Przecież nie Tusk jest zdrajcą tylko Kaczyński, który bez cienia dowodu rzucza oszczerstwa na władze państwa.
Ci, którzy o tym (powtarzając te oszczerstwa) mówią otwarcie nie są winni tylko bezdennie głupi. Ta odrobina myślenia wiele tłumaczy. Sugeruję myślenie więcej i samodzielniej - nie ulegać cynicznym kłamstwom wciąż przegrywającego polityka.
Fascynujące w zwolennikach IV RP byłoby ich ślepe umiłowanie do kłamstwa i oszczerstw gdyby nie fakt, że to opis choroby, rzecz raczej smutna i godna pożałowania.
Sugeruję sprawdzenie jak po polsku pisze się "nieważny" i "naprawdę".
Przepraszam, powtarzasz kompletne brednie; przyczyny "opadania" są dokładnie znane - to próba lądowania na siłę, wbrew procedurom i zdrowemu rozsądkowi po kilkukrotnych, wiele mówiących wizytach pasażerów w kokpicie. Żadnej wyraźnej decyzji o odejściu nie było, wystarczy dokładnie przeanalizować dostępne zapisy rozmów.
> userzy Lotnictwo.net jakoś mnie nie rozszarpali, mam nadzieję że odniosą się ze zrozumieniem do propozycji aby wydelegowali swojego przedstawiciela wraz z modelem do Pasadeny, aby skonfrontować w/w z prof. Biniendą. Głupich śmichów-chichów też nie odnotowałem
Nie tylko wykpiono Twoje wynurzenia ale i podważono większość amatorskich bajek produkowanych przez rzekomych speców od katastrof. Jak to zwykle z bajkami bywa.
I nigdy nie odpowiedziałeś (ani żaden z macierewiczowskich akolitów) dlaczego TAK starannie unika sie opinii amerykańskich fachowców od katastrof lotniczych.
Witam. Postaram się życzliwie obserwować wypowiedzi Ślązaczki.
Osobiście nie zgadzam się z wypowiedziami prof. Marka (już szczególnie tymi śledzącymi czyjeś pochodzenie aby recenzować czy śledzony ma prawo do wypowiedzi o Śląsku). Nie mam problemów z antenatami polskimi, niemieckimi ani ze śląską tożsamością. Z rozbawieniem czytam jak ktoś miesza separatyzm z dążeniami autonomicznymi, z politowaniem gdy wyżywa się na Kutzu.
Zgadzam się z czyjąś opinią, iż Ślązacy powinni być sobie życzliwi w obliczu stereotypowych dyskusji o nas, naszej historii i naszej tożsamości.
W żadnym razie nie zgadzam się, że z powyższych powodów powinniśmy unikać wzajemnej krytyki swoich poglądów, przeciwnie, otwartość poglądów pomaga zrozumieniu.
Postaram się życzliwie...
Rzetelność danych z wieży miała zerowe znaczenie wobec faktu, że naruszając elementarne procedury przystąpili do lądowania w sytuacji gdy nie mieli żadnego prawa lądować.
Przecież Koledzy lotnicy na forum lotniczym już od zeszłego roku wypowiadają się i można bez wysiłku zapoznać się z Ich opiniami.
Wina polskiej załogi jest ewidentna, presja Błasika i oczekawanie na decyzje prezydenta wynikają wprost z opublikowanych nagrań z kokpitu.
Obecnie dyskutują nad powodem fantazjowania komisji o rzekomym braku intencji lądowania (skoro w oczywisty sposób lądowali).
> W swoich notkach starałem się dowieść, że nie była to katastrofa w sposób, jaki potrafię.
Fachowa pomoc blogerów znających się na lotnictwie jest niezbędna do poukładania puzzli
Musisz samodzielnie zdecydować czy poszukiwać odpowiedzi na forach gdzie pisują nawiedzeni ignoranci (jak właśnie na salonie24) czy istotnie wśród fachowców od lotnictwa.
Na forum lotniczym gdzie brednie komentuje się z litościwym politowaniem niniejszy wątek jest wykpiwany i to nie jako jedyny z tego forum.
Jeśli jednak blogowi ignoranci, wyznawcy "zamachu smoleńskiego" sa dla Ciebie autorytatywni to oczywiście nie zawracaj sobie głowy argumentami pilotów znającymi od podszewki szczegóły konstrukcyjne, techniczne, stosunki panujące w pułku, "zasługi" Błasika, szczegóły dotychczasowych raportów - bo to tylko pomiesza Ci w głowie.
