"...chęć współpracy z władza dla własnej chwały była od zawsze i nadal jest jednym z głównych motywów działań Wałęsy". Słusznie. Jest to ostateczna kompromitacja tego człowieka, któremu kiedyś zaufaliśmy.
Posłowie Niesiołowski i Palikot to "wytwory" PO i Donalda Tuska wypuszczani z reguły na PIS i Kaczyńskich, występujący często w "osłonie" niektórych innych posłów PO takich jak pp. Halicki i Olszewski. Cechuje ich nietłumiona agresja, nietolerancja oraz najbardziej ordynarny język nienawiści do wymienionych przeciwników politycznych. Szczególnie obrzydliwe i prostackie a jednocześnie demoralizujące jest zachowanie Niesiołowskiego, który jest profesorem uniwersyteckim i byłym PRLowskim opozycjonistą. Prawdopodobnie jest chory psychicznie, gdyż trudno sobie wyobrazić u zdrowego człowieka takie pobudzanie się własnymi nienawistnymi zachowaniami. Przypomina to wręcz zachowanie ogresywnego zwierzęcia. W sejmie siedząc w pierwszym rzędzie z reguły pokrzykuje na mówców z PISu, obrzucając ich epitetami i obelgami. Czegoś takiego nie było nawet w PRLu.
Pełna zgoda, nic dodać nic ująć. Kolejna bzgura naszego wymiaru sprawiedliwości. Ekipa pięciu wysokokwalifikowanych złodzieji samochodów chciało porwać Deu z siedzącym w środku generałem policji! Jeden świadek koronny podobno oskarża drugiego świadka koronnego.
Pisze Pan: "Jeśli jesteś otwarty na realne negocjacje nad zmianą statutu i programu PiS, jeśli widzisz podstawy do ich krytycznej oceny, to jasno to zadeklaruj. Deklaracja taka spotka się z mojej strony z życzliwym zainteresowaniem."-łaskawco chce się Panu rozmontować PIS. Jednak bez charyzmy, z dużym "parciem na szkło" Pan i Pana koledzy będziecie służyć mainstreamowym mediom jedynie jako POżyteczni idioci do opluwania PISu i JarKacza. Jeżeli nie będziecie dostatecznie "wydajni" w tym dziele, to wyciśnięci i ośmieszeni przez owe media wyrzuceni zostaniecie na polityczny margines jak PJNki. Szkoda, bo był Pan dobrym ministrem sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, który chciał i mógł usprawnić chorą praworządność w Polsce.
"Jeśli używam określenia „strach” to nie po to, by pana Jarosława Kaczyńskiego dezawuować, przedstawiać jako polityka lękliwego. Strach to nie lęk. Strach przed utratą wpływów, obniżeniem własnej pozycji to zdrowa i naturalna motywacja u każdego polityka". Ach co za hipokryzja. Jak Pan się nie wstydzi tak odwdzięczać przywódcy "zaprzyjaźnionego ludu pisowskiego", który zapewnił Panu w przeszłości pozycję na scenie politycznej oraz aktualnie wikt i opierunek. Jest Pan w tych fałszywych i naciąganych analizach żałosny. Prosta arytmetyka połączona z aktualną ordynacją wyborczą do parlamentu jednoznacznie wykazuje że obniżają się notowania ugrupowania politycznego, które jest podzielone. I Pan przyczynia sie do utrwalenia tego podziału i dołowania prawicy. I nic tu nowego nie wymyślimy.
Nic ująć wpisowi. Wielkie brawa za jego wyrazistość. Jak się słucha pp. Kurskiego, Ziobrę i innych zwolenników SP, to ich jedynym tworzywem założycielskim jawi się fakt, że zostali wyrzuceni z PISu. Jest to oczywiście fałszywa teza, można powiedzieć "teza założycielska", gdyż wszyscy pamiętamy, że postępowanie polityków SP kwalifikowało się jedynie do ich skreślenia z listy członków, gdyż krytykowali patrię w mediach. Każda partia postąpiłaby tak samo. SP może liczyć na odbieranie głośów tylko Prawu i Sprawiedliwości. To oczywiste. I jednoznacznie szkodliwe dla całej prawicy.
"...druga strona doskonale widzi smoleńską piętę achillesową PiS i będzie ją bezlitośnie wykorzystywać". Najwidoczniej przyjmuje Pan argumentacje i sposób oceny dzisiejszej sceny politycznej w Polsce p. Morozowskiego, u którego lubi Pan coraz częściej przebywać. A no z jakim przystajesz takim się stajesz. A szkoda. Kiedyś ceniłem Pana za uczciwość, logiczne oraz odważne diagnozy polityczne niezależne od mainstreamowych elit. Ale coraz częściej widać, że to już przeszłość i że systematycznie trwoni Pan swój autorytet. PIS jest w tej chwili jedyną siłą polityczną, która tak naprawdę dąży do zbadania przyczyny katastrofy smoleńskiej, największej od czasu II Wojny Światowej. Ale nieprawdą jest, że się na niej tylko koncentruje.
Dzisiaj w Wiadomościach TVP o godz. 19:30 na zakończenie informacji o umyciu przez Rosjan wraku jakiś dziennikarzyna starannie wyselekcjonowany przez prezesa Brauna stwierdził, że to umycie w niczym nie przeszkadza. Jest to oznaka ostatecznej kompromitacji tego medium i jego wiara w debilizm swoich telewidzów. No może chcieli przebić w manipulacji TVN24 i/lub zasłużyć się zakonowi "żelaznej brzozy".
Zastanawiam sie czy ten wpis to wynik skrajnej Pana naiwności, czy raczej braku umiejętności analizowania i oceny znanych faktów. Istnieje jeszcze jedna hipoteza celowości tego bzdurnego wpisu: manipulacja skierowana do mniej roztropnych blogerów - a nuż się nabiorą.
Dziękuję za wszystkie pełnym głosem pisane Pana teksty, które poprzez prosty przekaz trafiają również do tych "młodych z wielkich miast". Wesołych Świąt Drogi Wilku.
Bardzo dobrze udokumentowany i potrzebny naszemu społeczeństwu wywiad. Generuje jednak dalsze pytania nawet na tym etapie badań. Zacieranie śladów jest jednak poza dyskusją i obciąża dwa państwa oraz określone środowiska dziennikarzy, prokuratury wojskowej i niektórych przedstawicieli środowisk lotniczych.
Zastanawiam się Panie Igorze dlaczego na dziennikarza prowadzącego wywiady z politykami wybrał Pan p. Migalskiego, który jest wyraźnie "zadaniowany" na szkalowanie PISu i Jarosława Kaczyńskiego. Człowiek cyniczny i rozbijacz prawicy pod przewodem PISu który robi to z nienawiścią do tej partii równą Niesiołowskiemu. Jest to człowiek całkowicie niewiarygodny, który niewątpliwie zniweczy Pana cenną inicjatywę, której jak mniemam nie chodzi o destrukcję i atomizację prawicy. A może się mylę?
"...nowy program telewizyjny przygotował Marek Migalski." Co za fatalny pomysł. Od dawna tego pożal się Boże politologa nie czytam. Ma paskudne obsesje na punkcie swoich niedawnych kolegów i dobrodziejów. Ciekawe kto będzie oglądał tego typa. Chyba nadchodzi powoli zmierzch Salonu24.
Afera hazardowa ...zamieciona, sądy, pokuratura, CBA i inne służby ...uciszone, media elektroniczne... podporządkowane, pozostał Internet. Dlatego hasło "Precz z POmuną" jest celne i uzasadnione. Pzd
"to obrzydliwy szkodnik polityczny", w rzeczywistości chory z nienawiści człowiek, tym niemniej posłuszny wyrobnik PO, w błaznowaniu podobny do Palikota. Najczęściej występuje u takich funkcyjnych dziennikarzy jak pp. Lis, Olejnik, Morozowski.
"Czyż to nie wyczerpuje znamion choroby psychicznej." Tak wyczerpuje z nadmiarem. Jak na politologa to bardzo płytkie rozumowanie dotyczące komparowania sytuacji politycznej na Węgrzech i w Polsce. Polecam analityczne artykuły na ten temat pp. Janke i Gwiazdowskiego w sobotniej Rzepie. Mój wuj kresowiak powiedziałby Panu "odczep się od buta Zaremby durnuwaty politologu".
Dziękuję za trafne wpisy i komentarze. Jakie fakty związane z katastrofą smoleńską są moim zdaniem nadal wysoce niejasne: 1)fakt, że samolot spadający na podmokły grunt rozbija się na bardzo małe kawałki i wszyscy pasażerowie nieżyją, 2)w kilkadziesiąt minut po katastrofie na miejscu katastrofy pojawia się bardzo liczny oddział OMONu, 3)tak dużo szczegółów dotyczących stanu i miejsca zwłok, stanu wraku samolotu oraz przygotowania wizyty w Smoleńsku jest ukrywanych przez rządy Polski i Rosji, 4) co rzeczywiście wydarzyło się w samolocie po komendzie "odchodzimy".
A Pan jak zwykle celnie i dosadnie. Machinacje przy państwowych śledztwach smoleńskich są już udokumentowanym faktem. Te wszystkie tajne/poufne ekspertyzy, protokoły sekcyjne (choćby dla rodzin ofiar) i podstawowe fakty związane z katastrofą są tylko dowodem na ukrywanie prawdy. Podstawowe rezultaty szczegółowe dziennikarze śledczy musza wyciągać jak "psu z gardła". Przykład p. Gmyza i 13 zwłok w pierwszym sektorze. Żeby broń Boże Amerykanie nie poznali szczegółów katastrofy itp. Myślę, że wykorzystując znaczne zasoby pamięci naszych komputerów, powinniśmy gromadzić wykazy tych kłamstw i koniecznie nazwiska ich autorów, żeby w innych czasach rozliczyć tych ludzi z ich niecnych czynów. Pamiętam co mówili komuniści gdy przegrali "trzeba było osądzić indywidualnych przestępców przez niezawisłe sądy". Niestety w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nie było takich rozpowszechnionych środków dokumentowania obrazu, dźwięku i druku jak teraz. Więc rejestrujmy te bajdy sekty Żelaznej Brzozy i zawsze po nazwisku.
Autorka
Autor
1ODŁAMEK 22:50
Panie Z. Ziobro
Autorze
@Autor
Tusk
@Autor
@Autor
@Autor
@Seawolf
@Autorka
@
Igor Janke
Autor
Autor
Mówiąc Niesiołowskim
@Autor
@Ufka&Konika
Wilku