paproch

komentarze użytkownika

  • 04.05.2012 05:09

    @eska

    Gęgu, gęgu, ko-ko, ko-ko! (?)
    ...ale jaja! nie słyszałem „szlagieru” :o)))

    Mamy skakać? Ko-ko, ko-ko?
    Euro-święto? - kij wam w oko!

    PS Wiem, że „tfurcze”, ale co?... nie będę odstawał! :o)))
    ESKA: Co mnie obchodzi wasze EURO, ja nikogo do siebie nie zapraszała
  • 03.05.2012 05:44

    @eska

    Szanowna Pani.
    Uff !... myślałem, że zostanę „obtańcowany”, a tu :o))))
    Zainteresowanie Pani, to dla mnie komplement i to niebanalny. Kurcze... Dzięki !

    Ad rem
    „Nie widzę powodu, żeby się "tłumaczyć" i wykładać kawę na ławę”
    Wyczułem. Żeby Pani widziała moją pierwszą wersję, to rozpłakała by się Pani nad brakiem zrozumienia dla swojej koncepcji. :o))) Kreśliłem i zmieniałem - starałem się zachować styl i „klimat” Pani projektu.

    „Tolerancja zawiera się w mądrości i roztropności!”
    Tu poproszę Panią o wysłuchanie moich racji – roztropność (cnota kardynalna) w sumie wynika z mądrości (Bożej)... (to ślepa uliczka – zostałaby nam tylko mądrość). W całej Europie były wojny i prześladowania religijne, a u nas to „poszanowanie odmienności”. (Żydzi, prawosławni, protestanci wszelkich odmian i narodowości, islamskie ludy z Azji, etc. – wszyscy „walili” do nas i żyli zgodnie pod jednym dachem – EWENEMENT). Z tego słynęliśmy w ówczesnym świecie – pochwalmy się, bądźmy dumni – to spadek naszych przodków. („tolerancja” napisałem tylko alternatywnie - nie jest w „klimacie” dokumentu.)

    „pkt 3 - robi się trudny językowo”
    Może rozdzielić na dwa pkt? Byśmy mieli w sumie tylko 6, to nie jest jeszcze przesada – Węgrom wyszło blisko 30!

    „Pkt 2 - sorry, przegadany :)”
    Izwinitie ...poniosło mnie! :o)))

    PS Jeszcze raz dziękuję, że Pani zwróciła uwagę na mój „mozół”. Proszę pamiętać – co nie pasuje to weg! Pani kieruje projektem, ocenia przydatność propozycji i decyduje - ze swojej strony deklaruję zaufanie (aprobare confirmare... et ratificare)
    Ja odrabiam tylko zadane lekcje. :o)))

    Do powszednich ukłonów dołączam świąteczne życzenia:

    "Błysnął znów trzeci maj
    I już wolny błogi kraj!"

    ESKA: Czy ktoś jeszcze myśli???
  • 02.05.2012 23:58

    @Zygmunt Białas

    Bardzo dobry wywiad.
    Serdecznie dziękuję.
    ZYGMUNT BIAŁAS: Marek Dąbrowski o badaniu katastrofy Tu-154M
  • 02.05.2012 07:16

    @eska

    Szanowna Pani.
    Propozycje
    Łaskawie proszę potraktować milczeniem robocze (nie zawsze adekwatne) tytuły akapitów

    1 geneza
    „Jesteśmy dumni, że nasi pierwsi władcy, książę Mieszko I i Król Bolesław Chrobry, przed ponad tysiącem lat osadzili Polskie Państwo na trwałych fundamentach kultury łacińskiej, a naszą ojczyznę uczynili częścią chrześcijańskiej Europy.”
    Z królów będą się natrząsać
    na trwałych fundamentach (czego?) -kultury bądź cywilizacji łacińskiej

    2 Racja Stanu
    „Jesteśmy dumni z naszych przodków, którzy walczyli o trwanie i rozwój w bezpiecznych granicach naszego Państwa i Narodu, jego wolność i niepodległość.”

    3 wartości ideowe i materialne
    „Jesteśmy dumni, że nasz naród przez stulecia bronił krwią przodków naszych Europy i stawał do walki o wolność Narodów, a swoimi talentami, pracowitością i solidarnością pomnażał wartości wspólne dla ludzkości całego świata.”
    Krwią przodków naszych – przeniosłem aby podkreślić cenę
    w drugiej części zdania - hołd Emigracji XIXw (Chopin, Malinowski, Domeyko, Strzelecki...)

    4 wartości moralne
    „Jesteśmy dumni , że naszym dziedzictwem jest I i II Rzeczpospolita, uczynione mądrością, roztropnością i poszanowaniem dla odmienności.” (tolerancją?)

    5 wartości duchowe
    „Jesteśmy dumni z powodu wielkich dzieł duchowych Polaków.”
    z racji pierwszego skojarzenia tj JP2 i Solidarność – proponuję, aby utrzymać chronologię - umieścić ten pkt na końcu.

    PS Jestem okropny - wiem...
    ESKA: Czy ktoś jeszcze myśli???
  • 02.05.2012 05:07

    @eska

    Ależ PRZEPIĘKNA notka !!!
    To Horodło to sam majstersztyk – 5678 – GRATULACJE.
    Korcą mnie jedynie te akapity Deklaracji – odrobinkę bym dodał i pomieszał.
    Serdeczności

    PS To w ramach "1 majowego czynu"? :o)))
    ESKA: Nowa konstytucja na rocznicę 3 maja
  • 01.05.2012 05:02

    @eska

    Droga Pani.

    Ma Pani rację z wyjaśnianiem pojęć. Przyjmuję.

    Napisała Pani o wszystkim – jest Bóg, Honor, Ojczyzna, Naród, Racja Stanu (bezpieczny rozwój i trwanie), poszanowanie ustanowionych praw i wolności. Władza i moralność – w sumie określona. Brak mi tylko przeszłości...
    Na swoje nieszczęście i ku utrapieniu „otaczającej przyrody” jestem beznadziejnie zakochany w naszej historii (bo kto ma piękniejszą?). A sama Pani wie, że mamy z czego być dumni - Amerykanie nie mieli, to i nie wspomnieli. Węgrzy przegięli Preambułę w drugą stronę (28 zdań). Nam jedno dobre wystarczy!

    „My Naród Polski, opierając się (lub „w oparciu o”, „mając wzgląd”) na najpiękniejszych (lub „najszlachetniejszych”) kartach swojej 1000-letniej historii, w celu tworzenia dobrego (świetne określenie!) Państwa...”

    „Cóś w ten deseń” (przepraszam, te wielo-wersyjne zdanie fatalnie wygląda) - rozważy Pani propozycję?
    W cierpliwym oczekiwaniu (na CDN) przesyłam serdeczności.

    PS. Dziękuję za odpowiedź(i). Obiecuję nie nadużywać gościnności.
    ESKA: Gaz-realizm
  • 30.04.2012 19:15

    @eska

    Droga Pani.

    Czy jesteśmy w stanie sprawić, że Konstytucja nie zostanie NAM napisana i zadana do wykonania, jak obecna (Kaliszowa)?
    To ma być NASZA Konstytucja a nie polityków z lewa, czy z prawa. To my wszyscy powinniśmy ją napisać tzn. dać do niej założenia.
    Np. czy chcemy „przesunąć” władzę wykonawczą „pod Prezydenta”, czy pozbawić ten urząd wszelkich wpływów i wybory na ten urząd przekazać Parlamentowi?
    Czy chcemy państwowej czy prywatnej Służby Zdrowia?
    Czy chcemy zapisu o ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci, czy nie? - z rozwiązań, za którymi opowie się większość powstaną założenia.
    Powinniśmy sami je zebrać (bez „debaty” w mediach), konstytucjonaliści niech nam napiszą, a politycy niech zorganizują referendum konstytucyjne...

