Warto jeszcze przypomnieć, że zaraz po wyborach samorządowych pod hasłem "nie róbmy polityki, budujmy Polskę" ujawniona całą listę inwestycji z których się wycofano. We Wrocławiu obwodnica przed wyborami miała być bezpłatna a po wyborach zmieniono zdanie i będzie płatna ;). O zabraniu pieniędzy z OFE nawet nie wspomnę.
A ja myslalem, ze bardziej merytoryczne oblicze PiS pokazal po odejsciu posla?
Ciekawe ze posel tak zajmuje sie listami pis a nie listami swoich nowych klubow?
Panie posle jedno jest pewne. Panska znajomosc z PO mozna okreslic krotko: krotka gwaltowna znajomosc bez finalu :)
Poseł jak zwykle i niezawodnie dostarcza czytelnikom S24 swoich głębokich przemyśleń ;).
Zastanawia tylko troska o prezesa Kaczyńskiego i PiS.
Mam wrażanie, że to jakaś forma obsesji na punkcie JK i samego PiS. Przebija wyraźnie nuta rewanżu.
W sumie dziwi mnie, że poseł jako osoba aspirująca do bycia postrzeganym jako osoba uduchowiona i wrażliwa na ludzką krzywdę zajmuje się prezesem PiS a nie np wspieraniem: wykluczonych, ubogich, potrzebujących. jednym słowem celem samym w sobie jestestwa posła jest walka z przeciwnikiem politycznym pozbawiona jakiegokolwiek odniesienia do programu czy kwestii merytorycznych.
Insynuacje posła, przekraczają wszelką miarę. Muszę powiedzieć, że mimo głupot jakie poseł wypisuje to na swój sposób jako cżłowieka jest mi go żal bo zmaga się jednak w soim życiu z poważnym problem inwalidztwa. Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że niestety nie jest to jedyna przypadłość, bo po wpisach na S24 wnoszę, że ten problem przeniósł sie na głowę.
Mimo wszystko osoba tak doświadczona przez życie powinna się charakteryzować większą reflekcją życiową i szacunkiem do bliźniego, szczególnie że jednocześnie poseł tak chętnie fotografuje się w kościołach.
przypomnę posłowi tylko jedno:
"Szanuj bliźniego swego jak siebie samego".
Tymczasem lektura posła wpisów napawa mnie przerażeniem. Wyłania się z nich obraz zupełnej degeneracji systemu wartości. Szczególnie, że próbuje przypisywać innym choroby wymagające leczenia psychiatrycznego.
Panie Redaktorze, cieszę się że wrócił Pan do tematu Rospudy.
Warto teraz spojrzeć na niego z perspektywy czasu i przypomnieć sobie jakie były okoliczności tamtych wydarzeń. O ile ja pamięram tamte wydarzenia to na wieść o tej inwestycji ruszyło grono obrońców przyrody z GW na czele. Oczywiście cała akcja była wymierzona w ówczesny rząd i miała na celu z jednej strony wskazanie jako winnych (rządu PiS) oraz wyśmianie urzędników jako niekompetentnych. Zmobilizowano wtedy całe rzesze obrońców doliny, którzy nawet nigdy tam nie byli. Zniszczono sensowną inwestycję i zgotowano mieszkańcom kolejne lata z tirami na drogach i smiercią pieszych.
Jakoś dziś nie czytamy w GW o tym, aby poganiano rząd do działania w tym zakresie? Od tamtych czasów mija juz chyba ze 4 lata i nadal nie ma obwodnicy.
Widzę, że poseł przyjmuje retorykę Sikorskiego ;). Tamten dorzynał watahę a JFL wykańcza. Iście mafijne określenia :)
Natomiast sama anliza zupełnie odrealniona.
Biedroń z Nowicką to mogą co najwyżej posła wykończyć. Ona będzie trzymała, a On zajmie się posłem ... i będzie łaskotał czułe miejsca różowym piórkiem :)
Czy to z nimi czy bez nich Ruch Palitota nic nie znaczy.
Te posła wypociny porażają. POwoli jednak widzę, że preferowanym zajęciem po wyborach, byłego już wówczas posła będzie wróżbiarstwo.
Poseł cierpi za miliony i bierze na swe wątłe barki wszystkie problemy PIS'u. Urocze :)
Tyle poseł pisze, ale tak mało rozumie chyba, że klasycznie rżnie głupa.
Odnosi się Pan do ks. Popiełuszki i porównuje przez analogie do niego ks. Małkowskiego. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że gdyby ks. Popiełuszku żył i zachował swoją niezłomność i bezkompromisowość to prawdopodobnie i On stałby się kiedyś bohaterem poselkiego wpisu.
Niezłomność i trwanie w swoich przekonaniach to cnotliwa cecha charakteru i albo sie ją ma, albo nie. Poza tym odsuwanie przez przełożonych po 1989 jest dość oczywiste i dotyczy nie tylko księży. Osoby bezkompromisowe po 89 stały się bezużyteczne, ponieważ nie pasowały do realiów, zawartego kompromisu (mogły wręcz przeszkadzać). Historia naszej transformacji i okresu poprzedzającego zna wiele takich przypadków. Takie osoby albo skończyły jak ks. Jerzy, albo były marginalizowane ( tu ilość przypadków jest większa) i nazywane oszołomami, ponieważ nazywały rzeczy po imieniu. Jedynym orężem walki z nimi było: wyśmianie i zaszufladkowanie do jakiejś niszowej opcji politycznej. Robiono to tylko po to, aby takie osoby odsunąć i odebrać im prawo głosu, lub aby ich głos nie był brany pod uwagę.
Radzę podciągnać się w swoim zawodzie, bo niedługo czeka posła rozsyłanie CV.
Dziękuje za dobre rady. Mam wrażenie, że jednak rozmawiamy o czymś zupełnie innym. Ja rozmawiam o poziomie posła JFL a Pani przeskakuje na Jarosława, księży, itd.
Jest kilka zasadniczych różnic.
Nie wiem nic o tym czy jako kawaler zaznał kobiety czy nie. Skoro Pani ma na ten temat wiedzę to nic tylko się cieszyć Waszym szczęciem.
Wiem natomiast, jak dużej zmianie ulegają ludzie emocje w momencie kiedy cżłowiek staje się ojcem. Są to rzeczy, których jeśli się nie doświadczy to sie nie wie.
Co do ocen osób żyjących w celibacie to chciałbym zauważyć, że nie odnosiłem sie do tego. Jest jednak pewna różnica. Należąc o wspólnoty kościoła robię to z własnej i nieprzymuszonej woli i nie nie przeszkadza mi to kiedy ktoś z księży wypowiada się na ten temat nawet jeśli sie z tym nie zgadzam. Natomiast poseł JFL robi to za publiczne pieniądze i z definicji jako poseł powinien służyć społeczeństwu, a nie być moralizatorem, szczególnie kiedy sam się nie popisał do tej pory żadnymi cnotami. Fotki z kościoła nie robią na mnie wrażenia i nie są miarą moralności. W zestawieniu z tym co poseł piszę wręcz świadczą bardzo źle o jego wątpliwej postawie.
Z ciekawości zapytam tylko bo odpowiedzi nie dostanę.
Z wpisów na S24 wnoszę, że wychowanie posła nie udało się jego rodzicom, tym samym nie bardzo wiem jak bezdzietny kawaler może wypowiadać się na temat wychowania dzieci??
Oj już za kilka miesięcy skończą się koszule na spinki, jak skończy się dieta poselska. Chyba żeś bogaty z domu :)
A tak poważnie to myślac w ten sposób: "To dużo lepszy pomysł niż chowanie ich w duchu, podejmowania walki bez szans na zwycięstwo. " to dziwię się, że poseł startuje w wyborach. Jeszcz bardziej dziwią mnie listy PO gdzie jest po ponad 20 osób a tylko 4-5 mandatów. W sumie z posła logiki wynika, że to będzie katastrofa wyborcza, bo większość z nich odniesie klęske.
