Szymon Niemiec

komentarze użytkownika

  • 17.07.2011 00:55

    Zawsze Ci mówiłem

    Sosenko, że On ma nieskończone poczucie humoru ;)

    A szydełkowanie ma nieskończone pokłady kreacjonizmu :)
    SOSENKA: Pani Noclegowa, czyli potęga i urok moheru
  • 29.06.2010 23:00

    Ze swoim nieskończonym

    poczuciem humoru Bóg pilnuje nas na każdym kroku. I kiedy naprawdę jest taka potrzeba, to posyła jednego ze swoich aniołów, coby niby przypadkiem, niby przez zupełne niedopatrzenie stanęli na naszej drodze. "Ot tak...po prostu. Nie żeby coś...posłani? Ależ skąd droga Pani... ja tu tak...ot odpoczywam sobie...skrzydłem macham i jak pomagam, to się nawet Pani nie zorientuje...ale żeby oficjalnie? A nieee...no w żyyyciu....mówię przecież, że przypadkiem ;)"
    I tylko od nas zależy, czy dostrzeżemy łobuzerski błysk w oku i nieco niecodzienne lśnienie skrzydeł.
    I tylko od nas zależy, czy podziękujemy później Temu, który ich posłał :D
    SOSENKA: Anioł na szlaku
  • 03.05.2010 16:40

    Sosny rosną

    ...bardzo szybko i bardzo długo pozostają młode, piękne i radosne.

    I tylko mądrości im z wiekiem przybywa :)
    SOSENKA: "Cofam się wstecz";)
  • 04.07.2007 13:29

    No to..

    Zasiądę sobie w pluszowym fotelu, z lampką czerwonego wina w dłoni i popatrzę, jak się ten pomysł będzie rozwijał. Trzymam kciuki.
    "FUŁAJE": Po co Fułaje?
  • 06.08.2007 12:51

    Chwała

    Na wysokości Bogu, niechaj Jemu będą dzięki. Romku, cieszę się z całego serca i modlę jeszcze goręcej.
    NIECNY ROMAN: 28 dni później
  • 28.07.2007 20:15

    Czasami

    Dostajemy od Boga bardzo trudne zadania. O wiele trudniejsze niż Hiob czy Jonasz... Czasami wydaje się nam, że nasza Niniwa też jest tak daleko, a ludzie tam tacy nieprzychylni. Ale idziemy dalej drogą, którą iść musimy. Będę się modlił za Twoje dzieci. I za Ciebie. Niech Bóg da Wam siłę.
    NIECNY ROMAN: Obudźże się Aniele
  • 19.12.2008 11:26

    O taaak

    Nudnym i bladym nazwać mnie nie można ;) Co do klubu masz rację. Rzeczywiście powoli coś takiego powstaje :) KAP - Klub Aniołów Polskich :D
    SOSENKA: Opole, i finisz
  • 19.12.2008 11:13

    hi hi hi

    Tiaaa... do anielskości to mi jeszcze sporo brakuje ;) Chociaż włosy już mam odpowiedniej długości :D Każdy z nas ma swoją służbę Sosenko i dobrze, że ją spełniamy. Każdy po swojemu. Może trzebaby jakiś klub anielski założyć czy co?
    SOSENKA: Opole, i finisz
  • 19.12.2008 11:04

    Odnaleźć..

    Odnaleźć Chrystusa w głębi siebie i dostrzec Go w oczach drugiej osoby - oto istota Chrześcijaństwa. "Byłem chory a odwiedziliście mnie..." Sosenko, choć dzielą nas denominacje, widzę w Tobie prawdziwą Chrześcijankę. I serce mi rośnie, jak czytam twoje felietony. Tchnie z nich tyle ciepła, życzliwości, dobra nie oczekującego zapłaty. Pochylasz się nad tymi, którzy tego potrzebują i dajesz im to co najcenniejsze. Wiarę, że może być lepiej. Niech Ci Bóg błogosławi za Twoje serce i chroni Cię przed wszelkim złem. Jeżeli na ziemi są Anioły, to wiem gdzie mieszka jeden z nich...Aniele ze Srebrnym Rowerem :)
    SOSENKA: Opole, i finisz
  • 26.11.2008 18:19

    ...

    Ukrywamy się w gąszczu malin, pod płaszczem dzikiej winorośli. Pamiętamy duchy psów - opiekunów naszego dzieciństwa. Uciekamy do zapachu papierówek i gnijącego kompostu. Uciekamy...
    SOSENKA: Z przypomnień. (Dla Szymona)
  • 21.09.2008 23:35

    Sen Nocy Letniej, czyli teatr mimowolny

    Scena teatru czy też opery nigdy nie jest pusta ani martwa. Bo "Przedstawienie musi trwać"...i kiedy aktorzy zejdą ze sceny a muzycy odłożą smyczki... na scenę wchodzi Upiór Opery, zwany duchem sceny lub frywolnie, duchem o tysiącu twarzy. Opera jest jak życie Sosenko, wygrywamy w niej swoje role, zmieniając maski w zależności od libretta. Pomaga, kiedy wiemy, że gdzieś tam w ciemności jest On...Dyrygent Opery. Maestro naszych kroków, głosu, mimiki i gestów. Maestro Strun naszych marzeń i snów.
    SOSENKA: Po zgaszeniu świateł
  • 09.09.2008 10:39

    Zdeeeeejmiiiiijcie mnie stąąąąąd....

    Ja mam lęk wysokości!!! ;)
    SOSENKA: Czytelnikom Milczącym
  • 27.08.2008 17:34

    i...

    Kawałek kostki jagnięcej zdobytej Bóg jeden wie kiedy i skrzętnie zamrożonej "Bo kiedyś przecież się przyda". I kilogram malin pamiętających lata 80'te powoli zmieniających się w jednolicie malinowy blok lodu "Bo urodzaj był taki, że grzech było wyrzucić". I równo poukładane paczki z mrożonymi pierogami, robionymi z tego co w pustych sklepach dawało się wyrwać Paniom Sklepowym "Bo jak będzie wojna to będą jak znalazł, a tutaj i 20 lat przetrzymają". Tak Sosenko... zapachy dzieciństwa wracają najmocniej (i chyba najboleśniej) przy opróżnianiu odchodzącej w dal zamrażarki lub lodówki. W tamtej też było wiele leków... Jestem, czuwam, czytam i ściskam.
    SOSENKA: Kuchenne zapachy. Dla Szymona
  • 27.06.2008 00:48

    I kiedy tak ciężko...

    Iść do przodu, dźwigając ciężar ludzkiej nienawiści, warto przysiąść na chwilę w Sosenkowie. Odpocząć, pokrzepić serce, nabrać sił. Dziękuję....
    SOSENKA: Nocne stacje
  • 23.03.2008 11:13

    Bo przecież

    Pan Zmartwychwstał!!! Oto radość i szczęście nasze. Kto potrafi zauważyć krzyż na drodze, ten widzi Drogę Pana. Chwytasz mnie jak zwykle za serce Sosenko. I umacniasz w wierze w ludzi. Wesołych Świąt!!!
    SOSENKA: Kruchość i Moc
  • 01.02.2008 11:22

    Hip Hip Hurra

    I czekamy na 200, 300, 400 i 1000 tekst :)
    SOSENKA: 100. ubaw w Salonie albo Jubilaeum
  • 15.09.2007 18:47

    Dzięku Bogu....

    że nie jestem Twoim Aniołem Stróżem Sosenko... dawno umarłbym na zawał :D
    SOSENKA: Piechotą po torach kolejowych
  • 06.09.2007 14:39

    Za rogiem

    Zawsze stoi nasz Anioł Stróż...czasami moknie w deszczu...ale czeka...
    SOSENKA: Cień przy boku prawym
  • 03.09.2007 02:56

    Jak mi Sosenka...

    ...nie zacznie w chlebaku nosić słodkiego batona, lub cokolwiek słodkiego, żeby w razie potrzeby szybko sobie cukier w organiźmie podnieść, oraz jak mi Sosenka nie zamontuje świateł na rowerze, to KTOŚ się zaweźmie, pojedzie do Wrocławia i osobiście kroi w tyłek..... Ja rozumiem, że się razem z innymi za Ciebie modlę, ale na Litość Boską, Bóg chroni nas, jeżeli dajemy Mu szansę, chroniąc się samemu.... No...
    SOSENKA: Czego nie boi się Sosenka
  • 12.08.2007 23:36

    Strych....

    zawsze i nieodmiennie kojarzy mi się z tajemnicami dzieciństwa... Sosenko...obyśmy mieli komu zabraniać wchodzenia na strychy naszych żywotów. Bo jakże będzie miło widzieć, że owoc zakazany dostanie się w odpowiednie ręce :D
    SOSENKA: Widziane ze strychu

12 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij