Kraju mój, kraju
Rozdarty przez pół
Kraju, w którym symbolem szczęścia
Jest „Okrągły Stół”
Stół przy którym toczy się gra
Gra o moją duszę
Wiedzą, że uwierzę w próżność
Uwierzę - bo muszę
Gra toczy się nadal
Próżność nie wystarczy
Dziś stawką obłuda -
Jest obłuda na tarczy
Gra pozornie uczciwa
Lecz asy z rękawa
Sypią się co chwile
Raz z lewa, raz z prawa
Asy co w mniemaniu
Zwą się stanu mężami
Są w rękach graczy
Tylko marionetkami
W puli stawka rośnie
Głupota przebija
I nikt nie zauważa
Jak nas ona zabija
Kraju mój kraju
Rozdarty przez pół
Czy znajdzie się odważny
Co wywróci ten stół
Puki naszą godność
Wiarę, szczytne marzenia
Nie przegrali jeszcze Ci
Dla których ojczyzna nie ma żadnego znaczenia.
Czytając Wasze komentaże również sam sobie się dziwie dlaczego ulegam tej oczywistej manipulacji. To co poczynia marszałek Komorowski świadczyć może o jego arogancji wynikającej jednoznacznie z tego jakie siły za nim stoją. Na takie drwiny z demokracji pozwolić sobie mógł tylko Łukaszenko na konferencji z Sikorskim.
Prawybory czyli "szopka" we wsi (nie obrażając mieszkańców wsi)
Kraju mój, kraju
Rozdarty przez pół
Kraju, w którym symbolem szczęścia
Jest „Okrągły Stół”
Stół przy którym toczy się gra
Gra o moją duszę
Wiedzą, że uwierzę w próżność
Uwierzę - bo muszę
Gra toczy się nadal
Próżność nie wystarczy
Dziś stawką obłuda -
Jest obłuda na tarczy
Gra pozornie uczciwa
Lecz asy z rękawa
Sypią się co chwile
Raz z lewa, raz z prawa
Asy co w mniemaniu
Zwą się stanu mężami
Są w rękach graczy
Tylko marionetkami
W puli stawka rośnie
Głupota przebija
I nikt nie zauważa
Jak nas ona zabija
Kraju mój kraju
Rozdarty przez pół
Czy znajdzie się odważny
Co wywróci ten stół
Puki naszą godność
Wiarę, szczytne marzenia
Nie przegrali jeszcze Ci
Dla których ojczyzna nie ma żadnego znaczenia.
Czytając Wasze komentaże również sam sobie się dziwie dlaczego ulegam tej oczywistej manipulacji. To co poczynia marszałek Komorowski świadczyć może o jego arogancji wynikającej jednoznacznie z tego jakie siły za nim stoją. Na takie drwiny z demokracji pozwolić sobie mógł tylko Łukaszenko na konferencji z Sikorskim.
Do Kataryna
„Trzecia RP”
Piorą nam mózgi
A z nim chęć poznania
Czym jest - nie czym była wolność
Kiedyś u zarania
Kiedy nie było wartości większej
Niż Bóg, honor, ojczyzna
Kidy wytykano palcami
Mimo, że do oszustwa się przyzna
Ideały wymarły
I nikt już ich nie szuka
Krętactwo weszło w krew
„Kręci” kultura, nauka, sztuka
Ofensywa jest tak wielka,
Że trudno się zorientować
Kto mówi prawdę, kto łże jak pies,
A kto raczy żartować
Najlepiej ubrać w żart
Zło, jakie nas toczy
Drogowskazu nie ma, nie istnieje
Autorytet zamknął oczy
Pod maską demokracji
Jak w szalonym karnawale
Ukrył się cwaniak, oszust oraz złodziej
Najwięksi ojczyzny wandale
Nie szczędzą grosza propagandzie
Która za nos nas wodzi
Kreując zawsze mniejsze zło
Większe lepiej niech nas nie obchodzi
A my w tym „chocholim tańcu”
Tkwimy nieudacznie
Jakby nie wiedząc – czy to już wolna polska
Czy dopiero wolna się zacznie?
To mój skromny komentarz do Twej pracy.
Waldek Rzeszowski