    Droga Pani Esko. Pani Preambuła jest dla mnie jest zrozumiała i jasna, tylko obawiam się, że dla obecnych sofistów i relatywistów oczywiste określenia takie jak „wolność”, czy „naprawa” mogą zostać zinterpretowane jako np. libertynizm (anarchia),czy rozwój biurokracji (kontroli). Dlatego powinniśmy odwołać się do prawa naturalnego, naszych polskich tradycji historycznych (dziedzictwo Unii z Litwą, Konstytucji 3 Maja, Solidarności, JP2 etc). W Preambule musimy jednoznacznie określić „ducha” dokumentu – aby nam nie poprzekręcali znaczeń. Jak Pani sądzi?

    PS. Dzięki Pani rozwinęła się bardzo ciekawa dyskusja.
    Byłbym nieuprzejmy gdybym nie zauważył, że to także zasługa debatujących, którym przy tej okazji przesyłam ukłony. Wszystkim co dostrzegają ważkość problemu.
    ESKA: Gaz-realizm
  • 29.04.2012 04:16

    @giz 3miasto

    ...po reklamie ...północy! (raczej)

    Widzi, jak uradowani i obdarowani kwiatami prezydĘt oraz Sławko „Stopa” w towarzystwie Kazia „Isabel” podpisują kolejno podsuwane im (przez uśmiechniętych od ucha do ucha Chińczyków), a kompletnie nieznane jemu umowy i kontrakty.

    A na drugim planie widzi Grzesia, równie, a nawet bardziej szczerze uśmiechniętego (całym garniturem krzywych ząbków), który radośnie macha doń rączką.

    PS Jak muchomorki gratis, to biorę! Będzie dużo much, jak ten żont padnie...
    GIZ 3MIASTO: konkurs fotograficzny
  • 27.04.2012 04:49

    @Autor

    C.K.Dezerter czyli kwestia gwałtu na rozumie

    Ten tytuł byłby adekwatniejszy
    A tak poza tym to Pan z nauką, czy po naukę?
    C.K.DEZERTER: O.Rydzyk czyli kwestia gwałtu na rozumie.
  • 27.04.2012 03:37

    @edd

    Proszę o wybaczenie mi zwłoki z odpowiedzią.

    „ad1 niestety, nie rozumiem określeń typu "cała notka" to epitety,a nawet "z lupą" nie widzę żadnego epitetu. Może nie wiem co to są epitety?”

    Staram się sobie to wytłumaczyć, że w natłoku „symultanek” stracił Pan kontekst. W pierwszym poście pisałem o oczyszczeniu notki ze „stygmatyzujących przymiotników” (może to sformułowanie Pana zadowoli i obydwaj uznamy na czas dyskusji za jako taką definicję epitetu?) Pisząc epitet miałem na myśli: części mowy (przymiotniki) wyrażone „czarno na białym” oraz zasugerowane „przymioty” między wierszami.
    Już w tytule mamy pierwszy epitecik: „z szyderczo-cynicznym uśmiechem”.
    Dalej są epitety i sugestie epitetów:
    „jeśli przyjmiemy geniusz Prezesa” - w stosunku do żyjących zwykle odbieram te określenie, jako postponujące czyjąś głupotę lub marność. Pan posunął się dalej sugerując - przecież wiemy, że Prezes jest miernotą.
    „miało na celu ustawienie oponenta” - krótko mówiąc – manipulator,
    Dodatkowo zasugerował Pan nikczemność Prezesa (oprawcy) opisując stany do jakich doprowadzony został Ziobro (ofiara).
    A jak już rozprawił się Pan w swojej notce z „geniuszem” (przecież wiecie, że głupek), pozostawił nam jedyną alternatywę (diagnozę) – cynik polityczny.
    Drogi Panie, mi wychodzi z największym prawdopodobieństwem, że to – szlachetny i uczciwy gest pojednania (pokój zawarty w obliczu tłumu świadków – fakt nie do wyparcia się w przyszłości). Oceniam prawdopodobieństwo na to, że był: przemyślany 95%, spontaniczny 5%. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Możemy zakładać: a) czym Ziobro chciał zaskoczyć, b) czy Kaczyński dowiedział się może, o tej treści c).... d).... To będą TYLKO domysły.

