Dodalbym jeszcze garść pytanie do wyjasnienia przez taka komisje, która predzej czy pozniej powstanie. Mianowicie:
1. Dlaczego syreny alarmowe na lotnisku włączono dopiero 10 min. po katastrofie,(zakładając, ze podana dzis informacja ze katastrofa miala miejsce 10 min wczesniej niz pierwotnie podano jest prawdziwa)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Do-katastrofy-doszlo-10-minut-wczesniej-niz-podawano,wid,12201463,wiadomosc_prasa.html
2. co się dzialo w tym czasie, czy straz pożarna wyjechala na sygnal syren alarmowych na lotnisku? czy tez wyjechala wczesniej. Jakie były tam procedury ratunkowe?
3. O której był na miejscu polski montażysta(ogladajac jego wideo wnioskuję, ze był po wozach strażackich, bo widać je w "akcji") ale idac tym tokiem myslenia dalsze pytania się rodzą wiec jesli wozy wyjechały na miesce katastrofy 10 min. później (na sygnał alarmowy syren z lotniska) a montażysta był po wozach strażackich znaczy się, ze był na miejscu katastrofy dobrze po 20 minutach. Tym niemniej z jego wypowiedzi można wyczytać, ze widział upadający samolot i udał się tuż po.
4. O której był na miejscu ambasador Jerzy Bahr. Wg min. Sikorskiego kilka kilkanascie minut po tragedii
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/pierwszy-w-polsce-dowiedzialem-sie-o-katastrofie--sikorski-w-tok-fm,56582,1
wg. relacji Ambasadora był on tam na pewno po wozach strażackich, sam mówił w wywiadzie, ze biegł za wozami strażackimi. Wiec dlatego tak ważne jest, czy wozy strażackie wyjechały dopiero po włączeniu sygnałów alarmowych na lotnisku.
Wtedy tez adekwatne będzie 1 pytanie. Co się tam działo przez 10-20 minut od tragedii(zakładam, że wozy nie jechały dłużej niz 10 min)?
A teraz pytania które zaprzątają mój umysł. Czy katastrofa samolotu potencjalnie mogła mieć jakikolwiek związek z rewoltą w Kirgistanie, która miała miejsce 2 dni przed Smoleńskiem? Czy uzasadnine są analogie z wojną w Gruzji? (potencjalna analogiczna reakcja prezydenta Kaczyńskiego)
Dodalbym jeszcze garść pytanie do wyjasnienia przez taka komisje, która predzej czy pozniej powstanie. Mianowicie:
1. Dlaczego syreny alarmowe na lotnisku włączono dopiero 10 min. po katastrofie,(zakładając, ze podana dzis informacja ze katastrofa miala miejsce 10 min wczesniej niz pierwotnie podano jest prawdziwa)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Do-katastrofy-doszlo-10-minut-wczesniej-niz-podawano,wid,12201463,wiadomosc_prasa.html
2. co się dzialo w tym czasie, czy straz pożarna wyjechala na sygnal syren alarmowych na lotnisku? czy tez wyjechala wczesniej. Jakie były tam procedury ratunkowe?
3. O której był na miejscu polski montażysta(ogladajac jego wideo wnioskuję, ze był po wozach strażackich, bo widać je w "akcji") ale idac tym tokiem myslenia dalsze pytania się rodzą wiec jesli wozy wyjechały na miesce katastrofy 10 min. później (na sygnał alarmowy syren z lotniska) a montażysta był po wozach strażackich znaczy się, ze był na miejscu katastrofy dobrze po 20 minutach. Tym niemniej z jego wypowiedzi można wyczytać, ze widział upadający samolot i udał się tuż po.
4. O której był na miejscu ambasador Jerzy Bahr. Wg min. Sikorskiego kilka kilkanascie minut po tragedii
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/pierwszy-w-polsce-dowiedzialem-sie-o-katastrofie--sikorski-w-tok-fm,56582,1
wg. relacji Ambasadora był on tam na pewno po wozach strażackich, sam mówił w wywiadzie, ze biegł za wozami strażackimi. Wiec dlatego tak ważne jest, czy wozy strażackie wyjechały dopiero po włączeniu sygnałów alarmowych na lotnisku.
Wtedy tez adekwatne będzie 1 pytanie. Co się tam działo przez 10-20 minut od tragedii(zakładam, że wozy nie jechały dłużej niz 10 min)?
A teraz pytania które zaprzątają mój umysł. Czy katastrofa samolotu potencjalnie mogła mieć jakikolwiek związek z rewoltą w Kirgistanie, która miała miejsce 2 dni przed Smoleńskiem? Czy uzasadnine są analogie z wojną w Gruzji? (potencjalna analogiczna reakcja prezydenta Kaczyńskiego)
Jak sądze jest jeszcze jedna przyczyna dla której nikt nie zadaje pytań. Dla której oficjalnie nie mówi się praktycznie o niejasnościac, wątpliwościach.