Czytam i nie bardzo rozumiem jakie subtelności mogą wykluczyć fakt, że żyjący w Polsce Niemcy, polscy obywatele, mają dokładnie takie samo prawo wypowiadanie swoich dążeń, działania zgodnie ze swoimi potrzebami - bez czyjegokolwiek przyzwolenia. Tym bardziej jakiegoś polityka-ignoranta, który słowa "niemieckość" używa jako epitetu mającego straszyć i napiętnować.
Jako rybniczanin, wnuk powstańca 1921 r., wiem, że identyfikacja etniczna wśród Ślązaków walczących w latach powstań była deklarowana przede wszystkim narodowościowo, Polacy i Niemcy.
Tylko my dziś żyjemy w innej Polsce. Odkrywanie u nas "niemieckości" AD 2011 i postponowanie dążeń części Ślązaków złowróżbnie brzmiącym epitetm - nie jesteś tym kim chcesz być tylko tym jak Cię nazwie polityk PISu - to po prostu przejaw paranoi. Nie pierwszy do licha.
Ślązackość, ślązakowość - to epitety wymyślone przez szyderców śląskości. Między innymi tych, którzy bezmyślnie i tępo wmawiają Ślązakom niemieckość.
Oczywiście Ślązacy wiedzą o niemieckiej identyfikacji części autochtonów i o obecności Niemców na Śląsku dzisiaj. Tyle, że to normalne i normalni ludzie o tym wiedzą.
Szydercy nie mają zielonego pojęcia i dlatego PISiackim obyczajem straszą Niemcami.
Bezmyślne powtarzanie, że Niemcy stoją za autonomią Śląska (jeszcze nie słyszałem Niemca, który domagał by się autonomii Śląska, domagaja się Ślązacy a kibicują nam miejscowi nie czujący się Ślązakami) jest skończonym idiotyzmem. Za mną żadni Niemcy nie stoją.
Moralne prawo do Śląska - pęknę ze śmiechu. Chyba że chodzi o moralność rodem tych postponujących Ślązaków przedstawicieli stale ostatnio przegrywającej partii. To już nie jest śmieszne. Jest złowróżbnie żałosne.
Bredzisz po prostu. Ciekawe czy jesteś taki mocny w gębie wobec swoich sąsiadów (bo "pobratymców" Ci zapewne przez gardło nie przejdzie).
Jestem Ślązakiem i wiem kogo diagnozuję. Do RAŚ nie należę. Fakt, że najchętniej obrzydzają nam autonomię PISowcy jest budujący.
Ma Pan irytujący zwyczaj wychwalanie się na prawo i lewo swoimi przodkami głupio wierząc, że to jakaś legitymacja wiarygodności Pańskich publicznych wypowiedzi i namaszczenie jako rzekomego głosiciela prawd.
Sam Pan odpowiada za swoje słowa i czyny a na ŻADNE ewentualne zasługi przodków nie miał Pan ŻADNEGO wpływu więc nie chwal się nimi bez końca.
Gdybym sam wierzył w jakieś prawo do zarozumiałości bo mój przodek walczył w legionach (był żołnierzem walczącym o Rzeczpospolitą a nie politykiem; " bo politycy to prostytutki") byłbym równie głupio zarozumiały jak Pan.
Jedyną rzeczą którą zapamiętam na zawsze są Pańskie obrzydliwe listy na mój e-adres z obelgami typu "parch" bo na historycznej liście dyskusyjnej wykazywałem (wśród wielu innych) pańskie antysemickie zacięcie, nachalną propagandę polityczną i łatwość w postponowaniu oponentów.
I tego się człowieku nie pozbędziesz więc zostaw tych swoich przodków na inne okazje, nie frymarcz Nimi przy każdej okazji.
Wykonanie Kazika w trailerze jest na swoim miejscu (całkowity kontrast do pieśni brzmiącej jako tło napisów końcowych - w sali bileterzy stali wyczekując na widzów tradycyjnie wychodzących podczas napisów; a ludzie trwali i słuchali do końca, wszyscy). To krzyczący kolorowy obraz, który zachęca do kupienia biletu.
Film fabularny uwiarygadniający w dokumentalnym stylu fragment historii Grudnia, potrzebny dla wypełnienia i odświeżenia pamięci.
Ja się do Twojej partii plucia nie zapisuję ani nie wpisuję.Jesteś po protu niezorientowany. O fakcie mordowania Żydów dowiedziałem się z publikacji dokumentów AK-owskich. Osoba, której polecono zabić ukrywających się w lesie Żydów (aby chronić oddział także ukrywający się przed nadmiernym zainteresowaniem) przed egzekucją zgwałcił i okradł osoby na których miał wykonać wyrok. I właśnie ten fakt został jako naganny odnotowany w raporcie dowódcy oddziału. Dokumenty AK to nie komunistyczna bzdura. Zanim zabierzesz się za plucie poczytaj dokumenty nie tylko IPN-owskie.
Sądzę, że jedną z korzyści publicystycznych prac Grossa jest szansa, że naprawdę ciekawi tragicznej historii Żydów w Polsce lat wojny i bezpośredniego powojnia sięgną po prace historyków. Ot choćby po publikacje Centrum Badań nad Zagładą Żydów http://www.holocaustresearch.pl/
Oczywiste fakty polowań na Żydów, mordowania ich (także przez żołnierzy AK), wydawania okupantowi, bezwzględnego rabowania, mściwej niechęci wobec Polaków pomagającym Żydom, fakty opisane w pracach stricte naukowych, przygotowanych starannie, w zgodzie z warsztatem historyka, mają o wiele większy wydźwięk niż prace Grossa, na których skupia się uwaga żądnych taniej sensacji mediów czy idiotów próbujących zakrzyczeć sumienie konstatacją procentowego udziału polskich Żydów w aparacie bezpieczeństwa.
Z tym sumieniem to mnie trochę poniosło...
@AOL
Ci, którzy o tym (powtarzając te oszczerstwa) mówią otwarcie nie są winni tylko bezdennie głupi. Ta odrobina myślenia wiele tłumaczy. Sugeruję myślenie więcej i samodzielniej - nie ulegać cynicznym kłamstwom wciąż przegrywającego polityka.
Fascynujące w zwolennikach IV RP byłoby ich ślepe umiłowanie do kłamstwa i oszczerstw gdyby nie fakt, że to opis choroby, rzecz raczej smutna i godna pożałowania.
Sugeruję sprawdzenie jak po polsku pisze się "nieważny" i "naprawdę".
@fritz
O zbrodniach popelnionych na Polakach przez Niemcow Niemcy nie maja najmniejszego pojecia.
To jest absolutne tabu w Niemczech
Powyższe to po protu absolutne brednie; bajania ignoranta który nie ma pojęcia o czym pisze.
http://de.wikipedia.org/wiki/Jochen_B%C3%B6hler
Orliński ma mistrza
http://wyborcza.pl/1,75968,10798547,Doktor_Migalski_analizuje_dupe.html
@paula
@Marek Dąbrowski
Nie tylko wykpiono Twoje wynurzenia ale i podważono większość amatorskich bajek produkowanych przez rzekomych speców od katastrof. Jak to zwykle z bajkami bywa.
I nigdy nie odpowiedziałeś (ani żaden z macierewiczowskich akolitów) dlaczego TAK starannie unika sie opinii amerykańskich fachowców od katastrof lotniczych.
Jest nas tu więcej.
Osobiście nie zgadzam się z wypowiedziami prof. Marka (już szczególnie tymi śledzącymi czyjeś pochodzenie aby recenzować czy śledzony ma prawo do wypowiedzi o Śląsku). Nie mam problemów z antenatami polskimi, niemieckimi ani ze śląską tożsamością. Z rozbawieniem czytam jak ktoś miesza separatyzm z dążeniami autonomicznymi, z politowaniem gdy wyżywa się na Kutzu.
Zgadzam się z czyjąś opinią, iż Ślązacy powinni być sobie życzliwi w obliczu stereotypowych dyskusji o nas, naszej historii i naszej tożsamości.
W żadnym razie nie zgadzam się, że z powyższych powodów powinniśmy unikać wzajemnej krytyki swoich poglądów, przeciwnie, otwartość poglądów pomaga zrozumieniu.
Postaram się życzliwie...
@Alexandra
@Wrocławianinn
Wina polskiej załogi jest ewidentna, presja Błasika i oczekawanie na decyzje prezydenta wynikają wprost z opublikowanych nagrań z kokpitu.
Obecnie dyskutują nad powodem fantazjowania komisji o rzekomym braku intencji lądowania (skoro w oczywisty sposób lądowali).
@MGlinski
Fachowa pomoc blogerów znających się na lotnictwie jest niezbędna do poukładania puzzli
Musisz samodzielnie zdecydować czy poszukiwać odpowiedzi na forach gdzie pisują nawiedzeni ignoranci (jak właśnie na salonie24) czy istotnie wśród fachowców od lotnictwa.
Na forum lotniczym gdzie brednie komentuje się z litościwym politowaniem niniejszy wątek jest wykpiwany i to nie jako jedyny z tego forum.
Jeśli jednak blogowi ignoranci, wyznawcy "zamachu smoleńskiego" sa dla Ciebie autorytatywni to oczywiście nie zawracaj sobie głowy argumentami pilotów znającymi od podszewki szczegóły konstrukcyjne, techniczne, stosunki panujące w pułku, "zasługi" Błasika, szczegóły dotychczasowych raportów - bo to tylko pomiesza Ci w głowie.
Subtelności.
Jako rybniczanin, wnuk powstańca 1921 r., wiem, że identyfikacja etniczna wśród Ślązaków walczących w latach powstań była deklarowana przede wszystkim narodowościowo, Polacy i Niemcy.
Tylko my dziś żyjemy w innej Polsce. Odkrywanie u nas "niemieckości" AD 2011 i postponowanie dążeń części Ślązaków złowróżbnie brzmiącym epitetm - nie jesteś tym kim chcesz być tylko tym jak Cię nazwie polityk PISu - to po prostu przejaw paranoi. Nie pierwszy do licha.
@JanozLasa
Oczywiście Ślązacy wiedzą o niemieckiej identyfikacji części autochtonów i o obecności Niemców na Śląsku dzisiaj. Tyle, że to normalne i normalni ludzie o tym wiedzą.
Szydercy nie mają zielonego pojęcia i dlatego PISiackim obyczajem straszą Niemcami.
@Reytan24
Moralne prawo do Śląska - pęknę ze śmiechu. Chyba że chodzi o moralność rodem tych postponujących Ślązaków przedstawicieli stale ostatnio przegrywającej partii. To już nie jest śmieszne. Jest złowróżbnie żałosne.
@Rybitzky
@rafal15
Jestem Ślązakiem i wiem kogo diagnozuję. Do RAŚ nie należę. Fakt, że najchętniej obrzydzają nam autonomię PISowcy jest budujący.
@Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
Sam Pan odpowiada za swoje słowa i czyny a na ŻADNE ewentualne zasługi przodków nie miał Pan ŻADNEGO wpływu więc nie chwal się nimi bez końca.
Gdybym sam wierzył w jakieś prawo do zarozumiałości bo mój przodek walczył w legionach (był żołnierzem walczącym o Rzeczpospolitą a nie politykiem; " bo politycy to prostytutki") byłbym równie głupio zarozumiały jak Pan.
Jedyną rzeczą którą zapamiętam na zawsze są Pańskie obrzydliwe listy na mój e-adres z obelgami typu "parch" bo na historycznej liście dyskusyjnej wykazywałem (wśród wielu innych) pańskie antysemickie zacięcie, nachalną propagandę polityczną i łatwość w postponowaniu oponentów.
I tego się człowieku nie pozbędziesz więc zostaw tych swoich przodków na inne okazje, nie frymarcz Nimi przy każdej okazji.
Kazik
Film fabularny uwiarygadniający w dokumentalnym stylu fragment historii Grudnia, potrzebny dla wypełnienia i odświeżenia pamięci.
@wiesława
@Skorpion48
Ja się do Twojej partii plucia nie zapisuję ani nie wpisuję.Jesteś po protu niezorientowany. O fakcie mordowania Żydów dowiedziałem się z publikacji dokumentów AK-owskich. Osoba, której polecono zabić ukrywających się w lesie Żydów (aby chronić oddział także ukrywający się przed nadmiernym zainteresowaniem) przed egzekucją zgwałcił i okradł osoby na których miał wykonać wyrok. I właśnie ten fakt został jako naganny odnotowany w raporcie dowódcy oddziału. Dokumenty AK to nie komunistyczna bzdura. Zanim zabierzesz się za plucie poczytaj dokumenty nie tylko IPN-owskie.
Poza Grossem
Sądzę, że jedną z korzyści publicystycznych prac Grossa jest szansa, że naprawdę ciekawi tragicznej historii Żydów w Polsce lat wojny i bezpośredniego powojnia sięgną po prace historyków. Ot choćby po publikacje Centrum Badań nad Zagładą Żydów http://www.holocaustresearch.pl/
Oczywiste fakty polowań na Żydów, mordowania ich (także przez żołnierzy AK), wydawania okupantowi, bezwzględnego rabowania, mściwej niechęci wobec Polaków pomagającym Żydom, fakty opisane w pracach stricte naukowych, przygotowanych starannie, w zgodzie z warsztatem historyka, mają o wiele większy wydźwięk niż prace Grossa, na których skupia się uwaga żądnych taniej sensacji mediów czy idiotów próbujących zakrzyczeć sumienie konstatacją procentowego udziału polskich Żydów w aparacie bezpieczeństwa.
Z tym sumieniem to mnie trochę poniosło...
Czas nie czeka