    Może to przewrażliwienie, a może umiejętność czytania między wierszami? To jest moje usprawiedliwienie użycia słowa – EPITET. Proszę się do tego nie ustosunkowywać.

    Jeszcze jedna kwestia, która mnie bardzo, ale to bardzo zabolała, bo padła od drugiego mohera.
    „..."tłumu" krzyczącego w tym momencie Jarek, Jarek nie wskazuje na przyjazne nastawienie podległych Prezesa”, „tłum podburzony przez faryzeuszy”, „tłum nie miał swojego zdania. Po prostu ktoś mu "podpowiedział" co ma wykrzykiwać”.
    Przepraszam, ale czytając te zdania podświadomie nasuwa mi się określenie – zmanipulowany motłoch. A wiemy przecież, że to ludzie nam podobni, którzy zachowywali się godnie (przecież będąc tam wie Pan to doskonale). Z uwagi na ten fakt nie opisałbym tego, w tak przykry sposób nawet jeśli nie reagowaliby zgodnie z moimi politycznymi oczekiwaniami.

    2. W tym miejscu zapytałem (uzasadniając) – czy zgodzi się Pan, że Ziobro OKŁAMAŁ zgromadzonych?
    Otrzymałem odpowiedź, w której niestety nie mogę doszukać się prostego tak lub nie:
    „pojednanie nie oznacza jedności. Słyszałem słowa Prezesa Kaczyńskiego "na żywo". Wiedziałem, że sytuacja Ziobry beznadziejna.”
    ???????! Pytam ponownie – OKŁAMAŁ, CZY NIE? (Co zdarzyło się pomiędzy Marszem, a wizytą w TVN?)

    3. „Ziobro nie jest "jeden".Ja biorę pod uwagę ludzi, którzy stoją obok (z) Ziobro.”
    Kaczyński powiedział: „Zbyszku! Wracaj-CIE !” Odebrałem, że to drugie słowo było adresowane do członków SP.
    „ (tylko) w naszych dywagacjach może Pan pominąć RZECZYWISTE INTENCJE Kaczyńskiego.”
    Jakie? Zaciekawił mnie Pan. Pan ma boskie kompetencje? Ja mogę jedynie oceniać zgodność słów z czynami (i brać pod uwagę przyszłe ewentualności)
    „Użył określenia "razem" co zostało dobrze przyjęte”
    Ludzie czekali na słowo „wracamy” - Ziobro użył synonimu (w owej chwili zapaliła mi się czerwona lampka). Wieczorem w TVN już powiedział prawdę. Niestety...

    Wszystko powyższe odnosi się do pkt 2, a ja w pkt 3 prosiłem o rozważenie mojej wersji zdarzeń bądź przedstawienie swojej.

    4. Moje pytanie brzmiało: czymże się różnią programy obu partii? Dostałem odpowiedź:
    „czy zgodzi się Pan, że 30 jest większe od 25 ?”
    Zgodzę się, ale proszę jaśniej co i w jakim czasie Pan chce określić liczbą 25.
    30% to zweryfikowany stan z wyborów. Po frondzie w sondażach (uśredniam) mamy dwadzieścia parę dla PiS + kilka dla SP (obydwa wyniki plus,minus 2-3%) = 30%
    Dlaczego Ziobro nie podszedł i nie powiedział WRACAMY? Byłoby 30!

    W dyskusji dopuszczam się też wyostrzeń. Od notek z racji możliwości przemyślenia wymagam więcej.

    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Najpierw proszę odpowiedzieć na moje pytania (staram się to robić) a potem zadać swoje – inaczej do żadnej konkluzji nie dojdziemy.
    EDD: Zbyszku wracaj! Prosił Prezes z szyderczo-cynicznym uśmiechem
  • 24.04.2012 03:56

    @KaNo

    Ależ ucieszyła mnie Pana notka!

    Dużo zdrowia i spokoju - proszę nabierać sił.

    Bogu niech będą dzięki.
    KANO: God is good
  • 24.04.2012 02:35

    @edd

    „Niestety przeczytałem.” Przykro mi, że Pan tak mnie odbiera...

    Niestety kontynuuję.
    1. Cała Pana notka to epitety pod adresem Kaczyńskiego, teraz w odpowiedzi „kalizm” rozumiem, że pod moim adresem - czyż nie stygmatyzujące? W zamierzchłych czasach byłem warchołem, ekstremą, teraz moherem, ludem smoleńskim – mogę być w Pana oczach barbarzyńskim dzikusem. Ale proszę nie ciągnijmy tego wątku, nazwijmy to przewrażliwieniem (bo słowa nadesłane od człowieka, podejrzewam, wyznającego te same wartości) – w dalszych punktach tkwi problem.

    2. „Zdumiewa mnie również Pana zdziwienie, że poinformował o tym, że pozostaje w SP”
    Niestety nie zdziwiło mnie, bo słyszałem jakie ultimatum przesłał Kaczyńskiemu po wyborach Parlamentarnych (kierownictwo albo fronda). I może dobrze, że tak się stało, jak się stało w sobotę...
    Na Marszu Ziobro oszukał tłum wymijającym „razem”, a potem w TVN jasno wyłożył „nie wracam”. Nie jest dla mnie problemem, że „w TVN”, ale dlaczego nie powiedział tego samego tłumowi. Wiemy dobrze - ludzie czekali na pojednanie. Za słowa „nie wracam” zostałby wygwizdany i dlatego padło „jesteśmy razem”. Nie powiedział całej prawdy tylko półprawdę. Zgodzi się Pan?

    3. Ziobro mógł dużo zyskać. Jeśli doszłoby do publicznego pojednania (zaraz po deklaracji Kaczyńskiego), tłum by „oszalał” i ciężko byłoby w PiS-ie nie przywrócić stanu sprzed rozłamu. Prawda?
    Nawet przypisując niecne intencje - Kaczyński nolens volens musiałby dotrzymać oferowanych warunków („zapomnijmy”) w TAKICH okolicznościach. W przeciwnym wypadku Ziobro zgłaszając publicznie skargę „wbiłby w ziemię” Kaczyńskiego, pospołu z TVN-em i Radiem Maryja. Mylę się?
    Myślę, że Kaczyński wyciągając dłoń (załóżmy - rozmyślnie) miał te dwa możliwe warianty przemyślane. Tym gestem dawał Ziobrze jokera do ręki. (Proszę sobie spokojnie porozważać ten punkt, tu tkwi rozwiązanie kwestii czy Kaczyński jest taki perfidny, czy Ziobro taki niedojrzały).
    Z tym jokerem Ziobro mógł rozwalić PiS w drzazgi symulując rzekomy faul Kaczyńskiego? Miałby prezesurę jak na talerzu. Widać stało się tak jak Pan Bóg chciał.

    4. Cóż dodać zamiast 30% będziemy mieli 3+27, 6+24, albo nawet 15+15% - a to za każdym razem mniejsza liczba posłów w Parlamencie. Bo czymże się różnią programy obu partii?

    Serdecznie pozdrawiam.

    PS. Proszę napisać głównie o pkt 3 – przecież mogę się mylić, a naprawdę jestem ciekaw czym się różni moher od mohera :o))
    EDD: Zbyszku wracaj! Prosił Prezes z szyderczo-cynicznym uśmiechem
  • 23.04.2012 21:36

    @edd

    Czy pierwszy Kali źle rękę podał, czy drugi Kali nie wiedział jak się zachować?
    Mój wniosek jest taki, że nie każdemu Kalemu pisane jest być politykiem...
    W drugiej sprawie - nie jest tutaj problemem: gdzie (dodatkowo nie na Marszu, a w TVN-ie), tylko co powiedział („nie wracam”).

    PS. Czy pan w ogóle czytał co ja napisałem i o co prosiłem (odsuńmy epitety i nazwiska - będzie łatwiejsza ocena)?
    EDD: Zbyszku wracaj! Prosił Prezes z szyderczo-cynicznym uśmiechem
  • 23.04.2012 21:00

    @wawel

    Obejrzałem o 4.10 – łoj warto było!
    Serdecznie dziękuję za informację.
    WAWEL: TVN24 0:45 B.STANISŁAWCZYK rozjeżdża lemingi
  • 23.04.2012 02:46

    @eska

    Wymięknie pod tym obrazeczkiem...

    Od jutra będzie miała Pani kumplaaa na dobre i na złe :o)))

    Pozwoli Pani, że się już pożegnam.
    ESKA: Komentarz nienachalny do stanu umysłów
  • 23.04.2012 01:54

    @eska

    To może być jeszcze (po Pani regulacji) Patek błyskający diamencikami. Jak są wśród nas takie osoby jak Pani, czy Ewa Stankiewicz (dała ognia!) z dziwnym spokoje patrzę w przyszłość (a ta wydaje mi się , że będzie próbowała nas mile zaskoczyć - zbyt wiele znaków).
    ESKA: Komentarz nienachalny do stanu umysłów
  • 23.04.2012 01:28

    @eska

    A co z "goleniem" kadłuba? Swoją drogą rewelacyjne porównanie - nawet Zegarki przekonała Pani, że trzeba coś zrobić.
    ESKA: Komentarz nienachalny do stanu umysłów
  • 23.04.2012 01:23

    @Wredziuch au rebours

    :o)))
    Popławnie przekopiuję 100 łazy! (w wołdzie oczywiście)

    papłoch
    ASPIRYNA: TUSK SZYKUJE SIĘ DO UCIECZKI
  • 23.04.2012 01:14

    @eska

    Szanowna Pani.
    Groteskowość sytuacji, podkreśliłby Mistrz, jak by popełnił tego zajączka w ślepym zaułku, wciśniętego plecami w ścianę (ale to już chyba gdzieś było?). Może tak lepiej... dlatego nie będę się więcej czepiał, bo podejrzewam, że urzekły Panią te sarnie oczęta. A niewinność z nich wypływającą oddał kreską znakomicie.
    ESKA: Komentarz nienachalny do stanu umysłów
  • 23.04.2012 00:34

    @Wredziuch au rebours

    Pozbierałem w sieci.
    Michał Tusk studiował socjologię na UG w latach 2001 – 2006 (w trakcie studiów w 2005 roku zdał prawo jazdy na autobus). Swoją pracę magisterską obronił 2 lata po skończeniu studiów w 2008 (w „chwilę” po przejęciu władzy przez tatusia).
    Tytuł pracy magisterskiej: "Dysfunkcje w przekazywaniu ról płciowych w rodzinach i jej skutki społeczne" doskonale, jak widzimy „pasuje” do zadań, którymi będzie się zajmował w "Dziale Analiz i Marketingu" Gdańskiego Portu Lotniczego. Dorywcze publikowanie w pomorskim dodatku Gazety Wyborczej (nie najciekawszych tekstów) trudno uznać za wystarczające przygotowanie M. Tuska do pracy w wymienionym Dziale. Choć tematyką artykułów, co trzeba przyznać była komunikacja. Pracę dostał bez konkursu (ba, był przez 1,5 roku namawiany przez zarząd lotniska!) zapewne ze względu na doświadczenia zdobyte w podróży służbowej z delegacją PKP w roli dziennikarza (w nagrodę za UDZIAŁ w konkursie na artykuł pt Człowiek Roku – Przyjaciel Kolei (?!)). Podróż sponsorowały literki PKP i firma COVEC. Miał oglądać prezentacje szybkiej kolei na Światowym Kongresie Kolei Dużych Prędkości, ale jak zwierzali się inni uczestnicy „wyprawy” (od których to wypowiedzi odcinał się Michał) zamiast brać udział w nienajciekawszych panelach zwiedzał wymarzony Wielki Mur Chiński (może dlatego nie udało mi się natrafić na spodziewaną relację). Jak to się kiedyś mówiło – możnemu, to nawet diabeł dzieci kołysze... a co dopiero plemielowi.

    PS. Przecież widać, że to tylko "sprzyjające" okoliczności...
    ASPIRYNA: TUSK SZYKUJE SIĘ DO UCIECZKI

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij