Zupełnie nieadekwatne porównanie.
Raczej bardziej pasowałoby takie,m gdzie rodzice postanowili panni emłodej wybudować do ślubu dom, ale z braku kasy piętro nie zostało w nim wykończone.
Mieszkać się da? Da się. Tylko mniej wygodnie.
Wręcz przeciwnie - adekwatne. Te drogi miały być "elementem" tego ślubu. Taka była obietnica "ojca pani młodej". Narracja: "tak naprawdę te drogi są na Euro niepotrzebne, ważne, że będą potem" znam i słyszałem ją dziwnie z "tych samych miejsc". Podobnie jak te słynne smsy... Ślub może odbyć się bez tortu, bez sukienki i bez obrączek. Na upartego też mozna pójść dalej i wziąć ślub na łące trzyamjąc się za ręce bez świadków, gosci, stołu i całej oprawy. Wszystko to kwestia podejścia. Słowo dane nie zostało dotrzymane, a dzięki temu słowu ktoś dostał władzę... Zobowiązanie i dotrzymanie terminu tego zobowiązania to rzecz, której bym jednak nie bagatelizował. Rozumiem, że jest z tym problem i należało wytłumaczyć to sobie tak zeby oczyścić sumienie. Rozumiem i podziwiam.
"Prosze się tak nie wysilać:-)
Pękanie dotyczyło tylko wierzchniej warstwy, zreperowano je w pare dni i po kłopocie.
Ceny dróg sa zgodne z innymi europejskimi krajami, ich drożyzna to tylko PIS-owska bujda! jak sie samemu nic nie wybudowało, to teraz pozostaje zmyslac rózne kity.
Za pare lat będa wreszcie wybudowane wszystkie autostrady, nie licząc ekspresówek i dzisiejszych stękań opozycji nikt nie będzie pamietał."
Nie wysilam się. Nie rozumiem po co przywoływanie PiSu? Brak argumentów zmusza do takiej manipulacji? Jak coś pęka, a nie powinno pękać to dowód na złą technologie wykonania. Jak pękło teraz to zalanie tych pęknieć nie zmienia faktu że technologia jest nieprawidłowa. To juz pozwala przypuszczać, że skoro nie udało się w trakcie budowy, to po jej zakończeniu będzie jeszcze gorzej. PiSowską propagandą jest też ten wiadukt, który po wybudowaniu grozi zawaleniem i dlatego przerwano budowę odcinka do granicy z Czechami? Uprawiając propagandę proszę o nią nie oskarżać innych. Jeszcze ktoś pomyśli, że biegnie złodziej i krzyczy "łapać złodzieja" !!!!
Nie wiem czy to taki obiektywny i powszechnie znany fakt.
Ja słyszałem że mamy ceny drugie od końca po Danii.
Oczywiście możemy dyskutować. jeżeli dane do których dotarłem mówią, że "Za jeden kilometr autostrady Chińczycy liczą 26,5 mln zł. Pozostałe odcinki A2 budują Budimex (61 mln zł za 1 km), Mostostal Warszawa (49 mln zł) oraz Strabag (36 mln zł)." Przy czym Chińczycy sie wycofali, a na Słowacji odcinek pod Tatrami z 10 obiektami mostowymi, wykopami i węzłami wybudowano za około 26 milionów złotych/kilometr to dyskutujmy czy to co budowane jest w Polsce, budowane jest za drogo czy nie. Słowacja to kraj górski. Dopiero dolina Dunaju czyli okolice Bratysławy i Nitry to teren płaski taki jak w wiekszości Polska. Opisywany odcinek u naszych południowych sasiadów budowany był w trudnieszym terenie i wymagał wiekszych nakładów.
Rząd PiS-u może i ma jakiś skromny udział w przebudowie infrastruktury (bo to chyba gdzieś tam się czai na zapleczu komentarza, prawda?). Niemniej jednak to nigdy nie była kwestia, która dla prezesa Jarosława K. byłaby tak ważna, jak walka z układem czy inne fantazmaty.
Tu zdaje się następuje rozminięcie się z prawdą. Najlepszy dowód mamy w postaci kazusu DSS. Przygotowanie każdej budowy to miesiące pracy koncepcyjnej i papierologicznej. Nieprawdziwe jest twierdzenie, że zrobił to obecny rząd. Walka z patologiami to również zagadnienie, które propagandowo zostało wyszydzone i przedstawione w zakłamanej formie. Wybudowane przez ostatnie lata odcinki nie mogłyby powstać bez długich przygotowań. Każdy kto to lekceważy, pokazuje, że nie rozumie problemu.
Fakty fakty fakty! Jak drogie? Droższe od czego? Skąd to wiadomo? Dlaczego nieprawidłowo zbudowane? Żądam tabelek statystyk, informacji! Pozdrawiam :)
Nie chce byc nietaktowny, ale zamiast żądać proszę się wysilić i odszukac te informacje samodzielnie. Nie są tajemnicą. Skoro można było odszukać mapkę można i te dane. To jest fakt obiektywny i powszechnie znany. Prosze porównac dostępne ceny budowy dróg w krajach górskich: Słowacja, Szwajcaria i porównac je z cenami dróg budowanymi w kraju nizinnym: Polsce. Nie wystarczy, żeby drogi były. Muszą być na odpowiednim poziomie technicznym. Skoro powszechnie dostepne są informacje o pękaniu dróg przed ich oddaniem do eksploatacji, to czego należy się spodziewać gdy zaczną być ukspoloatowane? Do tego nie trzeba wysilać wyobraźni. Pozdrawiam.
To, że nie zdążymy na euro ze wszystkim nie jest wcale wbrew pozorom takie ważne, bo przecież te drogi będą tyle, że później, a i tak buduje się ich teraz najwięcej w naszej krótkiej historii.
Proszę wybaczyć, ale gdyby na ślub pani młoda zamówiła sukienke, tort i obraczki, a zostały by one dostarczone tydzień po ślubie to również nie "byłoby to takie ważne"? Pomńmy w rozważaniu, że drogi juz wykonane sa niebotycznie i niepotrzebnie tak drogie, no i że juz wiemy, że sa wykonane nieprawidłowo. Proszę mnie xle nie zrozumieć, ale taka argumentacja z ust czy spod pióra umysłu scisłego mnie zastanawia. Z drogami jest bardzo źle. Pomijając kto za to ponosi odpowiedzialność i kto obiecywał (dzięki czemu miał i ma władzę), a słowa nie dotrzymał to fakt, że jest lepiej niż było nie upoważnia do stwierdzenia, że "nie jest źle".
Nic u Szuladzińskiego nie podważa teorii profesora Biniendy. Proszę nie mając wiedzy nie wypisywać kłamstw. Profesor Binienda twierdzi wyraźnie, że czas i trajektoria lotu są przekłamane w raporcie MAK i parametry te wymagają dopiero zdokładnego wyjaśnienia. Nie pokrywają się dziś z ustalonymi faktami. Tak naprawdę nie wiemy dokładnie w którym miejscu w przestrzeni wydarzyły się opisywane procesy. Profesor Binienda stwierdził tylko, że trajektoria lotu podana przez MAK jest w świetle badań wzięta z powietrza. Niczego więc nie podważa.
"Ale z prokuratorami nie ma odwagi się spotkać.
Cienki bolek."
a miałes szansę się nie odezwać i nikt by się nie dowiedział jak jesteś nikczemny i tej szansy nie wykorzystałeś... Bez oszczerst i pomówień dzień uważasz za stracony? Nie zaspokoiłeś się u Renaty? To wróć i powtórz sesję.
Oskarżając Pana profesora Biniendę o brak odwagi pokazałeś swoja małość i miałkość intelektualną. Tylko tchórz ukrywając się bezkarnie za zasłoną internetu może tak uznanego człowieka, który właśnie całą swoja działalnością udowodnił swoją odwagę, posądzić o brak odwagi. Szczerze mowiąc sam odmówiłbym w tym trybie rozmowy z prokuraturą. Od września ubiegłego roku znane są wyniki badań profesora Biniendy. Zweryfikowało je duże grono naukowców i nie znalazł się jeden, który by je podważył. Prokuratura przez tyle miesięcy udawała, że nie istnieją. Dziś kiedy wiemy, że w USA sprawa nabrała rozgłosu należy przypuszczać, że to prokuratura za jakiś czas bedzie się tłumaczyć ze swoich zaniechań, a nie profesor Binienda z ujawnienia kłamstwa i udowodnienia prawdy. Należy przypuszczać, że to już nie sam profesor Binienda decyduje przed kim się ze swojej wiedzy opowiada. gdybyś nie był oszczercą, a rozsądnie myślącym obiektywnym obserwatorem zauważyłbyś, że te badania kosztowały 1 milion dolarów i były wykonane na zlecenie i za pieniądze zleceniodawcy, który otoczył ochrona profesora Biniendę. Ty oczywiście wciąż nic nie kaman kto wyłożył te pieniądze? Dalej możesz obsikiwać nogawki spodni porfesora Biniendy. Dajesz tym tylko świadectwo kim jesteś, a musisz mi wierzyć na słowo: nie odnosi się wrażenia, że kimś mądrym.
"Rozmawiając z małym dzieckiem odczuwasz jakieś sensacje seksualne? Ciekawe, ciekawe..."
Znowu szanowny nie zrozumiał to ja spokojnie wyjaśnię. Proszę nie mierzyć innych swoja miarą. Argumentacja i sposób prowadzenia przez szanownego wymiany zdań sugeruje, że szanowny albo jest dzieckiem albo ma osobowość dziecka. Uważam więc za etyczne zaprzestanie wymiany zdań z kimś kto reprezentuje bądź biologicznie bądź psychicznie grupę osób niepełnoletnich, a więc niedojrzałych. To, że szanownemu wszystko kojarzy się z jednym jestem w stanie zrozumieć i po produkcji szanownego nawet mnie nie dziwi.Nie zmienia to jednak faktu, że szanowny zapuszcza się w okolice przeznaczone dla osób dorosłych i najwyraźniej nic nie rozumie z tego o czym pisze. Obiecuje więcej nie zauwazać szanownego.
z należytym szanownemu szacunkiem.
Skoro już używasz tytułu przed nazwiskiem Biniendy, pofatyguj się sprawdzić jaki ma tytuł naukowy: "Dr. Wieslaw K Binienda, F. ASCE" (wzięte ze strony University of Acron). Ten "Profesor" który wklejasz zbyt często by nie wzbudzić podejrzeń to tylko nazwa stanowiska służbowego. To tak jakbyś ty pracował w szalecie miejskim i tytułował się Klozetowym Klajmenem. Reszta twojego wywodu tyle samo warta. Taka trzecia prawda księdza Tischnera."
No to wiem już wszystko i dalsza konwersacja z szanownym jest zbyteczna. Chciałem własnie tylko się upewnić. Taką konwersację prowadzi się z dzieckiem, a ja brzydzę się pedofilią. Więc poczekam az szanowny osiągnie stosowny wiek. Obelgami szanowny dodaje sobie animuszu. Proszę się jednak nie utopić w tych odmetach jeziora i przestać się bać prawdy. Obelgami jej szanowny nie zagłuszy. Prawda szanownego wyzwoli. Dłużej w tym jak to szanowny raczył sam nazwać "szalecie" przebywać nie zamierzam.
Z należytym szanownemu szacunkiem
"Może i retoryczne ale błędnie postawione. To moja opinie, a nie obelgi. Proszę ćwiczyć, na razie za słabo."
Ależ proszę tak łatwo się nie demaskować. Liczyłem na solidniejszą obrone i atak. Proszę mi szczerze odpowiedzieć: jakim trzeba być ignorantem, żeby wypisywać takie obelgi pod kierunkiem Pana profesora Biniendy "chłopczyk... (podważona) wydolność intelektualna) nie mając tego co on poziomu naukowego? Nawet szanowny nie wysilił się żeby obejrzeć wykład profesora tylko opiera się na zmanipulowanym nagłówku "zaprzyjaźnionego" portalu. Proszę opublikować analizę podważającą badania profesora Biniendy. Co stoi na przeszkodzie? Bo oczywiście nie chcę podejrzewać, że to problem "wydolności intelektualnej" Nawet mi przez chwilę to nie przeszło przez głowę... Profesor Binienda swoje badania prowadził wspólnie z kilkoma wysokiej klasy specjalistami odpowiadającymi za potężne wielomilionowe projekty. Weryfikowało jego badania wielu naukowców ze świata. Nikt nie podważył wyników. Ta próba zdyskredytowania profesora Biniendy ze strony szanownego to arogancja czy tylko brak zrozumienia sytuacji?
Z należytym szanownemu szacunkiem.
A nad tymi Śniardwami to mają jakiś słownik? To proszę sobie przeczytać dokładnie definicję terminu "sarkazm". Proszę potem dokładnie obejrzeć nad Śniardwami relacje z wykładu Pana profesora Biniendy i proszę więcej nie uprawiać takiej prymitywnej manipulacji. ni i na koniec proszę się nie utopiś w odmętach Śniardw i nie pisze tego bo jakoś mi na tym zależy, ale mój serdeczny przyjaciel akurat ma w tym regionie topielców w zakresie swoich obowiązków i nie chciałbym żeby miał dodatkową pracę. Naprawdę proszę bardziej się przykładać w swoich manipulacjach i insynuacjach.
Uważasz, że jeśli ktoś zda na 5 maturę z angielskiego, to skutkiem tego będzie świetnie mówił po niemiecku?"
Niezła manipulacja w twoim wykonaniu. Pogratulować talentu. Prawidłowo należy ci odpowiedzieć tak: jeżeli ktoś doskonale zda egzamin na torze manewrując 40 tonowym Mercedesem z naczepą, równie dobrze poradzi sobie wykonując ten manewr 40 tonową Scanią z naczepą... Prawda, że teraz ma to sens...
@Mila Nowacka
Raczej bardziej pasowałoby takie,m gdzie rodzice postanowili panni emłodej wybudować do ślubu dom, ale z braku kasy piętro nie zostało w nim wykończone.
Mieszkać się da? Da się. Tylko mniej wygodnie.
Wręcz przeciwnie - adekwatne. Te drogi miały być "elementem" tego ślubu. Taka była obietnica "ojca pani młodej". Narracja: "tak naprawdę te drogi są na Euro niepotrzebne, ważne, że będą potem" znam i słyszałem ją dziwnie z "tych samych miejsc". Podobnie jak te słynne smsy... Ślub może odbyć się bez tortu, bez sukienki i bez obrączek. Na upartego też mozna pójść dalej i wziąć ślub na łące trzyamjąc się za ręce bez świadków, gosci, stołu i całej oprawy. Wszystko to kwestia podejścia. Słowo dane nie zostało dotrzymane, a dzięki temu słowu ktoś dostał władzę... Zobowiązanie i dotrzymanie terminu tego zobowiązania to rzecz, której bym jednak nie bagatelizował. Rozumiem, że jest z tym problem i należało wytłumaczyć to sobie tak zeby oczyścić sumienie. Rozumiem i podziwiam.
@gość
Ja dziękuję, sam podaję niższe ceny u naszych południowych sasiadów. Uważam, że ceny w Polsce są w nieuzasadniony sposób zawyżone.
@marek.w
Pękanie dotyczyło tylko wierzchniej warstwy, zreperowano je w pare dni i po kłopocie.
Ceny dróg sa zgodne z innymi europejskimi krajami, ich drożyzna to tylko PIS-owska bujda! jak sie samemu nic nie wybudowało, to teraz pozostaje zmyslac rózne kity.
Za pare lat będa wreszcie wybudowane wszystkie autostrady, nie licząc ekspresówek i dzisiejszych stękań opozycji nikt nie będzie pamietał."
Nie wysilam się. Nie rozumiem po co przywoływanie PiSu? Brak argumentów zmusza do takiej manipulacji? Jak coś pęka, a nie powinno pękać to dowód na złą technologie wykonania. Jak pękło teraz to zalanie tych pęknieć nie zmienia faktu że technologia jest nieprawidłowa. To juz pozwala przypuszczać, że skoro nie udało się w trakcie budowy, to po jej zakończeniu będzie jeszcze gorzej. PiSowską propagandą jest też ten wiadukt, który po wybudowaniu grozi zawaleniem i dlatego przerwano budowę odcinka do granicy z Czechami? Uprawiając propagandę proszę o nią nie oskarżać innych. Jeszcze ktoś pomyśli, że biegnie złodziej i krzyczy "łapać złodzieja" !!!!
@majkiel
Ja słyszałem że mamy ceny drugie od końca po Danii.
Oczywiście możemy dyskutować. jeżeli dane do których dotarłem mówią, że "Za jeden kilometr autostrady Chińczycy liczą 26,5 mln zł. Pozostałe odcinki A2 budują Budimex (61 mln zł za 1 km), Mostostal Warszawa (49 mln zł) oraz Strabag (36 mln zł)." Przy czym Chińczycy sie wycofali, a na Słowacji odcinek pod Tatrami z 10 obiektami mostowymi, wykopami i węzłami wybudowano za około 26 milionów złotych/kilometr to dyskutujmy czy to co budowane jest w Polsce, budowane jest za drogo czy nie. Słowacja to kraj górski. Dopiero dolina Dunaju czyli okolice Bratysławy i Nitry to teren płaski taki jak w wiekszości Polska. Opisywany odcinek u naszych południowych sasiadów budowany był w trudnieszym terenie i wymagał wiekszych nakładów.
@Jan Śniadecki
Tu zdaje się następuje rozminięcie się z prawdą. Najlepszy dowód mamy w postaci kazusu DSS. Przygotowanie każdej budowy to miesiące pracy koncepcyjnej i papierologicznej. Nieprawdziwe jest twierdzenie, że zrobił to obecny rząd. Walka z patologiami to również zagadnienie, które propagandowo zostało wyszydzone i przedstawione w zakłamanej formie. Wybudowane przez ostatnie lata odcinki nie mogłyby powstać bez długich przygotowań. Każdy kto to lekceważy, pokazuje, że nie rozumie problemu.
@Jan Śniadecki
Nie chce byc nietaktowny, ale zamiast żądać proszę się wysilić i odszukac te informacje samodzielnie. Nie są tajemnicą. Skoro można było odszukać mapkę można i te dane. To jest fakt obiektywny i powszechnie znany. Prosze porównac dostępne ceny budowy dróg w krajach górskich: Słowacja, Szwajcaria i porównac je z cenami dróg budowanymi w kraju nizinnym: Polsce. Nie wystarczy, żeby drogi były. Muszą być na odpowiednim poziomie technicznym. Skoro powszechnie dostepne są informacje o pękaniu dróg przed ich oddaniem do eksploatacji, to czego należy się spodziewać gdy zaczną być ukspoloatowane? Do tego nie trzeba wysilać wyobraźni. Pozdrawiam.
@Jan Śniadecki
Proszę wybaczyć, ale gdyby na ślub pani młoda zamówiła sukienke, tort i obraczki, a zostały by one dostarczone tydzień po ślubie to również nie "byłoby to takie ważne"? Pomńmy w rozważaniu, że drogi juz wykonane sa niebotycznie i niepotrzebnie tak drogie, no i że juz wiemy, że sa wykonane nieprawidłowo. Proszę mnie xle nie zrozumieć, ale taka argumentacja z ust czy spod pióra umysłu scisłego mnie zastanawia. Z drogami jest bardzo źle. Pomijając kto za to ponosi odpowiedzialność i kto obiecywał (dzięki czemu miał i ma władzę), a słowa nie dotrzymał to fakt, że jest lepiej niż było nie upoważnia do stwierdzenia, że "nie jest źle".
@ autor
Pozdrawiam.
@Marek Zegarek
Dlaczego mnie to nie dziwi? :P
Bo nic nie rozumiesz. To nikogo nie dziwi.
@care
@meszek
Możecie napisać, jak?
Zwyczajnie. Udali, że go nie ma...
@Marek Zegarek
Nie możesz mnie obrazić. Nie masz zdolności honorowych.
@Marek Zegarek
Cienki bolek."
a miałes szansę się nie odezwać i nikt by się nie dowiedział jak jesteś nikczemny i tej szansy nie wykorzystałeś... Bez oszczerst i pomówień dzień uważasz za stracony? Nie zaspokoiłeś się u Renaty? To wróć i powtórz sesję.
Oskarżając Pana profesora Biniendę o brak odwagi pokazałeś swoja małość i miałkość intelektualną. Tylko tchórz ukrywając się bezkarnie za zasłoną internetu może tak uznanego człowieka, który właśnie całą swoja działalnością udowodnił swoją odwagę, posądzić o brak odwagi. Szczerze mowiąc sam odmówiłbym w tym trybie rozmowy z prokuraturą. Od września ubiegłego roku znane są wyniki badań profesora Biniendy. Zweryfikowało je duże grono naukowców i nie znalazł się jeden, który by je podważył. Prokuratura przez tyle miesięcy udawała, że nie istnieją. Dziś kiedy wiemy, że w USA sprawa nabrała rozgłosu należy przypuszczać, że to prokuratura za jakiś czas bedzie się tłumaczyć ze swoich zaniechań, a nie profesor Binienda z ujawnienia kłamstwa i udowodnienia prawdy. Należy przypuszczać, że to już nie sam profesor Binienda decyduje przed kim się ze swojej wiedzy opowiada. gdybyś nie był oszczercą, a rozsądnie myślącym obiektywnym obserwatorem zauważyłbyś, że te badania kosztowały 1 milion dolarów i były wykonane na zlecenie i za pieniądze zleceniodawcy, który otoczył ochrona profesora Biniendę. Ty oczywiście wciąż nic nie kaman kto wyłożył te pieniądze? Dalej możesz obsikiwać nogawki spodni porfesora Biniendy. Dajesz tym tylko świadectwo kim jesteś, a musisz mi wierzyć na słowo: nie odnosi się wrażenia, że kimś mądrym.
@chirl
Znowu szanowny nie zrozumiał to ja spokojnie wyjaśnię. Proszę nie mierzyć innych swoja miarą. Argumentacja i sposób prowadzenia przez szanownego wymiany zdań sugeruje, że szanowny albo jest dzieckiem albo ma osobowość dziecka. Uważam więc za etyczne zaprzestanie wymiany zdań z kimś kto reprezentuje bądź biologicznie bądź psychicznie grupę osób niepełnoletnich, a więc niedojrzałych. To, że szanownemu wszystko kojarzy się z jednym jestem w stanie zrozumieć i po produkcji szanownego nawet mnie nie dziwi.Nie zmienia to jednak faktu, że szanowny zapuszcza się w okolice przeznaczone dla osób dorosłych i najwyraźniej nic nie rozumie z tego o czym pisze. Obiecuje więcej nie zauwazać szanownego.
z należytym szanownemu szacunkiem.
@chirl
Skoro już używasz tytułu przed nazwiskiem Biniendy, pofatyguj się sprawdzić jaki ma tytuł naukowy: "Dr. Wieslaw K Binienda, F. ASCE" (wzięte ze strony University of Acron). Ten "Profesor" który wklejasz zbyt często by nie wzbudzić podejrzeń to tylko nazwa stanowiska służbowego. To tak jakbyś ty pracował w szalecie miejskim i tytułował się Klozetowym Klajmenem. Reszta twojego wywodu tyle samo warta. Taka trzecia prawda księdza Tischnera."
No to wiem już wszystko i dalsza konwersacja z szanownym jest zbyteczna. Chciałem własnie tylko się upewnić. Taką konwersację prowadzi się z dzieckiem, a ja brzydzę się pedofilią. Więc poczekam az szanowny osiągnie stosowny wiek. Obelgami szanowny dodaje sobie animuszu. Proszę się jednak nie utopić w tych odmetach jeziora i przestać się bać prawdy. Obelgami jej szanowny nie zagłuszy. Prawda szanownego wyzwoli. Dłużej w tym jak to szanowny raczył sam nazwać "szalecie" przebywać nie zamierzam.
Z należytym szanownemu szacunkiem
@chirl
Ależ proszę tak łatwo się nie demaskować. Liczyłem na solidniejszą obrone i atak. Proszę mi szczerze odpowiedzieć: jakim trzeba być ignorantem, żeby wypisywać takie obelgi pod kierunkiem Pana profesora Biniendy "chłopczyk... (podważona) wydolność intelektualna) nie mając tego co on poziomu naukowego? Nawet szanowny nie wysilił się żeby obejrzeć wykład profesora tylko opiera się na zmanipulowanym nagłówku "zaprzyjaźnionego" portalu. Proszę opublikować analizę podważającą badania profesora Biniendy. Co stoi na przeszkodzie? Bo oczywiście nie chcę podejrzewać, że to problem "wydolności intelektualnej" Nawet mi przez chwilę to nie przeszło przez głowę... Profesor Binienda swoje badania prowadził wspólnie z kilkoma wysokiej klasy specjalistami odpowiadającymi za potężne wielomilionowe projekty. Weryfikowało jego badania wielu naukowców ze świata. Nikt nie podważył wyników. Ta próba zdyskredytowania profesora Biniendy ze strony szanownego to arogancja czy tylko brak zrozumienia sytuacji?
Z należytym szanownemu szacunkiem.
@chirl
Dlaczego próbuje szanowny nadrowić brak argumentów obelgami? Proszę zauważyć, że to pytanie retoryczne...
@ autor
@ Niewolnik
@Rafał
Niezła manipulacja w twoim wykonaniu. Pogratulować talentu. Prawidłowo należy ci odpowiedzieć tak: jeżeli ktoś doskonale zda egzamin na torze manewrując 40 tonowym Mercedesem z naczepą, równie dobrze poradzi sobie wykonując ten manewr 40 tonową Scanią z naczepą... Prawda, że teraz ma to sens...