Szanowna/y Pani/Panie
używa Pani/Pan argumentów ad personam, co czyni Pana/Panią mało poważnym adwersażem. Najpierw trzeba wiedzieć, że sclerosis multiplex to stwardnienie rozsiane i używanie tego schorzenia, jako inwektywy dyskredytującej interlokutora wskazuje na Pani/Pana pogardę dla chorych. Natomiast zwracanie się do pani Magdy Figurskiej per Pan nie najlepiej świadczy o Pani/Pana spostrzegawczości, co powoduje, że dyskusja z Panią/Panem jest bezcelowa.
Życzę miłego dnia
Ma Pan prawo do "doła" i bardzo dobrze Pana rozumiem. Bardzo rzadko komentuję, zwykle czytam Pana notki i komentarze a także wpisy innych przyzwoitych blogerów. Na pocieszenie dodam tylko, że ludzie tacy jak Pan i Panu podobni są oparciem dla nas wszystkich, którzy tylko czytamy. Proszę się nie poddawać. Niech Pan chwilę odpocznie i znowu robi swoje. Myślę, że jest nas więcej osób, które wyznajemy te same wartości tylko nie wszyscy z różnych powodów się ujawniamy. Zapewniam Pana, że czytających Pana i innych blogerów jest cała masa. DAMY RADĘ!!!
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę powrotu do formy :-)
Pastorze,
bardzo Panu dziękuję za wspaniałą postawę. Jest Pan dzielnym i uczciwym człowiekiem a przede wszystkim jest Pan Chrześcijaninem, który właściwie rozumie swoją misję. Zawsze czytam Pana wpisy i zwyczajnie Pana podziwiam, za to co Pan robi. Ja jestem praktykującą katoliczką i jestem przekonana, że tu w tym życiu nie dojdzie do pełnego zjednoczenia chrześcijan, ale przy końcu czasów Jezus nas zjednoczy. Nie mnie jednak wnikać, w jaki sposób to zrobi - to jest jego tajemnica. Głęboko w to wierzę. Teraz jednoczymy się we wspólnej sprawie, jaką jest dobro Polski i to też cieszy.
Pozdrawiam Pana serdecznie - z Bogiem.
I ja Panu bardzo dziękuję za Pana pracę. Zawsze czytam wpisy, chociaż bardzo rzadko komentuję. Co do Pańskiej odpowiedzi Panu Białkowskiemu - ja zawsze to powtarzam - współpracujących z SB i komunistami było więcej niż nam się wydaje. W 2005 roku przeżyłam szok, gdy zorientowałam się ilu bliskich (jak mi się zdawało) ludzi boi się lustracji i w jaki sposób przygotowują grunt pod ewentualne ujawnienie tego, co robili. To było dla mnie straszne i do tej pory mam kolec w sercu. Moim zdaniem to jest główna przyczyna opowiadania się po stronie PO. Ich dzieci tylko powielają strach rodziców nie zdając sobie sprawy dlaczego to robią. Wiążę duże nadzieje z tymi wyborami.
Pozdrawiam Pana serdecznie wraz z całą moją rodziną.
To jest ich stary numer - najpierw informują, że są miejsca do przewozu rowerów a później miejsc nie ma. W tym roku nie podróżowałam do Olsztyna tylko w zeszłym roku i kilka lat wcześniej. Zawsze to samo. W tym roku nie jechałam i może dobrze, bo z opisu wynika, że jest coraz gorzej.
Pozdrawiam rowerzystkę
Ja też uważam, że przede wszystkim musimy chcieć sobie pomóc, ale inni mogą też nam pokazywać drogę. Przykład kogoś, kto sobie radzi z problemami jest budujący. Jeszcze raz dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie
Witam Panią,
od pewnego czasu czytam Pani wpisy i przyznam, że mają one dla mnie znaczenie terapeutyczne. Mam nieco inne doświadczenia niż Pani (inni ludzie, inna rodzina, inne sytuacje i miejsca zdarzeń), ale jedno, co jest wspólne to manipulacja i odrzucenie osób najbliższych. Bardzo Pani dziękuję, że chce Pani dzielić się swoimi przeżyciami. Ja nie miałabym tyle odwagi, aby to wszystko opisać, co się wydarzyło w moim życiu, chociaż i tak wiele spraw udało mi się wyciągnąć na światło dzienne. Tylko prawda wyzwala i zaufanie Opatrzności Bożej.
