Czytam Autora nałogowo. Czytam również innych. Mocno zbliżony punkt widzenia sprawy prezentuje MatkaKurka. Pozwolę sobie zacytować:
"Gdy się brałem za pisanie tego felietoniku, oczywiście przeszył mnie dobrze znany dreszcz. Znów, k…a, o tym Smoleńsku?! A znów, k…a!!! I jak długo jeszcze, ku..a?! A do skutku ku..a! Nigdy dość Smoleńska, dopóki ta sprawa będzie obrazować całą nędzę i rozpacz rozkręcaną przez obecnie rządzących, no i tu mam problem ze epitetem, ponieważ zaprzańcy to za mało, a pajace to za łagodnie, niech będzie po staropolsku – kutasy. Zatem Smoleńsk dotąd będzie na mojej klawiaturze i przede wszystkim w mojej głowie, dopóki kutasom nie rzuci się prawdy w załgane i sprzedajne ślepia. Pozwalam sobie na bezkompromisowość, również w „warstwie językowej”, ponieważ cackanie się z kutasami, uleganie tym wszystkim: „jątrzenie”, „tańczenie na grobach”, „szaleństwo smoleńskie”, jest taktyką i celem kutasów. Kto ma ochotę niech sobie pod dyktando kutasów żyje, mnie żaden kutas tematyki i ram myślenia narzucał nie będzie. Smoleńsk, Smoleńsk i jeszcze raz Smoleńsk! W chwili, gdy usłyszę racjonalny, poparty nauką, obraz zdarzeń, zamykam się i słowem nie pisnę, bo ja tego „króliczka” nie chce gonić, ja z tego króliczka chcę zrobić pasztet. Żadne żale, lamenty, dowcipy, prośby, tym bardziej groźby mnie nie przekonają. Taką mam pasję, absolutnie mnie temat smoleński nie nudzi, właściwie dnia bez Smoleńska nie mogę wytrzymać, bo każdego dnia jakiś kutas mi o Smoleńsku przypomina, ale to w taki sposób, że się nie da zapomnieć. O! Choćby ten ostatni wybryk, kutasa w krótkich majtkach, ten spektakl telefoniczny. Jezus Maria! Co to było?"
Całość: http://kontrowersje.net/tresc/p_artymowicz_pajacyku_zostales_jak_himilsbach_z_angielskim
Uuuuuuuuuuuuuuu...
Jak PiS dojdzie do władzy, Macierewicz w skórzanym płaszczu będzie urzędował w Al. Szucha!!!
Uuuuuuuuuuuuuuu...
A Saska Kępa zmieni nazwę na Beata Kempa!!!
Uuuuuuuuuuuuuuu...
Mistewicz mówił w kontekście swojej pracy, do wykonywania której niezbędne jest takie właśnie widzenie świata. Ono uzasadnia popyt na jego "usługi". Zero zdziwienia.
Natomiast występ prof.Hartmana był pokazem arogancji, pogardy i poczucia absolutnej wyższości nad 2/30 narodowych katolików (jak był uprzejmy nazwać ludzi domagających się prawdy. Taka kontynuacja Łazienek. Ci ludzie mają gdzieś społeczeństwo, wartości, patriotyzm, prawdę i autentyczne uczucia. Elyta...
A niech sobie zestawia cytaty i inwektywy.
Dla porównania opublikuje się "dzieła wybrane" komentatorów z Onetu, który - jak powszechnie wiadomo - jest areną działania platfusowatych fanatyków.
O wynik tego porównania jestem spokojny.
Powody?
ad.1 Ja jestem "więcej" wykształcony, niebiedny, radzę sobie w życiu, wiele toleruję (co nie oznacza, że popieram) i należę do "bazy wyborczej". Moi znajomi o podobnym statusie również. Wykluczeni (więźniowie) głosują w 100 proc. na PO.
ad.2 Stocznie - zlikwidowane, huty - prywatne, przemysł ciężki - szczątkowy, PKP - Kaczyński wprowadził bilety kolejowe a Tusk je odbiera? Czy też są one reliktem epoki, do której - zwłaszcza ostatnio - baza wyborcza Komorowskiego zatęskniła.
ad.3 Najbardziej jaskrawym przykładem eurosceptycyzmu Kaczyńskich jawi się podpisanie przez śp. Prezydenta TL po wcześniejszym telefonie konsultacyjnym do Brata bo przecież wiadomo, że On samodzielnie nie podjął żadnej decyzji.
ad.4 Antyniemieckość i antyrosyjskość wg Kaczyńskiego to silna podmiotowość Polski w relacjach międzynarodowych co jest oczywiście moherowym oszołomstwem bo każdy wykształcony z dużego miasta wie, że nasza właściwa pozycja jest na kolanach.
