"Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na zlecenie MSWIA finansuje prace nad narzędziem do cenzurowania Internetu, ujawniania tożsamości ukrywających się w Sieci internautów oraz włamywania się komputerów, przeglądania ich dysków i podsłuchiwania komunikacji."
Tutaj dostępna jest kopia stenogramu z posiedzenia sądu stanowego w LA, z 5 sierpnia 1977 w sprawie „People vs Polanski”. Wtedy to, jeszcze przed ucieczką z USA, Polański godził się na dobrowolne poddanie karze.
Na stronie 17 stenogramu czytamy, że „pozwany został uznany za winnego przestępstwa seksualnego z udziałem dziecka poniżej 14 roku życia” (has been convicted of a felony sex offence involving a child under the age of 14 years), w rozumieniu rozdziału 261.5 tamtejszego KK.
Na tej samej stronie sąd informuje o wszczęciu procedur stosowanych wobec MDSO (Mentally Disordered Sex Offender - psychicznie zaburzonego przestępcy seksualnego). O pedofilii jednak ani słowa.
Panowie Janicki i Arabski zbędą Seawolf'a ironicznym uśmiechem. Nawet jeżeli szeregowi sprawozdawcy zaczną ekscytować się organizacją wizyty ktoś w studiu podsumuje to słowami w rodzaju: „Amerykanie już tak mają, że chronią prezydenta”. Inni przytakną, jako że też obyci i też to wiedzą.
Zastanawiam się nad techniczną stroną zbierania i analizy tak gigantycznych ilości danych. Pierwsze już jest wezwaniem. By dać pewne wyobrażenie posłużę się analogią do amerykańskiej bazy TIDE (rejestr i dane nt. osób podejrzanych lub faktycznie powiązanych ze światowym terroryzmem): baza zawiera dane ponad pół miliona osób. Roczny budżet na jej utrzymanie to ponad $30 mln. (i to wg. danych sprzed kilku lat). Tutaj chyba możemy mówić o liczniejszej niż 500 tys. osób populacji.
Drugie: analiza. Załóżmy, że te dane są archiwizowane. Jeżeli tak, to nie jest zwykła hurtownia danych. Mogę sobie tylko wyobrażać jakie problemy semantyczne nastręcza masowa analiza tekstów w języku polskim (korespondencja, publikacje). Samo zarządzanie sklasyfikowanym już archiwum musiałoby być nie lada wyzwaniem.
Sens przedsięwzięcia byłby oczywisty - fundament pod czyjąś bezpieczną przyszłość. Jeżeli żyje taki organizm, kto (dyskretnie i systematycznie) łoży nań?
Osobiście nie wierzę w błąd. Uwierzyłbym może, gdyby potem próbowano go naprawiać. Gdybym jednak nawet czuł się w tej materii niedoinformowany za odpowiedź starczy mi cytowany wyżej wywiad.
Pięć dni w sytuacji kryzysowej to zapewne dość czasu by przygotować się do rozmów; myślę o obu stronach porozumienia. W tamtych szczególnych okolicznościach nie miały raczej zastosowania negocjacje, mi wydawałyby się wręcz nietaktowne. Druga strona musi, moim skromnym zdaniem, dysponować wyjątkowymi atutami.
Tak źle chyba nie jest? W każdej większej społeczności czy grupie zawodowej może znaleźć się czarna owca. Co istotne - do niedawna nie było (i zdaje się nadal nie ma) ustawy o zawodzie psychologa. Skutkiem tego psychologiem może tytułować się każdy.
@Urszula Domyślna
Niewątpliwie niepokój, bo chyba nie nastawałby na autonomię Kościoła?
Równolegle do prac nad ustawą postępują chyba prace nad jej częścią wykonawczą -
"Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na zlecenie MSWIA finansuje prace nad narzędziem do cenzurowania Internetu, ujawniania tożsamości ukrywających się w Sieci internautów oraz włamywania się komputerów, przeglądania ich dysków i podsłuchiwania komunikacji."
Błochin na Cmentarzu Dońskim
Bardzo to znamienne - informacja o wystawieniu pomnika pochodzi z roku ubiegłego.
@Stary Wiarus
Być może przyda się również ten artykuł:
„Communicate if Your Government Shuts Off Your Internet”. Chociaż część omawianych tam technik nie ma zastosowania u nas uważam, że warto nań rzucić okiem.
@kamiuszek
„People vs Polanski” - sprawa nr A-334139
Na stronie 17 stenogramu czytamy, że „pozwany został uznany za winnego przestępstwa seksualnego z udziałem dziecka poniżej 14 roku życia” (has been convicted of a felony sex offence involving a child under the age of 14 years), w rozumieniu rozdziału 261.5 tamtejszego KK.
Na tej samej stronie sąd informuje o wszczęciu procedur stosowanych wobec MDSO (Mentally Disordered Sex Offender - psychicznie zaburzonego przestępcy seksualnego). O pedofilii jednak ani słowa.
Rzecz dotyczy Twojego starszego wpisu, jednak informacji nie można pominąć:
Powodem bojkotu jest trzyczęściowy projekt filmowy Jael Bartany, uważanej w Izraelu za artystkę kontrowersyjną - o poglądach skrajnie lewicowych i antysyjonistycznych. Bartana, której dziadkowie przybyli do Izraela z Białegostoku - związana jest od jakiegoś czasu z środowiskiem „Krytyki politycznej”.[...]”
Cyt. za WP
@Urszula Domyślna
@Urszula Domyślna
Arabskim zwyczajem służbę im skracają
Gdy z czasem sułtana tylko zanudzają.
@Urszula Domyślna
Ich już nie ma, wkrótce się o tym przekonają
a końcem w sołncewskich willach zamieszkają
Pozdrawiam Cię równie serdecznie
@Urszula Domyślna
@Coryllus
Gdzie ujście tej Amazonki?
Drugie: analiza. Załóżmy, że te dane są archiwizowane. Jeżeli tak, to nie jest zwykła hurtownia danych. Mogę sobie tylko wyobrażać jakie problemy semantyczne nastręcza masowa analiza tekstów w języku polskim (korespondencja, publikacje). Samo zarządzanie sklasyfikowanym już archiwum musiałoby być nie lada wyzwaniem.
Sens przedsięwzięcia byłby oczywisty - fundament pod czyjąś bezpieczną przyszłość. Jeżeli żyje taki organizm, kto (dyskretnie i systematycznie) łoży nań?
Szanowny Autorze,
Pięć dni w sytuacji kryzysowej to zapewne dość czasu by przygotować się do rozmów; myślę o obu stronach porozumienia. W tamtych szczególnych okolicznościach nie miały raczej zastosowania negocjacje, mi wydawałyby się wręcz nietaktowne. Druga strona musi, moim skromnym zdaniem, dysponować wyjątkowymi atutami.
życzę Panu
@Coryllus
na niepublikowanym dotychczas filmie ten(?) wirnik jest widoczny
@Bajbars
@Panna Wodzianna
@coryllus