Jeszcze raz dziękuję i życzę, aby spotykała Pani ludzi, którzy będą Panią po prostu kochali.
Pozdrawiam serdecznie
Proszę przyjąć wyrazy głębokiego współczucia - Pana mama reprezentowała najwyższy poziom kultury osobistej i życzliwości dla ludzi. Nie jestem aktywną komentatorką, ale czytałam wpisy i komentarze Pana mamy. Sama pochowałam tatę wczoraj i bardzo dobrze Pana rozumiem.
Te kanalie skończą podle-brzydzę się nimi. Obawiam się tylko, że wielu ludziom JK bardzo przeszkadzał i przeszkadza, bo za komuny wielu nawet zwykłych ludzi było umaczanych, co potwierdziły nerwowe reakcje niektórych moich znajomych (w tym kilku bliskich) na lustrację. Widziałam to i byłam porażona ich reakcjami. Tak na prawdę to tylko tego się bali. Do tej pory nie mogę się otrząsnąć. Oby kiedyś się udało wyeliminować zaprzańców z polityki i życia publicznego.
Dziękuję Panu i wszystkim innym za to co Państwo robicie dla Polski.
Ja autorki nie potępiam - jestem daleka od tego. Myślę o niej z dużą życzliwością, chociaż jej osobiście nie znam. Odniosłam się tylko do tekstu, którego treść uważam za wydumaną i nijak się mającą do prawdziwych problemów kobiet. I proszę mi uwierzyć - podchodzę do siebie normalnie, co nie znaczy, że muszę na forum publicznym roztrząsać zagadnienia opisane przez autorkę. Powtarzam - to są roztrząsania o chorych relacjach.
Pozdrawiam Pana
Jak będę miała więcej takich przerw w pracy to mnie z pracy wyrzucą i nie będzie moich pracodawców interesowało co ja myślę na temat waginy. A siebie odnalazłam już dawno za przyczyną znacznie wyższego rzędu, co i Pani z życzliwością polecam :-)
Pozdrawiam Panią serdecznie
FF
Gdyby nie to, że jestem na zwolnieniu lekarskim to nigdy bym nie skomentowała tego wpisu - szkoda by mi było czasu. Proponuję, aby zajęła się Pani prawdziwymi problemami kobiet ciężko pracujących a nie jakimiś wydumanymi kwestiami, które są efektem chorych relacji.
Jeszcze raz powtórzę to, co już wczoraj pisałam - brzydzę się tymi zewłokami ludzkimi, bo inaczej o urbanie, pierdoniu, czy innym pomiocie nie można napisać. Zobaczymy, jak sami skończą - urbana to już tłuszcz zalewa i ledwo powietrze łapie - forsy do grobu nie zabierze. Ta podłość obróci się przeciwko nim - oni sobie nawet nie zdają z tego sprawy.
Ci różni kuce, gadzinowskie (nazwisko adekwatne do działań), pierdonie itp to kreatury, które zasługują tylko na najwyższą pogardę. Brzydzę się nimi. Jeszcze trochę a zobaczymy, jak oni skończą - to zło obróci się rykoszetem przeciwko nim.
Pięknie napisane. Ja też mam za sobą pogrzeb jednej z najbliższych osób, z którą miałam niełatwe relacje - właściwie to aż do odrzucenia mnie włącznie. Obraziła się na mnie, że się wyprowadziłam 15 km dalej od niej i że postanowiłam żyć po swojemu. Trudne to wszystko było. Przeczytałam jej pamiętniki chociaż przed śmiercią kazała spalić, ale pomogły mi one zrozumieć jej zachowanie i życie no i w końcu przebaczyć. Przygotowywałam ją na śmierć, bo nikt inny nie był w stanie tego zrobić a ona sama szykowała się na wyjście z oddziału opieki paliatywnej do domu, żeby przygotować się na święta Bożego Narodzenia 2007 i do ostatniej chwili nie chciała uwierzyć, że umiera. Dobrze, że omodliłam jej chorobę i śmierć - pozwoliło mi to szybciej pogodzić się z myślą, że moja mama nie żyje.
