w ciągu ostatnich lat traci najbardziej w regionie. A na pewno od początku obecnego roku spisuje się całkiem nieźle :)
hmm
hmm
Skandalem jest natomiast fakt, że karta SIM nie była zablokowana nawet dzień po wypadku i mogła się wciąż logować do sieci.
hmm
@Marcin Kacprzak
@Marcin Kacprzak
hmm
W Polsce jest spore grono sfrustrowanych i to na ich emocjach gra Prezes PiS. Nie będę bawił się w tanie psychologizowanie, ale wydaje się, że od dwóch lat jego głównym celem jest zniszczenie Tuska. Wszystkie decyzje podporządkowane są temu celowi.
Kaczyński jest w stanie wojny z Tuskiem. Na wojnie żołnierze nie krytykują dowódcy i nawet najbardziej głupich rozkazów.
Jeżeli nie wierzysz, że to o to tutaj chodzi - sam zapytaj salonowych wyborców PiS. Zdecydowana większość przyzna ochoczo i z entuzjazmem, że ta wojna jest faktem:)
hmm
Można też budować pomnik po pisowsku, czyli krzyczeć co miesiąc pod czyimiś oknami, że ten pomnik się należy i powinni go postawić polityczni przeciwnicy, najlepiej własnoręcznie i w rejonie objętym ścisłą ochroną konserwatorską.
Żałosne.
hmm
Pokażcie mi przykład sukcesu wspólnoty zbudowanej na kłamstwie.
Bo ta jest budowana na kłamstwie - kłamstwie o prześladowaniach i kłamstwie o zamachu.
hmm
Zresztą to bez znaczenia, bo to już ostatni rok kiedy jesteśmy ponad progiem 55% z deficytem liczonym wg każdej z tych metod.
Ciekawe zjawisko - Rostowski realizuje swój plan z nawiązką, PiS wciąż wieszczy katastrofę, której przeczą wszystkie kolejne fakty, ale to rząd oskarża się o opowiadanie bajek i wciskanie kitu.
Może lepiej zapytajcie Rybińskiego, gdzie ta zapowiadana recesja, a Kuźmiuka - jak się mają CDS-y na polski dług.
@Zebe
Wojnę nam wypowiedzieli, a ty się przejmujesz tym, że jakaś droga będzie oddana parę miesięcy po terminie. Co wy, Wolacy, hodujecie pod tymi beretami? Chcecie, żeby ruskie czołgi szybciej do Odry dojechały?
hmm
Przecież już wiemy z całą pewnością, że to był zamach. Najpierw Ruscy zwabili samolot słynnym "Warunków do lądowania nie ma", potem ściągnęli go w las, zezwalając na zejście do 100m, a gdy już zaczął kosić drzewa, odpalili dwie bomby, żeby później nie marnować zbyt wiele amunicji na dobijanie rannych.
Logiczne, prawda?
hmm
Tusk pewnie otwiera właśnie szampana.
hmm
Obiecuję, że zagłosuję na PiS, jak przedstawi pomysł na wyjście z kryzysu demograficznego, któremu ogół przyklaśnie.
Czy ten pomysł to "niech ludzie decydują, czy chcą dłużej pracować" czy też macie coś realnego?
hmm
Co do doktora Rybińskiego, ciekawi jego nagłe zniknięcie z Salonu. Być może boi się reakcji blogerów, którym polecał inwestycje w dolary?
hmm
Motyw: klikalność, oczywiście.
Dowód: umieszczenie tej notki Autora na SG.
Do zbadania pozostaje jedynie aspekt techniczny tej operacji. Narzuca się od razu hipoteza 2M (Janke potrafi przebywać w dwóch miejscach jednocześnie).
Czekam na dowody obalające moją teorię.
hmm
Jedna uwaga - przy porównywaniu wskaźnika naszego długu publicznego do innych krajów, trzymałbym się metodologii UE. Co oczywiście nie zmienia obrazu.
hmm
Ech, analitycy. Dodajcie jeszcze koszt sfinansowania planowanego deficytu budżetowego (2,5% PKB). Już nie wspomnę, że ten poziom oszacowano przyjmując całkowicie nierealne założenia, np. 2% wzrostu PKB w 2012 r. - w rzeczywistości będzie jakieś 2x większy.
Założę się, że bez międzynarodowej pomocy Węgry stracą wypłacalność już w II kwartale tego roku.