Wyobraźmy sobie, że zamach brany jest oficjalnie jako jedna z hipotez. Zakłądając, że prokuratorzy wykonują swoje obowiązki nalezycie, zgodnie ze sztuką, nie mają wyboru. Muszą brać całkowicie na poważnie wszystkie domniemane groźby i życzenia śmierci i eliminacji Prezydenta, w tym te wypowiedziane przez wiadomych polityków.
Muszą, z racji powagi sytuacji badać każdy wątek, każdą "werbalną groźbę karalną". Wyobraźmy sobie sytuację w której przed 1 turą wyborów główny kandydat na prezydenta musi tłumaczyć się przed prokuratorem ze swoich wypowiedzianych wcześniej bezczelnych słów. Moim zdaniem to jest jedna z głównych przyczyn dla których oficjalnie prokuratura nie może się przyznać do prowadzenia śledztwa w sprawie potencjalnego zamachu. Podejrzanych byłoby zbyt wielu. Dlatego mamy mgłę i błąd pilota.
Jak sądze jest jedna przyczyna dla której nikt nie zadaje pytań. Dla której oficjalnie nie mówi się praktycznie o niejasnościac, wątpliwościach. Wyobraźmy sobie, że zamach brany jest oficjalnie jako jedna z hipotez. Zakłądając, że prokuratorzy wykonują swoje obowiązki nalezycie, zgodnie ze sztuką, nie mają wyboru. Muszą brać całkowicie na poważnie wszystkie domniemane groźby i życzenia śmierci i eliminacji Prezydenta, w tym te wypowiedziane przez wiadomych polityków. Muszą, z racji powagi sytuacji badać każdy wątek, każdą "werbalną groźbę karalną". Wyobraźmy sobie sytuację w której przed 1 turą wyborów główny kandydat na prezydenta musi tłumaczyć się przed prokuratorem ze swoich wypowiedzianych wcześniej bezczelnych słów. Moim zdaniem to jest jedna z przyczyn dla których oficjalnie prokuratura nie może się przyznać do prowadzenia śledztwa w sprawie potencjalnego zamachu. Podejrzanych byłoby zbyt wielu.
Fakt, nie ma takiej pewności, że służby nie zakładają takiej wersji i miejmy nadzieję, że tak jest. Lecz nikt oficjalnie nie stanął przed kamerami i nie powiedział. Tak. Wyjaśnimy tę sprawę. Tak, winni wszelkich niedopatrzeń zostaną ukarani. Jak na razie słyszałem jedynie wypowiedź szefa komisji badającej wypadek czyli Putina, że wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione. Od polskich władz dowiedziałem się jedynie, kto zostanie nowym szefem kancelarii prezydenta, oraz jakieś inne mętne wypowiedzi. Nikt nie zapewnił mnie jako obywatela na najwyższym szczeblu, że dokładane są wszelkie możliwe starania i środki, żeby sprawę wyjaśnić.
Ok, ale kto jest odpowiedzialny za to, że żadne polskie slużby nie były na miejscu, choćby w wieży kontrolnej i nie ochraniały przylotu Prezydenta??? Dlaczego nie poleciały jeszcze głowy w służbach odpowiedzialnych za zaniedbania??? Dlaczego nie ma żadnych dymisji??? Juz chyba najwyższy czas. Dlaczego nie ma nawet cienia mowy o komisji sejmowej badającej wine za dopuszczenie do tej sytuacji?
Zadziwiający jest fakt kompletnego schowania głowy w piasek przez Premiera oraz Marszałka Sejmu czy szefa MON. Zadziwiajacy jest fakt, że nawet posłowie nie zadają pytań. Choćby posłowie PIS, nie słyszałem praktycznie żadnej wypowiedzi poddającej w wątpliwość ogólnie przyjętą wersję. Ja rozumiem, że klasa polityczna jest w głębokiej żałobie, i jeszcze w szoku, lecz jej zadaniem jest odpowiedź głównemu beneficjentowi czyli Nam, Społeczeństwu, co się stało w Smoleńsku.
Szokujące jest to, że obserwując działania Prokuratury Wojskowej można odnieść wrażenie niespójności, ślamazarności, a wszelkie informacje ukazujące się w mediach są tak samo informujące jak i dezinformujące. Jako obywatel życzę sobie, żeby sprawę badały wszystkie służby: ABW, Wywiad Polski czy Kontrwywiad, tymczasem nie ma żadnych oficjalnych informacji, co nie napawa optymizmem i wygląda jakby nikt nie badał sprawy.
Płacimy w końcu podatki po to, żeby wszelkie służby które są do tego uprawnione potrafiły zabezpieczyć interes kraju i przewidzieć potencjalne niebezpieczeństwa związane choćby z podróżą samolotową Głowy Państwa. Dlaczego na miejscu nie było nikogo kto by zabezpieczał tę podróż????
Uważam, ze w normalnym kraju dawno do dymisji podałby się z tego powodu i Premier i Minister Obrony, a tym bardziej Szefowie Służb odpowiedzialnych za niedopatrzenia. Uważam, że jako społeczeństwo powinniśmy domagać się dymisjii na najwyższych szczeblach. Nawet gdyby był to tylko wypadek. Tymczasem jest cisza..... ban na informacje. Mam nadzieję, że to jest cisza przed burzą.
Komorowski miał leciec tym samolotem.
Informacja jest do potwierdzenia u źródła, az glosno o niej "wewnatrz" niektorych mediow.
Córka Pani Bochenek Magdalena byla swiadkiem telefonicznej rozmowy Komorowskiego z ś.p. Panią Krystyna Bohenek,
w której Pan Komorowski we czwartek zrezygnowal z wyjazdu nakazujac Pani Bohenek lot.
Dlaczego nic o tym nie wiemy?
...
@Kurier z Munster
jeszcze pare pytan.
1. Dlaczego syreny alarmowe na lotnisku włączono dopiero 10 min. po katastrofie,(zakładając, ze podana dzis informacja ze katastrofa miala miejsce 10 min wczesniej niz pierwotnie podano jest prawdziwa)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Do-katastrofy-doszlo-10-minut-wczesniej-niz-podawano,wid,12201463,wiadomosc_prasa.html
2. co się dzialo w tym czasie, czy straz pożarna wyjechala na sygnal syren alarmowych na lotnisku? czy tez wyjechala wczesniej. Jakie były tam procedury ratunkowe?
3. O której był na miejscu polski montażysta(ogladajac jego wideo wnioskuję, ze był po wozach strażackich, bo widać je w "akcji") ale idac tym tokiem myslenia dalsze pytania się rodzą wiec jesli wozy wyjechały na miesce katastrofy 10 min. później (na sygnał alarmowy syren z lotniska) a montażysta był po wozach strażackich znaczy się, ze był na miejscu katastrofy dobrze po 20 minutach. Tym niemniej z jego wypowiedzi można wyczytać, ze widział upadający samolot i udał się tuż po.
4. O której był na miejscu ambasador Jerzy Bahr. Wg min. Sikorskiego kilka kilkanascie minut po tragedii
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/pierwszy-w-polsce-dowiedzialem-sie-o-katastrofie--sikorski-w-tok-fm,56582,1
wg. relacji Ambasadora był on tam na pewno po wozach strażackich, sam mówił w wywiadzie, ze biegł za wozami strażackimi. Wiec dlatego tak ważne jest, czy wozy strażackie wyjechały dopiero po włączeniu sygnałów alarmowych na lotnisku.
Wtedy tez adekwatne będzie 1 pytanie. Co się tam działo przez 10-20 minut od tragedii(zakładam, że wozy nie jechały dłużej niz 10 min)?
A teraz pytania które zaprzątają mój umysł. Czy katastrofa samolotu potencjalnie mogła mieć jakikolwiek związek z rewoltą w Kirgistanie, która miała miejsce 2 dni przed Smoleńskiem? Czy uzasadnine są analogie z wojną w Gruzji? (potencjalna analogiczna reakcja prezydenta Kaczyńskiego)
http://www.polskatimes.pl/aktualnosci/242221,ekspert-rosja-maczala-palce-w-rewolcie-w-kirgistanie,id,t.html
To idealny pomysl z komisją. Pytania.
1. Dlaczego syreny alarmowe na lotnisku włączono dopiero 10 min. po katastrofie,(zakładając, ze podana dzis informacja ze katastrofa miala miejsce 10 min wczesniej niz pierwotnie podano jest prawdziwa)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Do-katastrofy-doszlo-10-minut-wczesniej-niz-podawano,wid,12201463,wiadomosc_prasa.html
2. co się dzialo w tym czasie, czy straz pożarna wyjechala na sygnal syren alarmowych na lotnisku? czy tez wyjechala wczesniej. Jakie były tam procedury ratunkowe?
3. O której był na miejscu polski montażysta(ogladajac jego wideo wnioskuję, ze był po wozach strażackich, bo widać je w "akcji") ale idac tym tokiem myslenia dalsze pytania się rodzą wiec jesli wozy wyjechały na miesce katastrofy 10 min. później (na sygnał alarmowy syren z lotniska) a montażysta był po wozach strażackich znaczy się, ze był na miejscu katastrofy dobrze po 20 minutach. Tym niemniej z jego wypowiedzi można wyczytać, ze widział upadający samolot i udał się tuż po.
4. O której był na miejscu ambasador Jerzy Bahr. Wg min. Sikorskiego kilka kilkanascie minut po tragedii
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/pierwszy-w-polsce-dowiedzialem-sie-o-katastrofie--sikorski-w-tok-fm,56582,1
wg. relacji Ambasadora był on tam na pewno po wozach strażackich, sam mówił w wywiadzie, ze biegł za wozami strażackimi. Wiec dlatego tak ważne jest, czy wozy strażackie wyjechały dopiero po włączeniu sygnałów alarmowych na lotnisku.
Wtedy tez adekwatne będzie 1 pytanie. Co się tam działo przez 10-20 minut od tragedii(zakładam, że wozy nie jechały dłużej niz 10 min)?
A teraz pytania które zaprzątają mój umysł. Czy katastrofa samolotu potencjalnie mogła mieć jakikolwiek związek z rewoltą w Kirgistanie, która miała miejsce 2 dni przed Smoleńskiem? Czy uzasadnine są analogie z wojną w Gruzji? (potencjalna analogiczna reakcja prezydenta Kaczyńskiego)
http://www.polskatimes.pl/aktualnosci/242221,ekspert-rosja-maczala-palce-w-rewolcie-w-kirgistanie,id,t.html
@rozum
Wyobraźmy sobie, że zamach brany jest oficjalnie jako jedna z hipotez. Zakłądając, że prokuratorzy wykonują swoje obowiązki nalezycie, zgodnie ze sztuką, nie mają wyboru. Muszą brać całkowicie na poważnie wszystkie domniemane groźby i życzenia śmierci i eliminacji Prezydenta, w tym te wypowiedziane przez wiadomych polityków.
Muszą, z racji powagi sytuacji badać każdy wątek, każdą "werbalną groźbę karalną". Wyobraźmy sobie sytuację w której przed 1 turą wyborów główny kandydat na prezydenta musi tłumaczyć się przed prokuratorem ze swoich wypowiedzianych wcześniej bezczelnych słów. Moim zdaniem to jest jedna z głównych przyczyn dla których oficjalnie prokuratura nie może się przyznać do prowadzenia śledztwa w sprawie potencjalnego zamachu. Podejrzanych byłoby zbyt wielu. Dlatego mamy mgłę i błąd pilota.
Hipotetycznie....
@orwell
@Młody Człowiek z Południa
@błotosmętek
Co się właściwie dzieje????
Szokujące jest to, że obserwując działania Prokuratury Wojskowej można odnieść wrażenie niespójności, ślamazarności, a wszelkie informacje ukazujące się w mediach są tak samo informujące jak i dezinformujące. Jako obywatel życzę sobie, żeby sprawę badały wszystkie służby: ABW, Wywiad Polski czy Kontrwywiad, tymczasem nie ma żadnych oficjalnych informacji, co nie napawa optymizmem i wygląda jakby nikt nie badał sprawy.
Płacimy w końcu podatki po to, żeby wszelkie służby które są do tego uprawnione potrafiły zabezpieczyć interes kraju i przewidzieć potencjalne niebezpieczeństwa związane choćby z podróżą samolotową Głowy Państwa. Dlaczego na miejscu nie było nikogo kto by zabezpieczał tę podróż????
Uważam, ze w normalnym kraju dawno do dymisji podałby się z tego powodu i Premier i Minister Obrony, a tym bardziej Szefowie Służb odpowiedzialnych za niedopatrzenia. Uważam, że jako społeczeństwo powinniśmy domagać się dymisjii na najwyższych szczeblach. Nawet gdyby był to tylko wypadek. Tymczasem jest cisza..... ban na informacje. Mam nadzieję, że to jest cisza przed burzą.
Pytanie nr. 27
Informacja jest do potwierdzenia u źródła, az glosno o niej "wewnatrz" niektorych mediow.
Córka Pani Bochenek Magdalena byla swiadkiem telefonicznej rozmowy Komorowskiego z ś.p. Panią Krystyna Bohenek,
w której Pan Komorowski we czwartek zrezygnowal z wyjazdu nakazujac Pani Bohenek lot.
Dlaczego nic o tym nie wiemy?
Pytania
A w tej sprawie już można robić nowe kalendarium ;)
Afera to dopiero będzie, coś czuję, że najlepsze przed nami.
;) ojj tych armat na PO jest i będzie jeszcze sporo.