Każdy z nas ma jakąś historię a Pani opowieść pokazuje, że nie jestem osamotniona w przeżywaniu niełatwych relacji. Bardzo Pani dziękuję.
Dopiero teraz dorwałam się do komputera. Dziękuję Ci Intuicjo za tak wspaniałą inicjatywę. To była ogromna przyjemność i zaszczyt dla mnie poznać osobiście Ciebie, Carcajou i tylu innych świetnych ludzi. Bardzo żałuję, że nie mogłam być do końca, ale nadrobię to następnym razem. Jeszcze raz wielkie dzięki!
@Daani
używa Pani/Pan argumentów ad personam, co czyni Pana/Panią mało poważnym adwersażem. Najpierw trzeba wiedzieć, że sclerosis multiplex to stwardnienie rozsiane i używanie tego schorzenia, jako inwektywy dyskredytującej interlokutora wskazuje na Pani/Pana pogardę dla chorych. Natomiast zwracanie się do pani Magdy Figurskiej per Pan nie najlepiej świadczy o Pani/Pana spostrzegawczości, co powoduje, że dyskusja z Panią/Panem jest bezcelowa.
Życzę miłego dnia
@autor
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę powrotu do formy :-)
@Aleksander Ścios
Kłaniam się.
@Paweł Chojecki
bardzo Panu dziękuję za wspaniałą postawę. Jest Pan dzielnym i uczciwym człowiekiem a przede wszystkim jest Pan Chrześcijaninem, który właściwie rozumie swoją misję. Zawsze czytam Pana wpisy i zwyczajnie Pana podziwiam, za to co Pan robi. Ja jestem praktykującą katoliczką i jestem przekonana, że tu w tym życiu nie dojdzie do pełnego zjednoczenia chrześcijan, ale przy końcu czasów Jezus nas zjednoczy. Nie mnie jednak wnikać, w jaki sposób to zrobi - to jest jego tajemnica. Głęboko w to wierzę. Teraz jednoczymy się we wspólnej sprawie, jaką jest dobro Polski i to też cieszy.
Pozdrawiam Pana serdecznie - z Bogiem.
@Aleksander Ścios
Pozdrawiam Pana serdecznie wraz z całą moją rodziną.
@Sosenka
Pozdrawiam rowerzystkę
@Zasznurowana
Pozdrawiam serdecznie
Zasznurowana
od pewnego czasu czytam Pani wpisy i przyznam, że mają one dla mnie znaczenie terapeutyczne. Mam nieco inne doświadczenia niż Pani (inni ludzie, inna rodzina, inne sytuacje i miejsca zdarzeń), ale jedno, co jest wspólne to manipulacja i odrzucenie osób najbliższych. Bardzo Pani dziękuję, że chce Pani dzielić się swoimi przeżyciami. Ja nie miałabym tyle odwagi, aby to wszystko opisać, co się wydarzyło w moim życiu, chociaż i tak wiele spraw udało mi się wyciągnąć na światło dzienne. Tylko prawda wyzwala i zaufanie Opatrzności Bożej.
Jeszcze raz dziękuję i życzę, aby spotykała Pani ludzi, którzy będą Panią po prostu kochali.
Pozdrawiam serdecznie
@Autor
@FYM
Dziękuję Panu i wszystkim innym za to co Państwo robicie dla Polski.
@Janosik
Pozdrawiam Pana
@Sława Kornacka
Pozdrawiam Panią serdecznie
FF
@Autorka
@Autor
@Autor
@Marek Siwiec
@Marek Dąbrowski
@Autor
Pani Łyżeczka
Każdy z nas ma jakąś historię a Pani opowieść pokazuje, że nie jestem osamotniona w przeżywaniu niełatwych relacji. Bardzo Pani dziękuję.
@Intuicja
Pozdrawiam serdecznie