Czytając wpisy komentatorów dowalających Czarneckiemu za błędy w łacinie czy za niepoprawną przeszłość (bo nie był w PZPR, UD, UW, KLD czy w innej prawomyślnej partii) a nie podejmujące polemiki z meritum wpisu zastanawiam się, czy są oni(komentujący) POżytecznymi idiotami czy młodzieżówką PO oddelegowaną do walki na froncie internetowym.
P.S. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że pomiędzy tymi dwoma grupami można spokojnie postawić znak równości.
Ludzie dajcie spokój, przecież każdy debil może cos palnąc,i co z tego. Po co poświęcac mu tyle kometarzy, Przecież małpy z czerwonymi dupami dosyc często pojawiają się w necie. Olewac takie trolle sikiem podwójnym z podpachy i omijac kołem.
Panie Wojtku dziękuję bardzo za pilnowanie tematu i takie wpisy jak ten dzisiejszy.
Proszę tylko o kontynuowanie bloga, bo brak takich informacji czy analiz jakie pan powyżej zamieścił to młyn na wodę dla takich typów jak Komorowski Tobiasz czy inne WSI-oki.
Na ostatnim wpisie I. Janke zamieściłem swój protest przeciwko usunięciu Pańskiego wpisu, domagając się wyjaśnień, do czego zachęcam innych czytelników bloga P. W. Wybranowskiego.
Jak to leciało "...wystarczy żeby dobrzy ludzie nic nie robili, żeby zło wygrało". Czytam każdy odcinek Doliny, i wiem że robi to samo wiele osób, które nie piszą komentarzy. Ale po ilości wpisów dokonanych przez UB-eków czy pożytecznych idiotów typu Cezary mozna wnioskowac, że troszkę Pan wkurwił "mądrych".
Myślę też, że Pańska publikacja ma jeden niezaprzeczalny walor tzn. codziennie rano budzi sie wielu SB-eckich kapusiów i pierwsze co robia to lecą do kompa (no chyba że nabyli papier) i odszukują siebie w tych dosyc sprawdzalnych opisach.
To czy Pan czyta te komentarze czy nie, nie ma większego znaczenia. Chciałem tylko wyrazic szacunek za to, że jako osoba medialna mówi Pan donośnie to, co myślę ja i wielu moich przyjaciół. Nie pamiętam dokładnie ale to leciało mniej więcej tak "Wystarczy żeby dobrzy ludzie nic nie robili aby zło zwyciężyło". Wiem że teraz siły ZŁA mają rozdane lewe karty w swoich rękach, ale wiem też że prawda zawsze wygra. Naprawdę niewiele znanych osób potrafiło wejśc w konflikt z salonem, mnie otworzył oczy Łysiak "Dobrym" w 1993r. Myślę, że przez te lata ma Pan już kark odpowiednio twardy, na tyle aby nie ulegać prymitywnym napaścią w stylu KRASOWSKIEGO. Myślę sobie też, że jednak PRAWDA zawsze zwycięzy.
Panie Aleksandrze chylę czoło i pozdrawiam.
Uważam, że kropla drąży skałę i dlatego ukazywana przez Pana i kilku innych blogerów prawda zwycięży, a wszystkie niewygodne dla całej czerwonej swołoczy informacje staną się powszechnie znane. Może wtedy zmanipulowana i niemyśląca część naszego społeczeństwa, budząc się z reką w nocniku, przejrzy na oczy i zacznie uzywać mózgu.
Czekam na kolejne (nie wątpię że równie dobre) wpisy.
Osoby,które zalecają proszki autorowi postu lub diagnozują chorobę zachowują sia w/g klasycznych recept rządu z Czerskiej, jeżeli nie masz argumentów w dyskusji to należy przeciwnika ośmieszyć, naubliżać,skompromitować. Jak widać kaleki intelektualne spod znaku Michnika poczuły wiatr w plecy. Żenada.
W programie z Tuskiem, Morozowski i Sekielski pokazali swoje prawdziwe oblicze. Już nie silili się na pozory obiektywizmu, rzetelności dziennikarskiej, profesjonalizmu. Wiem, że tacy nigdy nie byli ale wcześniej starali się dosyć nieudolnie maskować. Za to wczoraj poszli całkowicie po bandzie. Program był żenujący, prowadzący kompromitująco służalczy, wszystko polane taką ilością lukru, prezent w postaci piosenki Dody tak obciachowy, że po prostu chciało się rzygać. Zastanawiałem się czy za chwilę Morozowski z Sekielskim nie zaczną całować Tuska po rękach i wchodzić mu bez mydła w d....
A Donek pokazywany jako równiacha co to i kibicem był, nawet wymyślił hymn do dzisiaj śpiewany przez kibiców Lechii,z żoną na zakupy chodzi, wie ile kosztuje mleko, zna się na trendziarskiej muzyce młodzieżowej (w czasie gdy zapowiadana niespodzianka -Doda- starała się wykonywać jakiś utwór muzyczny, na obliczu Donka gościł promienny uśmiech)wyrasta na na Olka bis, ulubieńca tokszołów, tabloidów, tvnów, teraz wazeliniarzy.
Ciekawy jestem, czy jakiś "niezależny" dziennikarz zauważy ten akt dworskiego, służalczego "dziennikarstwa".
No nie rozwalaj mnie, inteligencja Niesiołowskiego jest równa obiektom jego badań czyli muszkom plujkom. Podobno Niesiołowski przejął wiele cech z tych żyjątek którymi tak się interesuje. A poza tym to nachalny bałwan z uśmiechem idioty, zainteresowany tylko korytem, cierpiący na przewlekłe parcie na szkło.
Facet dla koryta zrobi wszystko świadczą o tym jego kolejne zmiany partii i wolty światopoglądowe.
Przed wyborami w 2005r. łasił sie do PiS-u a napieprzał na PO (jak potrzeba to znajdę ci odpowiednie cytaty) po czym gdy dostał od PiS-u kosza to odwrót o 180 stopni i dawaj na PiS, a do Tuska wazelina pokłony dziękczynne.
Wcześniej zatwardziały konserwatysta katolicki, członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (dla wykształciuchów to w dużym skrócie taki ówczesny LPR) a dzisiaj liberał zasiadający w jednej ławie poselskiej z "penisem" Palikotem.
Na taką hienę jak Niesiołowski powinno się spuścić zasłonę pogardliwego milczenia.
"Mimo całego szacunku dla Stefana Niesiołowskiego, który wiele w życiu doznał krzywd i naprawdę jest kombatantem walki o wolność.."
Na jakiej podstawie opierasz swoją opinię o Niesiołowskim jako o bojowniku o wolność. Bo ja np. czytałem wspomnienia jego narzeczonej, z których wynika, że Niesiołowski na pierwszym przesłuchaniu przez SB (bez bicia czy zastraszania) wsypał wszystkich członków swojej "tajnej oraganizazcji" łącznie z bratem i właśnie swoją narzeczoną (ale twardziel nie i jaki antykomunista do upadłego) Jego narzeczona (nie pamiętam nazwiska) przez kilka przesłuchań nie puściła pary z ust, dopiero gdy jej pokazali zeznania Niesiołowskiego, przyznała się do udziału w organiazacji. Przypominam też, że Niesiołowski figurował na liście tajnych współpracowników SB sporządzonej na wniosek sejmu RP przez Macierewicza, a pojawiające się ostatnio dokumenty coraz częściej potwierdzają fakt, że osoby tam figurujące nie znalazły się tam przypadkowo (przykład z Bonim, którego w 1992i93 broniły " święte autorytety", a który okazał się "kapustą")
Przypominam też, że stałą praktyką tanych policji, jest osadzanie swoich agentów w areszcie czy więzieniu, celem uwiarygodnienia legendy niezłomnych bojowników.
Przypominam tez jego pobyt w pokoju Wałęsy gdy odwoływano Olszewskiego - podobno wszedł tam przypadkowo, coś sporo tych przypadków.
Dlatego zamiast powtarzać mity przemycane przez Wyborczą, postaraj się do pewnych informacji dotrzeć samemu. Istnieje np. coś takiego jak Google, klikasz Niesiołowski i czytasz informacje o nim, nie tylko laurki i peany, ale tez te krytyczne bo w przeciwnym razie łatwo wyjść na durnia.
A w Wikipedii z hasła Niesiołowski znów usunięto informacje o tym, że sypał w śledztwie jak dziurawy worek.
Spostrzegawczy Panie, Osiecki Janie - pisze Pan tak:
"Powiedzmy sobie szczerze zmarnowaliśmy ostatnie 20 lat. Szanse daną nam przez Balcerowicza rozmieniliśmy na drobne."
Zadam Panu jedno, bardzo proste pytanie, na które zna odpowiedź moja córka z gimnazjum - który polski polityk w okresie ostatnich 20 lat miał najdłuższy i największy wpływ na polską gospodarkę, czy to jako wielokrotny minister finansów i wicepremier, czy jako prezez NBP?
Jakie są efekty jego działań - bo, może pan o tym nie wie to nie zwykli ludzie decydują o tempie i jakości reform
Ja rozumiem, że jako przedstawiciel rządowego organu tzn. "Dziennika" jest pan dziennikarzem rządowym i pewnych tematów nie wolno panu poruszać.
Ale to co pan dzisiaj spłodził tak obnaża pana ignorancję i kompromituje jako dziennikarza z 11 letnim doświadczeniem, że od dzisiaj opisując wykonywany przez pana zawód powino się go brać w cudzysłów i pisać - Jan Osiecki "dziennikarz".
Jestem pewien, że w normalnych warunkach medialnych
pracy by pan nie znalazł.
PS.
Co do bojkotu fałszujących mediów to:
- albo pan całkowicie nie zrozumiał co zdeterminowało propozycję bojkotu i jaki był tego projektu cel - a to oznacza, że delikatnie mówiąc, nie jest pan zbyt błyskotliwy
- biorąc kasę za pisanie tekstów w niemieckiej gazecie, będącej jednocześnie płatnym dodatkiem do Gazety Wyborczej i organem rządzącej PO, musi pan dyskredytować akcje, które mogą nagłaśniać i obnażać "rzetelność dziennikarzy" udzielających się w "najbardziej opiniotwórczych" mediach.
Naprawdę nie ma lepszych tekstów niż te wypociny niezbyt rozgarnietego "opozycyjnego" krytyka opozycji i "nielubiącego" rzadu PO zwolennika PO - autor ma chyba jakieś kłopoty z własną jaźnią - żeby nagradzać takiego gniota stroną główną.
Uważam, że najlepiej zaczynać od małych kroków, ale skutecznych. Dlatego może należałoby założyć na S24 jeden blog zatytułowany np. "Dziennikarskie manipulacje" i np. wynegocjować z I.Janke, żeby zawsze wisiał na SG. Każdy kto wypatrzy w jakimś zafałszowanym medium (GW, TVN) przykłady ewidentnych manipulacji, zamieszcza na tym blogu wpis, z dokładnymi danymi autorami dezy oraz odpowiednie sprostowanie wykazujące kłamstwo i manipulację. Po jakimś okresie np. 2 miesięcy sporządzamy ranking najbardziej zakłamanych dziennikarzy w Polsce i przebijamy się z nim do większych mediów (np. do programu J. Pospieszalskiego, przecież już raz wykorzystał demaskatorskie wpisy blogerów z S24 przy sprawie Sowińskiej) podając przykłady najbardziej jaskrawych manipulacji.
Myślę, że jeżeli taki ranking zakłamanych dziennikarzy zostanie odpowiednio nagłośniony, więcej osób zrozumie, że niektóre media nie informują tylko dezinformują, a do informacji przez nie podawanych należy podchodzić z dystansem. W dalszej perspektywie może mieć to wpływ na spadek ilości sprzedawanych egzemplarzy, a przecież o to chodzi.
Innym celem takiej inicjatywy, jest zgromadzenie w jednym miejscu wszystkich odnalezionych przykładów manipulacji, bo do tej pory są one ropzroszone po różnych blogach.
Dopiero dzisiaj przeczytałem twój post, dlatego mój komentarz jest trochę spóźniony ale muszę go zamieścić.
Osoby, które zarzucają ci zdradę niezależności a w praktyce S24 piszą bzdury. Rozumiem, że ktoś może się nie zgadzać z twoją wizją świata, czy też tylko z niektórymi poglądami ale nie mogą wymagać tego, że będziesz przywiązany do jednej forum dyskusyjnego.
Przeczytałem u Mackiewicza, że nikt nie zna prawdy, a tylko niektórzy jej poszukują. Prawdziwe poszukiwanie prawdy może się odbywać wyłącznie poprzez wymianę poglądów, często odmiennych, poprzez swobodną dyskusję. Prawda nie interesowała komunistów dlatego usunęli swobodną dyskysję z życia społecznego.
Dlatego zamykanie się w jednej przestrzeni dyskusyjnej, przekonywanie przekonanych jest bezsensowne. Nieraz trzeba zawinąć rękawy i iść orać ugory, a punkty zdobyte na boisku przeciwnika liczą się podwójnie.
I jeden przykład z życia.
W każdy piątek gram na hali w piłkę (pomimo 38 lat kondycja i technika niezła) wraz z grupą 6 stałych, wiernych kumpli. Po skończonej grze chodzimy zawsze do knajpy gdzie pijemy i gadamy najczęściej o polityce. Wszyscy w grupie mamy dosyć zbliżone poglądy i dyskusje są rachityczne, mówimy skrótami myślowymi, kliszami. Dopiero jak przyjeżdża nasz kumpel (który wyemigrował do Warszawy, gdzie już od kilku lat pracuje w banku) który zawsze w swoich poglądach różnił się od nas, a teraz jest zdeklarowanym PO-wcem dyskusja nabiera rumieńców, sprawia nam satysfkację, myśli się zderzają nieraz nazbyt żywo, ale właśnie wtedy dyskusja ma sens.
Dlatego pisz gdzie popadnie i często. Osób o prawicowej prowiniencji, piszących interesująco, logicznie, celnie argumentujących bez przesadnego radykalizmu nigdy dosyć. Ktoś musi dawać odpór zalewającej wszystko lewicowo-liberalnej tandecie.
Jak śpiewał Jaryczewski z Oddziału Zamkniętego "Rób swoje i na innych nie oglądj się ..."
Numer z "faktem prasowym" to juz klasyczny chwyt przerobiony, o ile mnie pamięć nie myli pierwszy raz przez Mazowieckiego, który w trakcie publicznej dyskusji, dla wzmocnienia siły swoich argumentów powoływał się na fakt prasowy tzn. nie na jakieś konkretne wydarzenie, tylko na wypowiedź Geremka opisaną w Gazecie Wyborczej. Nie pamiętam już meritum tej sprawy ale sformułowanie "fakt prasowy" zapamiętałem. Czyli "tfórcami" był zasłużony tandem, a później to już poszło ....
Przyglądam się tej dyskusji i stwierdzam, że Marcus stosuje chwyt typowy dla aparatczyków PZPR-owskich, którzy na amerykańską krytykę wprowadzenia stanu wojennego niezmiennie odpowiadali "a u was bija murzynów". Brak argumentów w dyskusji z Trystero, Crassus zastępuje inwektywami i samouwielbieniem skłaniającym do wyniesienia siebie na wyższe poziomy, poprzez zaliczenie własnej osoby do osób mających "NA WYSOKIM POZIOMIE WIEDZĘ HISTORYCZNĄ I KULTUROWĄ DOTYCZĄCĄ TEGO OBSZARU". Osoba, która nie czekając na opinię innych, jednoosobowo, przez aklamację zalicza siebie w poczet istot wyższych, jest przez swoje megalomaństwo śmieszna i żałosna.
Najbardzej żałosny jest ten fragment "Nawet jak wykazałem Twój żenujący brak wiedzy - u ciebie nie pojawiła się nawet odrobina konsternacji i wstydu".
Jak to Marcus, człowiek lewitujący na poziomie półki z książkami historycznymi, mający "w temacie" (he he he to jak bym słyszał zebranie partyjne w PGR-ze w latach 70-ych) bliskiego wschodu zajebisytą wiedzę, według własnego mniemania udowodnił interlokutorowi brak wiedzy, a ten bezwstydnie nie padł przed nim na kolana i nie posypał głowy popiołem. W jakim my kraju żyjemy.
A tak na poważnie :
- gdzie wyczytałeś że Trystero nie lubi żydów,
- czy w trakcie meczu piłkarskiego Polska - Izrael gdy będę kibicował Polakom a życzył przegranej Izraelitom też będę Antysemitą (taki można wyciągnąć logiczny wniosek z twoich wywodów)
- nigdzie nie udowodniłeś braku wiedzy Trysterowi, to raczej on cię wypunktował,
- biorąc pod uwagę chamstwo twoich wpisów, to raczej ty nie dorastasz do poziomu innych komentatorów, z pewnością Bartoszewski jest twoim guru.
Postaraj się patrzeć dalej niż na koniec własnego nosa, bo to może się zakończyć niebezpiecznym zderzeniem ze słupem czy drzewem i pokiereszowaniem buźki, a z twoich słów można odczytać, że jako megaloman, narcyz lubisz spędzać czas na podziwianiu swojego antycznego oblicza w zwierciadle.
Twój wpis przypomina typowy propagandowy tekścik rodem z Wyborczej. Najpierw insynuacje, porównanie z Gomułką a później jakże znamienne dla tej gadzinówki wmawianie na siłę antysemityzmu.Każde niezależne myslenie nazywane jest przez GW oszołomstwem itp. Przy czym to raczej twoje zwoje mózgowe chyba się wyprostowały, bo Trystero ładnie cię wypunktował.
WIADOMOŚCI / NEWSROOM
--------------------------------------------------------------------------------
08:20 16.10.2007
Przedwyborcza umowa za 4 miliardy złotych
Tomasz Furman
Jeśli Platforma Obywatelska wygra wybory, pracownicy PGNiG dostaną darmowe akcje. Wykupi je... spółka?
Związki zawodowe działające w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie podpisały umowę z Platformą Obywatelską. Udzielą partii poparcia w wyborach parlamentarnych, a ta w zamian obiecała, że jeżeli je wygra i stworzy rząd, to doprowadzi do wydania byłym i obecnym pracownikom spółki 750 tys. darmowych akcji (około 12,7 proc. kapitału). Akcje o wartości rynkowej około 4,4 mld zł trafiłyby do blisko 61 tys. osób. Na głowę przypada pakiet wart średnio 72 tys. zł. Jak to osiągnąć? - Będziemy mieli czas, żeby doprecyzować warunki umowy. Jednym z rozwiązań jest wykup akcji pracowniczych przez PGNiG - powiedział "Parkietowi" Aleksander Grad z PO, który razem z Bronisławem Komorowskim podpisał umowę ze związkowcami.
Komentatorzy zwracają również uwagę, że po raz pierwszy partia targuje się przed wyborami z pracownikami jednej firmy. Czy w ślady Platformy Obywatelskiej i związkowców PGNiG pójdą inni?
Oto jaka naprawdę jest PO
Człowieku gdzie ty w moim wpisie widzisz nienawiść ? Chociaż już wiem.
Jako rzecze Zaratrusta - nie przypisuj innym swoich emocji.
Przykro mi to stwierdzić, ale do żadnego krytycznego komentarza nie potrafisz odnieśc się merytorycznie, co świadczy o tym, że na starość nie tylko wzrok ale i umysł coraz słabszy.
Słaby wzrok, słaby słuch, dowcip też nie tęgi a i intelekt szwankuje ..... nie na tym zakończmy, starych i ograniczonych się nie kopie.
Dalsza dyskusja (raczej monolog bo do dyskusji potrzeba dwóch, mniej więcej równych intelektualnie interlokutorów) z takimi infantylnymi, sfiksowanymi, słabo kojarzącymi staruszkami jak ty staje się bezcelowa.
POżyteczni idioci czy młodzieżówka PO.
P.S. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że pomiędzy tymi dwoma grupami można spokojnie postawić znak równości.
Debilny tekst i tyle komentarzy.
Panie Wojtku zawieszenie bloga to podarunek dla WSI-oków.
Panie Wojtku dziękuję bardzo za pilnowanie tematu i takie wpisy jak ten dzisiejszy.
Proszę tylko o kontynuowanie bloga, bo brak takich informacji czy analiz jakie pan powyżej zamieścił to młyn na wodę dla takich typów jak Komorowski Tobiasz czy inne WSI-oki.
Na ostatnim wpisie I. Janke zamieściłem swój protest przeciwko usunięciu Pańskiego wpisu, domagając się wyjaśnień, do czego zachęcam innych czytelników bloga P. W. Wybranowskiego.
Czekam na nastepne wpisy.
Chylę czoło Panie Bronisławie
Wbrew UBekom chylę czoło
To nie jest Andrzej Grabowski tylko....
Szacunek.
Klasyczne przykłady dopieprzania rodem z Wyborczej
Teraz My Wazeliniarze.
Evao
Grzegorz Duda
"dziennikarz" Jan Osiecki
Beznadziejny tekst i na głównej.
Propozycja.
FYM - rób swoje.
FYM - opisujesz klasyczny "fakt prasowy"
Crassus - chamstwo w zastępstwie argumentu.
Marcus Crassus.
PRAWDZIWE OBLICZE PO. SKANDAL !!!!!!!!
Stary jest nie tylko ale i chory.
Człowieku gdzie ty w moim wpisie widzisz nienawiść ? Chociaż już wiem.
Jako rzecze Zaratrusta - nie przypisuj innym swoich emocji.
Przykro mi to stwierdzić, ale do żadnego krytycznego komentarza nie potrafisz odnieśc się merytorycznie, co świadczy o tym, że na starość nie tylko wzrok ale i umysł coraz słabszy.
Słaby wzrok, słaby słuch, dowcip też nie tęgi a i intelekt szwankuje ..... nie na tym zakończmy, starych i ograniczonych się nie kopie.
Dalsza dyskusja (raczej monolog bo do dyskusji potrzeba dwóch, mniej więcej równych intelektualnie interlokutorów) z takimi infantylnymi, sfiksowanymi, słabo kojarzącymi staruszkami jak ty staje się bezcelowa.