Poseł nie rozumie, bo nie przeczytał najwyraźniej ze zrozumieniem. Terlikowski mówił o pewnej postawie społecznej i duchu. Żaden rodzic nie chciałby ot tak sobie śmierci swojego dziecka.
Niestety taka postawa jest bardzo charakterystyczna dla ludzi zniewolonych. Menatlność niewolnika, jest niszcząca społecznie. Towarzyszyło nam to do 1989, ale czytając ten i podobne wpisy mam wrażenie, że jest nadal obecne. Dlatego poseł nie rozumie, na czym polega wolność i że warto czasem oddać za to życie. Bo intelektualnie jest już niewolnikiem. Miara postawy społecznej, odwagi, patriotyzmu nie był w czasie Powstania wiek tych żołnierzy, ale to co mieli w sercu. Życzę posłowi, aby kiedyś takie uczucia zagościły w jego sercu.
Gdyby żył w czasach okupacji sowieckiej i jego syna wywieźliby na syberie to pewnie pisałby listy do dobrego Stalina z prośbą o pomoc, tłumacząc że to dobry syn był. Tysiące, jeśli nie miliony ludzi pisały takie listy, wierząc w rewolucje i w stalina, podczas gdy ich bliscy umierali z zimna, głodu lub od strzału w tył głowy.
Pewnie ma Pan racje. Są jedna granice, dopóki taki jegomość wypowiada się w tematyce zbliżonej do pudelek.pl to można go traktować mało poważnie. Kiedy jednak zabiera głos w poważnych tematach i pisze bzdury jak w ostatnim wpisie to nie sposób przejść nad tym do porządku dziennego.
Pozdrawiam.
Pośle, dziś przeszedłeś samego siebie. To co piszesz woła o pomstę do nieba.
Wątpliwym jest też Twój status historyka. Nie dość, że stosujesz bardzo wątpliwą analogię między katastrofą smoleńską a Powstaniem to jeszcze traktujesz temat jednostronnie. Pozostaje się cieszyć, że nie uczysz dzieci, bo zostałyby ignorantami podobnie jak Ty. Jeśli już nawet pójść tym tropem jaki podejmujesz to należy się może zastanowić jak wyglądało zachowanie rosjan w obu tych przypadkach. Coż za zbieg okoliczności. Wychodzi mi, że w obu przypadkach (Powstanie i smoleńsk) zawiedli rosjanie, którzy mogli podjąć właściwe działania, ale tego nie zrobili. Stalin zrobił to z premedytacją, ludzie Putina na lotnisku być może przypadkiem.
Poza tym wiem po Twoim wpisie jedno. Ty byś się nie porwał na taką odwagę i honor. Oczywiście zawsze można dyskutować czy warto umierać za kraj, za wolność, itd. Tak samo czy warto ryzykować i ratować tonącego. To taki test na człowieczeństwo, który zdają nieliczni. Czytając komentarze ktoś napisał, o powstaniu w gettcie. Ciekawe, że tego sie nie neguje. Zarówno w ich przypadku jak i w przypadku PW Ci ludzi podjeli ten bój bo wierzyli, że warto. Zresztą bez tej walki i tak zapłaciliby najwyższą cenę. Żydzi zostaliby wywiezieni do obozów a Ci dwudziestolatkowie (rzekomi uczestnicy katastrofy) cierpieli katusze w więzieniach NKWD i zakończyli swój żywot w kawałkiem metalu w potylicy.
Nawet jeśli przyjać, że Powstanie było błędem to należy tę decyzje szanować. Pamiętajmy, że w owym czasie nie było takiej komunikacji jak dziś. Decyzje podejmowano przy pewnych założeniach, czasem błędnych.
Poza tym, że to piszesz pośle jest podłe to jeszcze dodałbym, że ocieka to wszystko wazeliną, jakie używasz aby przypodobać się nowym "przyjaciołom". Do tego dochodzi jeszcze tchórzostwo, które preferujesz i nie tylko wynika to z Twojej oceny, ale również z faktu, że nie masz odrobiny odwagi, aby brać udział w dyskusji jaką sam inicjujesz.
Jeszcze raz podsumowujac Twoją wypowiedź, zachęcam do myślenia i pytam. Czy faktem, jest że wystarczyła jedna decyzja Stalina aby uratować tysięce istnień w w walczącej Warszawie i jedna decyzja Moskwy, aby tych 96 żyło???
O odwagę posła nie apeluje bo impotencja intelektualna mu nie pozwala.
Nie dajmy się zwieść panu posłowi. Nie mam nic przeciwko muzyce z czasów seriali PRL. Jakby nie było to element historii. Tymczasem poseł Libicki chciał tym wpisem zaistnieć tak z lekkim zabarwieniem intelektualnym. Liczył zapewne, że jego spostrzeżenia nie na temat będą miały głębie. Tymczasem to tylko puste gadanie. Na zasadzie powiem cokolwiek. Trochę przypomina to próbę oczarowania nastolatki przez nastolatka, kiedy on udaja intelektualistę i chce w jej oczach być mądrym, tymczasem jego jedyny cel to dobrać się jej do bluzki :).
Tia .... Jasne.
Póki co to ja widzę mizdrzenie się posła do nowego pana (PO) poprzez wpisy atakujące jego niedawnych kolegów i to zarówno tych z Pis jak i z Pjn. A strach to ja widzę u wielce szanownego posła, który ostatnio się przejawiał w atakowaniu Rafała Dutkiewicza i jego senackiej inicjatywy. W tych okolicznościach poseł Libicki może już odkręcać blaszkę z nazwiskiem z ławy poselskiej. Stety, ale na wiejskiej już jej nie przykręci.
Teraz poseł żyje w strachu, ale za to jesienią to będzie przerażenie, bo będzie trzeba iść do pracy. Biorąc pod uwagę fakt, że JFL nigdzie nie pracował to dopiero będzie dramat.
Panie pośle każdego dnia jest pan zaskakujący.Dziś pisze pan, że wypowiedzi posła Suskiego są mało finezyjne (z tym podlądem nie będę dyskutował). Przyznam że po przeczytaniu tego zupełnie nie wiem jak zakwalifikować pańskie wypociny na S24?
Jeszcze bardziej zastanawia mnie prawdziwie rewolucyjne zaangażowanie w krytykę opozycji. Czy nie lepiej byłoby postrzegać świat przez plusy i sukcesy? .... chociaż po chwili namysłu to niestety stwierdzam, że tymi się pan pochwalić nie może. Chyba że można do tego zaliczyć dubletową nielojalność. I o ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć porzucnie PIS'u wynikające z powodu rzekomego konfliktu, to odejścia z PJN zupełnie nie pojmuje.
Zapewne czyta Pan te wszystkie komentarze pod swoimi postami. Zastanawia mnie tylko to, że te opinie zupełnie nie powodują u pana procesu myślowego, który mógłby doprowadzić pana do jakiś wniosków.
Ktoś kiedyś powiedział coś takiego: "lepiej milczeć i uchodzić za głupca, niż odezwać się i rozwiać wszystkie wątpliwości". Niestey dotyczy to również pana.
@Autor
Merytoryczne?
Ciekawe ze posel tak zajmuje sie listami pis a nie listami swoich nowych klubow?
Panie posle jedno jest pewne. Panska znajomosc z PO mozna okreslic krotko: krotka gwaltowna znajomosc bez finalu :)
@autor
Zastanawia tylko troska o prezesa Kaczyńskiego i PiS.
Mam wrażanie, że to jakaś forma obsesji na punkcie JK i samego PiS. Przebija wyraźnie nuta rewanżu.
W sumie dziwi mnie, że poseł jako osoba aspirująca do bycia postrzeganym jako osoba uduchowiona i wrażliwa na ludzką krzywdę zajmuje się prezesem PiS a nie np wspieraniem: wykluczonych, ubogich, potrzebujących. jednym słowem celem samym w sobie jestestwa posła jest walka z przeciwnikiem politycznym pozbawiona jakiegokolwiek odniesienia do programu czy kwestii merytorycznych.
@Autor
Mimo wszystko osoba tak doświadczona przez życie powinna się charakteryzować większą reflekcją życiową i szacunkiem do bliźniego, szczególnie że jednocześnie poseł tak chętnie fotografuje się w kościołach.
przypomnę posłowi tylko jedno:
"Szanuj bliźniego swego jak siebie samego".
Tymczasem lektura posła wpisów napawa mnie przerażeniem. Wyłania się z nich obraz zupełnej degeneracji systemu wartości. Szczególnie, że próbuje przypisywać innym choroby wymagające leczenia psychiatrycznego.
@Skorpion48
@Autor
Warto teraz spojrzeć na niego z perspektywy czasu i przypomnieć sobie jakie były okoliczności tamtych wydarzeń. O ile ja pamięram tamte wydarzenia to na wieść o tej inwestycji ruszyło grono obrońców przyrody z GW na czele. Oczywiście cała akcja była wymierzona w ówczesny rząd i miała na celu z jednej strony wskazanie jako winnych (rządu PiS) oraz wyśmianie urzędników jako niekompetentnych. Zmobilizowano wtedy całe rzesze obrońców doliny, którzy nawet nigdy tam nie byli. Zniszczono sensowną inwestycję i zgotowano mieszkańcom kolejne lata z tirami na drogach i smiercią pieszych.
Jakoś dziś nie czytamy w GW o tym, aby poganiano rząd do działania w tym zakresie? Od tamtych czasów mija juz chyba ze 4 lata i nadal nie ma obwodnicy.
@autor
Natomiast sama anliza zupełnie odrealniona.
Biedroń z Nowicką to mogą co najwyżej posła wykończyć. Ona będzie trzymała, a On zajmie się posłem ... i będzie łaskotał czułe miejsca różowym piórkiem :)
Czy to z nimi czy bez nich Ruch Palitota nic nie znaczy.
@autor
Poseł cierpi za miliony i bierze na swe wątłe barki wszystkie problemy PIS'u. Urocze :)
@autor
Odnosi się Pan do ks. Popiełuszki i porównuje przez analogie do niego ks. Małkowskiego. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że gdyby ks. Popiełuszku żył i zachował swoją niezłomność i bezkompromisowość to prawdopodobnie i On stałby się kiedyś bohaterem poselkiego wpisu.
Niezłomność i trwanie w swoich przekonaniach to cnotliwa cecha charakteru i albo sie ją ma, albo nie. Poza tym odsuwanie przez przełożonych po 1989 jest dość oczywiste i dotyczy nie tylko księży. Osoby bezkompromisowe po 89 stały się bezużyteczne, ponieważ nie pasowały do realiów, zawartego kompromisu (mogły wręcz przeszkadzać). Historia naszej transformacji i okresu poprzedzającego zna wiele takich przypadków. Takie osoby albo skończyły jak ks. Jerzy, albo były marginalizowane ( tu ilość przypadków jest większa) i nazywane oszołomami, ponieważ nazywały rzeczy po imieniu. Jedynym orężem walki z nimi było: wyśmianie i zaszufladkowanie do jakiejś niszowej opcji politycznej. Robiono to tylko po to, aby takie osoby odsunąć i odebrać im prawo głosu, lub aby ich głos nie był brany pod uwagę.
Radzę podciągnać się w swoim zawodzie, bo niedługo czeka posła rozsyłanie CV.
@teesa
Nie gryzę klawiatury :)
@teesa
Nie wiem nic o tym czy jako kawaler zaznał kobiety czy nie. Skoro Pani ma na ten temat wiedzę to nic tylko się cieszyć Waszym szczęciem.
Wiem natomiast, jak dużej zmianie ulegają ludzie emocje w momencie kiedy cżłowiek staje się ojcem. Są to rzeczy, których jeśli się nie doświadczy to sie nie wie.
Co do ocen osób żyjących w celibacie to chciałbym zauważyć, że nie odnosiłem sie do tego. Jest jednak pewna różnica. Należąc o wspólnoty kościoła robię to z własnej i nieprzymuszonej woli i nie nie przeszkadza mi to kiedy ktoś z księży wypowiada się na ten temat nawet jeśli sie z tym nie zgadzam. Natomiast poseł JFL robi to za publiczne pieniądze i z definicji jako poseł powinien służyć społeczeństwu, a nie być moralizatorem, szczególnie kiedy sam się nie popisał do tej pory żadnymi cnotami. Fotki z kościoła nie robią na mnie wrażenia i nie są miarą moralności. W zestawieniu z tym co poseł piszę wręcz świadczą bardzo źle o jego wątpliwej postawie.
wychowanie dzieci
Z wpisów na S24 wnoszę, że wychowanie posła nie udało się jego rodzicom, tym samym nie bardzo wiem jak bezdzietny kawaler może wypowiadać się na temat wychowania dzieci??
spinki
A tak poważnie to myślac w ten sposób: "To dużo lepszy pomysł niż chowanie ich w duchu, podejmowania walki bez szans na zwycięstwo. " to dziwię się, że poseł startuje w wyborach. Jeszcz bardziej dziwią mnie listy PO gdzie jest po ponad 20 osób a tylko 4-5 mandatów. W sumie z posła logiki wynika, że to będzie katastrofa wyborcza, bo większość z nich odniesie klęske.
brak zrozumienia
Poseł nie rozumie, bo nie przeczytał najwyraźniej ze zrozumieniem. Terlikowski mówił o pewnej postawie społecznej i duchu. Żaden rodzic nie chciałby ot tak sobie śmierci swojego dziecka.
Niestety taka postawa jest bardzo charakterystyczna dla ludzi zniewolonych. Menatlność niewolnika, jest niszcząca społecznie. Towarzyszyło nam to do 1989, ale czytając ten i podobne wpisy mam wrażenie, że jest nadal obecne. Dlatego poseł nie rozumie, na czym polega wolność i że warto czasem oddać za to życie. Bo intelektualnie jest już niewolnikiem. Miara postawy społecznej, odwagi, patriotyzmu nie był w czasie Powstania wiek tych żołnierzy, ale to co mieli w sercu. Życzę posłowi, aby kiedyś takie uczucia zagościły w jego sercu.
Gdyby żył w czasach okupacji sowieckiej i jego syna wywieźliby na syberie to pewnie pisałby listy do dobrego Stalina z prośbą o pomoc, tłumacząc że to dobry syn był. Tysiące, jeśli nie miliony ludzi pisały takie listy, wierząc w rewolucje i w stalina, podczas gdy ich bliscy umierali z zimna, głodu lub od strzału w tył głowy.
@unukalhai
@Sowiniec
Pozdrawiam.
niosiący głupotę tchórz
Wątpliwym jest też Twój status historyka. Nie dość, że stosujesz bardzo wątpliwą analogię między katastrofą smoleńską a Powstaniem to jeszcze traktujesz temat jednostronnie. Pozostaje się cieszyć, że nie uczysz dzieci, bo zostałyby ignorantami podobnie jak Ty. Jeśli już nawet pójść tym tropem jaki podejmujesz to należy się może zastanowić jak wyglądało zachowanie rosjan w obu tych przypadkach. Coż za zbieg okoliczności. Wychodzi mi, że w obu przypadkach (Powstanie i smoleńsk) zawiedli rosjanie, którzy mogli podjąć właściwe działania, ale tego nie zrobili. Stalin zrobił to z premedytacją, ludzie Putina na lotnisku być może przypadkiem.
Poza tym wiem po Twoim wpisie jedno. Ty byś się nie porwał na taką odwagę i honor. Oczywiście zawsze można dyskutować czy warto umierać za kraj, za wolność, itd. Tak samo czy warto ryzykować i ratować tonącego. To taki test na człowieczeństwo, który zdają nieliczni. Czytając komentarze ktoś napisał, o powstaniu w gettcie. Ciekawe, że tego sie nie neguje. Zarówno w ich przypadku jak i w przypadku PW Ci ludzi podjeli ten bój bo wierzyli, że warto. Zresztą bez tej walki i tak zapłaciliby najwyższą cenę. Żydzi zostaliby wywiezieni do obozów a Ci dwudziestolatkowie (rzekomi uczestnicy katastrofy) cierpieli katusze w więzieniach NKWD i zakończyli swój żywot w kawałkiem metalu w potylicy.
Nawet jeśli przyjać, że Powstanie było błędem to należy tę decyzje szanować. Pamiętajmy, że w owym czasie nie było takiej komunikacji jak dziś. Decyzje podejmowano przy pewnych założeniach, czasem błędnych.
Poza tym, że to piszesz pośle jest podłe to jeszcze dodałbym, że ocieka to wszystko wazeliną, jakie używasz aby przypodobać się nowym "przyjaciołom". Do tego dochodzi jeszcze tchórzostwo, które preferujesz i nie tylko wynika to z Twojej oceny, ale również z faktu, że nie masz odrobiny odwagi, aby brać udział w dyskusji jaką sam inicjujesz.
Jeszcze raz podsumowujac Twoją wypowiedź, zachęcam do myślenia i pytam. Czy faktem, jest że wystarczyła jedna decyzja Stalina aby uratować tysięce istnień w w walczącej Warszawie i jedna decyzja Moskwy, aby tych 96 żyło???
O odwagę posła nie apeluje bo impotencja intelektualna mu nie pozwala.
@Sowiniec
@mis55
Póki co to ja widzę mizdrzenie się posła do nowego pana (PO) poprzez wpisy atakujące jego niedawnych kolegów i to zarówno tych z Pis jak i z Pjn. A strach to ja widzę u wielce szanownego posła, który ostatnio się przejawiał w atakowaniu Rafała Dutkiewicza i jego senackiej inicjatywy. W tych okolicznościach poseł Libicki może już odkręcać blaszkę z nazwiskiem z ławy poselskiej. Stety, ale na wiejskiej już jej nie przykręci.
Teraz poseł żyje w strachu, ale za to jesienią to będzie przerażenie, bo będzie trzeba iść do pracy. Biorąc pod uwagę fakt, że JFL nigdzie nie pracował to dopiero będzie dramat.
szczyt finezji posla JFL
Jeszcze bardziej zastanawia mnie prawdziwie rewolucyjne zaangażowanie w krytykę opozycji. Czy nie lepiej byłoby postrzegać świat przez plusy i sukcesy? .... chociaż po chwili namysłu to niestety stwierdzam, że tymi się pan pochwalić nie może. Chyba że można do tego zaliczyć dubletową nielojalność. I o ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć porzucnie PIS'u wynikające z powodu rzekomego konfliktu, to odejścia z PJN zupełnie nie pojmuje.
Zapewne czyta Pan te wszystkie komentarze pod swoimi postami. Zastanawia mnie tylko to, że te opinie zupełnie nie powodują u pana procesu myślowego, który mógłby doprowadzić pana do jakiś wniosków.
Ktoś kiedyś powiedział coś takiego: "lepiej milczeć i uchodzić za głupca, niż odezwać się i rozwiać wszystkie wątpliwości". Niestey dotyczy to również pana.