Powyższe napisałem nie z pozycji pro-Kaczyńskiej ani nawet nie z pozycji anty-Komorowskiej. Nie otrzymałem również żadnych gotowców od Sakiewicza czy Rydzyka.
Swoją wypowiedzią to ty raczej aspirujesz do miana debila.
Kaczyński mówi o czymś, co WCZEŚNIEJ nie nastąpiło.
Komorowski mówi o czymś, co PÓŹNIEJ nastąpiło. Jasnowidz jakiś?
Piękne. I smutne zarazem...
Chociaż nie jestem bezpośrednim adresatem to wiele z tych słów jest skierowanych również do mnie i mocno je sobie biorę do serca.
Dziękuję.
Gest Kozakiewicza zobaczycie Wy - poniżejjednoprocentowcy. Od wyborców.
Swoją drogą przedziwne zjawisko. Przed każdymi wyborami rozpoczynają swoje harce Prawdziwi Patrioci, Prawdziwi Katolicy co to są że ho ho..!!
Nie to co jakiś zdradliwy Kaczor, któremu jak się uda odebrać parę procent to sukces niebywały.
A że szmaciaki dzięki temu wezmą pełnię władzy? Cóż to obchodzi Prawdziwych...
Właściwie szkoda słów ale....
Czy możesz mi powiedzieć, dlaczego księżom nie wolno wypowiadać się w temacie polityka?
Tak oni jak i wierni, do których kierują swoje słowa żyją w świecie urządzanym przez polityków, czasem daleko odbiegającym od nauki Kościoła.
I co? Morda w kubeł?
Przeczytałem z zainteresowaniem Twoje notki. Proszę o jeszcze :)
Mr offem i jemu podobnymi przejmować się nie trzeba. To biedni ludzie. Godni pożałowania.
Pozdrawiam
@ w temacie notki
"Gdy się brałem za pisanie tego felietoniku, oczywiście przeszył mnie dobrze znany dreszcz. Znów, k…a, o tym Smoleńsku?! A znów, k…a!!! I jak długo jeszcze, ku..a?! A do skutku ku..a! Nigdy dość Smoleńska, dopóki ta sprawa będzie obrazować całą nędzę i rozpacz rozkręcaną przez obecnie rządzących, no i tu mam problem ze epitetem, ponieważ zaprzańcy to za mało, a pajace to za łagodnie, niech będzie po staropolsku – kutasy. Zatem Smoleńsk dotąd będzie na mojej klawiaturze i przede wszystkim w mojej głowie, dopóki kutasom nie rzuci się prawdy w załgane i sprzedajne ślepia. Pozwalam sobie na bezkompromisowość, również w „warstwie językowej”, ponieważ cackanie się z kutasami, uleganie tym wszystkim: „jątrzenie”, „tańczenie na grobach”, „szaleństwo smoleńskie”, jest taktyką i celem kutasów. Kto ma ochotę niech sobie pod dyktando kutasów żyje, mnie żaden kutas tematyki i ram myślenia narzucał nie będzie. Smoleńsk, Smoleńsk i jeszcze raz Smoleńsk! W chwili, gdy usłyszę racjonalny, poparty nauką, obraz zdarzeń, zamykam się i słowem nie pisnę, bo ja tego „króliczka” nie chce gonić, ja z tego króliczka chcę zrobić pasztet. Żadne żale, lamenty, dowcipy, prośby, tym bardziej groźby mnie nie przekonają. Taką mam pasję, absolutnie mnie temat smoleński nie nudzi, właściwie dnia bez Smoleńska nie mogę wytrzymać, bo każdego dnia jakiś kutas mi o Smoleńsku przypomina, ale to w taki sposób, że się nie da zapomnieć. O! Choćby ten ostatni wybryk, kutasa w krótkich majtkach, ten spektakl telefoniczny. Jezus Maria! Co to było?"
Całość: http://kontrowersje.net/tresc/p_artymowicz_pajacyku_zostales_jak_himilsbach_z_angielskim
Jest nas wielu. Nie "zamilczą" nas.
Pozdrawiam
@ Jak PiS...
Jak PiS dojdzie do władzy, Macierewicz w skórzanym płaszczu będzie urzędował w Al. Szucha!!!
Uuuuuuuuuuuuuuu...
A Saska Kępa zmieni nazwę na Beata Kempa!!!
Uuuuuuuuuuuuuuu...
@Jacek Derewienko
Bardzo sorry
@waldemar.m
@waldemar.m
@ Autor
Oczywista oczywistość
@ Autor
Musi się to Donaldu często zdarzać i dlatego jego robotę "na szkiełku" odwala Boni.
@ Autor
@ amelka222
Natomiast występ prof.Hartmana był pokazem arogancji, pogardy i poczucia absolutnej wyższości nad 2/30 narodowych katolików (jak był uprzejmy nazwać ludzi domagających się prawdy. Taka kontynuacja Łazienek. Ci ludzie mają gdzieś społeczeństwo, wartości, patriotyzm, prawdę i autentyczne uczucia. Elyta...
@ Bajbars
Dla porównania opublikuje się "dzieła wybrane" komentatorów z Onetu, który - jak powszechnie wiadomo - jest areną działania platfusowatych fanatyków.
O wynik tego porównania jestem spokojny.
@ Autor
ad.1 Ja jestem "więcej" wykształcony, niebiedny, radzę sobie w życiu, wiele toleruję (co nie oznacza, że popieram) i należę do "bazy wyborczej". Moi znajomi o podobnym statusie również. Wykluczeni (więźniowie) głosują w 100 proc. na PO.
ad.2 Stocznie - zlikwidowane, huty - prywatne, przemysł ciężki - szczątkowy, PKP - Kaczyński wprowadził bilety kolejowe a Tusk je odbiera? Czy też są one reliktem epoki, do której - zwłaszcza ostatnio - baza wyborcza Komorowskiego zatęskniła.
ad.3 Najbardziej jaskrawym przykładem eurosceptycyzmu Kaczyńskich jawi się podpisanie przez śp. Prezydenta TL po wcześniejszym telefonie konsultacyjnym do Brata bo przecież wiadomo, że On samodzielnie nie podjął żadnej decyzji.
ad.4 Antyniemieckość i antyrosyjskość wg Kaczyńskiego to silna podmiotowość Polski w relacjach międzynarodowych co jest oczywiście moherowym oszołomstwem bo każdy wykształcony z dużego miasta wie, że nasza właściwa pozycja jest na kolanach.
Powyższe napisałem nie z pozycji pro-Kaczyńskiej ani nawet nie z pozycji anty-Komorowskiej. Nie otrzymałem również żadnych gotowców od Sakiewicza czy Rydzyka.
@ trzymilionowy
Kaczyński mówi o czymś, co WCZEŚNIEJ nie nastąpiło.
Komorowski mówi o czymś, co PÓŹNIEJ nastąpiło. Jasnowidz jakiś?
@ Autorka
Chociaż nie jestem bezpośrednim adresatem to wiele z tych słów jest skierowanych również do mnie i mocno je sobie biorę do serca.
Dziękuję.
@ Autor
Swoją drogą przedziwne zjawisko. Przed każdymi wyborami rozpoczynają swoje harce Prawdziwi Patrioci, Prawdziwi Katolicy co to są że ho ho..!!
Nie to co jakiś zdradliwy Kaczor, któremu jak się uda odebrać parę procent to sukces niebywały.
A że szmaciaki dzięki temu wezmą pełnię władzy? Cóż to obchodzi Prawdziwych...
@ Autor
Czy możesz mi powiedzieć, dlaczego księżom nie wolno wypowiadać się w temacie polityka?
Tak oni jak i wierni, do których kierują swoje słowa żyją w świecie urządzanym przez polityków, czasem daleko odbiegającym od nauki Kościoła.
I co? Morda w kubeł?
???
Tego nie da się umieścić w kontekście wypowiedzi.
To jest ewidentna zapowiedź wydarzeń z 10 kwietnia.
@ niko2002
@ DA
Mr offem i jemu podobnymi przejmować się nie trzeba. To biedni ludzie. Godni pożałowania.
Pozdrawiam